komisariat

    Share

    Gość
    Gość

    komisariat

    Pisanie by Gość on Sob Mar 17, 2012 11:42 pm

    First topic message reminder :


    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 10:57 pm

    wtedy mogłaby przypadkiem wejść na jej trop gigi i nasłać na nią seryjnego morderce (nożownika na przykład!) i jej los byłby jeszcze gorszy. zawsze mogła go zaszantażować córką. ale chyba nie mogłaby. jeszcze roy chciałby jej odebrać córkę! i wysłałby na syberię, by szukała tam nowych okazów zwierząt. - tak myślałem. - powiedział z dumą i usiadł obok niej, bo był już stary i schorowany i padało mu na zdrowię, więc zbyt długo stać też nie mógł.

    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 10:59 pm

    - Jesteś paskudnym manipulatorem, Roy - stwierdziła z cichym westchnięciem, ale zaraz się do niego nieznacznie uśmiechnęła, bo miała pamięć złotej rybki i pewnie już zapomniała po co tu przyszła, a w tym świetle łysinka Hollywooda nie była aż tak widoczna, w związku z czym wyglądał przynajmniej dziesięć lat młodziej.

    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 11:03 pm

    sama jesteś łysinka! roy był tak samo dobrze zakonserwowany jak kati. ale nie robił sobie maseczek z żadnej spermy. miał inne sposoby. - jesteś paskudnie seksowna, marcelle. - burknął w jej stronę, bo nawet jeśli był wredny i chciał rozbić jej rodzinę to tylko z własnej próżniści i egoizmu, bo sam chciałby się zająć marcelle tak jak na to zasłużyła. ach ta miłość.

    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 11:06 pm

    - Skoro tak mówisz - uśmiechnęła się i założyła nogę na nogę. - Szkoda, że nie zyskuję dzięki temu nad tobą przewagi i nie mogę manipulować tobą tak, jak ty to robisz - dodała po chwili namysłu, bawiąc się brzegiem swojej spódnicy. Pewnie specjalnie ubrała nieco krótszą niż zwykle, by poderwać policjantów, którzy mieliby od razu chętniej wydawać jej syna na wolność.

    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 11:11 pm

    - nie manipuluję tobą, marcelle. - spojrzał w jej stronę i westchnął. - po prostu daję ci możliwości. a w zasadzie dawałem. skoro między nami nic nie ma, nie muszę dbać o ciebie ani twoją rodzinę. już nigdy. - niech wie, co straciła! teraz będzie się wyżywał na dzieciakach, ze nie może jej ruchać. nawet jeśli ich romans był wieki temu.

    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 11:13 pm

    - Jeśli to są według ciebie możliwości to wolę nie wiedzieć, co uważasz za manipulację - wstała, kręcąc głową. - Jestem zmęczona, skontaktuję się z tobą w sprawie okien - obiecała mu, wygładzając swoją spódnicę, a potem wyszła z komisariatu łapać taksówkę. Podejrzewala, że dzisiaj nie uda jej się zasnąć bez podkradnięcia Johnowi kilku tabsów. A ja spadam, pa.

    Gość
    Gość

    Re: komisariat

    Pisanie by Gość on Pon Maj 28, 2012 11:15 pm

    - dobranoc - i poszedł dalej inwigilować jima, bo pomylił się z powołaniem i powinien urodzić się nieco wcześniej na terenach związku radzieckiego i wstąpić do bolszewików.

    Sponsored content

    Re: komisariat

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:53 pm