klub bilardowy

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    klub bilardowy

    Pisanie by st. albans on Sob Sie 29, 2015 7:25 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    bangladesz
    pani wykładowca
    maneater
    26

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by frankie ross on Nie Lut 14, 2016 12:08 am

    otp tyle że nie otp xd ja już nie wiem kto jest moim otp z naszych parek, jako że praktycznie ich nie mamy xd oborze, malin by go musiała ratować lol
    wyprostowała się i jak tylko skończyła swoją rundę, poprawiła sukienkę. - dżentelmen patrzy się prosto w oczy, a nie w dekolt. pan jest niegrzeczny... ale ma pan szczęście, lubię buntowników. - znów oparła się o kij bilardowy i czekała.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by finn lore on Nie Lut 14, 2016 12:11 am

    blaise i madeline to otp po prostu xd
    - przepraszam, jak pani wie jestem z hiszpanii, mam hiszpański temperament. tam, skąd pochodzę, nie patrzymy w oczy, tylko w dekolty. to wyraz naszej sympatii. - zaczął jej tłumaczyć xd dał jej wygrać i mogła sobie odebrać nagrodę xd może nawet zaszaleli i poszli do hotelu odgrywać role dalej, wow. zaraz coś zacznę, ale najpierw zw.
    avatar


    bangladesz
    pani wykładowca
    maneater
    26

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by frankie ross on Nie Lut 14, 2016 12:13 am

    eee to ja już wolę frankie i dexa xdddd
    tak było.
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    23

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by nina miller on Pon Paź 03, 2016 9:33 pm

    otóż nina ostatnio postanowiła wrócić do tego, co było słuszne. wróciła na studia, zobaczyła się z rodziną, pobyła trochę w swoim rodzinnym mieście. zrobiła tatuaż, otworzyła kolejny biznes. tym razem otworzyła sklep z zabawkami erotycznymi dla pań w londynie. nie dość, że zarządzała teraz restauracją caspra (którą sam otworzył i to też w londynie) to posiadała własny sklep i mini zoo. plus zaczęła pisać scenariusz filmu o st. albans. wow. ok. to relaksowała się razem z przyjaciółkami, piła piwko i chichrała się do głupich żartów.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 03, 2016 9:44 pm

    i pewnie myślałaś że dostaniesz leo, ale nie. pamiętam że są kumpelami z aggie. a co u naszej ukochanej wariatki? UWAGA: jak się już dowiedziałam to rozwiodła się z rudym księciem. a co było powodem? w sumie nie wiem, ale wiem że aggie dostała propozycję stażu w teheranie gdzie wyjechała bo pojebało jej się po tym jak olała ją cała rodzina. i tam budowała roboty i robociki, nieco dorosła i ogarnęła się, a przede wszystkim odrzuciła ogrodniczki na rzecz spódniczek i wysokich zakolanówek. ostatnio jak drugi raz widziałam kapitana amerykę to zauważyłam że olsenka tzn. wanda ma tam taki outfit i strasznie mi się podobał dlatego aggie też się teraz tak ubiera. jezu jak zawsze pisze tutaj milion słów. no i aggie powróciła jako córka marnotrawna. chciała dokończyć studia choć i tak więcej nauczyła się na praktykach. więc teraz zaszła ninę od tyłu zasłaniając jej oczyska i uśmiechając się do jej koleżanek.
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    23

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by nina miller on Pon Paź 03, 2016 9:50 pm

    nie liczyłam na leo akurat AHAHAHAAHAHAH. pudło.
    nina za to nie dziwiła się wcale, że ona rozwiodła się z harrym, że wyjechała i że jej z lekka odbijało wcześniej. sama przecież miała fazę w której robiła super szalone rzeczy. jej największym osiągnięciem w ciągu tego czasu był krótki związek z jedną z przyjaciółek z liceum. szybko zrozumiała, że to nie ma sensu i zajęła się byciem kobietą sukcesu. parła do przodu, była z siebie dumna, a z aggie to już w ogóle. jak tylko ktoś jej zakrył oczy, pomacała jej łapki i od razu ją rozpoznała. - aaaaaaaaaa!!! - zaczęła piszczeć z radości i ją tuliła do siebie.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 03, 2016 9:54 pm

    jestem taka przewidywalna ;c
    pewnie nikt się temu nie dziwił. w końcu z aggie niezła wariatka była i nie dlatego że robiła szalone rzeczy, ale dlatego że była szalona. pewnie laski uważały ją za szaloną bo zostawiła księcia, podobnie jak tabloidy, które na szczęście już się o niej nie rozpisywały. - aaaa! - też zapiszczała i zaraz się do niej przytuliła. pewnie teraz stawiała na przytulanie bo wyczytała gdzieś że trzeba się przytulać minimum dziesięć razy dziennie - skróciłaś włosy! - chwyciła końcówki jej włosów i zaczęła im się przyglądać.
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    23

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by nina miller on Pon Paź 03, 2016 10:04 pm

    po prostu kocham ninę i już.
    chichotała jak głupia, bo już była pijaniutka jak bąk. - a ty nosisz teraz spódniczki! świat się zmienia! kiedy wróciłaś?! musisz mi wszystko koniecznie opowiedzieć, bez tego nigdzie nie pójdziesz - pocałowała ją prosto w usta. jak przyjaciółka przyjaciółkę, bo przecież nie czuła do niej żadnego pociągu seksualnego. - jak ja cię dawno nie widziałam aggie, strasznie tęskniłam - powiedziała rozmarzona i przytuliła się do przyjaciółki.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 03, 2016 10:07 pm

    he he ok.
    dobrze, że aggie nie była pijana. to znaczy teraz już nie upijała się do nieprzytomności. mogła być szalona ale nie pijana. jaka odpowiedzialna he he - spódniczki, sukienki, mój boże - zasłoniła usteczka udając zdziwienie i mrugnęła wesoło. oczywiście to wszystko było częścią jej teatru w głowie - opowiem ci wszystko - poklepała ją po ramieniu choć nic więcej nie mówiła bo nina nie zadawała jej pytań - nie wyglądasz na stęsknioną, raczej na pijaną. upijałaś się z tęsknoty za mną? - zażartowała. pewnie nikt, bo nikt za nią nie tęsknił!
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    23

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by nina miller on Pon Paź 03, 2016 10:12 pm

    - a żebyś cholera jasna wiedziała, że tęsknoty za tobą. co się w ogóle z tobą działo słoneczko, co? bo u mnie na przykład działo się tak wiele, że nie wiem od czego mam zacząć. - zaczęła się z nią razem gibać w rytm muzyki. - może ja zacznę pierwsza. pamięć jako taka mi wróciła, wróciłam na prawo, otworzyłam biznes w londynie, zarządzam restauracją caspra, bo jak widać cukiernia mu nie wystarcza, ogólnie jest giiit. a no i leo dalej mnie nie kocha - śmiała się sama z siebie.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 03, 2016 10:21 pm

    powymieniały się informacjami i może aggie skusiła się na kufelek piwka nie więcej.
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    23

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by nina miller on Pon Paź 03, 2016 10:23 pm

    tak było, dobranoc w takim razie.

    Sponsored content

    Re: klub bilardowy

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Wto Maj 23, 2017 4:19 am