sala do zajęć

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    sala do zajęć

    Pisanie by st. albans on Sob Paź 04, 2014 10:27 pm

    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 9:52 pm

    sympatycznie, edward siedział i sprawdzał kartkówki. wiadomo wzdychał nad każdą głupotą którą mu powypisywali studenci. na biurku miał kubek z kawą bo zapowiadało się na siedzenie do późna. mógl zostać jedynie przy prowadzeniu kancelarii, uczyć mu się zachciało.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 9:57 pm

    daniel ostatnio taki roztrzepany chodził, że zapomniał dzisiaj z zajęć zabrać telefon, co zauważył jak już siedział u debbie w szpitalu, więc kiedy godziny odwiedzin się skończyły, wrócił na uczelnię, a że go tam wszyscy znali, bo praktycznie mieszkał na uniwerku, to bez problemu dostałby klucze do sali, a w dodatku jeszcze okazało się, że ktoś jest na miejscu, więc mógł tym bardziej tam wejść i poszukać telefonu. nie spodziewał się, że osobą, którą zastanie w środku, będzie edward.
    - o. dobry wieczór. - zmarszczył czoło, bo zawsze odzywał się do niego bardzo oficjalnie. w końcu oprócz tego, że był bratem debbie, był przede wszystkim jego wykładowcą. - nie spodziewałem się tutaj ciebie. - stwierdził. nie powiedział na "pan", bo w angielskim zawsze mówią "you", heheh.
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 10:01 pm

    za niedługo alfons zniszczy mu reputację więc nie będzie mógł tak bezkarnie wałęsać się po uniwerku. totalnie się rozkojarzył kiedy ktoś wszedł do sali, szczególnie że tym kimś okazał się daniel, za którym raczej nie przepadał bo wiadomo takie są zasady, starszy brat nie lubi chłopaka swojej młodszej siostrzyczki - dobry wieczór - mruknął pijąc zaraz duży łyk kawy - a ja nie spodziewałem się ciebie tutaj, dodatkowe zajęcia? - zapytał, bo debbie coś tam mu kiedyś nadmieniała że roosevelt był taki pilny i miał dużo zajęc pozalekcyjnych.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 10:05 pm

    alfons zniszczy mu reputację, a potem daniel napisze artykuł, że alfons jest nieczuły na tragedię debbie! a potem tym bardziej mu zniszczy reputację, bo wywęszy, że zadaje się ze smarkulą. oj tam zaraz zasady, starszy brat nie lubi chłopaka swojej siostry, mlodszy brat nie lubi, kiedy starszy romansuje z jego przyjaciółką... kto by się przejmował!
    - nieee, zostawiłem telefon na zajęciach. - podszedł do swojej ławki i zaczął się przechylać na wszystkie strony, żeby go znaleźć. - nie leży tam jakiś? - skinął w stronę biurka, może ktoś odłożył go na bok.
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 10:15 pm

    alfons to jest wrabiany bo dalej jest przekonany, że bree to studentka, przypał! w ogóle powieka mi skacze, chyba wypłukałam cały magnez z organizmu, musiałam się pożalić ;x
    patrzył i nic nie mówił, po prostu przyglądał się jak daniel szuka telefonu. sprawiało mu to wielką radość, bo telefon leżał w szafce w biurku. sam go znalazł i tam położył licząc na to, że ktoś się po niego zgłosi - mówisz o tym telefonie? - wyjął i zamachał nim w powietrzu - powinieneś bardziej pilnować swoich rzeczy - upomniał go, he he.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 10:19 pm

    to tym większy skandal! ale na razie jest plan, że to piper mu powie, bo się wkurza na bridget.... tylko nie wiem kiedy! najpierw bree musi stracić z nim cnotę, udając, że się zna na rzeczy. xd najedz się magnezu!
    - ooo, dzięki! - od razu podleciał do biurka i przejął telefon. - od razu po ćwiczeniach leciałem do debbie, nie patrzyłem, co gubię po drodze. - wyznał, licząc na zrozumienie ze strony edwarda. klikał coś i przesuwał na ekranie, bo pewnie był już zalany milionem wiadomości, w końcu to taki rozrywany człowiek.
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 10:22 pm

    ale drama xd
    no najem się tylko jutro dopiero bo w domu nie mam ;x ale zjadłam kawałek czekolady, może pomoże :d
    edward na szczęście był na tyle spoko że nie grzebał mu w tym telefonie, jeszcze mógłby się natknąć na nagie fotki debbie i wtedy daniel na pewno by dostał - jak ona się czuje? - zapytał odruchowo bo musiał wszystko wiedzieć. on zdołał być u niej tylko rano, bo potem miał zajęcia ;c
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 10:30 pm

    same dramy! czekolada najlepsza na wszystko.
    - hm, raczej bez zmian. - zmarszczył nosek. bywał u niej codziennie, więc nie widział żadnych diametralnych przełomów. - to znaczy, z każdym dniem jest odrobinę lepiej, ale to na pewno wiesz. - poprawił się i schował telefon do kieszeni. wiedział, że edward też odwiedzał siostrę, w końcu z debbie rozmawiali o wszystkim.
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 10:35 pm

    nie lubie za bardzo czekolady, tylko gorzką jem i to od święta ;x
    - tak wiem - podrapał się po czole, zerkając mimochodem na kartkówkę i poprawiając zaraz jakiś błąd - lekarze wspominali że za niedługo mogą ją wypuścić, zależy od jej stanu psychicznego - odparł mając wzrok wlepiony w kartkę - słyszałem, że chce się do ciebie przeprowadzić - miał poważny i niezadowolony ton głos bo debbie wcale z ni o tym nie dyskutowała tylko oznajmiła.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 10:43 pm

    jeeeeeeeeeezu! nie rozumiem. jak się dowiedziałam, że mój chłopiec nie lubi lodów czekoladowych, to to był prawie deal breaker. xd
    dobrze, że debbie oznajmiła to edwardowi, a nie pytała o jego zdanie, bo jak daniel spytał willa, to ten stwierdził, ze i tak już wszystko jest bez niego ustalone i pewnie się obraził, chociaż kto by rozszyfrował williama. 
    - taaak, nie mogę się doczekać. - uśmiechnął się lekko. - siedzenie w tym szpitalu tylko ją przytłacza, dopilnowałbym, żeby u mnie zaznała trochę spokoju. - oznajmił z pełnym przekonaniem.
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 10:49 pm

    im jest się starszym tym mniej lubi się słodycze, gwarantuje ci to xd
    edward też się obraził, tylko że teraz nie miał serca żeby kłócić się z debbie, bo gdyby okoliczności były inne to nie omieszkałby powiedzieć jej co o tym myśli - w swoim domu też zaznałaby spokoju - odparł całkiem spokojnie i dyplomatycznie nie unosząc nawet wzroku żeby na niego spojrzeć, nie odczuwał takiej potrzeby.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 10:55 pm

    borze to całkiem możliwe, on jest starszy od ciebie! ;x z kim ja się zadaję, samymi staruchami, którzy nie lubią czekolady!
    uśmiechnął się jednokącikowo. był przygotowany na taką odpowiedź, w końcu wiedział co edward myśli o nim i o tym wszystkim... albo się domyślał. albo will mu kiedyś wszystko sprzedał, kiedy się upił! 
    - nie wątpię. ale chciałbym się nią zaopiekować. - wyznał. spojrzał na edwarda i zastukał palcami o blat. - wiem, że uważasz, że pewnie mógłbyś się nią lepiej zaopiekować niż ja, ale nie możesz tego robić wiecznie. - odparł.
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 11:13 pm

    zaprawdę powiadam ci to ja xd
    will taka papla, dostanie ban na alkohol to będzie siedział cicho! teraz tylko czekam na to, że daniel ich przyłapie z aggie hehehehe.
    - chcieć, a potr5afić to dwie osobne kwestie - stwierdził dalej nie unosząc wzroku na daniela, bo po co? fajnie mu się go tak ignorowało - mylisz się, mogę robić to wiecznie - edek pewnie miał to zakodowane we krwi odkąd ich rodzice zginęli i musiał się opiekować młodszym rodzeństwem.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 11:18 pm

    ciężkie życie przede mną. ;x
    też na to czekam! teraz daniel się trochę poobraża, najwyższy czas!
    - zapewniam cię, że w obu jestem tak samo dobry. - odparł. trochę już się denerwował, że edward tak go traktuje, ale nie mógł przecież nic powiedzieć. szczególnie nie teraz, kiedy debbie była w ciężkiej sytuacji, no i miała wprowadzić się do niego. - och, jestem tego pewien. - uśmiechnął się tak, jakby miał się roześmiać. oparł się o jakąś ławkę i spojrzał na szwagra. - ale nie wiem, czy ona chciałaby, żebyś to robił wiecznie. - wzruszył ramionami. pewnie by chciała, ale sama była świadoma tego, że nie może być wiecznie uzależniona od brata i że jego rolę obrońcy kiedyś przejmie daniel. a kiedyś nadeszło teraz!
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 11:23 pm

    no właśnie brakuje mi obrażalskiego daniela!
    oczywiście, że nie mógł mu nic powiedzieć, bo jeszcze upierdzieliłby go na karnym, albo cywilu i miałby rok w plecy he he. ciężkie to życie daniela, nie ma co - no właśnie, dobry - zaśmiał się pod nosem, według edzia chłopak debbie powinien się nią zająć wybitnie, tak jak on się zajmował. jezu jakieś wygórowane wymagania ten psychol miał ;x boże, nazwałaś go szwagrem jakby to usłyszał to by daniela zbrechtał bardzo - ale ostateczne zdanie nie należy do niej, szczególnie że zawsze uchodziła za bardzo niezdecydowaną - nie ma to jak urocz rozmowa, po prostu można tą ich niechęć wyczuć z daleka.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lis 20, 2014 11:31 pm

    mi też!
    daniel musiał być ostrożny, bo nie dość, że zawaliłby rok na studiach, to jeszcze pewnie zostałby odcięty od swojej ukochanej i jak żyć!
    - to chyba dobrze. - mruknął zdecydowanym tonem, ale nie chciał się sam wyprowadzać z równowagi, bo już wyżej napisałam, jakby się to skończyło. spoko, daniel na pewno nigdy w życiu by go nie nazwał szwagrem, ani nawet tak nie pomyślał! no i chyba nigdy nie dorówna oczekiwaniom edwarda, chlip chlip. - myślę, że ostatnie zdanie właśnie należy do niej. - podkreślił ostatnie dwa słowa wybitnie. - nie możesz jej do niczego zmuszać na siłę. - przypomniał jej. debbie sama wymyśliła, żeby zamieszkać u daniela, więc chyba wiemy, kto tu wygrywał w jej sercu, hehehe. spojrzał na zegarek. - jest już późno, telefon znalazłem, muszę iść. - oznajmił. pewnie rano miał jakieś zajęcia. albo po prostu nie chciał kontynuować tej przemiłej pogawędki, bo bał się, że się źle skończy. - dobranoc. - rzucił jeszcze na pożegnanie, nawet się do niego uśmiechnął, żeby nie wyjść na niewychowanego i poszedł do domu!
    avatar


    los angeles
    adwokat, wykładowca
    sexyback
    33

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by edward grayson on Czw Lis 20, 2014 11:35 pm

    mruknął coś na pożegnanie i dalej sprawdzał kartkówki. jeszcze namówi debbie żeby wróciła do domu, hehehehehehe ;x
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Pon Kwi 27, 2015 2:11 pm

    stał przed salą i gapił się na plakat ze swoją twarzą i jakimś super pomysłowym hasłem wyborczym. teraz już nic więcej nie mógł zrobić, skoro była cisza wyborcza i za dwa dni wszystko miało być jasne.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by lea gordon on Pon Kwi 27, 2015 2:14 pm

    lea za to chodziła ze swoimi ludźmi i zaklejała wszystkie plakaty z mordką daniela jakie tylko napotkała. dobra, nie tylko jego, wszystkich innych też, bo chciała wygrać. nie udało jej się zostać królową balu to może chociaż będzie przewodniczącą. coś mi się wydaje, że inaczej wpadnie w depresję i będzie zabawa dopiero xd teraz wepchała się właśnie przed daniela i zakleiła jego super plakat, nie przejmując się, że przecież tu stoi.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Pon Kwi 27, 2015 2:17 pm

    daniel aż podskoczył, kiedy ktoś zakleił jego plakat. to znaczy od razu widział, kim jest ten ktoś, skoro nauczył się sylwetek swoich rywali na pamięć, a w dodatku jego twarz na zdjęciu została zaklejona twarzą lei.
    - czy ty jesteś niepoważna?! jest już cisza wyborcza, nie można naklejać żadnych nowych plakatów! zaraz zgłoszę cię do samorządu i zostaniesz zdyskwalifikowana! - szybko pstryknął zdjęcie lei i jej sługusów z plakatami.
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by lea gordon on Pon Kwi 27, 2015 2:25 pm

    roześmiała się i spojrzała na niego pobłażliwie. - proszę bardzo.... - powiedziała wzruszając ramionami. - myślisz, że to pomoże ci zostać przewodniczącym? bo chyba się mylisz... - dodała patrząc na niego bez grama uśmiechu czy w ogóle jakiegoś ciepła, ale nie ma co się dziwić, bo była zimną suką.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Pon Kwi 27, 2015 2:27 pm

    - to nie chodzi o to, czy ja zostanę przewodniczącym, tylko o zasady! przewodniczącym na pewno nie może zostać ktoś, kto je łamie! - skrzyżował ręce na piersi i potrząsał głową. - myślisz, że tylko dlatego, że masz poparcie aktualnego przewodniczącego, to wszystko ci wolno? - zmierzył ją wzrokiem od stóp do głów. tak naprawdę daniel uważał leę za największą rywalkę w wyborach własnie ze względu na alfonsa. to on pracował cały rok na jego poparcie i był jego prawą ręką. a ostatecznie okazało się, że alfons nie mógł go ruchać, więc poparł kogoś innego. tak bardzo niesprawiedliwe!
    avatar


    sztokholm
    prawo
    evil queen
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by lea gordon on Pon Kwi 27, 2015 2:35 pm

    - słonko.... przyzwyczaj się może to prawdziwego życia, a nie tego, które ci się wydaje prawdziwe.... w życiu nic nie jest fair. żadne wybory nie są fair, a ty oczekujesz, że te uczelniane będą inne? - dziwiła się kręcąc głową. - jesteś taki naiwny.... - westchnęła teatralnie. na jego kolejne słowa ponownie się roześmiała. - a tak nie jest? - zapytała unosząc brew. ona wcale nie liczyła na poparcie alfonsa. no dobra, może troszeczkę, ale była przekonana, że nawet i bez niego świetnie by sobie poradziła. - przykro ci, bo właziłeś mu w dupę cały rok i cię zignorował, co? - dodała unosząc podbródek dumnie.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by daniel roosevelt on Pon Kwi 27, 2015 2:40 pm

    - ja przynajmniej zapracowałem na to wszystko - zamachnął rękoma. miał na myśli posadę przewodniczącego, kierowanie samorządem, wszystko. - jestem do tego wykwalifikowany, a nie mam tylko ładną buźkę i zadzieram nosa. - zmierzył ją wzrokiem znowu. nie była dla niego niczym więcej niż ładną buźką. nie była godna posady przewodniczącego. nie tak jak on!

    Sponsored content

    Re: sala do zajęć

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Wrz 19, 2017 6:06 pm