• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

night club

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

night club

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:30 pm

First topic message reminder :

avatar


los angeles
adwokat, wykładowca
sexyback
33

Re: night club

Pisanie by edward grayson on Wto Lis 25, 2014 11:15 pm

wcale nie chciał tego oglądać, bo fiutek był owłosiony, skrzywiony, niezbyt duży i niezbyt urodziwy nawet ;c teraz będzie miał koszmary! a sam tak elegancko dbał o swoje przyrodzenie, he he he. postanowił jednak stanąć na wysokości zadania i schylił się po telefon również. był jednak szybszy i chwycił go, a potem podał valerce - hm, to chyba twoje - odparł spokojnie, nie mógł jednak powstrzymać uśmiechu na twarzy. to nienormalne, że ktoś ogląda takie zdjęcia będąc w nocnym klubie.
avatar


londyn
pracuje w galerii sztuki
kochana laseczka
33

Re: night club

Pisanie by valeria heinen on Wto Lis 25, 2014 11:25 pm

pewnie jeszcze trącił jej buzię swoim wielkim biodrem, które było gdzieś pod sufitem, bo on ma z trzy metry gdzieś, nie? xd zaśmiała się nerwowo biorąc od niego ten telefon i schowała go głęboko do kopertówki, która leżała na barze. dopiła szybko swojego drinka i poprosiła o kolejnego. - to przypadek. - zaczęła się tłumaczyć, bo czuła, jak jej policzki płoną. - normalnie nie oglądam takich zdjęć. - zagryzła wargę i machnęła ręką. pewnie i tak miał ją za jakąś wariatkę, albo nie daj boże za dziwkę, która mailuje z klientami i wysyła im również swoje nagie zdjęcia. aż się zgarbiła i schowała przed nim swoje dziwkarskie cycki.
avatar


los angeles
adwokat, wykładowca
sexyback
33

Re: night club

Pisanie by edward grayson on Wto Lis 25, 2014 11:36 pm

ma 194 cm xd
no właśnie miał ją teraz za taką dziweczkę właśnie, o się bawi w seks telefon i w ogóle. ale nie powiedział tego na głos bo był dobrze wychowany i z reguły szanował kobiety, nawet te które zarabiały na życie swoim ciałem! - w porządku, nie musisz mi się tłumaczyć - roześmiał się i machnął ręką - nie denerwuj się, może chcesz coś na rozluźnienie? - i chodziło mu o drinka oczywiście, bo nie proponowałby jej zioła, albo nie daj boże seksu tak od razu xd
avatar


londyn
pracuje w galerii sztuki
kochana laseczka
33

Re: night club

Pisanie by valeria heinen on Wto Lis 25, 2014 11:41 pm

JA PIERDOLE!
zagryzła wargę i przymknęła oczy. - fakt. już nie ma co tłumaczyć. rety, jaki wstyd! - kiedy wpadała w panikę dostawała słowotoku. - aha, mam już - uniosła kieliszek do góry, żeby mu pokazać. - to wszystko przez moją przyjaciółkę. kazała mi założyć profil na serwisie randkowym przez co dostaję takie obleśne wiadomości. - zaczęła mu pewnie jeszcze mówić swoją historię życia, albo jednak nie. jeszcze bardziej przez to wszystko się zaczerwieniła i zaczęła łapczywie pić tego drinka, jakby mial sprawić, ze zniknie stąd albo ten facet wyparuje i będzie mogła zapomnieć o tej krępującej sytuacji. bidulka.
avatar


los angeles
adwokat, wykładowca
sexyback
33

Re: night club

Pisanie by edward grayson on Wto Lis 25, 2014 11:48 pm

no wysoki jest xd
też uniósł szklaneczkę ze szkocką do góry i napił się, jednak nie tak łapczywie jak ona. on delektował się tym zacnym alkoholem - - twoja przyjaciółka musi być beznadziejną przyjaciółką skoro poradziła ci założyć tam profil - wzrusyzł ramionami - przecież portale randkowe to wylęgarnia zboczeńców i maminsynków - wyjawił zaraz swoje zdanie - zresztą nie rozumiem dlaczego potrzebowałabyś profilu na portalu randkowym - zlustrował ją wzrokiem, po raz kolejny tego wieczoru, była ładna. ładne dziewczyny nie musiały wyrywać, same były podrywane przecież.
avatar


londyn
pracuje w galerii sztuki
kochana laseczka
33

Re: night club

Pisanie by valeria heinen on Wto Lis 25, 2014 11:57 pm

to już kolos a nie po prostu wysoki ; o
to pewnie musiało być z nią coś nie tak, skoro nie była podrywana. valeria westchnęła. - to ja jestem beznadziejna, skoro na to przystałam - zerknęła gdzieś w bok, bo tam przeciskała się jakaś laseczka, więc valerka lekko się przesunęła w stronę edwarda. uśmiechnęła się delikatnie i wzruszyła ramionami. nie umiała tego wytłumaczyć, więc po prostu to przemilczała. pewnie wychodziła na straszną desperatkę skoro łapała się nawet portali społecznościowych. - jestem valeria - przedstawiła się jednak po chwili wystawiając w jego stronę dłoń. miała wypielęgnowane dłonie, z delikatnym mlecznym lakierem na paznokciach. całkiem elegancko.
avatar


los angeles
adwokat, wykładowca
sexyback
33

Re: night club

Pisanie by edward grayson on Sro Lis 26, 2014 12:06 am

narzkasz, wysocy chłopcy są super ;x dziękuje, że jakże dokładnie opisałaś mi jej paznokcie, powinnaś dostać literackiego nobla!!!!!!!! - nie musisz się obwiniać, presja koleżanek jest zawsze silniejsza niż jednostki - pocieszył ją zaraz. choć nie wiem czy było to odpowiednie pocieszenie. chwycił zaraz jej dłoń i lekko uścisnął, nie był to żaden męski uścisk czy coś! - edward - przedstawił się - przyszłaś tutaj bo dziś wyjątkowo można też pooglądać tańczących panów? - zapytał. jemu ten pomysł się akurat nie podobał, bo nie był fanem magic mike'a!
avatar


londyn
pracuje w galerii sztuki
kochana laseczka
33

Re: night club

Pisanie by valeria heinen on Sro Lis 26, 2014 12:15 am

albo przynajmniej pulitzera xd
zmarszczyła nos na ten jego uścisk dłoni, bo miała do czynienia z samymi mocno stąpającymi po ziemi jednostkami, więc takie delikatne ściśnięcie ją nieco rozczarowało. facet był taki wielki, a musiał mieć kiepską samoocenę i pewnie był zagubiony. tylko czego szukał w takim miejscu? dziwne to się jej wydawało. chyba, że był po prostu gejem. to mogłoby wszystko wyjaśniać. zasmiała się. - w zasadzie byłam odwiedzić babcię w szpitalu, a gdy wracałam naszła mnie ochota na drinka. obojętne mi było czy to klub dla panów czy inna speluna. - westchnęła zażenowana, bo to jeszcze gorzej o niej świadczyło. że jest alkoholiczką jak effie czy coś. poza tym nie czuła upływającego czasu i znowu będzie musiała wracać taksówką, bo jej wszystkie pociągi pouciekały do londynu. co za pech. - a ty...? - zapytała zupełnie poważnie chcąc od razu się dowiedzieć, czy jest gejem czy jednak nim nie jest.
avatar


los angeles
adwokat, wykładowca
sexyback
33

Re: night club

Pisanie by edward grayson on Sro Lis 26, 2014 12:22 am

nie rób z niego cioty. uścisnął jej dłoń delikatnie bo miał krzepę w ręce i nie chciał zniszczyć jej pięknych i wypielęgnowanych paznokci. a ta od razu że gej xd powinien jej strzelić w główki na powitanie to może wzięłaby go za stuprocentowego samca! - szpital jest w zupełnie innym miejscu, chyba nie jesteś stąd - zaśmiał się. albo specjalnie ukrywała to, że tak na prawdę chciała tutaj być - jestem facetem, jak myślisz dlaczego przyszedłem do nocnego klubu? - uniósł kąciki ust ku górze i napił się - chciałem popuścić wodze fantazji i zobaczyć piękne kobiece ciała wijące się przy metalowym drążku - co będzie oszukiwał, przecież nie przyszedł tutaj napić się herbatki na przykład.
avatar


londyn
pracuje w galerii sztuki
kochana laseczka
33

Re: night club

Pisanie by valeria heinen on Sro Lis 26, 2014 12:30 am

wtedy wzięłaby go za brutala. nie można tak przechodzić ze skrajności w skrajność, ej xd
- jestem z londynu. - przyznała mu rację ale przecież nic nie stało na przeszkodzie, żeby dojechała ze szpitala do centrum miasta a stamtąd doszła tutaj. pewnie tak właśnie było ale nie będzie mu się już z tego tłumaczyła. i tak miał ją za kogoś niespełna rozumu. pewnie doskonale widziała to w jego oczach i myślami wracała do swojej młodzieńczości, kiedy to miewała trudne chwile. teraz te je pewnie ma co jakiś czas. ale kochana ejmi ją leczy i trzyma się całkiem nieźle. - to było oczywiste - zaśmiała się krótko i pokiwała ze zrozumieniem głową. westchnęła w końcu, bo czuła, że się rozklei zaraz, a na takie chwile ejmi radziła uzewnętrzniać swoje uczucia i mówić o nich komukolwiek, więc znowu popłynęła. - to klub mojego męża. - pewnie lubiła tu przychodzić i nie wiem, co xd chlać swój alkohol bo pewnie to przeszło na nią. ale nie dodała już tego, bo myślała, że to oczywiste, że joshua już nie żyje. mimo, że sama dalej nie mogła w to uwierzyć nawet jeśli długie miesiące od tego minęły.
avatar


los angeles
adwokat, wykładowca
sexyback
33

Re: night club

Pisanie by edward grayson on Sro Lis 26, 2014 12:43 am

pewnie valeria zaczeła płakać na wspomnienia o joshui, edek próbował ją pocieszyć ale kiepsko mu to wychodziło, na szczęście wsadził ją w taksówkę, a sam uciekł do mieszkania bo był onieśmielony tym zachowaniem valeri i w ogóle o.
avatar


reading, usa
-
gwiazda pop
27

Re: night club

Pisanie by taylor swift on Pon Gru 08, 2014 12:07 am

siedziała w klubie nocnym, piła drinka za drinkiem i patrzyła sobie na jakieś laski, które ją nudziły. wolała przecież harrego xd
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
22

Re: night club

Pisanie by astrid bachmann on Pon Gru 08, 2014 12:16 am

i napisała smska do astrid, żeby tu przyszła z jakimś dopiskiem "s.o.s", bo bardzo jej się nudziło, a bachmann myślała, że coś się naprawdę stało.
- musimy chyba zdefiniować co rozumiemy przez "s.o.s"! - zawołała na wstępie i rozejrzała się szybko po klubie. - co ty tu robisz? to nie są chippendelsi - wskazała na laski obkręcające się na rurze. bała się, że ktoś ją tu zobaczy i to będzie skaza na jej reputacji! mogła tracić wszystkie pieniądze i mogli o tym gadać, ale o tym, że widziano ją w night clubie?!
avatar


reading, usa
-
gwiazda pop
27

Re: night club

Pisanie by taylor swift on Pon Gru 08, 2014 12:31 am

- tutaj jest okropnie nudno. ale to jedyne miejsce gdzie nie obserwują mnie fotoreporterzy... - wywróciła oczami - astrid, mam dla ciebie wielkiego newsa. wielkiego niczym no nie wiem co, mur chiński! - podjarała się niczym głupawa nastolatka. wypiła drinka, jakaś laska do nich podeszła i wręczyła im dwa następne - wczoraj, uważaj, przeleciałam stylesa na ławce! tak mu stał, że myślałam że eksploduje omg!! - klasnęła w dłonie jak głupia. jej ochroniarz wywrócił tylko oczami - napij się, może jakaś ci się spodoba - zachichotała głupawo.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
22

Re: night club

Pisanie by astrid bachmann on Pon Gru 08, 2014 12:40 am

- tu nie obserwują fotoreporterzy? myślałam, ze to właśnie idealne miejsce do poszukiwania skandali. - rozejrzała się, ale postanowiła zaufać przyjaciółce i usiadła obok niej. - no to mów, szybko mów! - podekscytowała się, chociaż nie wiedziała jeszcze o co chodzi. - żartujesz ty mi tutaj! - wykrzyknęła. - ale w miejscu publicznym? i nikt was nie widział, nikt jeszcze o tym nie trąbi? - zamachała zaraz ręką. - nieważne, nieważne. chłopak za tobą szaleje, to oczywiste! - też napiła się drinka. będzie musiała sobie znaleźć własnego harry'ego, skoro obie przyjaciółki polowały na panów o tym imieniu. - ile już wypiłaś? prędzej ja im się spodobam. - zachichotała.
avatar


reading, usa
-
gwiazda pop
27

Re: night club

Pisanie by taylor swift on Pon Gru 08, 2014 12:48 am

- no proszę cię, to oczywiste że dalej mnie kocha i chce do mnie wrócić. on beze mnie nie może żyć, jest moim szczęściem i kochaniem, a louis niech lepiej od niego spierdala... - pokiwała głową. była pijana i plotła trzy po trzy, poza tym astrid musiała wszystko wiedzieć - to oficjalne, jesteśmy razem i wróciliśmy do siebie - pokiwała intensywnie głową - nikt nie zrobił nam nawet zdjęć, no coś ty! ale on zamieścił nasze zdjęcie na instagramie, zobacz - pokazała jej od razu. wypiła drinka na raz.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
22

Re: night club

Pisanie by astrid bachmann on Pon Gru 08, 2014 12:57 am

- to było oczywiste, że skończycie razem, jesteście otp, jesteście historią jak z bajki! - zachwycała się. najwyraźniej uważała taylor i harry'ego za jakiś wzór miłości. nic dziwnego, że sama nikogo nie miała, skoro oni byli jej autorytetami. - tak się cieszę! - zaklaskała. - drinki na mój koszt! - zawołała z tej ekscytacji, bo zapomniała, że nie ma pieniędzy. ups. spojrzała na zdjęcie na instagramie. - pięknie wyglądacie. jakby nic nigdy się nie zmieniło! - rozpływała się. upiła się samymi oparami chyba, bo była aktualnie na tym samym poziomie co taylor. opróżniła szybko kolejnego drinka.
avatar


reading, usa
-
gwiazda pop
27

Re: night club

Pisanie by taylor swift on Pon Gru 08, 2014 1:03 am

ale one były obie głupie, ich związek to była jedna wielka pokazówka a sypiała z nim tylko dlatego że harry nie chciał żeby ujawniła jego związek z louisem. taylor zapaliła sobie mentolowego papierosa, spojrzała na dziewczyny - zobaczysz, niedługo mi się oświadczy. ja ci to mówię. zaśpiewam mu piosenkę pod oknem. niedługo mam urodziny to zaproszę ich wszystkich, harry będzie mój, tylko i wyłącznie mój - klasnęła znów w dłonie. zaciągnęła się papierosem kilka razy - astrid, musimy stąd niedługo spadać - zauważyła - do mnie na afterek - klepła ją w udo.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
22

Re: night club

Pisanie by astrid bachmann on Pon Gru 08, 2014 1:09 am

przynajmniej sobie z liamem odbije. xd 
- jesteś genialna! - wybałuszyła oczy i aż miała ochotę pokłonić się przed jej geniuszem. astrid też musi się tak nauczyć, to omami sobie jakiegoś bogatego kolesia, co będzie jej sponsorem do końca życia. - to chodźmy! ja już nie mam drinka! - zawołała i w tej chwili opróżniła szklaneczkę i rzeczywiście pozbyła się drinka. poszły do taylor, schlały się w trzy dupy i następnego dnia umierały.
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Pią Sty 02, 2015 11:46 pm

siedział sobie tu bo dlaczego nie.
avatar


berlin
mechatronika
grown up now?
22

Re: night club

Pisanie by aggie holtzman on Pią Sty 02, 2015 11:55 pm

kreatywnie karola.
wyrolowałyście mnie bo chciałam aggie zrobić urodziny, ale oczywiście przychodzicie o niegodnych godzinach na forko to nie! aggie za to wybrała się z koleżankami do nocnego klubu, gdzie dziś oprócz pań tańczyli również panowie. i właśnie tutaj obchodziła urodziny. holtzman siedziała przy scenie i wkładała niegrzecznemu panu policjantowi funty w gacie. w ogóle nie była podobna do siebie bo tak jak zapowiadała wreszcie założyła na siebie małą czarną i szpilki! na dodatek wypiła tyle cosmo że niezbyt kontrolowała siebie, pewnie właśnie piszczała podjarana bo pan policjant puścił jej oczko.
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Pią Sty 02, 2015 11:59 pm

zawsze mogłaś zrobić i siedzieć do nocy!
skoro wolała babski wieczór to harrego nawet nie miała co zapraszać. ale i tak się przypałętał z kumplami do dobrego klubu jak widać, skoro oboje się tu znaleźli. zamówił sobie whisky i rozejrzał się dookoła. zaśmiał się i szturchnął kolegę jak zobaczył jak jakaś napalona laska rzuca się na nagiego kolesia na scenie. jeszcze zabawniej się zrobiło, kiedy zorientował się, że to aggie! nie zastanawiając się długo, chwycił swoją szklankę i ruszył w jej kierunku. zaszedł ją od tyłu, pochylając się nad nią. - wszystkiego najlepszego - powiedział jej do ucha.
avatar


berlin
mechatronika
grown up now?
22

Re: night club

Pisanie by aggie holtzman on Sob Sty 03, 2015 12:14 am

i tak pewnie będę siedzieć, bo mnie zagadasz ;x
to nie miał być babski wieczór, ale tak wyszło. aggie jednak jakoś bardzo to nie przeszkadzało. mimo, że jej koleżanki były z kierunków humanistycznych i zdecydowanie były głupsze to całkiem nieźle się z nimi bawiła. nie spędzałaby tak miło czasu z koleżankami z roku, tamte były sztywne, miały pryszcze i nie goliły pach. jak mogłaby się pokazać z takimi potworami! aggie była przekonana, że to drugi striptizer ją zachodzi od tyłu. było głośno, nie poznała głosu harry'ego więc tylko wetknęła mu banknot w spodnie. po chwili odwróciła się i roześmiała, widać było że już jest wielce wesolutka od tego alkoholu - dziękuje - wymamrotała śmiejąc się dalej, a jej koleżanki gapił się z rozdziawionymi buziami na harry'ego. w końcu niecodziennie zdarza się, że książę składa życzenia jednej z koleżanek prawda? widząc ich miny ciągle rozbawiona odparła - ani mi się ważcie, on jest mój - despotka, w ogóle się nie kryła z tym - ale możecie wziąć każdego z jego kolegów - wskazała na stolik przy którym siedzieli jego kumple.
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Sob Sty 03, 2015 12:23 am

to trzeba było robić. dagna też ostatnio sobie dosyć dobrze radziła z nie chodzeniem spać po dobranocce, więc może by została też.
ale z niej chamka! tak ludzi oceniać po nieogolonych pachach xd może to są feministki, które lubią prowadzić taki styl życia i robią protest. trzeba mieć w życiu jakieś priorytety i hobby.
roześmiał się kiedy wsadziła mu zdjęcie babci w spodnie, po czym zaraz wyjął banknot. - dziękuje, ale dzisiaj jesteś hojna - zamachał jej tym przed nosem. taka napita aggie była jeszcze fajniejsza, bo przynajmniej nie marudziła. jeszcze. - cześć - pomachał jej koleżankom, po czym zaraz się odwrócił, żeby spojrzeć na swoich kumpli. - a tak, oni z chęcią też dotrzymają wam towarzystwa - stwierdził rozbawiony, po czym położył dłoń na ramieniu aggie. starość nie radość, musiał się podeprzeć xd
avatar


berlin
mechatronika
grown up now?
22

Re: night club

Pisanie by aggie holtzman on Sob Sty 03, 2015 12:32 am

wyczuwam, że zaraz minusa od dagny dostaniesz bo się wyśmiewasz perfidnie! już za późno, kości zostały rzucone itp!
oj chamka, po prostu dbała o swój image! nie mogła się pokazywać z zaniedbanymi koleżankami feministkami, musiała mieć przyjemne dla oka koleżanki, ale nie mądrzejsze od niej żeby mogła błyszczeć w towarzystwie inteligencją, przecież to oczywiste!
- och, nie ma za co mój drogi - poklepała go po policzku - jeszcze nie zapracowałeś na ten banknocik, ale wszystko w swoim czasie - zastrzegła. zaraz przypałętali się kumple harry'ego więc koleżanki aggie będą jej dozgonnie wdzięczne za to dostojne towarzystwo, bo przecież książę na pewno nie kolegował się z byle kim! kiedy położył dłoń na jej ramieniu zadarła głowę żeby na niego zerknąć i poklepała miejsce obok siebie - siadaj staruszku - roześmiała się.

Sponsored content

Re: night club

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Similar topics

-

Obecny czas to Sob Paź 21, 2017 8:14 pm