• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

night club

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

night club

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:30 pm

First topic message reminder :

avatar


londyn
reżyseria
kumpelka dla wszystkich
25

Re: night club

Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 22, 2015 12:21 am

rachel wskoczyła na scenę i dalej wywijała razem z aggie i morgan, miała co pokazać. zachęciła dźuda żeby zrobił to samo, bo przecież nie było to nic trudnego było! świetnie się bawiła, chociaż i tak przegrają cóż.
avatar


paryż
lotnictwo i kosmonautyka
niezdara
22

Re: night club

Pisanie by jude hurd on Nie Mar 22, 2015 12:23 am

nie wiedzieli, że przegrają! no dobra, wiedzieli od momentu, w którym dżud trafił do tej drużyny. na pewno mu stanął jak jego dziewczyna wywijała na rurze, więc się zawstydził bardzo i złapał się jakiejś rury, żeby się na niej obkręcić raz nieporadnie i stanąć obok i zabijać wzrokiem wszystkich mężczyzn, którzy patrzyli na jego dziewczynę!
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: night club

Pisanie by morgan butler on Nie Mar 22, 2015 12:25 am

okręciła się po raz ostatni i zeskoczyła ze sceny, żeby ruszyć z rachel i judem w ostatnie miejsce.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 8:56 pm

zaciągnął frankie do nocnego klubu, bo czemu nie. była jego kumplem i musiała uczestniczyć w takich rzeczach. poza tym nie miał nogi, więc musiała robić to, co on chciał. no i tak naprawdę na pewno jej się podobało, hehe.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 8:59 pm

pewnie, że się jej podobało, skoro było jego kumplem. piła tyle samo jak on, czasami więcej, zachowywała się niczym facet, robiła tak samo głupie rzeczy jak faceci z tym, że po prostu miała cycki i tyle. siedziała sobie obok niego, pijąc kolejnego już drinka - finn, mówię ci, ona jest prostytutką - wskazała na jedną z dziewczyn o której w tym momencie rozmawiali.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 9:02 pm

- nie oceniaj tych dziewczyn pochopnie tylko dlatego, że na ciebie lecą faceci za darmo. - kręcił głową. już trochę bełkotał, bo na pewno sobie popili, jak zawsze. frankie była jego kumplem, z którym pił na potęgę i oglądał sobie striptizerki na scenie, a po wszystkim i tak pewnie pójdą do niej albo do niego i wylądują w łóżku. najlepszy układ ever.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 9:05 pm

i nikt do nikogo nigdy nie będzie miał pretensji! układ idealny. nie byli w związku, pili sporo wódki, wyrywali razem dupeczki, świetnie, nie ma co. zaśmiała się, poprawiając cycki które i tak miała na wierzchu jak zwykle. na uczelni była bardziej ogarnięta, ale i tak zawsze wszyscy faceci lecieli na jej twarz - ej no ale ona wygląda jak typowa prostytutka! a wiesz, że jeden koleś kiedyś chciał mi zapłacić? to było zabawne - machnęła ręką rozbawiona. dopiła drinka do dna i poprosiła o kolejnego.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 9:08 pm

byli swoimi skrzydłowymi nawzajem, a jeżeli nie udawało im się nikogo wyrwać, to lądowali razem. nie ma lepszych skrzydłowych na świecie! zawsze upewniają się, że drugie zaliczy. może i miała cycki na wierzchu, ale była w otoczeniu striptizerek, które miały wszystko na wierzchu jeszcze bardziej.
- a skąd ty wiesz, jak wyglądają prostytutki - śmiał się. sam nigdy nie musiał korzystać z ich usług. - cooo! dlaczego nigdy nie słyszałem tej historii. opowiadaj mi wszystko, już, już! - zwijał się ze śmiechu jeszcze bardziej.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 9:15 pm

musieli dbać o to, żeby regularnie trafiali do czyichś łóżek, to było oczywiste. zaczęła się też chichrać tak samo jak on, pijąc dalej swojego drinka - słuchaj, poszłam sobie do klubu bez ciebie kiedyś, razem z dziewczynami. wyglądałam normalnie, cycki na wierzchu, krótka spódniczka, niezbyt wyzywający makijaż bo raczej wolę naturalnie wyglądać... trafił mi się jakiś średniak, ale powiedziałam sobie, a co mi tam, mam ochotę na seks to przecież nic mi się nie stanie. stawiał mi drina za drinem, na jego koszt. poszliśmy do niego a on się pyta to ile chce za seks... tak mnie wmurowało, że zaczęłam się chichrać i zwiałam. zwariowana historia - była pijana, to cóż ;x
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 9:18 pm

skręcał się ze śmiechu, słuchając jej historii, szczególnie, że opowiadała ją z takim przejęciem. popijał swoje piwko i starł łzy, bo aż się popłakał ze śmiechu. już był w takim głupkowatym nastroju, że mogła mu wszystko opowiedzieć, a on by się turlał po ziemi.
- trzeba było nie mieć cycków na wierzchu! - wycelował palcem w jej winny wszystkiemu dekolt.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 9:24 pm

- ej co ty masz do moich ładnych cycuszków? nie narzekałeś na nie nigdy kotku - nachyliła się nad nim, żeby go zaraz pocałować. nadal jej się podobał, co z tego że nie miał nogi, był jej ukochanym przyjacielem, przyjacielem z którym mogła robić dosłownie wszystko. wszędzie. znając życie bywało i tak, że zaciągała go do łazienki i tam się ruchali, tacy byli na siebie napaleni. wróciła znów do picia drinka.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 9:27 pm

- nie narzekam, ale nie mogę pozwolić, żeby jacyś brzydcy panowie próbowali się za nie zabierać, w dodatku za pieniądze! chociaż wiesz co, mogłaś wziąć te pieniądze, wiesz co. same korzyści, wiesz co! - gadał, nie ogarniając już. dopił piwo, zamówił następne, nie wiadomo które. kto by liczył. sam finn miał w życiu epizod, w którym tańczył w klubie dla pań razem z mike'm, tak ostatnio wymyśliłam. oczywiście uśmiechnął się szeroko, kiedy frankie go pocałowała. - no weeź, bo inne panie będą zazdrosne. - pomachał rękoma.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 9:29 pm

- oj tam, własnie chodzi o to, żeby były zazdrosne! muszą cię chcieć, a nie. a teraz widzą, że jesteś popularny i wiecznie oblegany, do boju finn! - poklepała go po ramieniu. rozejrzała się dookoła, ale nie widziała żadnej ładnej dziewczyny - same dziwki, albo mało warte uwagi dziewczyny. jakieś brzydule tu przychodzą, a panowie są po czterdziestce, wolę znacznie znacznie młodszych - zamlaskała niezadowolona. westchnęła teatralnie - nikt mnie nieeee chce - zaczęła marudzić - finn, chodźmy stąd - pociągnęła go za ramię.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 9:33 pm

- ale co mi po tym, że jestem oblegany, skoro one mogą o mnie zabiegać tylko dlatego, że to ich praca. ja też nie płacę za seks, rossss. - pogroził jej palcem, bo najwyraźniej o tym zapomniała. nie rozglądał się po klubie, bo zagapił się na wymachującą cyckami panienką na scenie. - cooo - zamrugał parę razy, wyrwany ze swojego świata, kiedy frankie zaczęła go ciągnąć za ramię - może powinnaś zatańczyć na scenie, to byś zwróciła na siebie uwagę. - wymyślił. na pewno zwróciłaby uwagę finna.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 9:42 pm

- nie jestem lesbijką a nie chcę iść do łóżka z jakimś podstarzałym tatuśkiem, któremu nie wystarcza własna żona to robi sobie dobrze do jakiejś cycatej brzydkiej blondyneczki! - prychnęła niezadowolona. napiła się jeszcze więcej alkoholu i poszła na scenę, zrzucając przy okazji z niej jakąś rudą małpę, xd zaczęła wić się niczym profesjonalistka, a wcale takową nie była. wystarczyło kilka drinków, zachęta kumpla i już.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: night club

Pisanie by finn lore on Czw Kwi 02, 2015 9:47 pm

- no dobraaa. - mruknął równie niezadowolony, ale nie z powodu sytuacji frankie, tylko z powodu tego, że nie podobał jej się jego pomysł. o ile jakiś miał, już nie pamiętam poprzedniego posta, to było tak dawno. finna nie kręciły rude małpy, więc o wiele bardziej mu się podobało, kiedy frankie zaczęła wić się na scenie. klaskał i gwizdał i pił i krzyczał wszystkim naokoło, zaczepiając ich, że to jego przyjaciółka. był dumny.
avatar


bangladesz
pani wykładowca
maneater
27

Re: night club

Pisanie by frankie ross on Czw Kwi 02, 2015 9:48 pm

frankie nawet ani razu się nie wywaliła w tych swoich wielkich szpilach! skończyła tańczyć, wróciła do finna i jak zwykle oczywiście poszli do niej, żeby wylądować w łóżku, next!
avatar


sydney
dyplomacja europejska
wreck it ralph(ie)
22

Re: night club

Pisanie by ralphie davenport on Pią Kwi 24, 2015 6:29 pm

jacyś koledzy z roku go tutaj wyciągnęli, ale on to raczej był średnio rozrywkowym człowiekiem więc czuł się tutaj nieswojo i siedział jak kołek.
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: night club

Pisanie by marylin larsen on Pią Kwi 24, 2015 6:32 pm

właśnie jak zobaczyłam to miejsce to się zastanawiałam co tu ralfie robi.... a mary świetnie się bawiła! cóż, chyba depresja powoli jej przechodziła i teraz zapijała wszystkie pozostałe smuteczki, które w sobie jeszcze trzymała. szalała na parkiecie i popijała drinka, którego trzymała w ręce bo bała się pigułek gwałtu.
avatar


sydney
dyplomacja europejska
wreck it ralph(ie)
22

Re: night club

Pisanie by ralphie davenport on Pią Kwi 24, 2015 6:38 pm

pewnie koledzy gro wrobili. wmówili mu że idą na konferencje, a tak na prawdę przyszli tutaj. ralf siedział na loży jak sierota. jego koledzy poderwali laski, z którymi już się całowali, a on czuł się nieswojo. dlatego wstał i ruszył w stronę wyjścia. musiał się jednak przepchać przez parkiet pełen ludzi. stało się tak, że wpadł więc na mary, którą trącił i wylał jej drinka na bluzkę, ups.
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: night club

Pisanie by marylin larsen on Pią Kwi 24, 2015 6:41 pm

- aaaa! - krzyknęła bo pewnie miała jasną bluzeczkę, kolorowego drinka i wszystko było od razu widać. wkurzyła się i spojrzała na ralfiego, ale jak okazało się, że to on to zaczęła się śmiać. - co tu robisz? - zapytała zbliżając się do niego, bo muzyka grała głośno i inaczej by jej nie usłyszał.
avatar


sydney
dyplomacja europejska
wreck it ralph(ie)
22

Re: night club

Pisanie by ralphie davenport on Pią Kwi 24, 2015 6:50 pm

to miała teraz kolorową bluzeczkę. ralfiemu zrobiło sie głupio i zaraz zaczął wycierać łapkami jej bluzkę jakby te wszystkie plamy dzieki temu miały zejść. ale pewnie tylko bardziej to rozmazał. ups x 100000000 - nie wiem? - jęknął odpowiadając na jej pytanie i przygryzł dolną wargę. zaraz zabrał łapkami i stanął praktycznie na baczność bo jak ją wycierał to dotknął przypadkiem jej cycka i sie zawstydził.
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: night club

Pisanie by marylin larsen on Pią Kwi 24, 2015 6:57 pm

nie przeszkadzało jej to, bo chyba już za dużo wypiła, żeby w ogóle to poczuć i się zorientować. - dobra, dobra, nic się nie stało. - powiedziała wzruszając ramionami. przypomniało jej się jak ona wycierała z niego kawę i się wtedy wkurzył o coś głupiego. - przyszedłeś do klubu i nie wiesz po co? w klubie zazwyczaj się dobrze bawi. - zaśmiała się. - chodź, napijemy się, zatańczymy.... - już ciągnęła go za rękę w stronę baru, żeby zamówić jakieś szoty.
avatar


sydney
dyplomacja europejska
wreck it ralph(ie)
22

Re: night club

Pisanie by ralphie davenport on Pią Kwi 24, 2015 7:03 pm

ralfiemu za to przeszkadzało, że dotknął jej cycka bo się na pewno straszliwie krepował. krępował się nawet jak jakaś dziewczyna na niego zerknęła na uczelni xd nie zdążył nic powiedzieć bo mary zaraz ciągnęła go do baru - ale jak to? będziemy pić? - zapytał zdziwiony - ja nawet nie lubię szotów - jęknął - no chyba że takie zagryzane limonką, te są dobre - nawet nie wiedział że to tequila he he.
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: night club

Pisanie by marylin larsen on Pią Kwi 24, 2015 7:09 pm

biedak, wykończy się psychicznie. - ee.... - podrapała się po czubku głowy na jego pytanie. - no tak? skoro tu jesteśmy to trzeba jakoś wykorzystać ten czas. - powiedziała zdziwiona jego zachowaniem, bo jeszcze chyba nie spotkała na ziemi człowieka, który nie wiedziałby, że przy barze się pije xd - nie musisz lubić, wystarczy że będziesz pić. - powiedziała i podała mu pierwszy kieliszek. - jak będziesz grzeczny, to dostaniesz swoje z limonką... - wywróciła oczami z rozbawieniem, bo skoro nie wiedział nawet jaki alkohol mu pasuje, to nie jest z nim dobrze.

Sponsored content

Re: night club

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Similar topics

-

Obecny czas to Sob Paź 21, 2017 8:15 pm