• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

night club

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

night club

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:30 pm

avatar


st. albans
prawo
pracoholik
25

Re: night club

Pisanie by daniel roosevelt on Sob Paź 11, 2014 6:15 pm

daniel się zajarał, bo udało mu się ostatnio zagadać do księcia harry'ego i nawet się umówili na sobotni wieczór! co za zaszczyt, spędzać sobotni wieczór z księciem harry'm! tyle że daniel nie spodziewał się, że rudzielec zabierze go do klubu ze striptizem. raczej przygotował się na jakieś spotkanie klubu dyskusyjnego onz, a właściwie nawet nie musiałby się przygotowywać, tylko od razu o tym gadać i nawet o tym gadał po drodze do klubu, ale wtedy stanęli w progu i daniel wydał z siebie tylko zdezorientowane "eeeeee".
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Sob Paź 11, 2014 6:24 pm

gdzie tam harry do onz w swoim wolnym czasie! jego zawsze wlekli na takie posiedzenia siłą i zawsze próbował się jakoś wykręcić. całe szczęście, że do tronu w kolejce był po tatuśku, bracie i tym małym dopiero. załamałby się chyba gdyby musiał kierować tym całym syfem i tak się przejmować. a tak mógł sobie teraz pozwolić na spędzenie sobotniego wieczoru w klubie do striptizu. może nie koniecznie był w stu procentach zadowolony z towarzystwa daniela, ale zawsze lepiej on niż gdyby miał być tutaj sam czy z kimś kogo w ogóle nie lubi. - zapowiada się ciekawie - klepnął daniela w ramię, gdy przed nimi przeszła jakaś super seksi pani. daniel był trochę za sztywny jak dla niego, ale miał zamiar go rozkręcił. dlatego też od razu zamówił jacka danielsa i poszli do jakiejś loży, którą zarezerwował wcześniej.
avatar


st. albans
prawo
pracoholik
25

Re: night club

Pisanie by daniel roosevelt on Sob Paź 11, 2014 6:30 pm

przypomniało mi się, że daniel ma w karcie w marzeniach "zostać premierem wielkiej brytanii (i żeby kate rzuciła dla niego williama, ale cicho)". to był pewnie jego przebiegły plan! zaprzyjaźnić się z harry'm, zbliżyć się do rodziny królewskiej, zostać ulubieńcem elżbietki i jeszcze rozkochać w sobie kate, żeby rzuciła dla niego williama. jeszcze by z tego wyszło tyle, że to daniel by został księciem czy tam nawet królem! a to cwaniaczek mały.
- nie boisz się, że jacyś paparazzi nas tu namierzą? - spytał jak zwykle praktycznie, do tego szukając jakiejś wymówki, żeby się wykręcić z wieczoru w tym klubie. nie, żeby danielowi się nie podobały te panie w kusych strojach, wręcz przeciwnie... ale miał tyle na głowie i jeśli zawali poniedziałkowy egzamin i całą swoją karierę, to będzie wszystko wina tego klubu!
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Sob Paź 11, 2014 6:45 pm

to niezłe ma ambicje. życia by mu nie starczyło, żeby się tak porządnie wkręcić do królewskiej rodziny. babcia ela kocha swojego wnusia jak najbardziej, ale pewnie kolegów księcia by nie tolerowała widząc to co odwala i w jakim towarzystwie się przeważnie kręci.
- e tam, nie musisz się o to martwić - machnął ręką, w ogóle się tym nie przejmując. - nie robię niczego złego, po prostu wyszedłem na drinka, a że przy okazji kręcą się tu tak piękne kobiety nie jest już moją winą - wytłumaczył mu. on tak to wszystko widział. po za tym przeczytałam na wikipedii, że jak miał 17 lat to go z kolegami przyłapali jak palił zioło i był przebrany za nazistę, więc taka mała wyprawa to klubu ze striptizem, to rzeczywiście nic strasznego.
avatar


st. albans
prawo
pracoholik
25

Re: night club

Pisanie by daniel roosevelt on Sob Paź 11, 2014 6:54 pm

no tak, jeszcze harry wszystko zrzuci na daniela, że to on miał na niego zły wpływ i elżbietka nigdy nie pozwoli na to, żeby daniel został premierem. a przecież to jego największe marzenie i całe jego życie do tego prowadzi! pewnie też dlatego bał się być w tym klubie - jeszcze mu ktoś zrobi zdjęcia i potem będą go nimi oczerniać podczas kampanii. chociaż jak będzie u boku księcia, to i tak nie będzie źle.
- no tak. musiałeś się już przyzwyczaić do tego, że inni cię na każdym kroku kontrolują i oceniają. - pokiwał głową, bo wiadomo, przytakiwanie księciu to podstawa. we wszystkim trzeba się z nim zgadzać i zostaną best friends forever. ech, daniel taki głupi. mówiłam, że moje postacie coraz głupsze są.
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Sob Paź 11, 2014 7:03 pm

dokładnie. jeśli by go na serio polubił, to może rzeczywiście by mu trochę pomógł w wspięciu się na szczyt. zawsze mógłby jakoś elkę udobruchać i coś wyprosić. ale też jeszcze łatwiej byłoby mu go poniżyć i sprawić, że straciłby wszystko. w końcu był jaki był, ale księciu wszyscy by uwierzyli prędzej niż jakiemuś mało znaczącemu chłopaczkowi z st albans. - tak, to prawda. po pewnym czasie przestałem się tym przejmować - wzruszył ramionami. pewnie też mieli tam jakichś ludzi od królowej, którzy jak się dowiedzieli o czymś co mogłoby oczernić harrego to przekupywali dziennikarzy i tego typu ludzi, żeby im odsprzedali materiały. illuminati jest wszędzie. - w końcu - powiedział zadowolony, gdy kelnerka przyniosła im picie. wstał i przechwycił od niej szklanki, zaraz podając jedną danielowi. - to która ci się podoba najbardziej? - usiadł się obok niego, kiwając głową w kierunku striptizerek.
avatar


st. albans
prawo
pracoholik
25

Re: night club

Pisanie by daniel roosevelt on Sob Paź 11, 2014 7:12 pm

zapomniałam napisać, że harry jest moim idolem i muszę sobie też poczytać o nim na wikipedii, co on tam nawyczyniał w życiu.
- podziwiam, że dajecie sobie radę z takim życiem. - odparł, chociaż ja nie wiem, czemu on tu się tak podlizywał harry'emu w tej kwestii, przecież taki harry zupełnie inaczej sobie radził z paparazzimi niż taki william, no i mimo wszystko to starszy windsor był idolem daniela, ale lepszy rydz niż nic! - hmmm, chyba ta ruda. - uśmiechnął się na widok rudej, w końcu zauważyłam, że daniel ma coś do dziewczyn o tym kolorze włosów. hahahaha, własnie sobie uświadomiłam, że harry też jest rudy. zaraz jeszcze książę pomyśli, że daniel do niego podbija czy coś!
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Sob Paź 11, 2014 7:29 pm

to poczytaj i jak znajdziesz coś ciekawego to powiedz, bo mi się wszystkiego nie chciało już czytać.
- idzie się przyzwyczaić - uśmiechnął się, po czym upił kilka łyków whisky. w sumie to się nie dziwie, że daniel lubi bardziej willa. w końcu interesuje się takimi rzeczami, do których młodszy książę w ogóle nie chce się wtrącać i dosyć kiepsko mu to nawet idzie. nic dziwnego, więc że william jest bardziej interesujący. - ładna, ładna - pokiwał głową, po czym machnął na kogoś tam, dając znać, żeby zaprosili tutaj tą rudą, która tak się spodobała danielowi. w ogóle dan powinien spróbować dostać się na szczyt przez łóżko i mieli by romans skoro rude lubi xddd popatrz jak ciekawie by było. harry by się w nim zakochał, a potem by wyszło na jaw, że tak naprawdę daniel kocha williama i kate xd
avatar


st. albans
prawo
pracoholik
25

Re: night club

Pisanie by daniel roosevelt on Sob Paź 11, 2014 7:36 pm

nie chciało mi się też, zamiast tego pomyślałam, żeby może zrobić pippę middleton, ale ona stara jest, to się zdziwiłam.
w ogóle harry i daniel mają ze sobą coś wspólnego, jedną rzecz! oboje mają starszych braci o imieniu william. hahaha. tyle wygrać. borze, ten cały plan z zakochaniem rozwalił mnie od środka. wyobrażasz to sobie?! książę gej z kolesiem, który udaje, że go kocha, bo chce zdobyć władzę i wszystkich rudych ludzi. ruda przyszła i zaczęła dla nich tańczyć, a tymczasem daniel dostał smska od innej rudej, to od razu się skupił na telefonie i jeszcze wlał w siebie od razu całą szklaneczkę whisky, aż zaczął kaszleć.
- a tobie która się najbardziej podoba? - spytał, unosząc brwi, bo harry mu tu już zaczął tą rudą pewnie obmacywać, a on pierwszy ją zaklepał. w sumie harry ją pierwszy poklepał, to nie wiem co się liczy bardziej...
avatar


londyn
mechanika
książę
26

Re: night club

Pisanie by harry windsor on Sob Paź 11, 2014 7:43 pm

a ile ta pipa ma lat? bo harry 30 i tu też młodszego go zrobiłam o siedem lat, więc co tam. no fajnie by właśnie było! i mu w karcie napisałam, że jest bi, więc to nie do konca gej. po za tym mogli by się ukrywać i w ogóle. sama powiedziałaś, że twoje postaci coraz głupsze, więc co ci tam szkodzi z daniela geja zrobić xd. to zaszczyt z księciem się przespać.
harry był trochę wybredny, więc nadal nie zdecydował się na żadną jak na razie. i niestety raczej jeżeli chce mieć jakieś szanse na poznanie reszty rodziny królewskiej, musiał by rudą odstąpić. nie chce chyba mieć przerąbane i żeby książę się na niego obraził. na szczęscie nie był aż taki, więc nie miał zamiaru danielowi niczego zabierać. - adelia - pokazał na jakąś laskę i pokiwał do niej zapraszająco. - jest najlepsza - powiedział z zadowoleniem, gdy zobaczył, że dziewczyna idzie w jego stronę.
avatar


st. albans
prawo
pracoholik
25

Re: night club

Pisanie by daniel roosevelt on Sob Paź 11, 2014 7:59 pm

pippa też ma z 30, to widzisz, haha. ej, daniel był bi na poprzednich wolfsach i teraz napisałam, że jest hetero, bo wtedy nic z tym nie zrobiłam, hahahaha. ty mnie nie kuś do dziwnych akcji! mogą się całować raz czy coś w tym stylu. że harry będzie go podrywać, a daniel będzie musiał mu ulec, żeby nie zrujnować ich wpływowej znajomości. hahaha.
- o, znasz je po... imionach. - zauważył, nie bardzo nawet wiedząc, czy to są ich imiona czy pseudonimy czy co. ta ruda się na pewno przedstawiła jako koteczek i daniel miał zagwozdkę na wieczór. a taki typ jak daniel to lubił wszystko wiedzieć, wiadomo. - często tu przychodzisz? - spytał, próbując spojrzeć na harry'ego, ale tyłek koteczka przed jego twarzą trochę zasłaniał mu widoczność.
na pewno bardzo miło spędzili ten wieczór i w ogóle coś tam coś tam.
avatar


tulon
bankowość
z nosem w chmurach
25

Re: night club

Pisanie by margaux gauthier on Sro Paź 29, 2014 10:22 pm

pierwszy pościk trochę się jaram
margaux nie miała co ze sobą zrobić a nie chciało się jej do nikogo specjalnie odzywać i umawiać. to przecież oni powinni do niej wydzwaniać i prosić o audiencję! z braku laku wylądowała w pierwszym lepszym klubie popijając whisky z colą, spoglądając co chwila spod byka na parkę siedzącą obok obłapiającą się i nie widzącą świata poza sobą. miała ochotę rzucić im jakiś tekst w stylu "wynajmijcie sobie pokój" nie była fanką okazywania sobie publicznie miłości czy też namiętności. nie chciało jej się jednak wchodzić w swój bicz mode i zostawiła ich w spokoju, spokojnie sącząc swoją ambrozję. na szczęście tej nocy nie było w klubie dużo ludzi i muzyka była znośna dla jej uszu, żadne tam dubstepy. mimo wszystko postanowiła, że wypije może ze dwie kolejki na rozgrzanie i się gdzieś przeniesie w bardziej przyjemne dla niej miejsce.
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: night club

Pisanie by lester fitts on Sro Paź 29, 2014 10:30 pm

hahahah! oby nie ostatni, czy coś. bałam się, że dostanę elaborat na milion milionów linijek, ale uf, jednak nie. dziena.
w każdym bądź razie masonowi znudzilo się pisanie programow, wymyslanie nowych zabezpieczeń i kodów tak samo jak granie w strategiczne gierki, nie wspominając o tym, że z tego wszystkiego zasiadł przed telewizorem i oglądał jeden z durnych seriali na mtv. stwierdził, ze basta, koniec i przyjechał taksą do tego klubu, bo myślał, że to klub ze striptizem, w którym jeszcze nigdy nie był. i chyba tam są nawet jakieś rury, ale powiedzmy, ze w środy mieli jakieś kiepskie wieczorki karaoke i dlatego świeciło tu pustkami. mason się tym rozczarował, ale skoro juz tu przyjechał, zostawił płaszcz w szatni i jego taksówka zdążyła odjechał stwierdził, że przynajmniej się czegoś napije. idąc w stronę baru dostrzegł margo i pocałował ją w czubek głowy na przywitanie.
- ale z ciebie zazdrośnica - wymruczał sadzając swój zadek na stołku obok niej i zamówił jakiegoś drinka. wódkę z lodem czy coś xd
avatar


tulon
bankowość
z nosem w chmurach
25

Re: night club

Pisanie by margaux gauthier on Sro Paź 29, 2014 10:46 pm

nie nie nie, tu jest fajnie i zamierzam się wkręcić! a za długie posty są fe
jak miło, że ten przewspaniały night club został zaszczycony obecnością szanownego masona! myślę, że nie posiadają się teraz ze szczęścia, zaraz będą go oblewali darmowymi litrami alkoholu a wszystkie striptizerki już zostały wezwane telefonicznie i jadą taksami na pełnym gazie żeby pokręcić tyłeczkami przed paniczem. może i klub z rurami ale te też mają swój klimat xd
trochę ją zdziwiło takie powitanie w klubie nocnym bo myślała, że to jakiś obcy facet a który tak zarywa do dziewczyny to nie wiem. jednak zobaczyła, że to mason i nie mogła powstrzymać uśmiechu wykwitającego jej na twarzy.
- widzę, że nie umiesz wytrzymać beze mnie nawet jednego dnia - powiedziała zadowolona z faktu, że tego wieczora spotkała taką a nie inną osobę - pewnie mnie jakoś wyśledziłeś przez telefon, znając ciebie i te twoje komputerowe zdolności - przymrużyła oczy i pokiwała głową z politowaniem.
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: night club

Pisanie by lester fitts on Sro Paź 29, 2014 10:53 pm

tu jest najlepiej xd
haha! mogło tak być. a ona w sumie mogła też pomyśleć, że jakiś stary dziad ma ją za dziwkę, która czeka na swojego sponsora przy barze. w końcu to wcale nie jest takie nietypowe. chociaż te częściej czekają w barach hotelowych niż takich zwyczajnych klubach ze striptizem. ciekawe, czy to takie kokomo, które dosypuje dragów do drinków klientów, żeby wydoić od nich jak najwięcej mamony. nie wiedział, czy się cieszy z jego obecności, czy raczej jednak nie umył twarzy przed wyjściem i dalej ma jakieś plamy po keczupie, musztardzie czy czymś podobnym po obiedzie, ale wolał myśleć, że pierwsza opcja jest jednak prawidłowa. różnie jednak z nią bywało i raz go uwielbiała by zaraz znienawidzić, bo powiedział coś nieprzemyślanego. zaśmiał się.
- chyba mnie trochę przeceniasz... co tu w ogóle robisz? czekasz na rozmowę o pracę? - zapytał mrużąc oczy i upijając trochę tej wódki, bo to debil i zamiast wypić jakiegoś szota na raz to on będzie sączył ją jak panienka i zaraz skończy pod stołem albo na tym podeście do karaoke śpiewając i still standing.
avatar


tulon
bankowość
z nosem w chmurach
25

Re: night club

Pisanie by margaux gauthier on Sro Paź 29, 2014 11:10 pm

damn nie chciałam, żeby taki długi wyszedł ;o
może i tak, kto tam wie tych starych dziadów, jednak margaux z pewnością nie ubierała się jak dziwka, właśnie też może po to żeby nie zostać przez wypadek pomylona z inną osobą? chociaż niektóre dziwki też mogą mieć fajny styl i są nierozpoznawalne w tłumie, więc tutaj można polemizować. dobry temat na dyskusję, temat: dziwka czy nie dziwka? oto jest pytanie.
na szczęście jeszcze nigdy nie widziała masona z jakąś plamą na twarzy, bo wtedy pewnie już nie rozmawiałaby z nim tak chętnie i otwarcie. lubi panów dbających o siebie, a nie chodzących w brudnych łachmanach narzuconych na siebie prosto z podłogi pokoju. mason na szczęście zawsze w jej towarzystwie wyglądał nienagannie, albo prawie. zależało też od sytuacji.
kobieta zmienną jest a margaux szczególnie, mimo, że niełatwo jest ją wyprowadzić z równowagi to aż zbyt łatwo jest ją zdegustować albo zniechęcić do siebie.
- dobra, tylko tak gadasz, wiem, że i tak byś się nie przyznał, że mnie śledzisz - przewróciła oczami i z lekkim uśmiechem dopiła swojego łiskacza. zaczęła wcześniej więc kończy też wcześniej, żeby nie było to piła w normalnym tempie! uniesioną ręką poprosiła o kolejnego drinka i spojrzała na masona - tak, w sumie lubię próbować nowych rzeczy, więc możesz mi pomóc w wyborze skoro szef jeszcze nie przyszedł. kręcenie się na rurze czy stanie za barem, co do mnie bardziej pasuje? - powiedziała ironizując wypowiedź chłopaka i spojrzała się wdzięcznie na barmana, który w mgnieniu oka przygotował jej kolejną szklankę. czasami z tego jego sączenia też miała niezły ubaw, jednak stawianie go potem do pionu i pilnowanie, żeby bezpiecznie wrócił do łóżka już nie było dla niej takie zabawne. wyznawała zasadę wszystko, ale z umiarem.
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: night club

Pisanie by lester fitts on Sro Paź 29, 2014 11:24 pm

te ekskluzywne dziwki wielokrotnie przebijały klasą prawdziwe damy, więc różnie to bywa. poza tym różni faceci mają różne fetysze. może niektórych jarały sprane jeansy i golfy? pewnie tak własnie było. bo dziwki są tanie i te droższe... każda ma swoją cenę. tak zresztą uważał mason i wiedzial, że każda laskę można kupić za odpowiednią cenę. uwielbiał oglądać te pranki, gdzie faceci próbują poderwać dziewczynę, która nie jest nimi zainteresowana, wyciągaja plik kasy i od razu rozmowa idzie inaczej. szkoda, że były odstępstwa od tej reguły i niektóre zbyt długo mu sie opierały. a szkoda. rzucił jej porozumiewawcze spojrzenie, bo przecież jaki szpieg mówi o swoim śledztwie? no właśnie. on też się nie przyzna, że wbił do jej telefonu przez sieć i zgrał wszystkie jej nagie zdjęcia na swojego kompa i na nie fapie. ok, nie był świrem. ale na pewno umialby to zrobić. wydął swoje ustka chwilę rozmyślając o niej w obu tych sytuacjach i wzruszył ramionami.
- obojętnie. i tak nie masz cycków. nie przyjmą cię. - uśmiechnął się z niekrytą wyższościa. strasznie żałował, że praktycznie żadna laska nie ma cycków. a jak już je ma, to albo nie ma mózgu albo reszty ciała i mordki. a to też było ważne! cycki można sobie zrobić, nawet mógłby komuś takie zasponsorować. ale z brakiem mózgu byłoby trudniej. nie, żeby mu na jednorazowy seks przeszkadzały totalne idiotki. czasami nawet to było zabawne.
avatar


tulon
bankowość
z nosem w chmurach
25

Re: night club

Pisanie by margaux gauthier on Sro Paź 29, 2014 11:39 pm

skoro nie lubił, jak dziewczyny za długo mu się opierały i nie rzucały się na niego tylko go widząc z pragnieniem namiętnych seksów, a pieniądze nie były dla niego problemem, to dlaczego nie korzystał tylko z towarzystwa pań do wynajęcia? toż to znacznie ułatwiłoby mu życie. ale wiadomo, facety mają swoje priorytety i co za dużo dziwek to niezdrowo i nie przystoi. poza tym większa satysfakcja jest, jak się wyrwie laskę bez wspominania o kasy, co nie wiem czy mason kiedykolwiek próbował.
poniekąd miał dużo racji, w tej branży ciało było przetargiem, szczególnie partie cycki-tyłek więc nie miałaby dużo do gadania. może to i dobrze? i tak nie umiałaby sobie siebie wyobrazić w takich rolach. wzruszyła ramionami.
- chciałbyś, nie? ja tam się cieszę bo dzięki temu nie jestem nękana przez takich napaleńców jak ty - uśmiechnęła się słodko. lubiła swoje ciałko i nie rozumiała, dlaczego dla niektórych facetów najbardziej liczy się rozmiar stanika. niestety mason tym u niej nie plusował, różnili się też tym, że ona nie miała zwyczaju sypiać z byle lepszą osobą, jednak mimo to zawsze potrafili się jakoś dogadać.
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: night club

Pisanie by lester fitts on Sro Paź 29, 2014 11:50 pm

w sumie to nie wiem, jak to do końca jest z tym opieraniem się. bo niby tego nie lubi, ale musi być masochistą jakimś, bo lata za leą już od jakiegoś czasu i nie moze się biedna od niego odpędzić, mimo dobitnego mówienia "nie". więc chyba żależy o kogo ma zabiegać. zresztą kiedyś wyszło na to, że jednak mason jest typem lwa zdobywcy i musi zapewnić sobie męskie rozrywki w postaci podrwania laski. z dziwek też korzysta, ale bez przasady. nie jest chyba aż tak beznadziejny, żeby samemu nie móc upolować jakiejś kociczki, prawda?
- zawsze jakiś plus - przyznal jej rację i dopił swoją zawartość szklanki przy okazji krzywiąc się, bo ktoś piskliwym głosem próbował śpiewać jakąś lubianą przez niego piosenkę.
- zmywam się, mg. do zobaczenia niedlugo. - cmoknął jej policzek, wstał i wyszedl, bo ja zbieram sie do spania.
avatar


werona
rzeźba
sinner
24

Re: night club

Pisanie by tessa alighieri on Nie Lis 02, 2014 9:25 pm

chyba chciała podpatrzeć u dziewcząt jak się gibią przy rurach i wykorzystać to na przyszłość. dlatego też siedziała z cygarem w buzi i drinkiem w ręku. dopingowała bardzo lasie, choć nie wkładała im banknotów w bieliznę. miała swoją godność!
avatar


sztokholm
-
kryminolog
28

Re: night club

Pisanie by aaron eklund on Nie Lis 02, 2014 9:28 pm

aarn przyszedł do klubu rozerwać się po nocnej służbie. miał dzisiaj wolne. było pełno facetów, dlatego zdziwiła go obecność dziewczyny, która siedziała przy barze i dopingowała dziewczyny. pomyślał że albo jest lesbijką albo jest taka zwariowana. nie rozpoznał jej w ogóle, podszedł zadowolony i gotowy na zabawę. nie rozczarował się nienie - o siema kotku - zabrał jej cygaro - widzę, że się przerzuciłaś na dziewczynki - zaśmiał się.
avatar


werona
rzeźba
sinner
24

Re: night club

Pisanie by tessa alighieri on Nie Lis 02, 2014 9:35 pm

no przecież tess była zwariowana bo musiała wszystkiego w życiu spróbować i to zdecydowanie zaliczało się do wszystkiego - nazywanie dziewczyny kotkiem jest już przereklamowane - odparła na powitanie i momentalnie założyła nogę na nogę. miała jak zawsze super krótką, super fajną i super seksi sukienkę więc jej długie do nieba nogi idealnie się prezentowały - oddawaj - zaraz zabrała mu cygaro i włożyła do buzi - nie przerzuciłam się tylko próbuję nauczyć się tej wiedzy tajemnej jaką jest poruszanie się przy rurze - wyjaśniła nie odrywając wzroku od jakiejś cycatej blondi.
avatar


sztokholm
-
kryminolog
28

Re: night club

Pisanie by aaron eklund on Nie Lis 02, 2014 9:44 pm

- aa rozumiem, chciałaś mi zaimponować dzisiaj w łóżku, to dobrze, lubię jak dziewczyna jest rozciągnięta. chociaż nie powiem, ty umiesz dobrze się poruszać - puścił jej oczko i cmoknął z zadowolenia. zamówił sobie drinka, jakąś wódkę bo dzisiaj musiał się uchlać. nie brał kolorowych drineczków, uważał że to dla gejów i przydupasów. odpalił papierosa i zaczął dopingować panienkom razem z nią - dawno do mnie nie przychodziłaś. znalazłaś sobie inne rozrywki? - zapytał zaciekawiony.
avatar


werona
rzeźba
sinner
24

Re: night club

Pisanie by tessa alighieri on Nie Lis 02, 2014 9:54 pm

- dziękuje, pochlebiasz mi - odpowiedziała tak jakby był to najlepszy komplement na świecie, na prawdę! ona tam lubiła kolorowe drinki i chętnie je piła, to był taki przywilej każdej dziewczyny że może pić te kolorowe drinki. roześmiała się donośnie słysząc jego pytanie - a co stęskniłeś się? - zatrzepotała długimi rzęsami - czy może żadna dziewczyna nie potrafi dorównać moim umiejętnościom? - obstawiała że właśnie to drugie.

Sponsored content

Re: night club

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Similar topics

-

Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 5:38 pm