• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

piekarnia

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

piekarnia

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:19 pm

First topic message reminder :

avatar


londyn
właściciel kasyna
pies na baby
35

Re: piekarnia

Pisanie by reuben watkins on Nie Lis 23, 2014 1:48 am

ja nie wiem w jakie zdrady ty mnie próbujesz wrobić! i spoko, też jestem w tyle, ale coś pozmyślam. i wiem, że się jarałam, ale wtedy akurat mi się nudziło..
- możesz to sobie wmawiać, ale nauki nie oszukasz - mruknął bardziej do siebie, ale wystarczająco głośno, żeby usłyszała. bawiła go cała sytuacja, bo już zapomniał jakie glupie były tutejsze nastolatki. spojrzał sobie jeszcze przy okazji na jej tyłek jak się schylała.
avatar


st. albans
fizyka jądrowa
kujonka
25

Re: piekarnia

Pisanie by julia hollywood on Nie Lis 23, 2014 1:53 am

nieważne, już nikt nie ogarnia... xd tak to jest! mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze trochę czasu i podejmiesz się kontynuowania.
- mój chłopak się z tobą policzy! - zawołała, bo nie znała żadnych odzywek, a poza tym naprawdę ją zestresował... gdyby była bardziej ogarnieta, powiedziałaby, że teraz to on blokuje kolejkę i nie kupuje, ale zamiast tego wybiegła z piekarni z płaczem i wyrzuciła całe sudoku do śmieci i nawet przestała być głodna.
avatar


londyn
właściciel kasyna
pies na baby
35

Re: piekarnia

Pisanie by reuben watkins on Nie Lis 23, 2014 3:19 am

a tm bardziej ja nie wiem o co cho, szczegolnie ze mi laptop zamula niezle ostiatnio ;o tak bardzo, że nawet nie ogarniam co pisze, bo niby za szybko i nic się nie wyświetla, a mi się nie che czekać ;x
w każdym razie zaśmiał się ironicznie, po czym zamówił to co miał. szkoda tylko, że nie miał komu opowiedzieć tej głupiej historii ;c
avatar


los angeles
dziennikarstwo
pierwsza dama
25

Re: piekarnia

Pisanie by debbie grayson on Nie Gru 07, 2014 9:54 pm

debbie wyszła po świeży chleb, bo brakło chłopakom do kolacji. stała w kolejce, bo już miała coś w koszyczku dobrego i czekała.
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: piekarnia

Pisanie by lester fitts on Nie Gru 07, 2014 9:58 pm

lester wyszedł z hotelu bo trochę miał dość już ruby, która podniecała się wszystkim i wybierała sobie sukienkę, model obrączek i tak dalej. nie wiedział, po co się jej oświadczał. albo jednak nie. wiedział doskonale i zaplanował to też równie perfekcyjnie, przynajmniej według samego siebie. przechodził tędy i w zasadzie przypadkowo podniósł głowę i zobaczył tą rudą szmatę przez witrynę, dlatego niewiele myśląc wszedł do środka. - dobry wieczór - powiedział z rumuńskim akcentem i stanął za debbie.
avatar


los angeles
dziennikarstwo
pierwsza dama
25

Re: piekarnia

Pisanie by debbie grayson on Nie Gru 07, 2014 10:00 pm

debbie się przestraszyła jakiegoś kompletnie obcego faceta! aż skoczyła kiedy się do niej odezwał, na dodatek miał ten okropny akcent, który sprawiał że miała ciary - eee, dobry wieczór, my się znamy? - odsunęła się od niego tyle ile mogła. kolejka nie ruszała bo baba miała problem z kasą ;x
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: piekarnia

Pisanie by lester fitts on Nie Gru 07, 2014 10:52 pm

lester zmarszczył czoło, kiedy ruda się do niego odezwała. - hm? wybacz... nie, nie sądzę. mówiłem do pani ekspedientki.. tu się nie mówi dzień dobry, gdy się wchodzi do sklepu? - zmierzwił swoje gęste włosy i posłał jej uspokajający uśmiech. - jestem nowy, nie znam zwyczajów anglików - usprawiedliwił się szybko.
avatar


los angeles
dziennikarstwo
pierwsza dama
25

Re: piekarnia

Pisanie by debbie grayson on Nie Gru 07, 2014 10:57 pm

- e aha, no nie ma sprawy - wzruszyła ramionami i wróciła do pilnowania swojej kolejki. w końcu babka odblokowała kasę, ale przed nią było jeszcze kilka osób - przepraszam, myślałam że mówisz do mnie. nieważne z resztą. nie przeszkadzam już - odchrząknęła i kupiła w końcu ten chleb dla chłopaków.
avatar


st. albans
informatyka
pan i władca
25

Re: piekarnia

Pisanie by lester fitts on Nie Gru 07, 2014 11:05 pm

- jestem raczej zbyt nieśmiały - aha, jasne. - żeby zagadywać nieznajomych. to ja przeszkadzam, że cię zaniepokoiłem. - dodał jeszcze cicho i zerknął na te chleby i bułki. pewnie już nic więcej do siebie nie mówili, skoro ma być szybko i lester był już całkowicie pewien, że mason zniknął, nikt go z nim nie kojarzy. co za ulga. czas planować morderstwo debbie. pewnie naśle na nią joshuę.
avatar


los angeles
dziennikarstwo
pierwsza dama
25

Re: piekarnia

Pisanie by debbie grayson on Nie Gru 07, 2014 11:06 pm

mówiłam, że będzie chciał ją zabić ;x nigdy już ci jej nie dam xd poszła do domu.
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
24

Re: piekarnia

Pisanie by jeremy hurd on Pon Mar 09, 2015 10:27 pm

stał w kolejce po chleb, bo nie miał już co jeść, a z rana mu się nie będzie chciało lecieć.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: piekarnia

Pisanie by finn lore on Pon Mar 09, 2015 10:29 pm

chciał wjechać do piekarni, bo złapało go gastro i miał ochotę na bagietkę czosnkową, ale przed drzwiami był stopień i nie było podjazdu, więc utknął przed wejściem. chamy niedostosowane tę piekarnię prowadzą!
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
24

Re: piekarnia

Pisanie by jeremy hurd on Pon Mar 09, 2015 10:37 pm

ktoś mu zaraz pomógł z tym wózkiem i dopiero wtedy jeremy go zauważył. nie chciał się tak na niego gapić przez ten brak nogi, więc zaraz wlepił wzrok w pieczywo na półkach. czuł się w jego towarzystwie trochę niekomfortowo, ale nie miał się w sumie czego bać. kaleka finn nie zrobi mu krzywdy, bo nie miał za co. a przynajmniej nie wiedział za co mógłby dostać he he. dlatego dalej stał w kolejce i nie miał zamiaru uciekać.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: piekarnia

Pisanie by finn lore on Pon Mar 09, 2015 10:44 pm

dobrze, że finn zdążył przywalić jeremy'emu, kiedy był jeszcze sprawny, bo teraz byłoby to utrudnione. z drugiej strony, teraz jeremy nie mógłby mu oddać, bo nie wypada bić kaleki. jak wygodnie. podziękował temu komuś, kto mu pomógł, chociaż już miał ochotę pojechać do supermarketu, a ten ktoś (pewnie właściciel dla podlizu) rzucił się mu na pomoc.
- miasto powinno być lepiej przystosowane, mam rację? będę składać petycję do urzędu miasta, liczę na poparcie mieszkańców. - rzucił w przestrzeń, bo każda okazja jest dobra do aktywizacji społeczeństwa. pewnie aktualny burmistrz był jeszcze gorszy od juniora. a finn nie zauwazył jeremy'ego.
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
24

Re: piekarnia

Pisanie by jeremy hurd on Pon Mar 09, 2015 10:59 pm

szybciej by mu uciekł, bo by się mógł zawsze wspiąć na coś i by finn go nie miał jak dosięgnąć. albo wejść na kilka schodków xd jak go nie zauważył, to jeremy się wcale nie odzywał, kupił swój chleb i poszedł do akademika, bo mi się jednak nie chce nimi ;x
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: piekarnia

Pisanie by finn lore on Pon Mar 09, 2015 11:01 pm

ale finn go zauważył i już zaciskał pięści, ale spoleczność go tu pokochała, to nie mógł robic afer i był zawiedziony.
avatar


sydney
jazz i muzyka estradowa
she fucked up. again.
23

Re: piekarnia

Pisanie by edie davenport on Pon Mar 30, 2015 9:26 pm

zabrakło im w domu jakiegoś smakołyka, więc edie wyszła sobie na zakupy. stała z koszykiem w łapce i wybierała bagietki, bułki i inne takie.
avatar


belfast
college dropout
mądry, ale leniwy
23

Re: piekarnia

Pisanie by matt caplan on Pon Mar 30, 2015 9:32 pm

matta złapało gastro i był gotowy zjeść całą piekarnię. nic innego nie było otwarte! a przynajmniej w odległości pięciu kroków, bo piekarnia była akurat tuż pod ich kamienicą. najwyraźniej przyswoił tragedię z balu i był już w stanie z powrotem jarać trawę cały dzień i nie ogarniać życia.
- cześć edieee. - wymruczał, obejmując ją od tyłu i buziając w szyję.
avatar


sydney
jazz i muzyka estradowa
she fucked up. again.
23

Re: piekarnia

Pisanie by edie davenport on Pon Mar 30, 2015 9:36 pm

musiał się sporo do niej nachylać, no chyba że była w jakichś koturnach, tak. przyjmijmy, że edie chodziła cały czas w wysokich obcasach bo nie chciała wychodzić na kurdupla ;x matt wyrwał ją z zamyślenia, zaskoczył ją. nie spodziewała się, że ot tak po prostu może do niej podejść i ją pocałować w szyję. na jej ustach pojawił się jednak wielki uśmiech - mattie, cześć - uściskała go radośnie - też zgłodniałeś? - zapytała wskazując na swój koszyk.
avatar


belfast
college dropout
mądry, ale leniwy
23

Re: piekarnia

Pisanie by matt caplan on Pon Mar 30, 2015 9:41 pm

niech zgadnę, porównywałaś ich wzrost wczoraj. matt na trzeźwo pewnie też nie podszedłby do niej tak po prostu i nie zaczął całować, szczególnie, że nie omówili jeszcze, co tak własciwie między nimi jest, ale był zjarany, a wtedy żadne zasady nie obowiązują. inna sprawa, że zawsze był pijany, więc zawsze by się tak zachował i nigdy nie zachowałby zdrowych zmysłów.
- zjadłbym smoka z kopytami! - roześmiał się głośno na całą piekarnię i zajrzał do koszyka edie. - co tam masz? - spytał i już zabierał rogalika z koszyka i go wcinał.
avatar


sydney
jazz i muzyka estradowa
she fucked up. again.
23

Re: piekarnia

Pisanie by edie davenport on Pon Mar 30, 2015 9:45 pm

tak, porównywałam wzrost wszystkich moich postaci wraz z dziewczynami ;x najwyższy ze wszystkich okazał się connor xd no ale mniejsza z tym, faktycznie, przed nimi była rozmowa na temat tego co tak właściwie między nimi jest. nie byli już zwykłymi przyjaciółmi, ale też nie byli oficjalnie parą to trochę się dziwiła dlaczego ją tak oficjalnie całuje przed wszystkimi. roześmiała się - ej, za to będziesz musiał zapłacić. mam bagietki, trochę bułeczek, nie wiem, rodzice zgłodnieli to przyszłam coś kupić - wzruszyła ramionami - co chcesz zjeść? - zapytała.
avatar


belfast
college dropout
mądry, ale leniwy
23

Re: piekarnia

Pisanie by matt caplan on Pon Mar 30, 2015 9:49 pm

miałam na myśli, że zawsze jest zjarany, a nie pijany. głodnemu chleb na myśli. czasami bywał i pijany. ale do w dodatku do zjarania! u mnie niektórych wzrostów nie ma podanych u blogerów i tylko sobie to wyobrażam.
- ciebie. - roześmiał się jeszcze glośniej, bo był na takim haju jak dawno nie był i wszystko wokół było tylko krainą z tęczami, jednorożcami i serduszkami.
avatar


sydney
jazz i muzyka estradowa
she fucked up. again.
23

Re: piekarnia

Pisanie by edie davenport on Pon Mar 30, 2015 9:54 pm

jedynie nie znalazłam wzrostu hazel, ale to nic xd hahah, tak, bo się tak właśnie zastanawiałam dlaczego napisałaś, że ciągle chodzi pijany, przecież on tylko jarał w kółko marychę. pociągnęła go za ramię, zapłaciła za swoje i jego zakupy, bo jemu też coś dobrego wzięła i wyszli przed sklep - maatt, chyba dzisiaj troszeczkę przesadziłeś z jaraniem - westchnęła - masz, zjedz sobie bagietkę - podała mu jedną - nie możesz mnie zjeść, nie jestem do jedzenia - zmierzwiła mu włosy.
avatar


belfast
college dropout
mądry, ale leniwy
23

Re: piekarnia

Pisanie by matt caplan on Pon Mar 30, 2015 9:56 pm

ja nie kontroluję już nałogów moich postaci, może pijany też chodził. w tej chwili tylko śmierdział na całą piekarnię trawką, a nie piwskiem, więc pozostawał regularnym mattem. no, może takim, który mimo wszystko trochę przesadził.
- jesteś do schrupania. - wyszczerzył się. olał bagietkę i zaczął całować edie. przy okazji zaczął macać ją po tyłku, bo był taki milusi w dotyku.
avatar


sydney
jazz i muzyka estradowa
she fucked up. again.
23

Re: piekarnia

Pisanie by edie davenport on Pon Mar 30, 2015 10:00 pm

dobrze, że go stamtąd wyciągnęła, bo byłby problem. jeszcze ktoś by wezwał policję, że matt taki zjarany przychodzi i im przeszkadza, albo że zjada wszystko i za nic nie chce zapłacić. edie by się wtedy za niego wstydziła. ledwie się obejrzała a już się całowali. nie mogła się opanować, bo matt świetnie całował, poza tym nikomu nie przeszkadzali. nie było wielu ludzi na ulicy, a babcie o tej porze już śpią. oddała jego pocałunki, nie mogąc się od niego odkleić, bo ciągle zamykał jej usta jak chciała coś powiedzieć. w końcu się odsunęła trochę - maaatt - wyjęczała zadowolona.

Sponsored content

Re: piekarnia

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Obecny czas to Sob Paź 21, 2017 8:18 pm