• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

antykwariat

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

antykwariat

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:17 pm

First topic message reminder :



Ostatnio zmieniony przez st. albans dnia Pią Lip 17, 2015 12:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: antykwariat

Pisanie by marylin larsen on Nie Lis 23, 2014 3:55 pm

według mnie to raczej też jej trochę brakuje do bycia straszną, ale co kto uważa, co nie. on mógł się jej bać, no trudno. no do seby to raczej, że mu dużo brakuje....... ale nic nie poradzisz. muszą być i na świecie tacy faceci xd - nie wyglądasz, ale teraz to nic nie wiadomo, niektórzy wyglądają i nie lubią, niektórzy nie wyglądają a lubią... trudno to wszystko stwierdzić. - wzruszyła ramionami z rozbawieniem. - ale cieszę się, że jednak nie jesteś fanem biżuterii.... - uśmiechnęła się szeroko.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: antykwariat

Pisanie by john singleton on Nie Lis 23, 2014 4:04 pm

nie ma takiego drugiego faceta jak seba, bo cóż.... nawet kenny się zestarzał! - to od razu ci mówię, że nie lubię biżuterii i nie kolekcjonuję jej dla siebie - wgapił się w swoje buty. chwilę stał jak ciołek, zupełnie zawstydzony, zupełnie milczący. zaraz jednak dostrzegł na dłoni marylin wielki srebrny pierścionek z czarnym oczkiem i chwycił ją odruchowo za rączkę - łaaaaał, jaki ładny - zamrugał oczyskami - coś takiego chciałbym kupić mamie - spoko, nie odetnie jej palca z pierścionkiem i nie ucieknie, tego mogła być pewna.
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: antykwariat

Pisanie by marylin larsen on Nie Lis 23, 2014 4:09 pm

nawet jak kenny nie był stary to nie było takiego drugiego jak seba.... ja tam od zawsze jestem jego fanką numer jeden. - bardzo dobrze. - roześmiała się. ale skoro już sobie to wyjaśnili to mogła być spokojna. co prawda nie wiedziała czy mówi szczerą prawdę, ale dlaczego miałby kłamać! to dobrze, że nie utnie jej palca... trochę słabo by było ;x - mogę ci pomóc coś znaleźć, jeśli chcesz. - uśmiechnęła się lekko. w końcu na pewno lepiej jej pójdzie szukanie prezentu dla kobiety niż jemu....
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: antykwariat

Pisanie by john singleton on Nie Lis 23, 2014 4:20 pm

no to ja to wiem, że jesteś fanką numer jeden. zawsze się śmieje jak się jego klatą jarasz xd
właśnie, dlaczego miałby kłamać? nie kłamał w ogóle! to bła szczera prawda, zresztą john to taki aniołek! nie mógł oszukać marylin, ani w zasadzie nikogo innego. nie oszukiwał nawet ludzi, którzy go gnębili, o właśnie dawno nikt go nie tyrał ;x - na prawdę pomogłabyś mi? - gapił się na nią jak zaczarowany, takie oczyska pewnie zrobił:

avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: antykwariat

Pisanie by marylin larsen on Nie Lis 23, 2014 4:26 pm

no to się nie śmiej xdd nic na to nie poradzę. a kto go w ogóle tyra? z pewnością nikt ode mnie bo możliwe, że bym to pamiętała xd chyba, że dylan... on by mógł jak najbardziej. - oczywiście, że mogłabym ci pomóc... - zaśmiala się - o ile tylko chcesz mojej pomocy. - wzruszyła ramionami. nie, żeby wyglądał jakby jej nie potrzebował, bo raczej chyba jednak sam by sobie nie poradził.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: antykwariat

Pisanie by john singleton on Nie Lis 23, 2014 4:33 pm

tyrała go jewell, ale seba ją zaruchał na śmierć xd więc może go tyrać dylan, może go tyrać każdy, jestem otwarta na propozycje! - oczywiście, że chce twojej pomocy! - odparł wielce podjarany - w zamian za to zabiorę cię na lody - zastanowił się nad tym chwilę - albo nienienie, na lody jest już za zimno, to zabiorę cię na kawę, albo czekoladę - rozmyślał nad tym jak się jej odwdzięczyć mimo, że jeszcze nawet mu nie pomogła.
avatar


st albans
weterynaria
crazy!
23

Re: antykwariat

Pisanie by marylin larsen on Nie Lis 23, 2014 4:35 pm

roześmiała się. nie chce mi się jednak grać idę napierdzielać w simsy to ten..... pomogła mu na pewno i umówili się na tą kawę czy herbatę na kiedy indziej bo musiała się zmywać bo miała coś jeszcze do zrobienia
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 7:17 pm

maggie uwielbiałam upiększać swoje mieszkanie bibelotami. na półkach miała pełno figurek buddy, kriszny i kucyków. krążyła więc tutaj oglądając starocia. zatrzymała się przy pozłacanym świeczniku i zastanawiała się czy do czegoś jej się nie przyda. nie wiadomo, zawsze może wysiąść prąd, a ona musiała być przygotowana na wszystkie okoliczności. pewnie w schowku miała konserwy z żarciem i broń na wypadek apokalipsy zombie.
avatar


paryż
prawo
przeżywa drugą młodość
33

Re: antykwariat

Pisanie by dexter debuchy on Nie Lut 22, 2015 7:21 pm

dexter nie przyszedł tutaj kupować nic, tylko sprzedawać. dziadkowie zabrali charlotte z powrotem do paryża, a przynajmniej tak sobie wymyśliłam, nie wiem co na to ola. w każdym razie przy okazji ich wizyty babcia oczywiście obdarowała dextera milionem dupereli i właśnie próbował opchnąć okropny stary zegar, który okazał się mieć bardzo dużą wartość, więc dexter prawie że tańczył tutaj, tyle że musiał uważać, żeby nie zrzucić żadnych antyków w półek. tak też się stało, w ramach tańca radości przez przypadek zamachnął się na jakąś lampę obok maggie, którą teraz ratował z nerwowym śmiechem. jeszcze musiałby więcej zapłacić za szkody niż by dostał za zegar!
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 7:41 pm

ten awek jest straszny tak w ogóle, jak jakieś opóźnione dziecko tutaj wygląda z całym szacunkiem do opóźnionych dzieci oczywiście. na szczęście dla niego super maggie stała tuż obok i złapała w obie ręce lampkę, którą prawie strącił na ziemię. zaśmiała się pociesznie i odparła - uważaj - nie zwróciła nawet uwagi na ten super wartościowy zegar, bo nie kolekcjonowała rzeczy mających wartość historyczną tylko jakieś pierdołki, ups. zaraz zerknęła na lampkę, którą trzymała w rękach, a której dexter o mały włos nie zniszczył - jest cudowna! - przytuliła ją do siebie, bo to była lampka ze stojakiem w kształcie hawajskiej tancerki, odzianej w trawiastą spódniczkę - to dzięki tobie ją odnalazłam - zachwyciła się nieoczekiwanie dając mu z tej radości buziaczka w policzek.
avatar


paryż
prawo
przeżywa drugą młodość
33

Re: antykwariat

Pisanie by dexter debuchy on Nie Lut 22, 2015 7:46 pm

dexter jest opóźnionym dzieckiem, nie zauważyłaś?...
- to wszystko było specjalnie, to wszystko było częścią układu tanecznego! - od razu się zaśmiał i udał, że strąca jakąś inną lampę, żeby ją złapać drugą ręką. tylko by tego brakowało, żeby potłukł tę drugą lampę podczas popisywania się, ale na szczęście nie był taką ofiarą losu, a przynajmniej nie jeśli chodzi o koordynację ruchową. chociaż tyle dobrego. tyle że maggie wcale nie patrzyła na jego wyczyny, bo zachwycała się hawajską lampką. zaśmiał się znowu, a jak go ubuziała, to z miejsca się zakochał. - zawsze do usług. - pokłonił się jak średniowieczny rycerz. - czy mogę panią zainteresować tym oto zegarem? - wskazał na zegar, który przed chwilą sprzedał do sklepu.
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 8:06 pm

w sumieee..... ech, śmiejesz sie ze mnie że chce robić głuchą laskę, a ty sama masz opóźnionego kolesia, pfff.
- doprawdy? - uniosła brew cwaniacko się przy tym uśmiechając - to taki układ jak makarena? może nauczysz mnie kroków - bo czuła, że to tylko kiepskie kłamstewko na wyjaśnienie swojego niedołęstwa. biedna maggie, gdyby wiedziała że strzała amora przebije serce dextera przez tego jednego buziaka, to w życiu by tego nie zrobiła. ale cóż, stało się! zerknęła na ten zegarek udając że jest specjalistką. uważnie się przyglądała, smyrając rączką swój podbródek - hmmm - zastanowiła się - wyskakuje z niego kukułka o każdej pełnej godzinie? a może ma wbudowaną muzyczkę co? - zadawała milion bezsensownych pytań bo nie znała się na zegarach i tak na prawdę go nie potrzebowała.
avatar


paryż
prawo
przeżywa drugą młodość
33

Re: antykwariat

Pisanie by dexter debuchy on Nie Lut 22, 2015 8:19 pm

czy ja się śmiałam z tego, że robisz głuchą laskę? mówiłam tylko, że już kiedyś widziałam takie postacie. chyba nawet na msa! dexter wcale nie miał być opóźniony, ale potem tak wyszło haha.
- niee, to jeszcze lepszy taniec! to taniec szczęścia! no dalej, na pewno też go umiesz! - trącił ją lekko ramieniem, a sam trząsł swoim kuperkiem. biedna maggie, gdyby wiedziała, że i jej serce przebije strzała amora dla kolesia, który tańczył właśnie z lampą, jakby była jego partnerką, to na pewno by uciekała gdzie pieprz rośnie. - masz rację z kukułką, a co do reszty bajerów nie mam pojęcia, musiałabyś porozmawiać z tym panem znawcą - wskazał na sprzedawcę, który kręcił się gdzieś dalej - bo wycenił go bardzo wysoko. mam w domu więcej tego typu rzeczy, chyba jestem multimiliarderem. - westchnął zachwycony.
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 8:35 pm

wymówki, wymówki. specjalnie chciałaś żeby był opóźniony tylko nie powiedziałas nikomu o swoim planie ;x
ona w przeciwieństwie do niego odłożyła hawajską lampkę i próbowała dorównać jego zgrabnym ruchom w tym tańcu szczęścia. jednak średnio jej się to udawało bo była bardziej zajęta śmianiem się z dextera i jego tańca z lampą niż samym tańcem - nie jestem tak dobra jak ty - odparła łapiąc oddech i chwytając znowu lampę, żeby przypadkiem ktoś jej nie zakosił. wiadomo, taka super zdobycz! pochyliła się i przyjrzała zegarowi - nie jestem przekonana - drażniła się z nim - może dasz mi jakiś upust? - dopytywała bo teraz wpadła na wspaniały pomysł że kupi ją od niego, a potem sprzeda po zawyżonej cenie. że też astrid nie myślała o takich przekrętach!
avatar


paryż
prawo
przeżywa drugą młodość
33

Re: antykwariat

Pisanie by dexter debuchy on Nie Lut 22, 2015 8:49 pm

widzisz jaka jestem sprytna! a wy się nie domyśliłyście!
pewnie z tego wszystkiego aż hawajska tancerka z lampy zaczęła się kołysać i tańczyć. i w ogóle wszystkie przedmioty w sklepie ożyły i zaczęły śpiewać i tańczyć i wykonywać numer z broadwayowskiego musicalu. 
- jeszcze się nauczysz! - zapewnił ją, bo był starszy i bardziej doświadczony. w jej wieku też pewnie jeszcze tak dobrze nie umiał. astrid myślała o takich przekrętach, że kradła rzeczy z domu masona i je sprzedawała, ale jeszcze szybciej wydawała zarobioną kasę, więc i tak wychodziła na minusie. - przepraszam, chyba się nie zrozumieliśmy. ja tu nie pracuję i lampa już nie należy do mnie. - wytłumaczył jej szybko. to by dopiero był przekręt, gdyby sprzedał jej teraz lampę, chociaż parę minut wcześniej dostał kasę od antykwariatu.
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 8:57 pm

faktycznie super szpieg z ciebie, może nawet ninja. haha, tak świeczniki i zegary zaczęły żyć własnym życiem i tańcować zupełnie jak w "pięknej i bestii".
- tak sądzisz? - przestąpiła z nogi na nogi układając prawą dłoń na bioderku i patrząc tak na dextera - nie jestem przekonana, że mam odpowiednie kwalifikacje - zaśmiała się i popukała w zegar, który należał do niego, ale już nie należał i w ogóle to zagmatwana sprawa - chyba chodziło ci o zegar - wzruszyła ramionami - szkoda, od ciebie chętnie bym go kupiła, od niego... - wskazała na grubego właściciela - już nie bardzo - zachichotała majac nadzieję że dexter teraz poleci znowu kupić zegar i wtedy odsprzeda go za bezcen jej.
avatar


paryż
prawo
przeżywa drugą młodość
33

Re: antykwariat

Pisanie by dexter debuchy on Nie Lut 22, 2015 9:04 pm

dziękuję dziękuję. życie dextera to bajka! piękna i bestia by się zgadzała haha. chociaż dexter jest słodziakiem czasem. ;x 
- nie trzeba mieć kwalifikacji, po prostu trzeba być bardzo szczęśliwym. znalezienie tej lampy chyba aż tak bardzo cię nie uradowało. - wskazał na jej nabytek. - myślę, że musisz znaleźć coś, co przyniosłoby ci tyle radości, że aż chciałabyś tańczyć. - wymyślił wesoło. sam miał doskonały humor, to nic dziwnego, że rozdawał takie rady na prawo i lewo. lampa a zegar, co tam za różnica. zbyt skomplikowana ta gra, za dużo szczegółów. xd - to nie fair, wcale nie chcesz kupować zegara, tylko poflirtować ze mną. - stwierdził, krzyżując ręce na piersi. jaki pewny siebie! pewnie wciąż nie poruchał od czasu marthy.
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 9:18 pm

czasem he he.
- widzę że jesteś ekspertem od szczęścia - uniosła brew przyglądając się mu uważnie. dla niej wyglądał jak taki kidult, piotruś pan, niedojrzały dorosły któremu coś nie wyszło w życiu i teraz zachowuje się totalnie niepoważnie. chyba aż tak bardzo się nie pomyliła xd - chyba żadna rzecz martwa nie wprawi mnie w tak wielką euforię że będę mogła tańczyć - stwierdziła wzruszając ramionami i o maly włos nie przewróciła sie ze śmiechu słysząc jego słowa - flirtuję z tobą, tak? - zachichotała dalej - i uważasz, że to jest mój najlepszy pomysł na flirtowanie z facetem? - zerknęła na niego wymownie - jeśli tak, to w tym momencie mnie obrażasz - odparła wyniośle poprawiając włosy.
avatar


paryż
prawo
przeżywa drugą młodość
33

Re: antykwariat

Pisanie by dexter debuchy on Nie Lut 22, 2015 9:26 pm


czasem nawet bardzo.
- nie wiem. może teraz. zresztą, czy ktokolwiek z nas może nazwać się ekspertem od szczęścia? każdego uszczęśliwia coś innego i w inny sposób. - wzruszył ramionami. jaki filozof. widzisz, to się nazywa miłość, maggie nie zna dextera, a już zna go na wylot. - w takim razie jak mogę cię uszczęśliwić, żebyś wykonała taniec radości? - spytał od razu, gotowy zabierać ją do paryża albo swojego mieszkania hehe. - nie wiem jakie są twoje sposoby na flirtowanie z facetem. nie widziałem innych. - przyznał od razu, nadal się upierając przy tym, że z nim flirtowała. niech sobie wierzy w co chce, skoro go to uszczęśliwia.
avatar


winnipeg
-
uciekająca panna młoda
25

Re: antykwariat

Pisanie by maggie langdon on Nie Lut 22, 2015 9:43 pm

awwww!
tak, to była miłośc od pierwszego wejrzenia, dexter to wiedział, ale maggie nie - i nie zapowiada się na to żebyś zobaczył inne skarbie - pomiziała go po podbródku wymijajac go i wychodząc stąd. nawet nic nie kupiła ech. zaraz zaczne sebą i dasz pandzię ;x
avatar


lyon
-
little cuckoo
27

Re: antykwariat

Pisanie by amanda lambert on Nie Mar 15, 2015 10:06 pm

ejmi po swoich ciężkich przeżyciach w końcu odzyskała formę. przyszła o tej porze do antykwariatu, bo chciała poczytać coś ciekawego a w domu nie miała niczego. zajadała się truskawkowym chupa chupsem i tonęła w poezji francuskiej.
avatar


bruksela
romanistyka
sexy back!
25

Re: antykwariat

Pisanie by sebastian echer on Nie Mar 15, 2015 10:09 pm

ten wylew wyszedł jej na dobre xd
nie wiem, seba chyba tutaj zabłądził. chciał iść do monopolowego bo jemu i clem kończył się alkohol, ale jakimś cudem trafił w złe wejście. może myślał, że może tutaj kupić zioło, nie wiem! chyba już nie dilował w takim razie xd w każdym bądź razie klikał coś w komórce i widząc taką śliczną nową amandę telefon wypadł mu z rąk.
avatar


lyon
-
little cuckoo
27

Re: antykwariat

Pisanie by amanda lambert on Nie Mar 15, 2015 10:14 pm

dokładnie tak, taka amandzia jest lepsza, o niebo lepsza xd
amanda była tak zaczytana, że nawet nie zwróciła uwagi że ktoś tutaj wszedł. dopiero jak upuścił telefon, podniosła głowę i ujrzała jego twarz. ostatnim razem prawie że umarła. od czasu wypadku postanowiła że czas na życie własnym życiem a nie swoich byłych, czas cieszyć się życiem, dawać szczęście innym to był jej priorytet. dlatego wróciła do pracy, wszyscy byli zadowoleni z takiej pani doktor - cześć sebastian. chyba telefon ci upadł... zabłądziłeś? - zapytała rozbawiona. oboje wiedzieli, że nie chodził w takie miejsca jak te. przy okazji podniosła mu ten telefon i podała bo była miła!
avatar


bruksela
romanistyka
sexy back!
25

Re: antykwariat

Pisanie by sebastian echer on Nie Mar 15, 2015 10:20 pm

stał tak z rozdziawioną buźką i gapił się na nią. ostatnio jak ją widział, wyglądała na przygnębioną, wyglądała beznadziejnie, a teraz? teraz to tylko myślał jak się dobrać do jej majtek i nie tylko w sumie! pewnie miał ból dupy, że ja zdradził xd - eeee, cześć - mruknął i nie zdążył się schylić bo amanda zaraz podała mu telefon - eeee, dzięki - wyglądał tak jakby się totalnie zaciął - eeee, nie wiem - dalej jąkał się bez sensu i gapił na nią jak na magicznego jednorożca srającego tęczą normalnie.
avatar


lyon
-
little cuckoo
27

Re: antykwariat

Pisanie by amanda lambert on Nie Mar 15, 2015 10:23 pm

zachichotała widząc jego reakcję. sporo się zmieniło od tamtego czasu kiedy między nimi pojawiła się złość i nienawiść, amandzie przeszło wkurzanie się na świat, przeszła jej nienawiść, teraz chciała mieć każdego za swojego przyjaciela, chciała żeby ludzie byli tak samo szczęśliwi jak ona. zamachała mu przed oczami dłonią, a potem połozyła dłonie na jego ramionach - halo, sebastian, wszystko z tobą w porządku? bo zbladłeś strasznie, może potrzebujesz pomocy? - zapytała zmartwiona. teraz to ona się o niego martwiła, ups! było jej nie zdradzać, teraz będzie musiał się mocno o nią postarać - to powiedz mi czego szukasz słońce, hm? - próbowała znów z nim rozmawiać jak z dzieckiem ;x

Sponsored content

Re: antykwariat

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Similar topics

-

Obecny czas to Sob Paź 21, 2017 8:17 pm