• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

kiosk

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

kiosk

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:16 pm

First topic message reminder :

avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 9:45 pm

nawet nie pomogła mu tego zbierać, bo uznała, że sam poradzi sobie z tym lepiej. poza tym nie chciało się jej schylać, a co dopiero kucać. padłaby jeszcze i nie wstała i by ją musieli z ziemi zbierać. - ja jestem morgan - zmarszczyła brwi jak się tak zaczął zasłaniać. w sumie to się nawet nie dziwiła czemu trzyma się z judem skoro też wyglądał na niezdarę. prędzej by mu walnęła niż go zgwałciła! jude był o wiele ładniejszy od johna ;x
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 9:50 pm

ach, znowu z tym johnem zaczynasz :d
- morgan? - zmrużył oczy żeby się jej przyjrzeć. pewnie od komputera miał trochę popsuty wzrok to w ciemnościach tym bardziej nie widział - jesteś dziewczyną juda! - wskazał na nią palcem i zrobił smutną minkę - ale dlaczego jesteś tutaj, a nie z nim w szpitalu? - zapytał. skąd miał wiedzieć, że pokłócili się.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 9:57 pm

nie zaczynam tylko mówię. nawet jakby miał starą twarz, to i tak jude byłby ładniejszy.
zamrugała kilka razy. - brawo sherlocku - zaśmiała się nawet i klasnęła sarkastycznie w dłonie. - bo nie muszę z nim siedzieć w szpitalu 24 godziny na dobę? - zgryzła policzek od środka, patrząc się na niego trochę jak na głupka. ostatnio szybko się irytowała.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 10:09 pm

starszy franco przystojniejszy ;x
podrapał się po policzku i westchnął. jude opowiadał że morgan jest taka kochana i wspaniała! a tak na prawdę dzięki tym odzywkom wydawała się johnowi straszną suką xdddddddd - okej, nie musisz - speszyła go trochę więc zaczął strzelać palcami i wydawać ten okropny dźwięk jakby sobie te palce łamał! stał jak sierota przed nią.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 10:13 pm

to chyba go nie widziałaś teraz tą ogoloną głową i wąsem ;x oboje są super <3
jest kochana przeważnie, ale nie zawsze. teraz miała ciężkie chwile, więc radziła sobie jak najlepiej potrafiła, czyli piciem i narkotykami od czasu do czasu. tyle, że teraz coraz częściej się jej to zdarzało. - jezu, wy jesteście tacy sami - pokręciła głową, z lekkim rozbawieniem. w sumie to nawet fajnie, że jude nie był jedyną sierotą w mieście, bo przynajmniej nie tylko z niego się śmiali. - a właśnie! - dostała olśnienia. - to ty wpadłeś na ten super pomysł z zakładem? - zmierzyła go wzrokiem.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 10:24 pm

widziałam, ale jak ma normalne włosy to jest super mega!
morgan taka ćpunerka. powinna z lidką coś pobalować, albo tessą he he! - wcale nie! - burknął zaraz niczym obrażony bachor i skrzyżował ręce na wysokości klatki piersiowej. może byli takimi samymi sierotami, ale john nie kończył w dziesięć czy dwadzieścia sekund! - co? - zesztywniał zaraz ze stresu - to nie ja! przysięgam! - położył dłoń w okolicach serca.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 10:32 pm

wiadomo!
no powinna, skoro teraz nie za bardzo przejmowała się ty czy jude się dowie o tych narkotykach czy nie. lidka powinna wykorzystać okazję, że się może z nią znów dobrze bawić xd - nie, w ogóle - roześmiała się jeszcze bardziej, bo nie mogła z niego. przynajmniej z johna mogła się pośmiać, bo jude by się od razu popłakał i wmówił sobie, że między nimi już nic nie ma. jakby jej to w twarz powiedział, to dopiero by się wkurwiła! - tak? to ciekawe kto pierwszy na to wpadł? - dalej w to brnęła.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 10:40 pm

musiałam sprawdzić czyj to był faktycznie pomysł. i wychodzi na to, że johna xddddd ale chujek!
no właśnie, powinny z lidką szaleć a ta gdzieś się sama szlajała nie informując nawet psiapsi o tym, pff! haha, john by tego nigdy głośno nie powiedział bo zawału by przy tym dostał i umarł. przestraszył się jej i odsunął jeszcze bardziej, ale wpadł pewnie na ten kiosk i teraz opierał się o ścianę, podniósł zestrachany ręce do góry - po prostu rozmawialiśmy, nic wielkiego. skąd miałem wiedzieć że jude weźmie to tak serio - próbował się jakoś bronić.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 10:46 pm

mówiłam, że jego! morgan wszystko wie.
ale za to przyniosła jej do szpitala wódę, więc wcale o niej nie zapominała. lidka teraz mogła sobie sama organizować takie rzeczy, a wybawić się jeszcze zdążą. teraz musiała wystraszyć johna, żeby więcej nie podsuwał judowi takich głupich pomysłów xd - aha, czyli teraz twierdzisz, że ty wcale nie miałeś zamiaru ścigać się z utratą cnoty? - skrzyżowała ręce na wysokości piersi.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 10:54 pm

morgan jest superszpiegiem ;ooooooooooo
no tak, to się chwali. chociaż na szczęście lidka wyszła już ze szpitala i szalała z romeo! chociaż powinna chyba odwiedzić jeremiego bo dostał wpierdol z jej winy właśnie. choć w zasadzie nie wiadomo czy z nią gadać będzie chciał. westchnął i pacnął się w czoło - mam dwadzieścia jeden lat a do niedawna byłem jeszcze prawiczkiem - rozłożył ręce w geście bezradności - oczywiście że brałem udział w wyścigu o stratę cnoty! - przetarł oczy - to nie tak że chciałem ją stracić z byle kim, ale chyba skoro mam dziewczynę to mogę, co!? - ale się zrobił wylewny xd - poza tym jude chciał z tym jeszcze poczekać, chciał obrzucić twoje łóżko kwiatami, albo zabrać cię w jakieś super romantyczne miejsce, gdyby nie mój delikatny impuls to dalej trzymałby cię tylko za rękę - oho, powinna mu dziękować za to że ruchała się z dżudem xd
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 11:02 pm

no wypadałoby, żeby go odwiedziła. chociaż on już chyba wyszedł ze szpitala, bo dość długo w nim już siedział. lidka szmata. chociaż nie miał się co po niej spodziewać skoro nawet jej własny chłopak jej nie obchodził i po nocach przychodziła do niego. nie był za bardzo rozczarowany tym, że do niego nie przyszła. morgan za to stała i przyglądała się johnowy z irytacją. - jacy wy jesteście dziecinni! - powiedziała z niedowierzaniem. gdyby w to wszystko juda nie wmieszał, to może teraz nie leżałby w szpitalu ze złamanym penisem. - delikatny impuls? jak widać nie był aż taki lekki skoro jude posunął się do tego, żeby zrobić to prędzej niż ty - nie miała zamiaru mu dziękować. nawet jej się trochę głupio zrobiło, że ona też tak na niego napierała, a on taki kochany chciał rzeczywiście, żeby ich pierwszy raz wyglądał o wiele inaczej.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 11:08 pm

ile razy mam wam wszystkim powtarzać, że to tessa jest największą szmatą, a lidka po prostu nie wie czego chce! i halo, mówiłam że to wszystko wina finna, bo był zimnym chamem dla lydii. wszystko się od tego zaczęło! ahaha, później nimi zagramy ;x
- dlaczego niby dziecinni? - tupnął nogą trochę niezadowolony bo wcale nie uważał się za dziecinnego, a za poważnego chłopaka, ba nawet mężczyznę bo już uprawiał seks! - to chyba dobrze, że w końcu to zrobiliście - nieco ściszył ton i wzruszył ramionami. przygryzł dolną wargę i spojrzał na nią niepewnie - ale nie powiesz nic mojej dziewczynie prawda? - jeszcze tego by brakowało że przez taką błahostkę elka się na niego obrazi.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 11:15 pm

jasne, jasne. tylko jeremy był najmniej wszystkiemu winny xd spoko.
- spójrz na siebie - rozłożyła ręce, kiedy tupnął nogą. - kto normalny zakłada się o takie coś? - miała już ochotę zapytać się kto normalny w ogóle w tym wieku nie uprawiał jeszcze seksu, ale wiadomo, że oni obydwoje nie byli normalni. zresztą nie każdy tak jak morgan bzyka swoich ojczymów ;x
- dlaczego niby miałabym jej o tym nie mówić, co? - spojrzała na niego groźnie. skoro on namieszał między nią z dżudem, to dlaczego niby miała się przejmować tym co się stanie między nimi. pominęła już w ogóle fakt, ze nawet nie wie jak jego dziewczyna ma na imię, a co dopiero jak wygląda.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 11:25 pm

- eeee - podrapał się po czole - ja i jude? - zaśmiał się nerwowo, chciał rozładować sytuację bo nie chciał żeby morgan go nie lubiła. jeszcze rozkaże dżudowi się z nim nie kumplować i zostanie na lodzie ;c to ona wyruchała swojego ojczyma? szmata! john padł na kolana i złożył ręce jak do modlitwy - proszę, proszę! nie mów jej nic! - zaczął jęczeć jak dzieciak - tak bardzo się cieszę, że ją mam. jak dowie sie o jakimś głupim zakładzie to mnie zostawi a ja tak bardzo polubiłem seks! - prawie jakby się do niej modlił xd
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 11:33 pm

przewróciła oczami. wkurwiła się na matkę, więc żeby jej na złość zrobić i udowodnić, że jej partner to chuj to się z nim przespała xd nie miała zamiaru szantażować juda, żeby zerwał z nim kontakty. wtedy już w ogóle nie miał by przyjaciół i gadałby tylko ze swoją rodziną. stałby się jeszcze gorzej nieogarnięty niż teraz. - wstawaj! - zaczęła się rozglądać. jeszcze tego brakowało, żeby i on zaczął jej robić przypał. - dlaczego niby miałoby mnie to obchodzić? - pociągnęła go za rękę, żeby wstał.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 11:38 pm

taka morgan, jude pewnie nie znał jej mrocznej strony ;x
wstał powoli potykając się jednak o własne sznurówki bo buty mu się z wrażenia rozwiązały - może dlatego że ten zakład był po to żebyśmy się stali bardziej odważni, a nie po to żeby poderwać was, uprawiać seks, a potem was zostawić - wyjaśnił prędko - poza tym nie rób tego, dopiero co poznałem uroki seksu - jęęęczał i marudził - nawet nie wiem jak dobrze złapać kobiecą pierś. tak czy tak? - gadał sam do siebie, a może do morgan demonstrując przy tym dwa sposoby chwytania damskich piersi.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Nie Sty 11, 2015 11:48 pm

jasne, że nie znał, bo nikomu o tym nie mówiła ;x
- nie ośmieszaj się, każdy wie, że to my byśmy prędzej zakończyły te związki niż wy - wyjęła z torebki fajkę, żeby ją zaraz zapalić. patrzyła tak na niego z politowaniem i nie chciało się jej już z nim drażnić. - tym razem nic jej nie powiem - powiedziała w końcu, żeby się uspokoił. trochę jej się go żal zrobiło, że nawet cycków nie umie porządnie złapać. cały czas ją czymś zaskakiwali.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Nie Sty 11, 2015 11:52 pm

- w sumie racja - westchnął wgapiając się w swoje buty - ale nas nie rzucicie prawda? - spojrzał oczyskami pełnymi nadziei na morgan - to znaczy ty nie rzucisz jude'a prawda? - bo skąd morgan miała wiedzieć co zrobi elka! - na prawdę? - uradował się jak dziecko które dostało lizaka - obiecuję, że taka sytuacja już nigdy się nie przydarzy! - klasnął w dłonie bo cieszył się że morgan go nie podkabluje i nie straci możliwości na kolejne potencjalne ruchanie.
avatar


Londyn
dziennikarstwo
reckless
22

Re: kiosk

Pisanie by morgan butler on Pon Sty 12, 2015 12:03 am

- nie, nie rzucę go. skąd ci to przyszło do głowy - może dlatego, że przed chwilą o tym wspomniała, a jude co chwilę o tym mówił. trochę się uspokoiła i nie miała zamiaru się już na niego tak wydzierać. - na prawdę - powtórzyła. miała w planach lekkie zastraszenie go, a nie niszczenie jego związku. co ją to obchodziło. - lepiej nie, bo wtedy wszystko jej wygadam - zagroziła mu. w sumie to nie wiem o co by się teraz mieli zakładać, skoro już stracili cnotę. w ogóle jaki john, zamiast stratą elki się przejmować, to martwił się bardziej o to czy porucha.
avatar


tokio
informatyka
geek
24

Re: kiosk

Pisanie by john singleton on Pon Sty 12, 2015 12:10 am

ale obchodziło go tylko ruchanie z elką, halo! zresztą nie miałby szans poderwać innej, druga taka zaślepiona i naiwna by się nie znalazła xd johnowi ulżyło, pewnie zaprosił ją do siebie na herbatkę i usprawiedliwił dżuda z każdego głupstwa o którym mu wspomniała.
możesz jeremy'm zacząć. ;xxxxxxxxxxx
avatar


amsterdam
literatura angielska
słodziaczek
24

Re: kiosk

Pisanie by hazel poesy on Pią Lut 20, 2015 11:26 pm

pozdrawiam, hazel zabrakło papierosów i stała teraz w krótkiej kolejce żeby je kupić.
avatar


mullingar
kognitywistyka
nialler
24

Re: kiosk

Pisanie by niall horan on Pią Lut 20, 2015 11:30 pm

to ona pali? uuuuuu, nie ładnie. nie żebym krytykowała skoro sama jak smoczysko pale. no ale ok. niall wracał z zakupów z pełnymi siatami żarcia bo lułi go opieprzył, że nic nie robi - cześć misiaczku - wpadł na hazel pod kioskiem.
avatar


amsterdam
literatura angielska
słodziaczek
24

Re: kiosk

Pisanie by hazel poesy on Pią Lut 20, 2015 11:32 pm

lułi to teraz będzie wszystkich opieprzać bo szuka chaty dodatkowej żeby móc się bzykać z panienkami, wiadomka. hazel rzuciła mu się na szyję i pocałowała w policzek - nialler! stęskniłam się za tobą. co ty, robisz zakupy dla całej rodziny? - zaśmiała się, poprawiając wpadające w oczy włosy, wiał lekki wiaterek to wiadomo.
avatar


mullingar
kognitywistyka
nialler
24

Re: kiosk

Pisanie by niall horan on Pią Lut 20, 2015 11:40 pm

lułi chujek. niall będzie przez niego ryczeć po nocach. ale to jeszcze nie teraz. uniósł siatki do góry i zaśmiał się - to dla mnie i współlokatora - wyjaśnił. w sumie sam niall żarł cały czas wiec pewnie 2/3 było dla niego, a reszta dla lułiego, który był chudy jak patyk i nie otaczał się paczkami ciastek na kanapie jak nialler - co tam w ogóle pyszczku? - pomiział ją pod brodą i zachichotał, lubił do niej tak pieszczotliwie mówić.
avatar


amsterdam
literatura angielska
słodziaczek
24

Re: kiosk

Pisanie by hazel poesy on Pią Lut 20, 2015 11:44 pm

przecież to ty mi na nic na razie nie pozwalasz!!! powinnaś mi go częściej dawać dla louisa, pff a tak to co xd zachichotała kiedy ją pomiział pod brodą, ona pogilgotała go po żebrach, bo wiedziała gdzie niall ma łaskotki - u mnie wszystko w porządku. idziesz do domu? to ja idę z tobą bo skoro już się spotykamy to może się napijemy winka? bo widzę, że kupiłeś - zatarła rączki. pewnie niall i hazel siadywali przed telewizorem, zamawiali wielką pizzę i popijali wszystko morzem alkoholu, żeby skończyć gdzieś na podłodze przytuleni do siebie, tacy słodcy kumple z nich.

Sponsored content

Re: kiosk

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 9:14 pm