• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

supermarket

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

supermarket

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:15 pm

First topic message reminder :

avatar


wenecja
malarstwo
puci puci
21

Re: supermarket

Pisanie by alexander volteno on Pon Gru 28, 2015 12:39 am

no bo to przecież takie mało istotne kto gdzie mieszka xd aaa xd hehehe. to jako dzieci musieli być niezadowoleni, że obchodzą urodziny razem xd a teraz to pewnie balują jak bliźniaki! xd - a ja mam ochotę na pizzę, więc musiałem przyjść po składniki. - pewnie jeszcze nic nie miał w koszyku ale i tak wskazał na jego wnętrze.
avatar


rushden
marketing
so gay
24

Re: supermarket

Pisanie by cornelius mahony on Pon Gru 28, 2015 12:46 am

może cherry bo corny się pewnie cieszył, że może dzielić urodziny ze swoją siostrzyczką xd rodzice pewnie też byli zadowoleni, że mogą robić urodziny obydwóch w tym samym czasie. spojrzał na jego pusty koszyk. - teraz narobiłeś mi ochoty na pizzę - zaśmiał się.
avatar


wenecja
malarstwo
puci puci
21

Re: supermarket

Pisanie by alexander volteno on Pon Gru 28, 2015 12:49 am

cherry pewnie nie była bardzo zadowolona z tego bo koleżanki wolały cornyego od niej xd lepiej bawił się lalkami! - och przepraszam. - zrobił smutną minkę. - ale możemy ją przecież zrobić razem! masz piekarnik? - zaśmiał się, bo to oczywiste, że każdy człowiek ma piekarnik!
avatar


rushden
marketing
so gay
24

Re: supermarket

Pisanie by cornelius mahony on Pon Gru 28, 2015 1:02 am

pewnie wkurzała się też jak jej zabierał lalki i kosmetyki xd ale z drugiej strony przynajmniej mogła się z nim nimi pobawić. wszystko ma swoje plusy. - jasne, że mam! - powiedział uradowany i poszli do niego. zacznij xd
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 9:39 pm

kupował fajerwerki na sylwestra, żeby postrzelać. noga mu już odpadła, to i ręka może.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 9:45 pm

mógł ryzykować skoro i tak nogi nie miał. natomiast faye szla na jakąś nerdowska imprezę organizowana w akademiku i kupowała kolorowe czapeczki, trąbki i balony, które na pewno będą napełniać helem i będą go wdychac. i wpadła z tego roztargnienia na finna rozsypujac wszystkie zakupy na ziemi.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 9:49 pm

może przeliczył prawdopodobieństwo, że straci kolejną kończynę i stwierdził, że może zaryzykować i nic mu się nie stanie.
- ktoś tu się spieszy. - roześmiał się od razu na jej widok i schylił się, żeby pomóc jej wszystko pozbierać. - szykuje się duża impreza? - zainteresował się od razu. w sumie nie wiem z kim on tam spędzał sylwestra, ale na pewno miał mnóstwo ziomków.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 9:55 pm

moze chciał zostać robotem i dlatego miał nadzieję że przypadkiem mu udaje rękę xd
finn pewnie spędzał sylwestra z jeremym, bo nie z lidka szmata xd
- może troche - założyła krótkie pasma włosów za ucho. chyba była na niego obrażona za pocałunki z kathlyn - niezbyt - zaśmiala się - ale będziemy grac w małego chemika i wdychac hel - pewnie wdychanie helu było dla niej szczytem brania narkotykow xd
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 10:01 pm

faye zawsze chciała, żeby miał roborękę. chciał spełnić jej marzenie! albo dorównać jej wymaganiom i stać się dla niej ideałem hehe. prędzej z jeremy'm niż z majkiem, bo ten pewnie woli sobie siedzieć z allie i oglądać film jak nudziarz. dalej była obrażona? to było tak bardzo dawno temu. już nawet on o tym zdążył zapomnieć, a przecież narobiła wtedy huku.
- zapowiada się super - śmiał się dalej entuzjastycznie. nawet on nie był taki szalony, żeby wdychać hel. podał jej ostatnie trąbki z ziemi. - będziesz na rynku o północy? może się jakoś znajdziemy? - zasugerował.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 10:07 pm

chciał być dla niej ideałem? awww, jakie to słodkie! nie wiedziała że tak dla niej się starał. gdyby wiedziała to może nawet oddałaby mu swoje dziewictwo. nie wiem, majk to pewnie pracował w sylwestra i sprawiał przyjemność samotnym grubaskom które nie miały co ze sobą zrobić w ostatni roku.
- też tak czuje - odparła rozentuzjazmowana. to była pierwsza impreza sylwestrowa, w której uczestniczyła faye - może - uśmiechnęła się - nie wiem - wzruszyła ramionami - a będziemy wspólnie oglądać fajerwerki? - zapytała.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 10:12 pm

aż tak bardzo się starał, że był gotowy stracić dla niej rękę! a ralfi głupiego serca umarlaka wciąż nie mógł wendy dostarczyć. w takim razie finn tym bardziej nie miał po co spędzać sylwestra z majkiem.
- w takim razie życzę ci szampańskiej zabawy! - powiedział szczerze, cały czas wielce uchachany nie wiadomo po co i na co. - jasne! z rynku najlepiej widać. - zapewniał ją, chociaż to nieprawda, bo na pewno z panoramy byłyby lepsze widoki. - ja nawet będę puszczać. - pokazał jej swoje zakupy. fajerwerki fajerwerkami, ale musiał sobie kogoś znaleźć do całowania o północy!
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 10:17 pm

kiedyś jej przyniesie to serce i wendy weźmie go za szaleńca ;c i wszystkie jego starania na nic! finn taki skryty romantyk. romantyczny ruchać prawda? xd
- ja tobie też - pacnęła go z tej radości piąstką w ramię. już się podszkoliła z ludzkich zachowań i slangów to żółwiki też potrafiła przybijać - taak? - zerknęła na jego zakupy - i co jeszcze tam będziesz robił? - dopytywała zaciekawiona. może są jakieś sylwestrowe tradycje którą ją zainteresują, a o ktorych jeszcze nie wie.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 10:23 pm

to był dżentelmeński ruchacz chyba xd wendy właśnie by na niego poleciała jakby jej przyniósł to serce. albo jakby go piorun trzasnął xd
- dzięki. - jemu też łatwiej było się z nią dogadać odkąd zaczęła się szkolić z ludzkich zachowań, chociaż wciąż uważał ją za najlepszego kawalarza w mieście. - nie wiem jak noc się potoczy i czy będę tańczył na środku rynku czy jeszcze nie. - dalej się śmiał. - na pewno trzeba będzie wypić szampana i dać komuś o północy buziaka na szczęście. - puścił jej oczko.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 10:30 pm

wiedziałam że coś z byciem dżentelmenem i ruchaczem jednocześnie xd to może jej da świńskie serce i rozkocha ją na wieki he he.
faye była kawalarzem, a finn frywolnym luzakiem! - ale będziesz tańczył w ubraniu prawda? - dopytywała. pewnie mimowolnie wyobrażała sobie finna bez koszulki tańczącego na rynku - szampana? nie piłam jeszcze szampana - pochwaliła się - ale mam zamiar to nadrobić w sylwestra - zastrzegła machając mu palcem przed nosem - i buziak od tego kogoś też ma przynieść ci szczęście tak? - próbowała wszystko zrozumieć. teraz też chciał takiego buziaka!
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 10:33 pm

a potem ona się dowie, że to było świńskie, a nie ludzkie i będą musieli się rozstać. still better love story than twilight.
awww, te ich przydomki.
- raczej nie planuję tańczyć bez ubrania, ale tak jak mówiłem, wszystko się może zdarzyć. - rozbawiła go jeszcze bardziej swoim pytaniem, więc oczywiście śmiał się jeszcze bardziej. - koniecznie! sylwester bez szampana to nie sylwester. - pouczał ją, bo wciąż jeszcze była taka słodka i niewinna. - tak, dlatego o północy wszyscy chcą się całować. trzeba stanąć obok odpowiedniej osoby przed odliczaniem, żeby potem się nie szukać. - śmiał się dalej, a tak naprawdę próbował jej zasugerować, żeby się odnaleźli przed północą.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 10:40 pm

w ogóle faye jaka zbereźna że myślała o finnie bez koszulki! pewnie jeszcze kilka miesięcy temu karciłaby się za takie myśli, a teraz były one nawet dopuszczalne! wow! - wiem, dlatego idąc do kasy planuję zakupić jedną butelkę szampana, której część, kto wie... może nawet całość wypiję jutro równo o północy - oznajmiła przygładzając spódniczkę w kolorze wina, którą miała na sobie. pewnie zczaiła co próbował jej zasugerować bo wcale nie była już taka nieświadoma! quinn jej trochę o wszystkim opowiedział - a jak się dowiedzieć, która osoba jest tą odpowiednią? - zrobiła krok w jego stronę pytając o to z uśmieszkiem na buzi.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 10:43 pm

każda myślała o finnie bez koszulki. temu nie można było się oprzeć.
- całość? ja najbardziej w szampanie o północy lubię to, że dzielisz się nim z innymi. - musiał ją chyba przystopować, bo też chętnie wypiłby całego szampana, ale miał większy spust niż ona i w jej przypadku mogło się to źle skończyć. - sama musisz wiedzieć, kogo chcesz pocałować. - zafalował brewkami. dobrze, że już ogarniała, a nie musiał jej słownikowych definicji całowania podawać.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 10:48 pm

ech i zaczęłam oglądać klate marlona, hejtuje cie.
- och, na prawdę? - przygasił ją zaraz. myślała, że już ma takie możliwości picia że byłaby w stanie wypić całą butelkę szampana. jest duża szansa że by się po niej porzygała.... ale ta naiwna dalej myślała że mogłaby wypić tyle - a ty już wiesz kogo chcesz pocałować? może mi podpowiesz, albo doradzisz hm? - zaproponowała.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 10:53 pm

to chyba jakiś przekaz podprogowy był.
- możesz wypić całą jeśli chcesz, ale musisz mieć jak wrócić do domu. - wyjaśnił jej z uśmiechem. ja tam najbardziej na świecie uwielbiam szampana, mozna się tanio upić i jest najlepsza impreza. chociaż faye na pewno by się zniszczyła. - a może po prostu znajdę cię przed północą? - zaproponował. już bardziej zasugerować jej nic nie mógł. myślał, że jest normalna i że wszystko załapie.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 11:03 pm

bez słów się komunikujemy i już.
- sugerujesz, że sama nie byłabym w stanie wrócić sama do domu po butelce szampana? - zarzuciła mu to zaraz bo halo, może wcale nie znal jej możliwości. ja nie lubie szampana. zawsze po nim umieram i zdycham i pojutrze też tak będzie na pewno ;x - myślisz, że ci się uda? - uniosła brew i zrobiła kolejny krok w jego stronę.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 11:05 pm

albo po prostu marlon tak na wszystkich działa.
- nikt nie jest w stanie wrócić sam do domu po butelce szampana. - odparł od razu z rozbawieniem. szczególnie, jeśli się wcześniej cały wieczór upija różnymi innymi trunkami, ale tego już nie dodawał, tym bardziej, że faye będzie miała raczej zabawy z helem, a nie z alkoholem. to wypij kieliszek, a nie całego xd od kieliszka nie zdechniesz. - a dasz się znaleźć? - patrzył jej w oczy.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 11:15 pm

też jest na to szansa.
- może mam większą tolerancję na alkohol aniżeli przeciętny człowiek - zaraz próbowała zbić jego argumenty bo jak zawsze musiała mieć rację i ostatnie słowo. dyktatorka mała z niej. mam słabą głowę..... ostatnio na sylwestra wypiłam dwa kieliszki no i zdychałam ;c - może dam - zamrugała oczyskami gapiąc się na niego - a myślisz, że jesteś godny znalezienia mnie? - pewnie chciała żeby się postarał. ostatnio musiała się naczytać jakiś romansideł jane austen, bo uzupełniała braki książkowe.
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 11:18 pm

- możesz to sprawdzić, ale nie w sylwestra. kiepsko zacząć nowy rok leżąc w łóżku z kacem. - dalej dawał jej porady. kiedyś krzywiła się na każdy łyk piwa, a teraz chciała udowadniać, że może wypić więcej niż inni. przecież kieliszek szampana to taka oranżadka. - mam nadzieję, że jestem. - pokłonił się niczym pan darcy, tak jakby wyczuł, że przemawia przez nią jane austen. albo po prostu zgrywał dżentelmena jak na dżentelmeńskiego ruchacza przystało.
avatar


kopenhaga
fizyka teoretyczna
i'm not crazy, my mother had me tested
24

Re: supermarket

Pisanie by faye valentine on Sro Gru 30, 2015 11:24 pm

po prostu szampan jest fuj xd nieźle mu to szło, bo faye faktycznie bardzo lubiła pana darcyego! dlatego zdjęła swój czerwony szalik, którym owinęła szyję finna - w takim razie znajdź mnie jutro o północy, oddaj mi szalik i pocałuj - zaproponowała, a potem uciekła napełniać ze znajomymi balony z helem!
avatar


vancouver
szuka drogi w życiu
nie ma nogi
27

Re: supermarket

Pisanie by finn lore on Sro Gru 30, 2015 11:28 pm

szampan jest najlepszy. na pewno znalazł ją o północy, oddał szalik i pocałował. ;x

Sponsored content

Re: supermarket

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 9:15 pm