supermarket

    Share


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    supermarket

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:15 pm

    First topic message reminder :



    belfast
    ekonomia
    irolek
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by paul hewson on Wto Lis 18, 2014 5:55 pm

    - o matko, po co ci tyle masła? - jęknął, bo kazała mu wziąć do koszyka z piętnaście kostek, a i tak nigdy go nie używała, bo marudziła, że jest zbyt kaloryczne. paul oczywiście dreptał cały czas za nią, bo go poprosiła o pójście na zakupy. myślał jednak, ze będą trwały z pięć minut i do domu, a nie pięć godzin i nie było widać końca.


    hollywood
    aktorstwo
    słodka idiotka
    21

    Re: supermarket

    Pisanie by violet howell on Wto Lis 18, 2014 6:02 pm

    - bo najwyraźniej potrzebuję - mruknęła, wkładając do koszyka popcorn. pewnie wysmaruje tym masłem podłogę w kuchni, owiną się w worki do śmieci i będą się mogli ślizgać. tak jak honey boo boo zrobiła z siostrami xddd - znowu mi to zrobił, w końcu sama sobie tam pojadę - zaczęła mu od nowa marudzić.


    belfast
    ekonomia
    irolek
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by paul hewson on Wto Lis 18, 2014 6:08 pm

    hahahahhahah! dobra zabawa by musiała być. paul przewrócił oczami na jej marudzenie i obejrzał się za jakąś laską z wielkimi cyckami i duperką jak nicki minaj, ale zaraz znowu dogonił violet. - nie możesz po prostu robić zakupów online? przecież to sto razy lepsze. - wrzucił sobie do koszyka jakieś żelki, bo akurat były na promocji czy coś. - przywożą ci do domu, nigdzie nie musisz wychodzić. - dalej jej mówił o tych internetowych zakupach.


    hollywood
    aktorstwo
    słodka idiotka
    21

    Re: supermarket

    Pisanie by violet howell on Wto Lis 18, 2014 6:14 pm

    a jak fajnie musiało się potem to sprzątać jak wszystko było takie tłuste. violet nawet nie zorientowała się, że paul ogląda się za innymi laskami. miała teraz ważniejszy problem. - nie mogę - przystanęła aż, spoglądając na niego. - siedzenie w domu i robienie zakupów przez internet w ogóle nie równa się z chodzeniem po sklepach. w ogóle nie rozumiesz w czym leży cała przyjemność - westchnęła. przez internet zakupy też robiła ale czasem bardziej wolała połazić po centrum handlowym. skąd ma wiedzieć co chce kupić jak tego nie widzi? a tak jest większa szansa, że zauważy coś co potrzebuje, ale jeszcze o tym nie wie.


    belfast
    ekonomia
    irolek
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by paul hewson on Wto Lis 18, 2014 6:19 pm

    uniosł jedną rękę w geście poddania się, bo pewnie nie miałby szans i tylko cmoknął ją w czoło. - wybacz, skarbie. nie pomyślałem o tym, że przyjemnością może być łażenie po sklepach. zawsze przecież możesz wziąć jakąś koleżankę - zaproponował koleżankę, bo wolałby sam nie jechać z nią na sam koniec londynu po to tylko, by jednak się rozmyśliła i stwierdziła, że to było bez sensu, wracają do st. albans. zresztą on wolał już posiedzieć w domu niż jechać w tłum ludzi pędzących po sklepach już w poszukiwaniu prezentów świątecznych. ja już mam parę pomysłów, mrmrmrm <3 - i pojechać tam z nią.


    hollywood
    aktorstwo
    słodka idiotka
    21

    Re: supermarket

    Pisanie by violet howell on Wto Lis 18, 2014 6:58 pm

    założyła kosmyk włosów za ucho. - no niby tak - wzruszyła ramionami. będzie musiała napisać do daisy, żeby się z nią wybrała na tą wycieczkę. uśmiechnęła się nawet na samą myśl, bo już sobie wyobrażała jak szaleją w centrum handlowym, wybierając najdroższe ciuchy i kosmetyki. - myślałam tylko, że może tata by mnie tam zawiózł, ale najwyżej będziemy musiały pojechać pociągiem - skrzywiła się lekko. wolałaby, żeby tatuś jej jakąś limuzynę wynajął czy coś.


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: supermarket

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Gru 01, 2014 9:25 pm

    kupowała alkohol, bo wiadomo miała depresje wielką. stała przed półką pełną alkoholi i zastanawiała się co wybrać. nie była nawet zbytnio pomalowana, a na tyłku miała jakieś stare jeansy, nie ma to jak wyjściowy look.


    miami
    szef wszystkich szefów
    dad, husband and whatever.
    26

    Re: supermarket

    Pisanie by blaise joyce on Pon Gru 01, 2014 9:28 pm

    uroczo. nie ma jak być ubraną na podryw ;d on za to przyszedł zrobić jakieś zakupy, bo mama go o to poprosiła. młodsza siostra chciała z nim iść ale on jej nie pozwolił bo było ciemno i powinna już iść spać a poza tym przecież była chora. jechał sobie w spokoju wózeczkiem aż tu masz ci los, aggie. nie wyglądała na radosną jak poprzednim razem. aż się zmartwił. podszedł do niej - cześć aggie. wszystko okej? - zapytał biorąc z półki alkohol nad którym się zastanawiała.


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: supermarket

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Gru 01, 2014 9:36 pm

    nawet nie zwróciła na niego uwagi dopóki się nie odezwał. odwróciła się ukazując swoją bladą, smutną twarz - cześć blaise - założyła kosmyk włosów za ucho i nieznacznie się uśmiechnęła - no okej - odparła zdawkowo chwytając butelkę wina - a ty jak się masz? - zaraz zmieniła temat trzymając mocną tą butelkę, zupełnie jakby ktoś miał ją zaraz zabrać.


    miami
    szef wszystkich szefów
    dad, husband and whatever.
    26

    Re: supermarket

    Pisanie by blaise joyce on Pon Gru 01, 2014 9:38 pm

    uśmiechnął się do niej. spojrzał na jej wybór, miała sam alkohol w koszyku - widzę że dzisiaj urządzasz jakąś imprezę - zauważył - może się wproszę, co ty na to? - zaproponował. nie była w typowo imprezowym nastroju ale halo, on zawsze chciał wszystkim pomagać. objął aggie ramieniem i pocałował ją w czółko - cokolwiek się teraz dzieje będzie dobrze - powiedział spokojnym głosem - zabrać cię gdzieś? - zapytał.


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: supermarket

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Gru 01, 2014 9:44 pm

    - tak, będzie to jednoosobowa impreza pod nazwą: "nienawidzę swojego życia" - odparła na jednym wydechu nieco zdenerwowana bo blaise był dziś dla niej zbyt pozytywny, ale i tak przystojny. przekrzywiła główkę w lewo i spojrzała na niego - możesz się wprosić, ale pod warunkiem że impreza będzie u ciebie - bo u niej przecież connor siedział i lipa ;x - chodźmy! - pociągnęła go do kasy nie zastanawiając się nad tym czy on coś jeszcze powinien kupić i poszli do niego i zacznę.


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 9:40 pm

    jeździła wózeczkiem między alejkami sklepowymi i sama nie wiedziała, czego szuka.


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Gru 06, 2014 9:43 pm

    louis przyszedł zrobić zakupy bo zabrakło mu jakiś cudownych chipsów, alkoholu, nie wiem może tych cukierków. harry przyszedł do domu jakiś rozochocony to trochę się wkurwił. jakaś laska szła za nim przez sklep i wpadł na serenę - przepraszam - mruknął zamyślony.


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 9:49 pm

    - hej! uważaj! - burknęła nie widząc najpierw, kto to jest, ale później szczena jej opadła, bo to LOUIS TOMLINSON! pisnęła i zaczęła poprawiać włosy momentalnie. - rety, hej, cześć. sory! to moja wina. nie przepraszaj. - podnieciła się idiotycznie, bo jak wszyscy jarała się one direction.


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Gru 06, 2014 9:53 pm

    - nie ma sprawy, to ja na ciebie wpadłem - powiedział rozbawiony. widział, że to kolejna laska która się nim jara. ta, która go śledziła dala sobie już spokój, bo zauważyła że zajął się inną dziewczyną - które cukierki są lepsze, te czy te mała? -zapytał zaciekawiony. jakby się interesował jej zdaniem, mhm.


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 10:02 pm

    zamrugała zdziwiona pytaniem i patrzyła się na jedne to na drugie zastanawiając się, czy to nie jakiś test, czy do siebie pasują na przykłąd. - och! to zależy co lubisz... czy wolisz ciągutki czy raczej drażetki. - przełknęła ślinę już ochłaniając trochę, bo zaczęło ją rwać ostro biodro, bo walnęła nim o wózek, jak na nią wpadł ;x


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Gru 06, 2014 10:08 pm

    - no nie wiem, dlatego się pytam ciebie. ja jednak wolę te drażetki, śmiesznie pękają ci w ustach a potem hm, możesz je wykorzystać w odpowiedni sposób - puścił jej oczko - masz, ciągutki ode mnie w prezencie młoda. zapłacę za nie w ramach prezentu za to że na ciebie wpadłem - mruknął zadowolony. harry przeleciał taylor to on też dzisiaj kogoś musi przelecieć! było mu przykro ;x


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 10:16 pm

    uniosła brew, bo kompletnie nie wiedziała o co mu chodzi ale pewnie zdezorientowana skinęła mu głową. - nie trzeba! nic się nie stało.. nie chcę, żebyś czuł się winny czy coś. - oblizała usta, bo louis na żywo był taaaki piękny. chociaż pewnie wyglądał jak bezdomny i nie umył włosów, więc trochę nawet śmierdział. - jestem serena - wyciągnęła jeszcze do niego rękę, bo chciała go dotknąć! spryciula.


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Gru 06, 2014 10:19 pm

    podał jej rękę. wcale że nie wyglądał jak bezdomny, umył włosy bo harry mu kazał, ogolił się, ogarnął. posłał jej uśmiech numer pięć - louis, ale to już pewnie wiesz. każda dziewczyna od razu piszczy mi w ucho na mój widok. ty wydajesz się być normalna. przynajmniej - puścił jej oczko. otworzył paczkę, zeżarł kilka drażetek - jakie wino pijasz? - zapytał


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 10:43 pm

    zaśmiała się krótko. - powstrzymuję się. - zagryzła wargę trochę się rumieniąc, bo chyba i tak wyszła na nienormalną, skoro miała ochotę piszczeć, skakać wokół niego i najlepiej upaść mu do stóp i powiedzieć, że może zostać jego służebnicą, bo taka myśl jej przeszła przez głowę. pewnie gdyby to nie był louis zaraz znalazłby się koło nich ochroniarz i go zgarnął za wyżeranie w sklepie, ale wiadomo, to gwiazda. jemu wszystko wolno. - bordeaux - mruknęła w odpowiedzi. tak naprawdę to piła tylko to wino, bo jej ojciec lubił i pili to do kolacji. - albo don perignon - dodała po chwili namysłu, bo to z kolei pili w sylwestra albo jak coś innego opijali. czasem jej matka gdy była wściekła na poprawę humoru upijała się całą butelką szampana i wyżerała wszystkie makaroniki. - a dlaczego? - wydęła usta czując, że zaraz będzie pić wino z louisem.


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Gru 06, 2014 10:47 pm

    ochroniarzowi dał już miliard autografów dla córek, żony i kochanki to mógł sobie robić co tylko chciał. niedługo zje całą paczkę w sklepie, ale będzie na tyle miły że za nią zapłaci. wziął sobie paczkę chipsów, te cukierki które lubił harry, ciągutki też wziął. poszli do działu z alkoholami - to będziemy pić i to i to - spojrzał na nią - chyba nie masz nic przeciwko, prawda? wezmę ze trzy butelki od razu. najwyżej później ochroniarz skoczy po więcej... - westchnął niezadowolony kiwając głową - chcesz coś jeszcze więcej? - zapytał - ja dzisiaj płacę za wszystko - machnął jej przed nosem kartą kredytową - będziesz dzisiaj moją towarzyszką wieczoru, skoro twoje biodro ucierpiało przez mój wózek - objął ją w talii.


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 10:54 pm

    wszystko działo się tak szybko, że nie nadążała za louisem, więc musiał ją trochę ciągnąć. śmignęła jej ta karta przed oczami, ale nie zrobiła na niej wrażenia, bo miała taką samą. - ee, nie... spoko. - była tak zszokowana, że nie ogarniała nic. zwłaszcza tego, ze najwyraźniej louis chce ją schlać i przelecieć. trochę przykre, że chciał z nią spędzić wieczór tylko dlatego, że zrobił jej krzywdę ale dobre i to, co nie? zaśmiała się. - nic mi nie jest, louissss - zamruczała krocząc dumnie przy nim do kasy, a kiedy wykładał wszystko na taśmę zmarszczyła nos. - gdzie chcesz w ogóle teraz iść? - pewnie była po prostu ciekawa, czy nie chce na przykład usiąść przed sklepem i nie urządzić sobie libacji.


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: supermarket

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Gru 06, 2014 10:58 pm

    chciał się zemścić na harrym za to że przyszedł do domu wyraźnie uchachany, miał szminkę na szyi poza tym wyszedł wcześniej z taylor i byli sam na sam przez dobrą chwilę. nie mógł zrozumieć jakim prawem jego chłopak się tak zachowuje ;x w końcu był jego i tylko jego! cóż teraz była serena. zapłacił za jej i swoje zakupy - jedziemy do mnie - westchnął. nieważne że było tam milion ludzi, jego menedżer i harry, chłopaki, trudno się mówi - rozluźnisz się troszkę mała - puścił jej oczko, pojechali i jak chcesz to zacznij!


    londyn
    liceum
    słodki cukiereczek
    20

    Re: supermarket

    Pisanie by serena churchill on Sob Gru 06, 2014 11:06 pm

    pewnie jej matka zadzwoniła i kazała jej wrócić do domu, więc przeprosiła go i pojechała do siebie, a louis musiał się schlać sam xd daj kogoś innego!


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    24

    Re: supermarket

    Pisanie by sebastian echer on Sob Gru 27, 2014 10:12 pm

    zakupy robił bo miał pusto w domu. robił zapasy jak na stuletnią zimę, bo bał się że żarcia mu zabraknie xd

    Sponsored content

    Re: supermarket

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lut 19, 2017 8:01 pm