• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

tea lounge

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

tea lounge

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:13 pm

First topic message reminder :

avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 09, 2015 10:32 pm

musimy. - nie, ale wyprowadzam psy ze schroniska - uśmiechnęła się. pamiętała i dlatego powiedziała, że rudy! tylko nie była do końca pewna czy przypadkiem nie wyprowadzała jeszcze innego. pochyliła się do niego i posmakowała. - pyszne - powiedziała w końcu jak już połknęła co miała w buzi.
avatar


cardiff
striptizologia
medżik majk
25

Re: tea lounge

Pisanie by mike whittemore on Pon Mar 09, 2015 10:40 pm

- serio? - zachwycił się nad jej działalnością - bardzo lubisz zwierzęta, musimy kiedyś wybrać się do zoo - będą tam głaskać osiołki i oglądać karmienie pingwinów - tak mówisz? - uśmiechnął się - też chciałbym spróbować - zafalował brewkami próbując ją nakłonić do tego, żeby też go nakarmiła he he.
avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 09, 2015 10:49 pm

- tak - powiedziała dumna z siebie. - byłoby świetnie, dawno nie byłam w zoo - teraz to ona się zachwyciła i podjarała. z chęcią by popatrzyła na przykład na żyrafy i zebry i słonie i cokolwiek tam mieli. chociaż w sumie wolałaby safari, bo tam zwierzęta sobie biegają i nie są zamknięte na małych wybiegach. a wiadomo, że się takim czymś przejmowała. z początku nie skumała dlaczego nie posmakuje, ale zaraz ogarnęła i się zaśmiała. wzięła widelczyk i nabiła kawałek sernika, wyciągając rękę w jego stronę.
avatar


cardiff
striptizologia
medżik majk
25

Re: tea lounge

Pisanie by mike whittemore on Pon Mar 09, 2015 10:56 pm

- no to zaklepane - klasnął w dłonie - tym razem ja zadzwonię do ciebie i umówimy się na wycieczkę do zoo - wskazał na nią i zaśmiał się. on to aż tak nie przejmował się losem zwierząt. wiadomo, nie był bez serca! ale na pewno nie miał takiego bzika jak allie! - faktycznie świetne - pochwalił ciasto kiedy już go nakarmiła i zaraz przepił je słodką herbatą - moje panie z zajęć w domu kultury pytały kiedy wpadniesz - wypalił zaraz. pewnie emerytki nie mogły się doczekać kolejnego show.
avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 09, 2015 11:03 pm

- będę czekać - uśmiechnęła się do niego uroczo. nie miała aż takiej obsesji. no dobra, miała. ale zawsze o wiele fajniej popatrzeć i pogłaskać nawet czasami dzikie zwierzaki jak przechodzą obok samochody, a nie patrzeć na nie zza ogrodzenia. - w sobotę idę na zajęcia, więc może wpadnę na chwilkę - zaśmiała się i zarumieniła na same wspomnienie ostatniego razu. babcie same już nie mogły się tak wyginać, to chciały popatrzeć.
avatar


cardiff
striptizologia
medżik majk
25

Re: tea lounge

Pisanie by mike whittemore on Pon Mar 09, 2015 11:15 pm

- na pewno nie będziesz musiała tak długo czekać na telefon jak ja - wytknął jej zaraz to, że on musiał tak długo oczekiwać od niej telefonu! zdążyli się ze dwa razy przypadkowo spotkać zanim ona zadzwoniła! dobrze, że majk nie wkręcał sobie rzeczy jak dżud bo inaczej siedziałby już w kącie i płakał - może po prostu zmień zajęcia na te moje co? - zaśmiał się luźno proponując. pewnie odnalazłaby się wśród emerytek, które ją pokochały za to co ostatnio wyrabiała z majkiem!
avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 09, 2015 11:33 pm

- byłam strasznie zajęta przez te wszystkie obowiązki, które na mnie spadły - usprawiedliwiła się, chociaż tak na prawdę to było tylko prawdą po części, bo się wstydziła z nim rozmawiać. w dodatku samej dzwonić. - to całkiem niezły pomysl, pomyślę nad tym. już mam tam kilka koleżanek - zaśmiała się. ostatnio nawet jakaś babunia ją zaczepiła, bo ją rozpoznała.
avatar


cardiff
striptizologia
medżik majk
25

Re: tea lounge

Pisanie by mike whittemore on Pon Mar 09, 2015 11:37 pm

- wymówki - zaśmiał się zajadając się wraz z allie ciastem - nie masz się nad czym zastanawiać, musisz przyjść na moje zajęcia. jestem przystojniejszy niż wasza nauczycielka - robił sobie żarciki ze swojego wyglądu. choć tak na prawdę to nie były żarciki, on po prostu był pewny siebie! potem ją odprowadził pod same drzwi, uroczo! dobranoc!
avatar


wenecja
pedagogika specjalna
sweet nothin'
23

Re: tea lounge

Pisanie by ginger rodgers on Sro Mar 25, 2015 4:22 pm

gin przyszła sobie na herbatkę. a co! była już po zajęciach. miała w sumie całkiem niezły humor... niczego się w dniu dzisiejszym jeszcze nie przestraszyła, żaden człowiek jej nie przeraził więc czuła się jak nowo narodzona! czytała pewnie przy okazji jakąś super ciekawą książkę...
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
23

Re: tea lounge

Pisanie by jeremy hurd on Sro Mar 25, 2015 4:26 pm

jeremy też dostał ochotę na herbatę, bo w sumie dzisiaj było dosyć chłodno, więc dlaczego nie. wszedł do środka i od razu poszedł sobie zamówić jakąś na wynos. zauważył gin dopiero jak ruszył w stronę wyjścia, więc uśmiechnął się szeroko i podszedł do niej. - hej - powiedział wesoło, siadając naprzeciwko niej.
avatar


wenecja
pedagogika specjalna
sweet nothin'
23

Re: tea lounge

Pisanie by ginger rodgers on Sro Mar 25, 2015 4:32 pm

i teraz ku zaskoczeniu wszystkich powiem, że gin wcale się nie przestraszyła kiedy jeremy podszedł do niej tak znienacka. pewnie sama się tym zdziwiła, ale cóż. życie jest pełne niespodzianek! socjalizowała się. - cześć. - powiedziała uśmiechając się i wkładając zakładkę do książki po czym ją zamknęła. - co tu robisz? - zapytała. zdecydowanie jeszcze nie nauczyła się zadawać jakiś bardziej ogarniętych pytań, ale na wszystko przyjdzie czas!
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
23

Re: tea lounge

Pisanie by jeremy hurd on Sro Mar 25, 2015 4:36 pm

łał, jakie postępy. może w końcu rzeczywiście uda się jej być normalną, skoro tak dobrze jej idzie. jeremy za to się nie zdziwił, że do niego gadała, bo tyle jej nie widział, że pewnie już zapomniał nawet jaka nieogarnięta była. - naszła mnie ochota na coś ciepłego - pokazał jej swój kubek. - dawno cię nie widziałem. gdzie się podziewałaś? - wyszczerzył się.
avatar


wenecja
pedagogika specjalna
sweet nothin'
23

Re: tea lounge

Pisanie by ginger rodgers on Sro Mar 25, 2015 4:38 pm

takiej dziwnej osoby jak gin się nie zapomina! w takim razie jer miał zdecydowanie problemy z pamięcią xd no ale cóż... nikt nie jest idealny. - no tak... - mruknęła, bo to oczywiście, że nie przyszedł tutaj pooglądać jak pomalowane są ściany, co nie! na jego pytanie wzruszyła ramionami. - rodzice wysłali mnie na terapię, która teoretycznie miała mi pomóc. - odpowiedziała. oni z jeremym chyba się już trochę znają, to mogła mu takie rzeczy powiedzieć, bo coś mi się wydaje, że nie każdemu by to powiedziała.
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
23

Re: tea lounge

Pisanie by jeremy hurd on Sro Mar 25, 2015 5:15 pm

była za niewyraźna, pewnie dlatego! ale pamiętał ją, więc wcale nie miał takiej złej pamięci. pokiwał tylko głową, dalej się uśmiechając szeroko, bo jakby inaczej. - terapię? - zdziwił się trochę. wiedział, że jest nieśmiała, ale żeby aż tak źle z nią było, że ją na terapię zabierali. i w sumie odcinali jednak od świata jeszcze bardziej, skoro nie komunikowała się z nikim za bardzo. no chyba, że terapia miała jej pomóc w czymś o czym nie wiedział.
avatar


wenecja
pedagogika specjalna
sweet nothin'
23

Re: tea lounge

Pisanie by ginger rodgers on Sro Mar 25, 2015 5:21 pm

bo to była jakaś innowacyjna terapia... po za tym pewnie miała się tam spotykać z obcymi ludźmi a nie z tymi, których już znała. - no.... - wymruczała spuszczając wzrok i wzruszając lekko ramionami. - rodzice postanowili mnie naprawić. - dodała lekko się uśmiechając. było jej głupio o tym mówić, no ale co zrobić. na szczęście chyba już to jest za nią bo jak widać trochę jej to pomogło, chociaż początki były ciężkie. - a co u ciebie? - zapytała.
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
23

Re: tea lounge

Pisanie by jeremy hurd on Sro Mar 25, 2015 5:32 pm

ja bym się tak chyba jeszcze bardziej w sobie zamknęła ;x rzucili ją rekinom na pożarcie i nie miała żadnego wsparcia ze strony bliskich jej osób. biedna ginger. no chyba, że rozmowy z tak samo dziwnymi osobami jej pomogły. - i udało im się? - uniósł brwi w górę. mówiła o sobie jakby była jakimś przedmiotem, który mozna wysłać do naprawy i po problemie. - szczerze mówiac to nic ciekawego - wzruszył ramionami.
avatar


wenecja
pedagogika specjalna
sweet nothin'
23

Re: tea lounge

Pisanie by ginger rodgers on Sro Mar 25, 2015 5:38 pm

w sumie czasem rzucenie na głęboką wodę jest najlepszym sposobem na resocjalizację. myślę, że jej rodzice wyszli z tego samego założenia, więc po prostu to zrobili. i cóż.... trochę się polepszyło. oczywiście nie była jeszcze duszą towarzystwa, daleko jej do tego, ale już aż tak źle jak wcześniej też nie było. zawsze jakiś postęp. - no cóż.... chyba nie mnie to oceniać. - wzruszyła ramionami. co miała powiedzieć. że wcześniej najcichszy dźwięk ją przerażał, a teraz już jest lepiej? dzisiaj w pracy wchodziłam do swojego pomieszczenia i akurat kumpel z niego wychodził to się tak przestraszyłam, że boże... - nie przesadzaj... nawet u mnie się coś działo. - zaśmiała się.
avatar


paryż
reżyseria dźwięku
romantyk
23

Re: tea lounge

Pisanie by jeremy hurd on Sro Mar 25, 2015 5:58 pm

jak już nic lepszego im nie pozostało, to się w sumie nie dziwię. może są jeszcze jakieś szanse na uratowanie jej. to co ty taka strachliwa jesteś.
coraz mniej na niego zaczynam mieć weny.. więc pośmiali się jeszcze trochę, było miło i jak chcesz możemy kimś innym teraz.
avatar


st. albans
za głupia na studia
#girlonline
19

Re: tea lounge

Pisanie by bridget kay on Pon Mar 30, 2015 4:42 pm

rodzice zakazali jej wstępu do kuchni, żeby przestała piec, więc przyszła do kawiarni i teraz zapychała się ciastkami tutaj.
avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 30, 2015 4:50 pm

pewnie robiła się coraz bardziej pyzata przez to, że tak się zapychała słodyczami. allie przyszła tu też po coś do jedzenia, bo dopiero doszły ją niusy, że ginger nie żyje. i tak, skapnęłam się tylko przez to, że tutaj z ewką grałam ;x biedna rosalie, najpierw julka, a teraz gin. w dodatku bree już nie będzie jej siostrą skoro alfons to szmata ;c zauważyła bridget, więc poszła sobie do niej usiąść. - cześć - wysiliła się na uśmiech.
avatar


st. albans
za głupia na studia
#girlonline
19

Re: tea lounge

Pisanie by bridget kay on Pon Mar 30, 2015 4:53 pm

nie musiała dbać o siebie, to tyła. a nie, chwila, powinna teraz zacząć się doprowadzać do porządku, bo ostatnio sobie wkręciła, że alfons jednak chce do niej wrócić po tej strzelaninie. ale że od dwóch dni się nie odezwał, to znowu było jej smutno i znowu się zajadała. rosalie umierają wszystkie koleżanki?! to bridget jednak nie chce się z nią przyjaźnić. 
- allie! - zaskoczyło ją to, że dawna szwagierka z nią usiadła. myślała, że trzymała stronę alfonsa. a może alfons ją wysłał, żeby odzyskać względy bree. - dawno cię nie widziałam. - zauważyła, uśmiechając się szczerze, bo stęskniła się za rosalie.
avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 30, 2015 5:03 pm

właśnie musi, bo jak jeszcze bree ją zostawi, to już w ogóle się zabije. i tym razem tak porządnie, że jej już nikt nie uratuje. do trzech razy sztuka.
- no właśnie - położyła ręce na blat stołu. - czemu już nie przychodzisz? - zapytała, bo alfons jej się nawet nie pochwalił, że będzie miała nową bratową. teraz bree będzie mogła sobie wkręcić, że nie mówił allie, bo dalej chce, żeby to miejsce zajęła bridget, hehe. w każdym razie alfie unikał tego tematu, a jej było przykro, bo myślała, że już ich nie lubi i dlatego nie odwiedza ich w domu.
avatar


st. albans
za głupia na studia
#girlonline
19

Re: tea lounge

Pisanie by bridget kay on Pon Mar 30, 2015 9:25 pm

niech rosalie się zaprzyjaźni z pandorą, ta na pewno nigdy nie umrze.
- allie, oczywiście, że chętnie bym do ciebie przychodziła, ale to chyba byłoby niezręczne. szczególnie, gdybym wpadła na leę. - podrapała się po oku. nie miała pojęcia, że rosalie nie ma pojęcia o rozstaniu alfie'go i bree. okropny z niego brat, taki jak moja siostra, o której zmianach chłopaków albo pracy dowiaduję się zawsze parę miesięcy później. oczywiście, że bree sobie wkręci, że rosalie działa w imieniu alfie'go albo ten chce ją odzyskać. ba, w każdym scenariuszu on chciał ją odzyskać.
avatar


stoke-on-trent
weterynaria
słodziak
22

Re: tea lounge

Pisanie by rosalie berube on Pon Mar 30, 2015 9:33 pm

wtedy to już w ogóle by zwariowała xd
- na leę? - zmarszczyła nosek. nie rozumiała za bardzo o co jej chodzi, bo nie znała żadnej lei. ona by jej nawet pomogła odzyskać go, więc mogą się zmówić i być przeciwko alfiemu xd bree jej opowiedziała, że się rozstali i zrobiło jej się smutno, więc poszła w końcu do domu i się zamknęła w pokoju, żeby popłakać, bo wszyscy ją opuszczają i się będzie bała, że alfie albo jej rodzice umrą następni ;x
avatar


johannesburg
prawo
dziewczyna renesansu
23

Re: tea lounge

Pisanie by nina miller on Sro Maj 06, 2015 8:35 pm

nina siedziała sobie tutaj na herbatce, bo musiała wkuwać coś ważnego. miała słuchawki w uszach, przeglądała notatki. poza tym, leoś się do niej nie odzywał i czuła się okropnie głupio.

Sponsored content

Re: tea lounge

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Obecny czas to Sro Mar 29, 2017 9:56 pm