tea lounge

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    tea lounge

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:13 pm

    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: tea lounge

    Pisanie by sebastian echer on Sob Paź 11, 2014 1:31 pm

    trochę zdycham, podobnie jak seba który wrócił późno, a w zasadzie nad ranem do domu. spał zaledwie kilka godzin, a potem obudził go telefon od kumpla i nie mógł już zmrużyć oka, smutne. na dodatek w końcu przyszedł kac morderca, który nie chciał odejść. seba siedział więc tutaj popijając owocową herbatę. siedział gdzieś w rogu z dala od światła, bo był dziś na nie bardzo wrażliwy. na jego twarzy widniał grymas, a on sam przeglądał jakieś wiadomości ze świata na swoim ekstra telefonie. pewnie umówił się tutaj z pandzią, albo i nie........... nie wiem jezu xd
    avatar


    z szafy
    rzeźba
    ćpunka-wariatka
    23

    Re: tea lounge

    Pisanie by pandora horowitz on Sob Paź 11, 2014 1:36 pm

    musiał się z nią tutaj umówić albo napisać jej rozkazującego smsa, że ma tu przyjść, bo inaczej raczej nie pojawiłaby się w jakiejś herbaciarni. w końcu po co miała pić jakieś herbatki, skoro było tyle innych ciekawych trunków, które można było pić! panda już nie pamiętała co to jest kac morderca ani tym bardziej głód narkotykowy, bo zawsze była zaspokojona i gotowa do działania. chyba że akurat chciała się zabić, ale to inna sprawa. dziś nie był ten dzień! dziś miała mnóstwo energii i dlatego wpadła do kawiarni z rzeźbą penisa pod pachą i postawiła ją na stoliku naprzeciwko seby, kiedy tylko go zobaczyła.
    - patrz. całą noc pracowałam! - oznajmiła na wejściu i klapnęła na fotelu, w ten sposób, że ten wielki penis zasłaniał jej twarz.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: tea lounge

    Pisanie by sebastian echer on Sob Paź 11, 2014 1:50 pm


    o taką rzeźbę przyniosła? hihihi. pewnie ten rzeźbiony penis o mało nie rozwalił stolika i nie wylał herbaty seby kiedy pandzia stawiała rzeźbę na stoliku. zdecydowanie za głośno ją postawiła więc seba złapał się za głowę i uniósł wzrok - zabrakło penisów w mieście, że postanowiłaś wyrzeźbić własny? - odparł z przekąsem w głosie i uśmiechnął się pod nosem - bo wiesz, jeśli czegoś ci brakuje to ja zawsze chętnie ci pomogę - pochylił się w jej stronę i sprzedał jej pstryczka w nos. wrócił jednak zaraz do dawnej pozycji i wygodnie się oparł. po kilku łykach herbaty w końcu zapytał - co takiego brałaś że przyszło ci do głowy stworzenie rzeźbionego męskiego prącia? - to stało na stoliku, nie dało się oderwać od tego oczu. seba bardzo chciał na to nie patrzeć, ale na serio nie dało się. zresztą pozostali w lokalu też patrzyli...
    avatar


    z szafy
    rzeźba
    ćpunka-wariatka
    23

    Re: tea lounge

    Pisanie by pandora horowitz on Sob Paź 11, 2014 1:59 pm

    nie otwiera mi się ta rzeźba, ale jestem przekonana, że jest piękna!
    uniosła oczy do góry i potrząsnęła swoją rudą czupryną, wołając o pomstę do nieba.
    - ani trochę nie znasz się na sztuce. - stwierdziła z ciężkim westchnięciem. - nie widzisz podobieństwa? hm? - złapała tę rzeźbę tak, jakby miał przyrównywać jej twarz z tym dziełem sztuki i jednocześnie wybałuszyła oczy, jakby podobieństwo było tak oczywiste, że seba musi być nienormalny, żeby go nie widzieć. - już ci więcej nie przyniosę prezentów. - mruknęła i odchyliła się na krześle. - jak to co mi przyszło do głowy? mam całą taką kolekcję w szafie. - zauważyła. wyobrażam sobie minę jej współlokatorki, która otworzyła pierwszy raz szafę, a tam kutasy w rządku.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: tea lounge

    Pisanie by sebastian echer on Sob Paź 11, 2014 2:12 pm

    ja nie wiem co wy macie z komputerami że nic się wam nie otwiera ;c
    - od znania się na sztuce mam ciebie - stwierdził wzruszając ramionami, a potem na prawdę uporczywie przyglądał się rzeźbie i twarzy pandory - eeeeee - podrapał się po czole, próbował uporczywie rozruszać swoje szare komórki, z marnym skutkiem - czy ta rzeźba ma jakiś ukryty przekaz którego nie rozumiem? - serio nie ogarniał sztuki i serio czasem nie ogarniał pandzi (nie żebym napisała szafy..........) - następnym razem jak u ciebie będę proszę przypomnij mi żebym nie otwierał twojej szafy - nie chciał mieć koszmarów z penisami w roli głównej. co innego gdyby rzeźbiła cycki, cycki są fajne, seba je lubił... szczególnie lubił je dotykać i miętosić.
    avatar


    z szafy
    rzeźba
    ćpunka-wariatka
    23

    Re: tea lounge

    Pisanie by pandora horowitz on Sob Paź 11, 2014 2:20 pm

    własnie mi się otworzyła.......było warto.xd
    - mogłam zrobić mniejszy, to od razu byś rozpoznał, że to twój. - prychnęła niezadowolona, bo już się na niego obraziła, że ona się tu stara, a on nie ogarnia. z tego wszystkiego aż wyciągnęła paczkę papierosów i wsadziła sobie jednego do ust, nie przejmując się, że tu nie można palić. przecież mogła robić co chciała i gdzie chciała. co niby mogą jej zrobić? za dwa dni i tak planowała swoje widowiskowe samobójstwo. a wtedy zobaczą! - nie wiem czemu jesteś taki wstydliwy, seba. przecież to nic, czego byś wcześniej nie widział. - zauważyła, odrzucając włosy do tyłu. cycki pewnie też rzeźbiła. też lubiła je miętosić!
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: tea lounge

    Pisanie by sebastian echer on Sob Paź 11, 2014 2:27 pm

    hehehe
    kiedy wspomniała o jego penisie momentalnie zerknął w dół. najchętniej rozpiąłby spodnie i sprawdził czy faktycznie pandzia ma rację... ale nie! on przecież ma wielkiego i jurnego penisa zawsze gotowego do akcji. laski nigdy nie narzekały, a wręcz krzyczały z rozkoszy - nie przypominam sobie żebyś składała reklamacje podczas naszego ostatniego spotkania - zaśmiał się. jak ostatnio się widzieli to parzyli się jak szympansy bonobo przez kilka godzin praktycznie bez przerw! taką seba miał kondycję - nie jestem wstydliwy po prostu zamiast penisów wolałbym oglądać cycki - skrzyżował ręce na wysokości klatki piersiowej - twoje cycki, albo jakiejś innej laski w sumie obojętne - wzruszył ramionami - ale nie mogą być sztuczne, nie znoszę tych sztucznych i sterczących, wypełnionych silikonem cycków - był fanem naturalności ;x
    avatar


    z szafy
    rzeźba
    ćpunka-wariatka
    23

    Re: tea lounge

    Pisanie by pandora horowitz on Sob Paź 11, 2014 2:35 pm

    - ja nigdy nie składam reklamacji na penisy. serio. sprawdź w mojej szafie. - oznajmiła całkiem poważnie. uśmiechnęła się przy tym przebiegle. niby to wspominała o innych penisach, żeby seba nie czuł się wyjątkowo, ale jednocześnie przypomniała sobie to ich ostatnie spotkanie i rzeczywiście nie miała na co narzekać. - echer, bez przesady, nie mogę pokazywać ci cycków w środku jakieś kawiarenki. gdybyśmy byli w jakimś sensownym miejscu to jeszcze, ale tutaj? nie chcę, żeby ci hipsterzy piszący scenariusze oglądali moje cycki. - potrząsnęła głową. za kogo seba ją miał? żeby jeszcze miała cycki wszystkim pokazywać... bez przesady! takie rzeczy dopiero wieczorem.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: tea lounge

    Pisanie by sebastian echer on Sob Paź 11, 2014 2:52 pm

    seba przeleciał tyle lasek, że był już mistrzem seksu. chyba jakiś serial się tak nazywa, boże ogólnie muszę znaleźć nowy serial do oglądania bo nie mam co robić, smutek - zawsze możemy pójść do toalety i tam pokażesz mi je - zaśmiał się i pochylił w jej stronę - masz na sobie ten koronkowy stanik co ostatnio? - próbował zerknął w jej dekolt, nawet chwycił jej bluzeczkę i sprawdzał co tam ma pod spodem. zabrał jej jednak zaraz papierosa, którego paliła i zgasił - skoro nie chcesz mi pokazać cycków to nie będziesz palić to też jest tutaj zabronione - wymamrotał. sorry, skoro on nie dostanie cycków, to ona nie dostanie fajek. boże sebie tylko kobiece piersi w głowie.
    avatar


    z szafy
    rzeźba
    ćpunka-wariatka
    23

    Re: tea lounge

    Pisanie by pandora horowitz on Sob Paź 11, 2014 3:00 pm

    ja jestem do tyłu ze wszystkimi serialami cały czas. a seba był mistrzem seksu tylko dlatego, że kenny zagubił się w czasoprzestrzeni. roy umarł i zamknęli liceum i zakonnice otworzyły uniwerek i kenny uciekł gdzieś, chociaż powoli mu to szło, bo nie miał jednej nogi.
    zajrzała sobie pod koszulkę, bo sama się zainteresowała, czy ma ten koronkowy stanik, bo właściwie nie bardzo pamiętała jak się dzisiaj rano ubierała. chyba zbierała po prostu ciuchy z podłogi w pokoju jakiegoś perkusisty, którego wyrwała wczoraj po koncercie.
    - ojej - zachichotała słodko - zapomniałam dzisiaj ubrać stanika. - przyznała rozbrajająco szczerze i naprawdę uznała to za niezwykle zabawne. - hej! to nie ty tutaj rządzisz! zakład, że jakbym pokazała mu cycki - wskazała na kolesia za ladą - to pozwoliłby mi tu palić? - uniosła brwi do góry, pewna swego. nie dość, że nie chciała pokazać sebie cycków, to jeszcze chciała je pokazywać komuś innemu. to są dramaty dopiero!
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: tea lounge

    Pisanie by sebastian echer on Sob Paź 11, 2014 3:14 pm

    sorry seba był klasą samą w sobie, kenny był wciągany w jakieś romanse z grace i innymi laskami i w ogóle, a seba to seba, zdradził wszystkie laski z którymi był i wcale nie czuł się z tego powodu winny. jak usłyszał, że nie ma stanika to wszystko mu się w środku zagotowało. dobrze, że potrafił panować nad swoim interesem to sobie nie narobił wstydu niepotrzebnym wzwodem ;d - no i dlaczego mi to mówisz kiedy jesteśmy w miejscu publicznym? - burknął z wyrzutem - nie mogłabyś mi tego powiedzieć jakbyśmy byli u ciebie, u mnie, w toalecie przy stacji benzynowej, albo w krzakach w parku? - bo wtedy mógłby ją puknąć, a tutaj? tutaj nie mógł nic takiego zrobić, smutek. - i co? że niby zaraz podejdziesz do tego gościa i pokażesz mu cycki, ta? - zaśmiał się - weź, lepiej pokaż mi, wtedy też pozwolę ci palić - zafalował brwiami.
    avatar


    z szafy
    rzeźba
    ćpunka-wariatka
    23

    Re: tea lounge

    Pisanie by pandora horowitz on Sob Paź 11, 2014 3:38 pm

    widzisz, kenny miał serce, bo się potrafił zakochać i do tego jeszcze potrafił to spieprzyć, to dopiero jest klasa sama w sobie! takich rzeczy seba nie umiał, o nie. a jak się o kenny'ego biły grace i ofelka? to dopiero klasa!
    w każdym razie pandora przewróciła oczami, mruknęła "maruda" i ściągnęła koszulkę, a że nie miała stanika, to siedziała teraz topless przy rzeźbie penisa i zaraz ich z tej kawiarni wyrzucili, ale oni się tym nie przejęli, bo zaraz poszli do niego się ruchać.
    avatar


    rublevka
    medyczny
    co
    26

    Re: tea lounge

    Pisanie by dimitri dyatlov on Nie Lis 09, 2014 12:16 pm

    umówił się tutaj z ruby i teraz na nią czekał, bo jak zwykle się spóźniała. siedział na kanapie pod oknem z kubkiem zielonej herbaty i przeglądając jakąś gazetę którą ktoś zostawił na stoliku i od czasu do czasu spoglądając na godzinę w telefonie...nie lubił spóźniaków.
    avatar


    amsterdam
    public relations
    mitomanka
    22

    Re: tea lounge

    Pisanie by ruby hemingway on Nie Lis 09, 2014 12:20 pm

    musiała się spóźniać, bo musiała się wystroić! nie była przecież taka piękna i idealna od razu rano, kiedy wstawała z łóżka. po dwóch godzinach przetrzepywania szafy, przebierania się paręnaście razy i nakładania na twarz tapety, w końcu stwierdziła, że może wyjść z domu, choć była już porządnie spóźniona. ale kto by się tym przejmował, przecież na nią trzeba czekać!
    - czeeeść dimitri. - powiedziała na przywitanie melodyjnym głosem i ucałowała go w policzki. nawet nie zamierzała się usprawiedliwiać!
    avatar


    rublevka
    medyczny
    co
    26

    Re: tea lounge

    Pisanie by dimitri dyatlov on Nie Lis 09, 2014 12:36 pm

    a on nie miał zamiaru jej upominać ani nic takiego bo nie był takim człowiekiem. - czeeść ruby - przywitał się i posunął jej na kanapie zaraz sprzedając jej wielki usmiech, bo cieszył się że ją widział. wydawało mu się już od jakiegoś czasu że trochę się w niej podkochiwał ale szczerze mówiąc to nie miał ochoty na żadne związki w tej chwili, był zajęty szkołą i zwyczajnie myślał, że jest za młody na takie rzeczy, a poza tym miał narzeczoną w rosji... co nie przeszkadzało mu oczywiście w innych rzeczach. - nie zimno ci tak? - zapytał bo na podwórku było z zero stopni, a ona miała na sobie mało ubrań! martwił się. - ja mam kalesony i marznę. - pochwalił się.
    avatar


    amsterdam
    public relations
    mitomanka
    22

    Re: tea lounge

    Pisanie by ruby hemingway on Nie Lis 09, 2014 12:42 pm

    narzeczona w rosji? no proszę, jaki plot twist. ruby właściwie nie miała nic przeciwko związkom, pod warunkiem, że trwały krócej niż dwa miesiące i nie stawały się okropnie nudne. aktualnie jednak nie wiązała się z nikim, bo była zbyt zajęta romansowaniem z kilkoma przystojniakami naraz. po co się ograniczać...
    - jesteś kochany, kiedy się tak martwisz. - poklepała go słodko po policzku i założyła nogę na nogę, spoglądając na swoje cieniutkie rajstopki i spódniczkę, która podwinęła jej się do góry. - zresztą umówiliśmy się na gorącą herbatę. - zauważyła logicznie i spojrzała w stronę menu nad ladą. trochę mrużyła oczy, żeby dostrzec, co tam jest napisane, ale nigdy w życiu się nie przyzna, że potrzebuje okularów!
    avatar


    rublevka
    medyczny
    co
    26

    Re: tea lounge

    Pisanie by dimitri dyatlov on Nie Lis 09, 2014 12:56 pm

    - racja. mam nadzieję, że nie musisz gdzieś daleko iść! w razie czego wiesz że mieszkam za rogiem. - żeby nie musiała marznąć co nie. spojrzał również w stronę menu. - polecam rosyjskie earl grey. - pokiwał głową i położył dłoń na udzie ruby, żeby było jej cieplej oczywiście. - później masz jakieś plany czy chcesz spędzić ze mną dzień? mam pięć gwiazdek na yelpie - pokiwał poważnie głową.
    avatar


    amsterdam
    public relations
    mitomanka
    22

    Re: tea lounge

    Pisanie by ruby hemingway on Nie Lis 09, 2014 1:07 pm

    - myślę, że jakoś sobie poradzę, dimitri. - puściła mu oczko, nie dając jasnej odpowiedzi, czy ewentualnie byłaby zainteresowania ogrzaniem się w jego mieszkaniu. zaraz zamówiła rosyjskie earl grey, pokładając duże zaufanie w jego słowach. lepiej, żeby się nie zawiodła. to nie typ dziewczyny, którą chciałoby się zawieść. - to zależy... co dla nas zaplanowałeś? - spytała, przekręcając trochę głowę i miziając go palcem po ramionku. cały czas uśmiechała się czarująco, dosłownie, jakby chciała jakieś czary mary na nim wykonywać. nie miała żadnych planów na dzisiaj i chętnie spędziłaby ten dzień z dimitrim, ale nie powie mu tego od razu, niech się chłopak nagimnastykuje.
    avatar


    rublevka
    medyczny
    co
    26

    Re: tea lounge

    Pisanie by dimitri dyatlov on Nie Lis 09, 2014 1:13 pm

    - ze mną zawsze jest coś ciekawego do roboty - poinformował ją z wyższością bardzo oburzony tym "zależy". okej może nie aż tak bardzo. - możemy obejrzeć jakiś film czy coś, mam netflixa - już drugi raz w ten weekend używa netflixa żeby zaprosić do siebie dziewczynę... co za szpan. - chociaż sam nie wiem, bo ja lubię horrory, a ty pewnie za bardzo byś się bała i moi sąsiedzi zadzwoniliby na policję słysząc twoje wrzaski. - zmartwiony tą perspektywą zmarszczył czoło.
    avatar


    amsterdam
    public relations
    mitomanka
    22

    Re: tea lounge

    Pisanie by ruby hemingway on Nie Lis 09, 2014 1:18 pm

    - skoro tak mówisz. - zachichotała, ale zaraz przedstawił jej swój pomysł, który nieszczególnie przypadł jej do gustu. była o wiele bardziej wymagająca i żeby ją oczarować, potrzeba trochę więcej niż wykupiony netflix. - kochany, ja niczego się nie boję. - odparła od razu, choć nieszczególnie była to prawda, ale dziewczyna musi zachowywać pozory! - chociaż myślałam, że wymyśliłeś coś bardziej ekscytującego. - dodała i złapała filiżankę z herbatą, którą akurat kelnerka przyniosła jej do stolika.
    avatar


    rublevka
    medyczny
    co
    26

    Re: tea lounge

    Pisanie by dimitri dyatlov on Nie Lis 09, 2014 1:32 pm

    - to tak tylko na początek. poza tym możemy na przykład pograć w twistera. albo możemy pobawić się w doktora. - zaproponował skoro studiował medycynę to musiał na kimś poćwiczyć. może powinnam zrobić z niego mordercę i będzie lubił kroić ludzi, chociaż to bardziej brzmi jak postać patrycji... poruszał do niej śmiesznie brwiami i napił się swojej herbaty. - chyba że wolisz coś bardziej stymulującego intelektualnie, w takim razie możesz napisać moją pracę...
    avatar


    amsterdam
    public relations
    mitomanka
    22

    Re: tea lounge

    Pisanie by ruby hemingway on Nie Lis 09, 2014 1:37 pm

    roześmiała się na jego pomysły.
    - domyślam się, że do paryża mnie nie zabierzesz, więc możemy porobić coś innego. - zażartowała, chociaż kto wie, może wcale nie żartowała, w końcu uważała, że mężczyźni istnieją po to, żeby ją rozpieszczać. dobry pomysł na postać! ty w ogóle grałaś z nami na poprzednich wolfsach? - taaak, dokładnie o to mi chodziło! o niczym innym nie marzę, tylko o napisaniu twojej pracy. wreszcie do tego doszliśmy! - śmiała się teraz dziko, bo uznała to za szalenie zabawne.
    avatar


    rublevka
    medyczny
    co
    26

    Re: tea lounge

    Pisanie by dimitri dyatlov on Nie Lis 09, 2014 1:48 pm

    tylko przez chwilę zanim mi się znudziło, ale na forkach gram już chyba z siedem lat i patkę znam tak z pięć to wiesz. - taką miałem nadzieję - powiedział zadowolony głaskając się odruchowo po brzuchu bo miał w sobie słowiańską krew i za jakieś dwadzieścia lat będzie miał duży brzuch i jego ciało o tym wiedząc dawało mu takie tiki. nie wiem czy to ma sens ale jestem trochę zjarana #niedziela :3 - czy ja wiem? do paryża zazwyczaj podróżuję w grudniu, ale nie wiem czy wziąłbym cię za sobą, bo zbiera się tam cała moja rodzina. - wziął na poważnie tę uwagę o paryżu co nie. miał nie tylko coś przeciwko jej poznawaniu jego rodziny, bo miał narzeczoną i poza tym tylko ze sobą sypialni, ale też nie chciał się przyznawać do tego, że jest aż tak bogaty... poza tym jego ojciec był całkiem znany w rosji, bo był właścicielem jednej z największych film eksportujących paliwo, więc ruby też mogłaby go znać!
    avatar


    amsterdam
    public relations
    mitomanka
    22

    Re: tea lounge

    Pisanie by ruby hemingway on Nie Lis 09, 2014 1:53 pm

    a kogo miałaś? ja wszystkich pamiętam, heheh. no, ja patkę też z tyle znam. jeszcze może powiedz, że na msa byłaś! hahaha, zjarany post ;d
    - czemu podróżujecie do paryża? - zainteresowała się od razu. nie wymagała od niego, żeby koniecznie ją do tego paryża zabierał, po prostu rzuciła to, bo uważała to za szczyt elegancji. miała jakieś takie stereotypowe wyobrażenia. zrobiłabym ci kiedyś rosyjską narzeczoną, która tu przyjedzie i drama, ale nie teraz, bo mam jeszcze 3 inne postacie do zrobienia wcześniej. xd ruby-mitomanka też rozgadywała, że jej rodzice są superbogaci i superważni, a tak naprawdę byli gwiazdami holenderskiego porno, tak się poznali, romantyczna historia jak nic, teraz matka prowadzi eksluzywny sex shop, a ojciec jest pastorem, który ma swój program telewizyjny, ale ciii, to tajemnica, oficjalna wersja ruby mówi, że byli słynnymi aktorami, ale nikt ich nie zna, bo są z holandii, halo.

    Sponsored content

    Re: tea lounge

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Czw Maj 25, 2017 3:28 pm