mcdonald

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    mcdonald

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:12 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by daniel roosevelt on Nie Sty 24, 2016 1:14 am

    nie chcę nikogo na siłę robić. najpierw chciałaś idiotę dextera, a teraz chcesz power couple xd wszyscy byli ze sobą długo i wszyscy byli power couple. ale wszędzie to nie było to. u power couple najwyraźniej tak musi być. razem na szczycie, ale potem wszystko się rozpada. może za dużo ambicji. może za dużo presji. może to wszystko tylko szopka przed wszystkimi.
    - oczywiście, że nie. - zaśmiał się znowu. tak, daniel zdecydowanie robi się samoświadomy i potrafi sam z siebie się śmiać. w końcu się nauczył po tych wszystkich latach. - kalendarz to podstawa, ja mam swój zawsze przy sobie. - poklepał się po klatce piersiowej, bo w wewnętrznej stronie kurtki trzymał swój kalendarz, najważniejszą rzecz na świecie. też bym poszła, ale karola mi kaze siedzieć.
    avatar


    antwerpia
    -
    princess of drama
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by malin van hoven on Nie Sty 24, 2016 1:20 am

    i tak chcę kogoś, kogoś kto powróci albo kto był na tyle zajebisty, żeby stworzyć power couple xd wychodzi na to, że nowości nam potrzeba, bo granie naszym małżeństwem jest na ten moment monotonne xddd huehue, to siedź za karę xddd
    - wyobraź sobie, że mnie trzymania się wszystkich terminów nauczył najbardziej nieodpowiedzialny i posiadający najwięcej skandali na świecie książę szwedzki, czego nigdy bym się nie spodziewała - zachichotała. patrzyła na to jedzenie, popijała szejkiem czekoladowym i miała jeszcze do tego lody, to się nimi zajadała. - muszę zaraz iść, paparazzi czekają. - jęknęła cicho.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by daniel roosevelt on Nie Sty 24, 2016 1:24 am

    dla mnie nie jest monotonne, jak będziesz tak do tego podchodzić, to skończą tak przeraźliwie nudni jak daniel i debbie. teraz i tak rzadko gramy, to nie ma jak się znudzić czymkolwiek.
    - skoro nawet on wie, że kalendarz jest istotny, to musisz przyznać, że coś w tym jest. - jej słowa tylko potwierdziły jego opinię na temat tego magicznego wynalazku. dopił swoją kawę, a na zawartość jej tacy nie był w stanie patrzeć. - chcesz mój szalik i czapkę? tak się nimi owiniesz, że nikt cię nie pozna. - zaoferował się.
    avatar


    antwerpia
    -
    princess of drama
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by malin van hoven on Nie Sty 24, 2016 1:27 am

    ups. mogą tak faktycznie skończyć. no cóż xd muszę odetchnąć od blejsa i pograć kimś innym. powycierała się porządnie. - no daj, może to coś da - zaśmiała się. owinęła się tym szalikiem, pogadali jeszcze i się rozstali. dobranoc.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by daniel roosevelt on Nie Sty 24, 2016 1:28 am

    raczej powinnaś zrobić odwrotnie i pograć nim coś oprócz tylko z madeline, żeby coś więcej się u niego zadziało. zamówił drugą kawę, bo zapomniał, że wypił pierwszą i też poszedł. dobranoc.
    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 10:07 pm

    zjarał się i dopadł go mały głód więc wpadł do maca po żarcie.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: mcdonald

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 10, 2016 10:15 pm

    świetnie, dawno nimi nie grałyśmy.
    aggie wracała z laboratorium gdzie tworzyła jakieś fajne włókna dla swoich robotów. nie miała nic w lodówce więc optymalnym wyjściem był mcdonald. stała w kolejce za harrym i patrzyła na jego tyłek xd
    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 10:19 pm

    bardzo dawno.
    on za to obczajał jakąś fajną laskę, która również gapiła się na na niego. nie zauważył nawet, że taraz była jego kolej na ruszenie tyłka i zamówienie. on miał czas więc wszyscy inni też mogli poczekać.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: mcdonald

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 10, 2016 10:27 pm

    prawda ci to.
    nie wiem jakie mieli stosunki po rozstaniu. w sumie wymyślałam historyjkę na temat tego dlaczego się rozstali ale nie chce mi się tego szukać na forku (jestem zbyt nieogarnięta lub zbyt podpita he he). aggie nie mogła czekać! miała w wielkim poważaniu jego królewskość dlatego bezceremonialnie popukała go w ramię i powiedziała - twoja kolej - dość swobodnie się zachowywała w jego towarzystwie i nie wariowała. może faktycznie dojrzała?
    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 10:33 pm

    a powinnaś bo ja nie wiem. a skoro ty wymyśliłaś to wiesz gdzie szukać.
    typowa aggie. nic sobie nie robiła z tego jaki jest ważny. dobrze, że chociaż ona dojrzała, bo harry najwyraźniej nie za bardzo. jak już to prędzej cofnął się w rozwoju przez te wszystkie narkotyki. ale przynajmniej teraz miał daniela, który bawił się razem z nim he he
    - zaraz - machnął ręką, nie zwracając nawet na nią uwagi.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: mcdonald

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 10, 2016 10:42 pm

    skłamałam to nie do końca historyjka o rozstaniu, ale masz: '. a co u naszej ukochanej wariatki? UWAGA: jak się już dowiedziałam to rozwiodła się z rudym księciem. a co było powodem? w sumie nie wiem, ale wiem że aggie dostała propozycję stażu w teheranie gdzie wyjechała bo pojebało jej się po tym jak olała ją cała rodzina. i tam budowała roboty i robociki, nieco dorosła i ogarnęła się, a przede wszystkim odrzuciła ogrodniczki na rzecz spódniczek i wysokich zakolanówek'
    no to skoro już co nieco wiesz to dalej. aggie na serio miała w dupie jego ważność. może już go nie biła po kroczu, ale i tak ciągle miała to w dupie kim jest. dlatego skoro on postanowił opóźniać kolejkę to ona wślizgnęła się przed niego i słodko uśmiechnęła - kto pierwszy ten lepszy - wzruszyła ramionami. teraz to ona była bliżej upragnionego big maca.
    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 10:47 pm

    aggie wariatka. księcia zostawiła, żeby głupie roboty budować ;x
    dopiero jak go wyminęła ogarnął, że to aggie. wcale nie miał zamiaru jej przepuszczać, bo przypomniało mu się jaki to był jeszcze przed chwilą głodny. - nie ładnie się tak przepychać. byłem pierwszy - chwycił ją za nadgarstek, żeby ją zatrzymać i szybko wskoczył przed nią, żeby zaraz zacząć zamawiać.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: mcdonald

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 10, 2016 11:02 pm

    co za głupia aktualizacja.....
    aggie była wariatka zawsze, nie wiem czego się spodziewalas! że zostawi go z jakiegoś sensownego powodu? he he...
    aggie wcale nie zamierzała odpuszczać. skoro się ociągał to nie dostanie pierwszy jedzenia i tyle! - przyzwyczajaj się, nie zawsze możesz być pierwszy - zakpila z niego i zaraz szturchnela go tyleczkiem żeby przemknac pod lade i zacząć składać zamówienie. byli jak dwaj koledzy przepychajacy się pod lada sklepu żeby kupić cukierki bo kto pierwszy ten lepszy o.

    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 11:07 pm

    ja musiałam pół godziny czekać, żeby z dagną grać jak mi się aktualizowało ;x
    no tak, nie wiem na co liczyłam. może jednak aż tak wiele się nie zmieniło skoro nadal obydwoje zachowywali się jak dzieciaki. - nia mam zamiaru się do tego przyzwyczajać. zawsze miałem perwszeństwo i tak pozostanie - oznajmił jej, uśmiechając się głupio. zakrył jej dłonią usta jak zaczęła gadać i dokończył swoje zamówienie.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: mcdonald

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 10, 2016 11:17 pm

    dobrze że mam telefon.
    ja nie wiem czego ty się po nich spodziewalas he he. nawet ja się niczego normalnego od spodziewałam - ale tylko w twoim świecie tak pozostanie - zafalowala nonszalancko brwiami. zbyt dobrze się czuli w swoim towarzystwie chyba. polizala go po dloni jak zaslonil jej buzie. też chciała złożyć zamówienie!
    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 11:24 pm

    harry był obrażalski, więc na pewno miał do niej uraz przez dość długi czas, ale teraz najwyraźniej mu już przeszło. może też trochę dlatego, że był za bardzo zjarany, żeby pamiętać, że miał być na nią zły. chociaż zresztą musiało już sporo czasu minąć, więc pogodził się z losem. - na pewno nie - był tego pewny. zignorował to, że go lizała i puścił ją dopiero jak skończył ze swoim zamówieniem. - fuj - wytarł dłoń w jej ramię.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: mcdonald

    Pisanie by aggie holtzman on Pon Paź 10, 2016 11:30 pm

    miał do niej uraz? ona też miała uraz do niego. oboje byli więc urazeni....
    olala to że dokończył zamówienie i dostał jedzonko. sama zaraz zamówiła two4u czy coś i tylko odburknela - przypominam ci tylko że tym językiem - tu wystawiła język - lizalam też inne części twojego ciała - powiedziała bez ogródek słysząc jego 'fuj'. chodziło jej pewnie o całowanie albo robienie loda xd zabrała swoje zamówienie i uciekła z nim do domu o!
    avatar


    londyn
    mechanika
    książę
    25

    Re: mcdonald

    Pisanie by harry windsor on Pon Paź 10, 2016 11:34 pm

    zaśmiał się jak mu przypomniała o tym. dobre czasy!
    zabrał swoje żarcie i poszedł dalej podrywać tamtą laskę.

    Sponsored content

    Re: mcdonald

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Sro Cze 28, 2017 4:29 am