food truck

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    food truck

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:12 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 9:29 pm

    cztery, halo. bo ty jesteś jeszcze młoda i masz siły na imprezy, a ja już nie ;x
    - przepraszam - jęknął, był ostatnio pod kobiecą presją. edie też się na niego darła ;c - zaraz ci to odkupie - poprosił o to samo i zapłacił funciakami - tooooo jesteśmy kwita? - zapytał, ale i tak nie gapił się na wendy tylko na trawę.
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 9:33 pm

    mój chłopak też się już rozpada, tak zauważyłam ostatnio. on jeszcze starszy od ciebie, to w ogóle do grobu.
    - tak. - skrzyżowała ręce na piersi, bo cały czas tylko zabijała go wzrokiem i w milczeniu obserwowała jak zamawia jej największego i najdroższego burgera. była w takim stanie, że nawet nie chciała bawić się w uprzejmości i udawanie, że nie musi nic odkupywać. złagodniała jak już zapłacił. miała tylko nadzieję, że nie zabierze burgera i z nim nie ucieknie. - chwila... to ty jesteś tym wilkołakiem. - zmrużyła oczy, żeby mu się przyjrzeć i nawet wskazała na niego palcem.
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 9:38 pm

    miejsce na cmentarzu mu szykuj he he.
    ralfie był w tak podłym nastroju że nie ogarnął w ogóle że wendy to wendy. z reguły gdy jakaś dziewczyna się do niego odzywała to zapamiętywał ją na zawsze! - co? - uniósł łeb - a tak, jestem wilkołakiem, wampirem i potworem z bagien jednocześnie - wymamrotał całkiem bezsensu bo nie ogarniał o co chodzi i tak.
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 9:42 pm

    nawet siwy cały jest...
    - to masz pecha, bo ja jestem czarownicą. - skrzyżowała ręce na piersi, bo starała się jakoś złagodnieć, ale on stroił jakieś wielkie fochy, że musiał łaskawie odkupywać jej burgera. pf. - nie musisz tu tak stać. jeszcze mi kolejnego burgera wytrącisz z ręki. - mruknęła, bo słyszała, że dla siebie nic nie zamówił.
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 9:49 pm

    to teraz modny kolor ;x
    - jesteś? - zmierzył ją wzrokiem - nie widzę szpiczastego kapelusza i miotły - podsumował. wcale nie stroił na nią fochów, po prostu był przygnębiony a wendy nie potrafiła odczytywać ludzkich emocji - dobra idę już - włożył łapki do kieszeni spodni - wieem, jestem fajtłapą i nigdy nie będę miał życia towarzyskiego - mówił bardziej do siebie niż do wendy, przypomniał sobie te okropne słowa siostry - smacznego - mruknął wymijając dziewczynę.
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 9:53 pm

    od razu inaczej na to patrzę!
    - powiedział wilkołak, wampir i co tam jeszcze... - sama już nie pamiętała, co tam mruknął pod nosem. wendy to trochę czarownica, lubiła takie klimaty. chociaż na pewno wolałaby zostać tym wilkołakiem. inaczej nie uczyłaby się przecież w legendarnym (w jej mniemaniu) st. albans. wendy kolejna aspołeczna, nie wiem czego ralphie oczekiwał. zdziwiła się na jego wypowiedź, bo już zupełnie nie wiedziała o co chodzi. - nie wiem skąd to wziąłeś. przepraszam za moje zachowanie. umieram z głodu. kiedy jest się głodnym, wychodzą na wierzch wszystkie najgorsze emocje. - powiedziała, sama nie wiedząc czemu. powinna go olać, ale nie chciała psuć dnia bogu ducha winnemu chłopakowi, szczególnie, jeśli był na tyle miły, że odkupił jej burgera. a ona nic, tylko była wredna...
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 10:02 pm

    ha!
    ralfie i tak miał już popsuty dzień więc złośliwości wendy nie były najgorszym co go spotkało. nie zapominajmy że regularnie chłopaki ze starszych roczników przywiązywali go do kibla ;x - i potworem z bagien - przypomniał jej zaraz, bo jak mogła zapomnieć tak szybko! - okej - wzruszył ramionami na jej przeprosiny - zaraz pan podał jej burgera, którego chwycił ralfie i jej wręczył. tym razem nic mu nie wypadło - trzymaj - westchnął - może jak się najesz to przynajmniej tobie wróci dobry humor - bo on to czekal na wielkie przeprosiny od siostry która miała go w dupie i tak ;c jak wszyscy zresztą, nawet daniel!!
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 10:10 pm

    wakacje się zbliżały, powinni mu odpuścić... pewnie rudy był wśród tych chłopaków! a w ogóle widziałam, że nie ogarniasz, że robię siostrę davenportów...
    - aha. - mruknęła tylko, bo to nie byłby jej trzeci wybór na mitycznego stwora. trochę się bała o tego burgera jak ralphie jej go przekazywał i to na pewno była ciężka operacja, ale wendy na szczęście była na medycynie, to dała radę. od razu wzięła wielkiego gryza, bo już nie mogła czekać. - niebowgębie! - powiedziała z pełną buzią. - chcesz? - podsunęła mu pod nos, bo widziała, że był strapiony, a przecież to on zapłacił za tę przyjemność. - nie przejmuj się tak tym burgerem. dobra, oddam ci pieniądze. - w ogóle role się odwróciły i teraz to wendy było żal ralphie'go i on tu był najbardziej pokrzywdzony.
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 10:17 pm

    nie ogarniam życia, ani forka nie wiem dlaczego mi to jeszcze wypominacie....
    ralfie to randomowo strzelił, a ta rozkminiała jakiego mitycznego stwora by wybrała......... pewnie teraz myslała, że potwór z bagien to jakiś idol ralfa albo coś, jezuuu. nie wypadał zbyt dobrze w jej oczach. - nie dzięki - zaraz pokręcił głową - jedz, wyglądasz jakbyś dała radę zjeść drugiego takiego - palnął jak cymbał, rownie dobrze mógł powiedzieć jej że jest gruba. pacnął się z tego wszystkiego w czoło. same wpadki zaliczał - nie chce pieniędzy, przecież jestem chłopakiem, a faceci powinni wam kupować jedzenie i kwiaty i czekoladki i bilety do kina - aż się zapowietrzył z tego wymieniania. aww. był romantykiem.
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 10:31 pm

    chciałam ci tylko uświadomić, że tak jest. chociaż pewnie zaraz zapomnisz i będzie fajnie, bo będziesz miała niespodziankę.
    wendy była dziwaczką i lubiła różne mroczne historie, więc nic dziwnego, że to rozkminiała! na przykład z tymi wampirami to lubiła takich brzydkich jak nosferatu, a nie tam świecącego edwarda i tak dalej. 
    - ten i tak jest podwójny. - zaśmiała się pod nosem, bo bardzo się cieszyła z tego powodu. oczywiście chętnie się zajadała i nie przejmowała się, że jej sałata wypada na wszystkie strony. - spoko, nie chcę od ciebie tych wszystkich rzeczy. - odparła od razu, też palnęła głupio, bo nawet mu nie dawała szans być romantykiem. - poza tym kupowanie kwiatów jest najgłupszą rzeczą na świecie, bo zaraz i tak więdną. - dodała swoją filozofię życiową, bo nawet ma to w karcie wpisane.
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 10:44 pm

    na pewno zapomnę ;x
    ralfie powinien zabrać ją na randkę na cmentarz, to pewnie byłaby jej wymarzona randka he he. edward ssie!
    - oczywiście, że nie chcesz, kto by chciał cokolwiek ode mnie - wzruszył ramionami. oczywiście zrozumiał to opacznie i zinterpretował że żadna dziewczyna nigdy nic od niego nie chciała bo po prostu nie była zainteresowana. biedny ralfie na własne życzenie komplikowal sobie życie, ups - zawsze można kupić sztuczne - zauważył - albo doniczkowe - rzucał genialnymi pomysłami skoro i tak zgasiła jego romantyzm.
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 10:52 pm

    gdyby jej na tym cmentarzu opowiadał straszne historie to na pewno! nie zapominajmy, że kroiła umarlaki z zamiłowania i zawodu xd
    - powinieneś się cieszyć. ja bym chciała, żeby nikt niczego ode mnie nie chciał. - wzruszyła ramionami. zajadała się dalej. dobrze, że jakieś serwetki dostała, to przetarła usta. wendy w ogóle nie ogarniała humoru tego chłopaka, bo już nawet jej przeszła złość za burgera. nawet kacowe umieranie jej przechodziło dzięki wielkiej ilości mięsa. - doniczkowe też więdną, a sztuczne są brzydkie. - wybrzydzała dalej. pewnie tylko by się cieszyła z marchewek jak ashton kutcher przyniósł w filmie, moja ulubiona scena ever ;x
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: food truck

    Pisanie by ralphie davenport on Wto Cze 23, 2015 10:55 pm

    jak zawsze fejsa nie czytasz ech ;x
    lubię ten film z ashtonem, jeden z niewielu filmów z nim które lubię - jesteś okropnie wybredna - stwierdził słyszac jej marudzenie - ale to chyba normalne dla dziewczyn - dodał zaraz bardziej do siebie niż do niej. haha, wendy myślała że on miał taki humor przez nią, jaka głupia ;x ale coś go tchnęło, pewnie ta sałata wypadająca z jej buzi i zadał najgłupsze pytanie na świecie - eeee, poszłabyś ze mną na randkę? - palnął jak kulą w płot, zawstydził się, poczerwieniał i nie czekając na odpowiedź uciekł bo ja też idę ;x
    avatar


    afryka/londyn
    medycyna sądowa
    dzikuska
    24

    Re: food truck

    Pisanie by wendy eyre on Wto Cze 23, 2015 11:00 pm

    zawsze czytam, tylko akurat dzisiaj wyłączyłam, żebym mogła w spokoju ogarniać forko ;x
    - nie jestem wybredna, jestem marudna. - poprawiła go, bo to była różnica i wendy nie była jakąś typową laseczką, a już na pewno nie chciałaby być z nią utożsamiana. ralfi moim mistrzem, dobrze, że nie przeczytałam fejsa i nie zakończyłam xd wykorzystał specjalnie ten moment, w którym zapchała sobie usta burgerem i nie mogła odpowiedzieć, więc dopiero jak uciekł i przeżuła wszystko, wydała z siebie tępe "co". dojadła burgera i wróciła do domu. myslała, że ma jakieś halucynacje na kacu.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    24

    Re: food truck

    Pisanie by edie davenport on Czw Lip 16, 2015 6:52 pm

    wróciła z wycieczki, nie wiem dokąd poleciała, może faktycznie na te filipiny co wcześniej planowała. zapomniała, że wyłączyła na tą całą podróż telefon i teraz ktoś jej mógł szukać. stała w kolejce i czekała na swoje zamówienie.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: food truck

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lip 16, 2015 6:55 pm

    ani lena ani bridget jej nie szukały. zamiast tego masz daniela, który ustawił się za edie w kolejce. podczas gdy ralfi latał po mieście w tę i we w tę z jakimiś dokumentami, daniel postanowił zająć się sprawą najwyższej wagi, czyli zakupieniem dla nich (dla nich! nie tylko dla siebie! to jest miłość!) jedzenia.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    24

    Re: food truck

    Pisanie by edie davenport on Czw Lip 16, 2015 6:58 pm

    awww słodziak. trochę smutne, że jej nikt nie szukał, chociaż może nie do końca, skoro edie i tak chciała najwyraźniej w świecie zostać sama z kotami. daniel miał pecha, bo trafił na gorszy dzień edie, cóż. zaczęło się jej nudzić, a że kątem oka zauważyła daniela, to prychnęła tylko pod nosem - no no no, kogo tutaj mamy, szanowny pan wyzyskiwacz! - dźgnęła daniela w ramię palcem. on taki wysoki, ona taka mała, musiało to zacnie wyglądać xddd
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: food truck

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lip 16, 2015 7:01 pm

    pewnie jej szukali, ale jeszcze nie znajdą, skoro daniel będzie jej teraz głowę zawracać. edie ostatnio ma same gorsze dni... chociaż też miałabym gorszy dzień, gdybym właśnie wróciła z filipin do domu!
    - słucham? znamy się? - zmierzył ją wzrokiem. w ogóle jej nie kojarzył. poza tym jego zdaniem to lea była wyzyskiwaczką!
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    24

    Re: food truck

    Pisanie by edie davenport on Czw Lip 16, 2015 7:06 pm

    no tak, w albans nie czekało na nią nic ciekawego, a tam to przynajmniej miała chwilę spokoju bez tych wszystkich dram i myślenia o tym co ma napisać bo koledzy z zespołu na nią coraz bardziej naciskają. skrzyżowała łapki na cyckach i mu sie przyglądała - nie osobiście, panie roosevelt. jestem starszą siostrą twojego pomagiera, ralfiego. rączek ci jeszcze nie obcięło, nogi też widzę, że masz na miejscu... a ludzi to do pracy wykorzystujesz, jakbyś sam tego nie mógł załatwić. wiesz, nie spodziewałam się tego po tobie. ty, człowiek pracy, a taki dupek - prychnęła. zamierzała się z nim dzisiaj pokłócić, tak.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: food truck

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lip 16, 2015 7:08 pm

    roześmiał się.
    - przepraszam? - poprawił okulary na nosie. - w żadnym wypadku nie wykorzystuję ralphie'go. pracuję więcej od niego, a on sam chce mi pomagać w mniejszych sprawach. nigdy go do niczego nie zmuszałem, sam się przypałętał. - stwierdził wesoło. w przeciwieństwie do niej był w świetnym humorze. na pewno dzięki duffy'emu. - powinnaś chyba ustalić fakty ze swoim bratem zanim zaczniesz atakować obcych ludzi na ulicy. - dodał.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    24

    Re: food truck

    Pisanie by edie davenport on Czw Lip 16, 2015 7:11 pm

    tupnęła nogą - to ty wykorzystujesz mojego brata! do cholery jasnej, przestań go wykorzystywać w każdej sprawie. co ty, jesteś jakiś nienormalny? nie masz sam nóg i nie możesz pójść wszystkiego załatwić? będę cię atakować, bo muszę w końcu doprowadzić wszystko do porządku! - dobrze, że go nie uderzyła. ale mało brakowało.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: food truck

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lip 16, 2015 7:15 pm

    dobrze, że to nie daniel był moją postacią chodzącą z protezą, bo jakby finnowi wyjechała z takim "nie masz nóg", to nie wiem co by się zadziało.
    - spokooojnie. - wykonał rękoma gest pokazujący, że ma przystopować. - jeżeli wzięłaś sobie za cel doprowadzenie całego świata do porządku to ok, powodzenia, ale zacznij może od kogoś innego. na przykład od ralphie'go. jemu powiedz, że nie ma ze mną spędzać czasu i nie ma się starać, bo jego praca w samorządzie jest twoim zdaniem niepotrzebna i nie powinien się niczego uczyć. - mówił spokojnie. - twój brat osiągnie kiedyś coś wielkiego, wiesz. - wyznał z głębi serduszka swoją miłość do ralfiego.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    24

    Re: food truck

    Pisanie by edie davenport on Czw Lip 16, 2015 7:20 pm

    ten był tylko pracoholikiem, nic więcej, nie miała mu z czym wyjechać ;c chyba, że pojechałaby po debbie, że jest rudą dziwką i że się ze wszystkimi puszcza, ale edie aż taka wredna nie jest.
    wywróciła oczami, nie chciała go widocznie w ogóle słuchać - nie uspokajaj mnie, bo to na mnie nie działa. masz się odczepić od mojego brata, zrozumiałeś? zajmij się lepiej swoją dziewczyną czy coś - dodała szybko - tak, wiem. dużo więcej od ciebie, bo on przynajmniej jest bardziej ogarnięty i wie co i jak się załatwia, a ty... cóż, no ty nie wiesz nic. przykre - zachichotała. zamówiła coś do jedzenia i zabrała swoją kanapkę. zamierzała sobie pójść.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: food truck

    Pisanie by daniel roosevelt on Czw Lip 16, 2015 7:24 pm

    obrażanie ralfiego jest gorsze od obrażania debbie xdddddd daniel miał teraz nowe top 3: ralfi, duffy, debbie. hahah. żartuję, nie bij...
    - ach, czyli o to chodzi. uważasz, że twój brat jest lepszy ode mnie i nie powinien pracować pode mną, tylko mną rządzić. - roześmiał się, bo uznał tę wizję za szalenie zabawną. - może kiedyś tak będzie. - wzruszył ramionami. taaaa, jasne. daniel na pewno nigdy na to nie pozwoli. - póki co ralphie dopiero stawia pierwsze kroki w samorządzie, więc jestem jego mentorem. beze mnie nie mógłby nawet nic załatwić. może kiedyś to zrozumiesz. masz rację, ralphie jest dużo bardziej ogarnięty od jednego z nas. i to nie chodzi o mnie. - pokiwał głową.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    24

    Re: food truck

    Pisanie by edie davenport on Czw Lip 16, 2015 7:28 pm

    ona tylko mogła obrażać ralfiego, a potem go wiecznie przepraszała, nikt więcej nie mógł go skrzywdzić, bo potem kończyło się jak z danielem ;x no wiesz co......... obrażam się.
    - oczywiście, że jest lepszy od ciebie. ty nawet nie potrafisz zostać przewodniczącym, a jedyne co ci dobrze wychodzi to rządzenie ludźmi... dobra, prócz rządzeniem swoją dziewczyną, bo oboje wiemy jaka jest - puściła mu oczko. edie nie lubiła debbie, jak całe miasto - miłego wieczoru - pomachała mu i poszła sobie do domu. next.

    Sponsored content

    Re: food truck

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:49 pm