il sole

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    il sole

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:11 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 12:27 am

    taka tam mała freudowska pomyłka xd
    rozbawiło ją to że doskonale pamiętał jak go dokładnie zdiagnozowała - zapomniałeś dodać że masz syndrom piotrusia pana ze skłonnościami do braku zaangażowania emocjonalnego w jakąkolwiek relację damsko męską. masz za sobą mnóstwo nieudanych związków, ale w głębi jesteś romantykiem. łatwo jest cię zdenerwować jeżeli ktoś próbuj ci wmówić że jesteś zaangażowany w związek bądź że jesteś w związku. wolisz udawać maczo a nie przyznać się do tego że przecież jesteś misiem przytulaskiem. bo ja wiem że taki jesteś - uśmiechnęła się miło. zaschło jej w gardle, to napiła się wina - wiem o tobie prawie wszystko sebastian. wiem, że nie jesteś taki zły - złapała go za łapkę ;x aww.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 12:35 am

    - nie wiele nieudanych związków tylko jeden - pstryknął palcami przed jej twarzą. kiedy złapała go za łapkę poczuł się dobrze, ale jednak nieswojo, bo wiadomo seba taki twardziel! momentalnie oparł się wygodniej i udając wielce rozbawionego rozglądał się po restauracji - skąd masz pewność, że ze mnie taki słodki miś, hm? nawet nie wiesz czy lubię się przytulać - chyba z powodu nadmiaru alkoholu nie pamiętał jak ostatnio słodko tulił amandzię w jej mieszkaniu, leżąc na kanapie i przysypiając ;x
    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 12:42 am

    - no tak to również wiem. ale ostatnio chyba się dogadujecie z suzie, nie? - zapytała. widziała na woof woof jakieś ploty, plus suzie jej wszystko na bieżąco opowiadała. leczyła się ze śmierci braciszka i z depresji którą przeszła. amanda oparła się również na krześle - wiedziałam że nie będziesz wiele pamiętał z nocy kiedy przyszedłeś do mnie pijany jak bela i śpiewałeś mi piosenki disneya pod drzwiami - uśmiechnęła się sama do siebie - kiedy zasypiałeś na kanapie nie chciałeś mnie wypuścić z ramion - przypomniała mu zadowolona - dlatego wiem, że jesteś przytulaskiem - założyła pasmo włosów za ucho.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 12:53 am

    - jest lepiej, to fakt - pokiwał głową. nawet wymieniali się głupiutkimi smsami z suzie, ale tak totalnie na koleżeńskim poziomie. zupełnie jak elodie i finn ;x - wiedziałem! - walnął delikatnie pięścią w stół i roześmiał się - wiedziałem, że czegoś mi nie mówiłaś przy śniadaniu po tym jak się u ciebie obudziłem - śmiał się dalej - dobra, okej lubię czasami, ale tylko czasami się poprzytulać - przyznał jej rację i pochylił się bardziej w jej stronę - ale nie mów nikomu okej? - poprosił ją słodko.
    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 12:59 am

    zawsze musi być trochę flirtu w ich relacjach ;x - cieszę się, że się w końcu dogadujecie - powiedziała spokojnym tonem. kelner w końcu przyszedł i dolał im po kieliszku wina, zaproponował kolejną butelkę ale ona już podziękowała. niedługo język się jej rozwiąże jeszcze więcej i wygada mu całą swoją historię życia - to będzie nasza słodka tajemnica, obiecuję że nikomu o tym nie powiem. ale powiem ci, że przytulasz świetnie - zachichotała - już, o tym sza - położyła sobie palec na ustach - i nie powiem też że uroczo się rumienisz jak się zdenerwujesz - nachyliła się nad nim również - mówiłeś też że się za mną stęskniłeś i że chcesz jechać ze mną do japonii jeść sushi i jeździć tokijskimi pociągami - wyznała mu półszeptem.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 1:08 am

    oj tam, oj tam. przynajmniej się już nie wyzywali od kurw i dziwek xd
    - ja chyba też - wzruszył ramionami bo w zasadzie nie wiedział do końca jak wyjdzie ta koleżeńska relacja z suzie, oby nie wyszło z tego popaprane gówno, o to się modlił! - we wszystkim jestem świetny - zażartował, bo nie był świetny w strzelaniu i zabijaniu, dopiero connor go szkolił ;c - wcale się nie rumienie, ej?! - zamachał jej dłonią przed oczami zupełnie jakby miała omamy i napił się wina - wychodzi na to, że nie mogę do ciebie przychodzić po pijaku - roześmiał się. nawet się nie przyznał że pewnie faktycznie tęsknił ;x - i wcale mnie nie interesują tokijskie pociągi - bo to było nudne, pewnie wolał japońskie hentai xddddddddd dobra może jednak też nie, załóżmy że lubił japońską kuchnie i japońskie krajobrazy!
    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 1:15 am

    to już jakiś postęp jest! xd
    - rumienisz się, rumienisz tylko jeszcze tego po prostu nie zauważyłeś - roześmiała się. poprawiła się na tym krześle, bo zaczęła z niego spadać, tak się rozsiadła. napiła się więcej wina. rozejrzała się po sali, nie było już zbyt wiele osób, zauważyła w kącie jakąś parę która się całowała, jakichś staruszków na romantycznej kolacji, jakąś grupę przyjaciół. ona zazdrościła tej parze, bo też by chciała się z kimś tak fajnie całować. sebastian przynajmniej zabrał ją na kolację, a to już był duuuży krok dla niej. ona i tak wiedziała że tęsknił, bo po alkoholu mówi się prawdę, poza tym to czuła jak się do niej tulił ;x - przychodź do mnie kiedy tylko chcesz. byłam pod wrażeniem twojego wykonania, szczególnie z króla lwa - przyznała mu się. amanda przyglądała mu się chwilę. miała ochotę się poprzytulaaać więc tak zrobiła. przytuliła się do niego, awwww.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 1:21 am

    w sumie.
    on się nawet nie rozglądał, bo kiedy zaczynał to robić to jego oczyska i tak wracały do amandy więc po co się kłopotać rozglądaniem? pewnie było mu głupio po tym jak się u niej rano obudził i dlatego zabrał ją na kolację, poza tym na pewno podświadomie tęsknił i chciał to zrobić jednak nie miał odwagi przyznać się do tego! - pewnie jak śpiewałem, to piszczałem jak baba - stwierdził, bo wiedział jak chujowo śpiewa ;x zdziwił go ten przytulasek, jednak nie mógł go nie odwzajemnić, też ją objął - teraz ty jesteś takim misiem tulisiem - roześmiał się.
    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 1:27 am

    wtuliła się w niego niczym miś koala i zrobiła słodkie oczy - ale tylko tyci tyci - pokazała mu ile to jest tyci tyci na palcach. oczywiście, że seba się nigdy nie przyzna że za nią tęskni, że ją bardzo polubił i że chętnie by ją tak tulił w nieskończoność bo on musi uchodzić za twardego. w końcu trzeba być twardym a nie mientkim, nie? - nie przesadzaj aż tak źle to nie śpiewałeś. może trochę fałszowałeś ale niewiele - zaśmiała się. pomiziała go nosem po policzku - wychodzi na to że jesteśmy razem misiami tulisiami - wymamrotała.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 1:29 am

    potulili się, ale seba dalej udawał twardego. potem nawet ją odprowadził, ale na noc nie został ;x
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    26

    Re: il sole

    Pisanie by victor kay on Sob Gru 06, 2014 8:16 pm

    no to victor zaprosił swoją ukochaną do tej wybitnie drogiej restauracji, bo mieli dzisiaj jakąś miesięcznicę czy coś. więc czekał na nią lekko podniecony, bo napisał dla niej wzruszający wiersz, miał dla niej bukiet kwiatów i w ogóle full romantic!
    avatar


    paryż
    rzuciła studia
    tancerka erotyczna
    23

    Re: il sole

    Pisanie by charlotte debuchy on Sob Gru 06, 2014 8:23 pm

    ojezu. charlotte po ostatniej nocy spędzonej z michaelem miała ogromne wyrzuty sumienia. ignorowała smsy od swojego chłopaka, nie chciała z nim gdziekolwiek wyjść ani go widywać na uczelni. a kiedy już go zobaczyła uciekała gdzie pieprz rośnie. michaela też nie widywała, sorry ale wstyd ją strasznie palił. w końcu się zgodziła, miała odwagę i zamierzała się przyznać do zdrady, chciała skończyć ich związek bo nie widziała w nim przyszłości. nie spodziewała się takiego romantyzmu. nawet nie ubrała się zbyt ładnie. podeszła do niego z duszą na ramieniu. nie było słodkiego przywitania, bo tego nie chciała - o boże... - wymamrotała zdenerwowana - musimy porozmawiać, na poważnie - powiedziała spokojnym tonem.
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    26

    Re: il sole

    Pisanie by victor kay on Sob Gru 06, 2014 8:30 pm

    victor podniósł się na jej widok z szerokim uśmiechem i miał już ją tulić do siebie, całować gdy ta zaczęła się dziwnie zachowywać i zamrugał oczami. - co? o czym? - zaschło mu momentalnie w ustach i zaczął się denerwować, bo nie brzmiało to miło. opadł znowu na krzesło i napił się wina patrząc się na charlotte. - coś zrobiłem? charlotte... jeśli tak to przepraszam. rety! wolałaś iść do kina? - zaczął paplać bez sensu i skubiąc skórki przy paznokciach.
    avatar


    paryż
    rzuciła studia
    tancerka erotyczna
    23

    Re: il sole

    Pisanie by charlotte debuchy on Sob Gru 06, 2014 8:36 pm

    - nie nie, victor. ty jesteś w porządku - usiadła na krześle - ale to wszystko, hm, to nie było potrzebne. kwiaty, kolacja... powinieneś zauważyć że ostatnio nie odbierałam od ciebie telefonów, smsów, ignorowałam cię w szkole. to powinno dać ci sporo do myślenia że coś jest nie tak, prawda? - nabrała powietrza i powolutku wypuściła - okej. to czas na prawdę. teraz i tutaj. chciałam ci to powiedzieć już wcześniej, od razu, ale nie dałam rady. najzwyczajniej w świecie nie miałam odwagi - westchnęła - spałam z kimś innym. nieważne z kim. to koniec, rozumiesz? jesteś najcudowniejszym chłopakiem na świecie ale nie pasujemy do siebie. potrzebujesz kogoś, kto zaakceptuje twoją przyjaciółkę, ciebie, kogoś, kto jak się nie schleje, nie pójdzie z pierwszym lepszym do łóżka. przepraszam, ale nie mam już chyba tutaj nic więcej do powiedzenia. życzę ci jak najlepiej, naprawdę - powiedziała szybko, jednym tchem. wstała z krzesła. nie chciała krzyków więc od razu zebrała się do wyjścia.
    avatar


    st. albans
    milioner
    słodziak
    26

    Re: il sole

    Pisanie by victor kay on Sob Gru 06, 2014 8:41 pm

    przełknął ślinę. w sumie to myślał, że to nic takiego.. że po prostu ma dużo nauki. zresztą on też miał kilka projektów, więc myślał, że się po prostu mijają. cały zbladł i po prostu gapił się na nią. nie wiedział o co chodzi, dlaczego to robi! dlaczego tak z dnia na dzień przestała go kochać? bo od razu sobie to uświadomił. a jego serce krwawiło, pękło i w ogóle zostało przeżute przez charlotte. jaka z niedo drama queen. pewnie zbierało mu się nawet na łzy! zresztą ona tak szybko to powiedziała i sobie poszła. rety! został tu sam. ze swoimi emocjami, pewnie faktycznie się poryczał. dobrą wiadomością było tylko to, ze nie zapłacił miliona funtów za kolację tylko trochę za to wino, które dla siebie zamówił. biedaczek. DEPRESJA!
    avatar


    redditch
    prawo
    gwiazdeczka
    23

    Re: il sole

    Pisanie by harry styles on Sob Sty 10, 2015 8:47 pm

    ale smutek! co tu się wyprawiało ostatnio ; ccccccccccccc
    harry w towarzystwie swojego menadżera jadł kolację.
    avatar


    ma bardzo ostre kly
    wilczek
    jest bardzo zły
    102

    Re: il sole

    Pisanie by wilk on Sob Sty 10, 2015 8:59 pm

    pewnie ten menadżer potajemnie na niego leciał więc zapraszał go samego, a nie z resztą zespołu ;x omawiali ostatnią imprezę i co się działo. nie mogę mu znaleźć odpowiednio pasującego imienia. albo wiem, powinien się nazywać hodor! no właśnie to hodor miał cukrzycę i otyłość, więc był grubciem ze spuchniętymi kostkami i nadgarstkami, na dodatek pocił się nawet jak jadł. a jadł teraz wielki, tłusty stek i popijał dietetyczną colą, bo właśnie był na diecie, przez co był nerwowo jak kobieta podczas przekwitania - no tak - przeglądał rozwaloną na stoliku prasę gdzie roiło się od nagłówków z 1d - że też nie przewidziałem tego, że skoro ty i louis byliście w miarę grzeczni to reszta coś odjebie - burknął. znowu musiał walczyć o ich grzeczny wizerunek.
    avatar


    redditch
    prawo
    gwiazdeczka
    23

    Re: il sole

    Pisanie by harry styles on Sob Sty 10, 2015 9:06 pm

    harry czytał akurat krótki artykuł o tym, że liam na syfilis. - hodor, kotku... - harry przysunął się bliżej niego i oblizał usteczka. - żałuję, że wczoraj ze sobą nie tańczyliśmy. - poklepał go po wielkim brzuchu i napił swojego piwa. trochę od niego śmierdziało i harry go nie znosił, ale pewnie nawet w kontrakcie mieli napisane, że muszą mu lizać jego wielki, spocony tyłek. - co z naszą nową trasą koncertową? - zapytał znudzony tym całym spotkaniem i czekał na louisa, bo też miał tu przyjść.
    avatar


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: il sole

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Sty 10, 2015 9:10 pm

    louis miał dzisiaj kiepski dzień, bo głowa go bolała po wczorajszej imprezie. jakiś goryl, którego wynajął ich menedżer musiał wszędzie za nim łazić, przywiózł go tu w końcu. wszedł spóźniony, przysiadł się do nich do stolika i ściągnął okulary przeciwsłoneczne bo nie najlepiej wyglądał - sorry za spóźnienie, korki były - mruknął od niechcenia - ale jestem - podrapał się po nieogolonym policzku. menedżer jak zwykle chciał go zabić tym swoim głupawym wzrokiem.
    avatar


    ma bardzo ostre kly
    wilczek
    jest bardzo zły
    102

    Re: il sole

    Pisanie by wilk on Sob Sty 10, 2015 9:16 pm

    oczywiście, że się musieli podlizywać hodorowi. był największą szychą w tej części anglii! - cieszymy się że zaszczyciłeś nas swoją obecnością - mruknął znad gazety którą czytał - niektórzy bardziej, niektórzy mniej - zerknął na stylesa, bo tak to była aluzja. nie wiem czy on wiedział o ich homo relkach, czy nie. ale jeśli nie to na bank się domyślał. wziął kawałek steka i zaczął go rzuć, pewnie mówił jednocześnie to pluł tym mięchem po całym stole - trasa koncertowa odbędzie się wtedy kiedy uda wam się naprawić w stu procentach wasz wizerunek - odparł super serio - nie możemy ryzykować małej sprzedaży biletów - bo przecież on musiał na tym zarobić też!
    avatar


    redditch
    prawo
    gwiazdeczka
    23

    Re: il sole

    Pisanie by harry styles on Sob Sty 10, 2015 9:22 pm

    no wie! przecież on im zabrania się ujawnić! dlatego tak louis go nienawidzi. harry nie traktował go aż tak ostro. w sumie to nawet go podziwiał, bo zrobić z nich prawdzie gwiazdy! zresztą hodor zawsze był dla niego miły, nawet jeśli przez większą część czasu walił potem, miał żółte zęby i gdy z nim rozmawiali pluł im prosto w twarz, bo wydzielał za dużo śliny. no i gdy rozmawiał z nimi na skype to wsadzał całą mordę do kamerki i wyglądał mniej więcej jak na avku. awww <3 harry uśmiechnął się do louisa, gdy ten przyszedł i przesłał mu buziaczka, żeby wkurzyć tym hodora, który wcale nie był homofobem tylko zazdrośnikiem i sam chciałby takiego harrego, he he. chociaż pewnie faktycznie leciał tylko na nialla ;c - co? przecież jest dobry wizerunek! - pewnie wcale nie, bo harry ostatnio latał w piżamie po mieście, prawie wpieprzył fance, no a liam miał teraz niby kiłę, czy inną mogiłę. nie wspominając już o zaynie...
    avatar


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: il sole

    Pisanie by louis tomlinson on Sob Sty 10, 2015 9:27 pm

    wszyscy mieli przejebane - nie chcesz nam pozwolić na trasę koncertową, bo mamy za dużo skandali na koncie? hodor, zdecyduj się w końcu czego ty od nas oczekujesz. przecież jesteśmy grzeczni, studiujemy, każdy z nas siedzi cicho - zaczął się tłumaczyć, spoglądając ukradkiem na hazzę i posyłając mu słodkie uśmieszki. wczoraj się widzieli, ale to było stanowczo za krótko, chociaż kto wie czy nie wylądowali wczoraj razem z łóżku skoro obaj byli nieźle wcięci. louis poprosił o szklankę wody, bo chciało mu się pić - może pokażemy się gdzieś w organizacji charytatywnej, czy wpłacimy kasę na biedne dzieci? - zaproponował.
    avatar


    bradford
    socjologia
    gwiazda
    24

    Re: il sole

    Pisanie by zayn malik on Sob Sty 10, 2015 9:33 pm

    zayn leczył się po wczorajszej imprezie. czuł się gorzej niż źle, ale na szczęście kreska z fety pomogła mu wstać na nogi. pewnie też był tu z nimi umówiony. albo może nie skoro on i tak miał na wszystko wylane i wolał raczej nie brać większego udziału w podejmowaniu większych decyzji. bardziej godził się na to co chcieli robić chłopacy, a jego zadaniem było śpiewanie i ładny wygląd, żeby jarały się nim fanki. stał przez chwilę przed drzwiami, tarasując je i robiąc sobie zdjęcia z laseczkami, bo taki z niego gwiazdor, który dba o swoje fanki. w końcu jednak wlazł do środka i klapnął na krzesło przy ich stoliku. - siemka - wyciągnął przed siebie nogi.
    avatar


    ma bardzo ostre kly
    wilczek
    jest bardzo zły
    102

    Re: il sole

    Pisanie by wilk on Sob Sty 10, 2015 9:41 pm

    brakuje tylko nialla i liama, ale dagna się uczy a ja sama ze sobą grać nie będę ;x
    zaczął dosłownie walić głową w stół słysząc ich słowa bo oni to się znali tylko na dobrym wyglądaniu, gdyby nie on to nie mieliby zespołu i pracowaliby jako śmieciarze. nie wiem co ja dzisiaj ze śmieciarzami mam - dobry wizerunek? serio? - aż zamówił sobie setę wódy z tego wszystkiego - ty - wskazał na harry'ego - latasz w piżamie po mieście - potem zwrócił się do louisa - ty chodzisz bez ochrony i zostajesz pobity przez fankę - karcił ich wzrokiem - niall wczoraj obrzygał połowę samochodów na parkingu, a liam chyba musi odwiedzić kogoś żeby dał mu coś na tą wysypkę na jajach - załamał się, ale wtedy wszedł zayn i załamał się jeszcze bardziej, wskazał na niego palcem i wydarł się - a ty mój drogi kolega masz najbardziej przejebane! - nie ma to jak miłe powitanie.
    avatar


    redditch
    prawo
    gwiazdeczka
    23

    Re: il sole

    Pisanie by harry styles on Sob Sty 10, 2015 9:47 pm

    - mamy znowu jechać do afryki?! - jęknął, bo znowu serce będzie mu pękać na te wszystkie niewinne dzieciaczki, które były takie głodne, że jedna dzieczynka użarła go w rękę i wszyscy myśleli, że będzie miał jakieś aids. ale jednak nie... jest zdrowy. poza tym miał przecież takie miękkie serduszko, że aż mu się łezki do oczów zebrały. rzucił wzrokiem na zayna i oblizał usta. - co tam, al kaida? - rzucił do niego wesolutko, bo widząc zayna zapomniał o dzieciakach. - niby ktoś wrzucił z twoją gołą dupą selfie na insta - podał mu gazetkę, gdzie było jak jakaś brzydula ula zasłania pół zdjęcia, a na drugim pół jest zayn sapiący na emmie. harry z ledwością powstrzymywał śmiech. - CO?! to w piżamie to nie byłem ja - ale w końcu pęknął chichocząc pod nosem i stuknął się swoim kuflem z jego kieliszkiem, praktycznie rozlewając mu całą wódkę, bo ciut za mocno puknął, wiadomo. on lubi się ostrooo pukać.

    Sponsored content

    Re: il sole

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Czw Maj 25, 2017 7:43 am