il sole

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    il sole

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:11 pm

    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 6:32 pm

    tu jest spoko nawet xd
    sophie zdziwiła się, że connor tak nagle zmienił miejsce spotkania. właściwie to prawie o tym zapomniała przez wczorajsze wydarzenia, ale przecież nie mogła odwołać! jej siostra to nawet pięć minut wcześniej potrafiłaby odwołać spotkanie, ale sophie była zbyt kochana żeby to zrobić. aha i oczywiście myślała, że to zwykłe spotkanie bo była upośledzona towarzysko! nie chciała jednak zepsuć tego wieczoru pomimo tego jak okropny miała humor. dlatego włożyła najlepszą sukienkę jaką miała, buty na obcasie i w ogóle odlotowo wyglądała. weszła do restauracji jak burza bo była już spóźniona. od razu zauważyła konora, który siedział gdzieś w rogu, przy okienku. uśmiechnęła się i pomachała do niego - przepraszam, że się spóźniłam - ciężko było jej złapać oddech, bo prawie tutaj biegła na tych szpilkach. zaraz zawiesiła płaszcz na oparciu krzesła i usiadła - nie musiałeś długo czekać prawda? - dopytywała.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 6:37 pm

    connor był dzisiaj tak samo wściekły jak ja, chodził wkurzony na cały świat bo uważał, że jego siostra jest chyba kompletnie niepoważną kretynką, żeby się upijać i wracać w takim stanie do domu. musiał siedzieć z nią przez całą noc w łazience, co nie było przyjemne, rano urządził jej awanturę, potem pobił się z klientem o pieniądze i nie było kolorowo. plus jeszcze teraz aggie zajmowała mu mieszkanie, postanowił, że czas wypierdolić ją z domu bo ileż można znosić swoją siostrę. dobrze, że jeszcze z bratem nie mieszkał. chodziłby chyba niezadowolony dzień w dzień. miał nadzieję, że spotkanie z sophie było przyjemniejsze - cześć, nie, no coś ty. miło cię widzieć - pocałował ją w policzek na przywitanie - przepraszam, że musiałem w ostatniej chwili zmienić miejsce spotkania, ale moja siostra urządziła sobie tam awanturę ze swoim przyjacielem, którego szczerze nie znoszę - mruknął niezadowolony - może na dobry początek zamówimy szampana? - zapytał. widział twittera, więc trochę chyba był poddenerwowany - co słychać? - zapytał obojętnie przeglądając menu.
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 6:45 pm

    ja tam mam dzisiaj dobry humor, a wszystkie moje postaci się wściekają, nie wiem o co chodzi. napij się ola to może ci ulży. trochę brandy, trochę whisky i człowiek jest od razu weselszy. ja dziś wypiłam jedną warkę radler i jaka uradowana jestem! tak, aggie zdecydowanie wczoraj przeholowała! - tak, siostry mogą być kłopotliwe - przyznała mu zaraz rację, bo ruby była wrzodem na tyłku! wczoraj przesadziła, a dziś jeszcze dolała oliwy do ognia. pewnego dnia sophie wybuchnie, to pewne - zresztą może to i lepiej że tutaj się widzimy, nie żebym wątpiła w twoje kulinarne zdolności - uśmiechnęła się pogodnie bo wcale nie o to jej chodziło. bała się, że connor się na nią rzuci jak będą sami u niego w mieszkaniu i na dodatek będą pić alkohol! - szampan, mhm - pokiwała głową. zaraz kelner nalał im szampana do kieliszków, a sophie nieśmiało zerkała na konora - w porządku - podsumowała lakonicznie bo nie chciała się rozwodzić na beznadziejnością swojego życia. na dodatek nie wiedziała że została wymieniona na woof, bo nie przeglądała tej strasznej strony! - a co u ciebie? wyglądasz na zmęczonego - skąd miała wiedzieć, że całą noc zajmował się siostrą!
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 6:53 pm

    może i powinnam się napić, ale nie dzisiaj, dzisiaj chyba mi się nie chce xd po prostu jestem zmęczona i dlatego się wściekam na wszystko xd connor widział, że miała jakiś problem. ale nie wiedział o co chodzi z tym całym trójkątem, kim do cholery był niejaki victor i dlaczego sophie miałaby uczestniczyć w trójkącie, skoro była jeszcze dziewicą. zaczął się zastanawiać, o co chodzi. napił się szampana, wybrał dla nich coś z menu, coś najlepszego. poprosił szefa kuchni o najlepsze smakołyki, skoro ten wieczór miał być dla nich wyjątkowy - przez całą noc opiekowałem się siostrą, która przeholowała sporo z alkoholem, była na imprezie i zbyt dużo wypiła. nie wiem co się wczoraj stało, ale ona coraz więcej imprezuje i pije. na dodatek mam wrażenie, że podkochuje się w jakimś kolesiu a on jej nie chce czy coś tam, to skomplikowane jak dla mnie. czas chyba, żeby się ode mnie wyprowadziła, bo mam dość tego jak się zachowuje - mruknął niezadowolony - następnym razem coś ci ugotuję, obiecuję - uśmiechnął się do dziewczyny - pokłóciłaś się z siostrą o victora? - zapytał zaciekawiony. ups.
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 7:03 pm

    ja też jestem padnięta, wstałam o siódmej rano. to nienormalne, żeby w niedziele wstawać o siódmej rano, ech! pewnie z jej twarzy można było czytać jak z otwartej księgi, bo sophie nie potrafiła ukrywać emocji. nie potrafiła kłamać więc chowanie bardzo oczywistych emocji przychodziło jej z wielkim trudem - nie mów tak, to twoja siostra - odparła łagodnym głosem zamykając menu, które przeglądała - jesteś jej starszym bratem i powinieneś się nią opiekować niezależnie co głupiego zrobi - siostra sophie to efekt uboczny ewolucji więc to inna sytuacja - może powinieneś z nią pogadać, zapytać o co chodzi - wzruszyła ramionami - uwierz mi posiadanie młodszej siostry nie jest takie złe jak ci się wydaje - oczywiście to nie tyczyło się jej przypadku, ruby była straszna. zaraz jednak się skrzywiła - martwi mnie tak szybko przepływ informacji w tym mieście - skąd miała wiedzieć, że wylądowała na woof, serio! - nie pokłóciłam się z siostrą o victora, nie kłócę się z nią o chłopaków - powiedziała zdenerwowanym głosem. przez chwilę się zawahała, ale w końcu dopowiedziała - to bardziej skomplikowane niż się wydaje - założyła kosmyki jasnych włosów za ucho i uśmiechnęła się.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 7:10 pm

    noo, wstawanie o takiej wczesnej porze to tragedia normalnie, współczuję. ja obudziłam się w środku nocy i nie mogłam znów zasnąć, nie mam pojęcia dlaczego, pewnie jakiś duch mnie obserwował i czułam jego obecność, haha. connor widział, że sophie troszeczkę się spięła na temat victora, jej samej i jej siostry, więc napił się więcej alkoholu. jemu nie przeszkadzało to, że wypije więcej, w końcu był facetem. a jego siostra nigdy nie ciągnęła go z imprezy do domu, bo on zawsze miał idealne towarzystwo i miejscówkę w melinie do przekimania - moja siostra z którą mój kontakt ogranicza się do wyłącznych kłótni, mówienia mi tego, jak bardzo mnie nienawidzi i tego, że najchętniej to by się ode mnie wyprowadziła. nie rozumiem, dlaczego jeszcze tego nie zrobiła - wzruszył ramionami - skomplikowane powiadasz? jak chcesz, możesz mi powiedzieć o co chodzi, ale nie musisz, bo to raczej nie jest moja sprawa - zauważył spokojnym tonem - po kolacji chcę cię zabrać na spacer - uśmiechnął się - dobra, pogadajmy o czymś przyjemnym - zaproponował - moooże wyjedziemy kiedyś razem na weekend? - przygryzł wargę.
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 7:35 pm

    a ja poszłam spać o 1, więc urocze było to wstawanie o 7, na prawdę! tak, to były duchy na pewno ola! dziś dadzą ci spokój bo jest 19 października więc nieparzysta liczba xd o tak, sophie też skorzystała z kilku łyków szampana, alkohol ponoć odprężał więc jak najbardziej przydało się to w tym momencie sophie - może nie zrobiła tego bo jesteś jej bratem i jej zależy? nie pomyślałeś o tym? - przekrzywiła głowę na lewo i tak spoglądała na niego - sam wiesz jakie dziewczyny potrafią być skomplikowane - palcem kręciła kółeczka na stoliku - nie chcę do tego wracać, wystarczająco wiele wrażeń miałam wczoraj - przyłapała victora ze swoją siostrą, victor wyznał jej miłość, a na koniec zemdlała z wrażenia, ekstra - okej, spacer po kolacji, zakodowałam - zaśmiała się - chcesz ze mną wyjechać? - znowu się zdenerwowała, ścisnęła mocniej kieliszek od szampana, który trzymała w ręku. ej ona chyba była super zboczona, bo znowu pomyślała że będzie chciał się tam do niej dobrać xd
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 7:42 pm

    nie ma jak dobra teoria xd podejrzewam, że dzisiaj zasnę w spokoju, bo po prostu zasnę ze zmęczenia, tak, to będzie taka historia ;x - nie wiem czy jej zależy, mam wrażenie, że jest jej po prostu tak wygodnie ze mną mieszkać, bo to ja płacę za mieszkanie, rachunki, za jedzenie i ją utrzymuję. ode mnie odstaje pieniądze na zakupy, nie powiem, nie jest mi z tym źle, że mam na kogo wydawać pieniądze, ale nie jest mi też z tym dobrze, bo ciągle wpadamy z jednej kłótni w drugą i jest gorzej niż przedtem - mruknął wypijając trochę więcej z kieliszka, kelner zauważył to i od razu im dolał. przyniósł im także jedzenie, od razu connor poprosił o najlepszy deser, który mają zaraz po daniu głównym - hej, spokojnie, tylko zaproponowałem. obojgu nam przydałby się wyjazd gdzieś za miasto, żeby odpocząć od problemów. ty od siostry i sytuacji z victorem a ja od aggie i franza - powiedział spokojnym tonem.
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 7:57 pm

    tyle jest teorii spiskowych to ja mogę sobie wymyślać teorię na temat duchów! - no cóż, nie wiem, nie znam się za bardzo na siostrach - westchnęła - mam jedną, nawet nie młodszą tylko w tym samym wieku, a kiedy z nią rozmawiam wydaje mi się, że dzielą nas przepaść nie do pokonania - cóż sophie po prostu była mądra, a ruby głupiutka jak but - ale wiesz co? wydaje mi się, że twoja siostra po prostu pogubiła się trochę. może warto dać jej jeszcze jedną szansę? - zachęcała go bardzo. dla niej ważna była rodzina, nie licząc siostry dlatego tak go dopingowała w poczynaniach z siostrą - mhm, przepraszam, szybko się denerwuję, nie potrafię opanować emocji - wyjaśniła kosztując jedzenia, które przyniósł kelner - to gdzie chciałbyś pojechać? - zapytała, czysto hipotetycznie.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 8:02 pm

    uśmiechnął się do dziewczyny. rozluźnił się troszkę bardziej, alkohol na niego pozytywnie zadziałał, no i sama obecność sophie też była dla niego milusia. zaczął jeść swoje danie, smakowało mu. zastanawiał sie, czy będzie mógł dzisiaj wrócić do domu i czy jak wróci to każe wypierdalać imprezie, bo będzie chciał się położyć. dlatego między innymi chciał, żeby jego siostra się w końcu wyniosła z domu. zastanawiał się, czy nie postawić jej przed faktem dokonanym, dać jej klucze do mieszkania i kazać spadać, on by miał w końcu trochę wolności - mam dość czasami dawania jej kolejnych szans, bo jest mi po prostu ciężko z nią wytrzymać. ona lepiej dogaduje się z moim bratem. mam już nawet pomysł, kupię jej mieszkanie, spakuje walizki, dam jej klucze i każę spadać. ja nie umiem się widocznie dogadywać z aggie - wzruszył ramionami. kochał siostrę, ale miał jej dość. wszędzie było jej pełno - no nie wiem, hipotetycznie może za granicę, do barcelony? - nie żebym sto lat się zastanawiała jak to się pisze xd
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 8:12 pm

    sophie po jednym kieliszku szampana nie dość że była odważniejsza to na dodatek już była pijana. na szczęście nie była tak puszczalska jak szarlot, która po jednej butelce wina na dwie osoby rozkłada nogi przed sebą, ech xd - nie mogę ci mówić co masz zrobić - uśmiechnęła się zajadając przysmakiem który zamówił connor - zrobisz co uważasz, to twoja siostra. ty wiesz co dla niej najlepsze - wzruszyła ramionami. ona swoją siostrę wystrzeliłaby w kosmos najchętniej. a cóż, co do aggie to jeśli connor kupi jej mieszkanie to ona tam zabaluje i zapije się na śmierć xd - więc całkiem hipotetycznie chcesz wybrać się do hiszpanii tak? - uniosła brew i spojrzała na niego - to w zasadzie całkiem niezły pomysł - rozmarzyła się - słońce, kolorowe kawiarnie, spacery po plaży - zaśmiała się - nie to co ta ponura pogoda tutaj - bo tutaj tzn w st albans było ponuro ;c
    avatar


    st. albans
    informatyka
    pan i władca
    24

    Re: il sole

    Pisanie by lester fitts on Nie Paź 19, 2014 8:15 pm

    VICTOR SIĘ NIE ZGADZA NA ŻADNE WYCIECZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11111111
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 8:18 pm

    cicho, szarlot popełniła kilka błędów, powinna iść na aa i się leczyć a nie :p może zostanie seksoholiczką xd - hipotetycznie możemy wylecieć nawet jutro. zobaczylibyśmy świetne miejsca, pochodzilibyśmy na długie spacery, odpoczęlibyśmy od problemów. na jakiś czas pozbylibyśmy się telefonów i wszystkiego, co jest nam niepotrzebne - rozwijał przed nią najlepszy możliwy scenariusz. rozmarzył się trochę. byłby z daleka od problemów, swojej wiecznie pijanej siostry, upierdliwego braciszka, wrednych klientów. miałby sophie tylko dla siebie, aww. przytulałby ją pod kocykiem i gotowałby dla niej obiady. dokończył powoli swoje danie, bo był głodny. poza tym pił, to musiał jeść. wypił trochę szampana - to jak, lecisz ze mną do hiszpanii? - zapytał
    victor może mu skoczyć xd
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 8:35 pm

    jezu seksoholiczką xd
    prawie podskoczyła na tym krześle ze zdenerwowania - co? już jutro? - booooże dlaczego on ją stawiał w takiej sytuacji? przecież wiedział, że jest nierozwinięta towarzysko, a zaproponował jej wylot jutro - wszystkiego co jest nam potrzebne? - to był na pewno jakiś podstęp. pewnie nie chciał żeby brała jakiekolwiek ciuchy i żeby paradowała przed nim bez niczego! - od razu zaznaczam, że z książkami się nie rozstaję - to był jej jedyny warunek. nauki nigdy dość xd - okej, hiszpania, mhm - pokiwała głową - mogę się nad tym zastanowić? - uśmiechnęła się słodko - po prostu nie wiem czy ot tak mogę, hm czy potrafię zostawić to wszystko - wyjaśniła i skończyła jedzonko - było wspaniałe, tobie też smakowało? - zapytała popijając to wszystko wodą. po jednym kieliszku szampana miała dosyć.
    avatar


    berlin
    -
    i don't care
    27

    Re: il sole

    Pisanie by connor holtzman on Nie Paź 19, 2014 8:39 pm

    będzie nagabywać każdego faceta xd a tak na serio, po prostu przystopuje z narzucaniem się komukolwiek :p
    - no jasne, oczywiście, że możesz to przemyśleć. nawet jeżeli powiesz, że jednak nie chcesz ze mną nigdzie jechać, zrozumiem to - uśmiechnął się do niej. kelner zabrał ich puste talerze i podał słodki deser, jakiś wypasiony. connor za wszystko płacił, więc nie musiała się przejmować tym, że ona będzie musiała przejąć połowę rachunku, bo pewnie płacili grubą kasę żeby tutaj być - oczywiście, będziesz mogła sobie wziąć książki i co się ci żywnie podoba. ale czy nie byłoby fajnie zostawić wszystkie problemy chociaż na kilka dni? - zauważył zadowolony - poleżałabyś na plaży i w ogóle - powiedział z uśmiechem. zjedli swoje desery - to co, zbieramy się na spacer a potem odprowadzę cię do akademika niczym chłopak z przykładnej randki? - zaśmiał się.
    avatar


    amsterdam
    mikrobiologia
    innocent
    22

    Re: il sole

    Pisanie by sophie hemingway on Nie Paź 19, 2014 8:47 pm

    uniosła kąciki ust ku górze - dlaczego miałabym nie chcieć wyjechać z tobą? - zapytała - nie o to chodzi, po prostu nie potrafię ot tak się zebrać i wyjechać - sophie to nie ruby, która tak po prostu zrobiła. pewnie zeżarli deser, który był pyszny, a potem poszli na spacer. było uroczo i konor ją odprowadził, ale nie skradł jej pocałunku bo sophie zwiała uprzednio jedynie całując go w policzek he he he!
    avatar


    ny
    romanistyka
    fotografka
    25

    Re: il sole

    Pisanie by suzanne bellard on Sob Lis 22, 2014 11:53 pm

    suzie zajadała się jakimiś smakołykami i popijała czerwone wino. musiała odreagować pandorę, rocznicę śmierci brata i rozmowę z amandą.
    avatar


    manchester
    inżynieria biomedyczna
    bijacz
    22

    Re: il sole

    Pisanie by lysette quickley on Nie Lis 23, 2014 12:00 am

    masz liskę, HE HE HE. więc ta jej narzekała na gilberta. - nie mogę w to uwierzyć, że taki frajer jak on może się spotykać z tą suką leą za moimi plecami! - pstryknęła na kelnera wyciągając rękę z kieliszkiem, żeby jej dolał wina, chociaż już miała dość i zczynała robić się zbyt głośna. no i miała jeszcze pms, który u niej charakteryzował się jeszcze większymi wahaniami nastrojów niż zwykle, bo potrafiła się rozbeczeć z byle czego. normalnie nigdy nie płakała publicznie... no ale była już bliska temu.
    avatar


    ny
    romanistyka
    fotografka
    25

    Re: il sole

    Pisanie by suzanne bellard on Nie Lis 23, 2014 12:08 am

    a tak zapomniałam, że one w ogóle są bff xd muszę jej zmienić w ogóle gifka ;x suzie musiała rozwiązać kolejne problemy, niedługo pomyśli, że to pierdoli i pójdzie w ślady pandory, rzucać się z dachu xd albo nie, nie zrobi tak. suzie słuchała uważnie problemów liski - bo on jest zwykłym palantem, nie wiem co ty jeszcze w ogóle z nim robisz. on i ty to dwie różne bajki są, mówię ci to, ty jesteś od niego wiele wiele lepsza, a on to zwykły dupek jest! - pokiwała głową, musiała wspierać przyjaciółkę - też się z kimś prześpij! - zaproponowała, wypiła więcej wina na lepsze myślenie.
    avatar


    manchester
    inżynieria biomedyczna
    bijacz
    22

    Re: il sole

    Pisanie by lysette quickley on Nie Lis 23, 2014 12:16 am

    jakie suzi ma niby problemy? i zmień, zmień! liska zmarszczyła nos, bo dopiero co straciła dziewictwo i już miała się puszczać? nie, to nie było rozwiązanie. - i co będę z tego miała? wyjdę na dziwkę... muszę zniszczyć tą sukę, bo to przecież jej wina. - gilbert był zbyt słodki, by sam mógł na to wpaść. to na pewno tamta go bałamuciła i opętała. przechyliła kieliszek, więc kelner polał jej wino na rękę. - NIEWIARYGODNE! - wstała momentalnie z miejsca i oblała faceta winem prosto w twarz. - wychodzę stąd! - łzy nienawiści poleciały jej po policzkach i faktycznie zwiała, ale dzięki temu suzka dostała deser na przeprosiny i za nic nie musiała płacić. teraz ja! xp
    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 12:05 am

    niech będzie! amanda siedziała tutaj razem z sebastianem na kolacji, bo dzisiaj spędzali razem miły wieczór. teraz popijali powoli wino, zajadali się deserem i gadali o pierdołach - mówię ci, no i wtedy niespodziewanie okazało się że to nie była wcale jej matka, tylko jej siostra, myślałam że się ze wstydu spalę! - dopowiedziała mu jakąś głupawą historyjkę i się roześmiała.
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 12:10 am

    awww, nie wiem co z tym sebą że tak się z suzie umawiał. może nawet spał z mniejszą liczbą lasek, na przykład nie z sześcioma na tydzień, tylko z trzema. to już jakiś postęp! - ta siostra chyba już cię nie lubi - zaśmiał się i napił wina - próbowałem raz poderwać siostrę mojej koleżanki, która okazała się jej matką - odparł nieco rozmarzony - była taka młoda i piękna na swój wiek - kontynuował - ale nie była mną zainteresowana, była szczęśliwą mężatką - dodał zaraz wzruszając ramionami.
    avatar


    lyon
    -
    little cuckoo
    27

    Re: il sole

    Pisanie by amanda lambert on Czw Gru 04, 2014 12:15 am

    nie z suzie tylko z amandą xdddd no ale nieważne, ważne że on ogarniał jej imię. rozbawiło ją to, bo wyobraziła sobie sebę który próbował starać się o względy starszej od siebie kobiety. pomyślała, że musiała być wyjątkowo urodziwą kobietą jak na swój wiek skoro on pomyślał że jest dużo młodsza niż w rzeczywistości była - była wyjątkowo brzydka, strasznie opalona i jej skóra przypominała skórę jednego z psów, serio - zaśmiała się. skończyła swój deser, napiła się trochę wina. nie chciała przesadzić z alkoholem, ale powiedzmy że wypili już półtorej butelki - podejrzewam że za to koleżanka była na ciebie wściekła - przygryzła wargę. oparła podbródek o dłoń i mu się przyglądała przez chwilę - świetnie się z tobą bawię, wiesz? - zauważyła. a tak się głupia broniła przed randką xd
    avatar


    bruksela
    romanistyka
    sexy back!
    25

    Re: il sole

    Pisanie by sebastian echer on Czw Gru 04, 2014 12:22 am

    brawo ja xd dobrze, że wychwytujesz moje błędy xd
    seba na pewno zaliczył w swoim życiu jakieś rozwódki i samotne matki, nie byłby sebą gdyby tego nie zrobił! - dlaczego mi to mówisz? - skrzywił się - chcesz żebym się zraził do innych kobiet? - taki był na pewno plan amandy! żeby seba już nie wyrywał innych dupeczek próbowała mu je obrzydzić xd - powiedzmy, że była lekko zdenerwowana - roześmiał się - na prawdę? - zamrugał oczami - więc mówisz, że bawisz się świetnie z facetem który zachowuje się jak dzieciak, z psychiczną zadrą w głowie, który szuka akceptacji społeczeństwa przez odgrywanie chama i cwaniaka? - przypomniał mniej więcej jej analizę, bo pamiętał jak mu wygarniała xd

    Sponsored content

    Re: il sole

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Cze 27, 2017 2:59 am