leon's lunch

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    leon's lunch

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:11 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: leon's lunch

    Pisanie by finn lore on Czw Lip 30, 2015 6:05 pm

    ale już nie chcesz więcej grać, to nie wyrobisz się dzisiaj ze wszystkimi.
    zamiast się zachwycać, że będzie z niego perfekcyjny pan domu, ona sobie wymyśla, że jest gejem xd szybko przyszło, szybko poszło. złapał ją za ramiona i spojrzał jej prosto w oczy.
    - walczenie o swoje zawsze ma sens. - podkreślił.
    avatar


    cork
    literatura angielska
    sweety
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by skylar colins on Czw Lip 30, 2015 6:10 pm

    nie mam czasu już xd zaraz muszę iść pracować ;xx a teraz oczywiście chce mi się spać xd
    no cóż. jakieś wytłumaczenie tego musi być. normalny facet nie zna sposobów na wywabianie tłustych plam... ale na razie się nie odkochała, także może być spokojny o swoją pozycję xd szczególnie jak tak jej patrzył w oczy. pewnie się zarumieniła lekko.
    - no nie wiem... o ile ktoś umie walczyć o swoje... - wzruszyła ramionami. ona nie potrafiła.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: leon's lunch

    Pisanie by finn lore on Czw Lip 30, 2015 6:15 pm

    teraz to już za późno! ale nie sądzę, żebyś żałowała swojego dnia xd
    finn nawet nie wiedział, że się w nim zakochała i wcale o to nie walczył i wcale tego nie chciał w tym momencie. wiadomo, ostatnio był z niego bawidamek, ale to nie znaczy, że od razu miał ochotę ściągać ze skye te brudne ciuchy.
    - mogę cię nauczyć, jeżeli chcesz. - zaśmiał się przyjaźnie i pomógł jej wstać. wskazał jej miejsce przy swoim stoliku, żeby się dosiadła.
    avatar


    cork
    literatura angielska
    sweety
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by skylar colins on Czw Lip 30, 2015 6:18 pm

    nie na razie nie... xd sądzę, że koło 12 a potem koło 2 będę tego cholernie żałować xd
    hehe dobrze, że chociaż ona wiedziała, że się zakochała. to jest najważniejsze. ostatnio? cały czas! dobrze, że nie chciał bo jeszcze nie była na to gotowa.
    - a jak niby chcesz to zrobić? to wcale nie jest takie proste. - wzruszyła ramionami. szczególnie, że była cicha, potulna i naiwna i nie będzie jej łatwo.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: leon's lunch

    Pisanie by finn lore on Czw Lip 30, 2015 6:25 pm

    yolo xddddddd
    jak był z lidką to nie był bawidamkiem! no dobra, rzeczywiście dawno się rozstali, więc to nie było aż tak ostatnio...
    - spokojnie, sposoby zostaw mi. - śmiał się, jakby to była jakaś najprostsza rzecz na świecie. ale chyba sobie wziął za nowy cel w życiu bycie couchem i w ogóle to całe inspirowanie ludzi, więc chętnie spędzi czas ze skylar. - jestem finn. - przedstawił się. zaraz przynieśli do stolika jej jedzenie.
    avatar


    cork
    literatura angielska
    sweety
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by skylar colins on Czw Lip 30, 2015 6:28 pm

    - skye - przedstawiła mu się pogadali trochę i skye poszła pewnie wyprać ubrania..... cze!
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: leon's lunch

    Pisanie by finn lore on Czw Lip 30, 2015 6:31 pm

    umówili się na lekcje xd
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    23

    Re: leon's lunch

    Pisanie by edie davenport on Wto Wrz 01, 2015 5:40 pm

    siedziała sobie w środku i zajadała się daniem specjalnie zrobionym dla niej. od czasu do czasu popijała winko, ogarniała też instagrama.
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by leonard mayhew on Wto Wrz 01, 2015 5:52 pm

    leo chcial coś zjeśc, ale bał sie ze spotka caspra dlatego przebrał się w takie okulary z wąsikiem i kapelusz i wszedł tak jak debil do lokalu.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    23

    Re: leon's lunch

    Pisanie by edie davenport on Wto Wrz 01, 2015 5:56 pm

    casper unieszkodliwiony, to leo nie ma się czego bać. nie poznała leo w pierwszym momencie, bo akurat jak wchodził to coś ją oderwało od telefonu ;x poznała go po włosach i po posturze, w końcu był chudziutkim kurdupelkiem awww - leo? leeeeo! - zawołała go do stolika i machała ręką żeby przyszedł. w ogóle nie wiem dlaczego ich wszyscy teraz szipują razem xddd
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by leonard mayhew on Wto Wrz 01, 2015 6:02 pm

    nie widziałam żeby ich szipowali xd
    leo nie wiedział, że casper w szpitalu halo! chował się u neila, ale zabrakło u tego jedzenia dlatego musiał wyjść. już myślał, że to casper i cały zesztywniał ale na szczęście tą osóbką okazała się edie - czeeeeeeeść - zachichotał jak debil i ją przytulił.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    23

    Re: leon's lunch

    Pisanie by edie davenport on Wto Wrz 01, 2015 6:06 pm

    do edie pasuje tylko leo, ewentualnie bliźniacy, wow nie ogarniasz xd szipy tak bardzo.
    - czeeeeść łamaczu kobiecych serc - poklepała go po plecach. teraz już wszyscy wiedzieli co zrobił. nina nie zatrzymywała niczego dla siebie, może chciała się na nim zemścić, któż to wie. - ukrywasz się, co tam, opowiadaj - zachęciła go - głodny? - pomachała do kelnerki, żeby szef kuchni przygotował coś specjalnie dla niego.
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by leonard mayhew on Wto Wrz 01, 2015 6:11 pm

    nie ogarniam bo padam na ryj, łeb mnie boli i mam ogólnie dzisiaj w dupie szipy xd
    przewrócił oczyskami i westchnął - czyli już wiesz? - usiadł przy stoliku i zdjął okulary z wąsem. edie go obroni przed casprem jak coś! - nic, ukrywam się - wzruszył ramionami i az oczyska sie mu zaświeciły na pytanie edie - oczywiście, że głodny - wyszczerzył ząbki zaraz z radości.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    23

    Re: leon's lunch

    Pisanie by edie davenport on Wto Wrz 01, 2015 6:15 pm

    hahaah to było pójść spać a nie!
    zmierzwiła mu włosy, bo widząc leo zawsze się jej humor pojawiał. nie brała strony żadnego z nich, ale czy go obroni przed casprem ze złamaną ręką, wątpię. muszą rozwiązać to jak mężczyźni. między sobą. napiła się wina i oblizała powoli wargi. zostawiła też telefon w spokoju ;x - oj leoś leoś, pewnie że wiem. nina nie omieszkała zwołać sabatu i opowiedzieć nam co się stało. musiałyśmy się wszystkie razem po kolei wypłakać, jacy to faceci się beznadziejni - zachichotała. nie poprawiała mu chyba tym humoru - przed casprem? casper ma złamaną rękę, nic ci nie zrobi, nie bój się - puściła mu oczko. - trzymasz się jakoś? - złapała go za łapkę.
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by leonard mayhew on Wto Wrz 01, 2015 6:38 pm

    nie bede spać o tej porze jak babcia.
    dobrze, że leo przynajmniej jej humor poprawiał bo jemu to nic ostatnio nie poprawiało humoru. nie żeby miał jakieś super wyrzuty sumienia, nie oszukujmy się... to tylko leo. ale było mu głupio że zachował się jak bęcwał - to świetnie, już wszyscy wiedzą jaki jestem okropny - westchnął - casper złamał rękę? - uniósł brew - przynajmniej jest szansa że od niego nie dostanę - odetchnął z ulgą - no jakoś... to znaczy jest dobrze? chyba, nie wiem - mruknął.
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    23

    Re: leon's lunch

    Pisanie by edie davenport on Wto Wrz 01, 2015 6:44 pm

    to kawę sobie strzel i coś obejrzyj ;x
    haha, no cóż, mógł myśleć o tym co robi. jego była za to się świetnie bawiła z jego kumplem, nie miała żadnych wyrzutów sumienia. leo był po prostu głupi, może kiedyś zrozumie, jaka nina była dla niego ważna, eh. zaczęła go miziać kciukiem po dłoni - zachowałeś się jak ostatni palant, to prawda. nie cofniesz jednak czasu. może kiedyś się pogodzicie, bedziecie znowu przyjaciółmi i będziemy znów spotykać się we trójkę - pocieszyła go - casper wyżywał się na ścianie i ma pocharataną łapę. cóż - wzruszyła ramionami - nie dostałbyś od niego. zdradziłeś go ale on nie jest taki - wytłumaczyła. - byliście tacy słodcy razem. jak mogę ci poprawić humor? - zapytała.
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by leonard mayhew on Wto Wrz 01, 2015 6:52 pm

    już wypiłam jedną ;x
    zamyślił się nad tym czy jeszcze kiedyś bedzie normalnie z niną gadać. raczej w to wątpił. prędzej wierzył w to, że z casprem się pogodzi! - chce zjeść i wrócić do neila gdzie będę nostalgicznie patrzeć w ścianę lub zabijać zombiaki w grze - to mu miało pomóc! pewnie zjadł i tak zrobił. ech, nie potrafie grać nostalgicznym leosiem. dawaj kogoś innego!
    avatar


    sydney
    jazz i muzyka estradowa
    she fucked up. again.
    23

    Re: leon's lunch

    Pisanie by edie davenport on Wto Wrz 01, 2015 6:54 pm

    ahahah xdd niedługo i tak wszyscy się pogodzą, cóż. zjadła, zapłaciła i poszła.
    avatar


    sydney
    architektura wnętrz
    friendzoned
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by lena davenport on Nie Paź 04, 2015 7:45 pm

    siedziała tu z siostrą, ale ta teraz poszła do łazienki i lena tylko zerkała na zegarek, bo nie chciała wracać po nocy do domu.
    avatar


    tokio
    informatyka
    geek
    24

    Re: leon's lunch

    Pisanie by john singleton on Nie Paź 04, 2015 7:46 pm

    pewnie siedzieli przy szybie więc john zapukał w nią widząc lenę xd
    avatar


    sydney
    architektura wnętrz
    friendzoned
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by lena davenport on Nie Paź 04, 2015 7:48 pm

    pomachała mu z uśmiechem, chociaż jednocześnie zrobiła się cała czerwona. jak przez mgłę pamiętała wyznawanie mu miłości i wydawało jej się, że może jednak nie zrozumiał tego w kontekście romantycznym, a przyjacielskim. w końcu nie poruszył tego tematu kiedy leżeli obok siebie w szpitalu.
    avatar


    tokio
    informatyka
    geek
    24

    Re: leon's lunch

    Pisanie by john singleton on Nie Paź 04, 2015 7:55 pm

    sam się bardzo wstydził to nie poruszył tego tematu! elce to nawet nic nie napomknął. pewnie wiedział, że wściekłaby się bardzo! zaraz wszedł i usiadł na przeciwko - sama tak tu siedzisz? - zapytał na wstępie. w sumie lena była trochę odludkiem to nie zdziwiłby się. skąd miał wiedzieć, że jej siostra ukrywa się w toalecie? ;o
    avatar


    sydney
    architektura wnętrz
    friendzoned
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by lena davenport on Nie Paź 04, 2015 8:00 pm

    elka od razu by ją zabiła, więc lena mogła być pewna, że john jeszcze nic jej nie powiedział. dwa nieśmiałki, żadne z nich nie poruszy tego tematu. zresztą lena tyle chłopaków kochała... a musiała akurat miłość wyznawać temu zajętemu! w ogóle nie miała wyczucia.
    - nie, nie, z edie. gdybym chciała sama coś zjeść, to zrobiłabym sobie kolację w domu. - zauważyła logicznie. wcale nie była takim odludkiem, nie znasz moich postaci.
    avatar


    tokio
    informatyka
    geek
    24

    Re: leon's lunch

    Pisanie by john singleton on Nie Paź 04, 2015 8:06 pm

    john ją uratował od zemsty elki. choć kto wie.... może kiedyś się wypapla ;x lena w ogóle wyczucia z życiem nie miała, gdyby powiedziała to johnowi zanim poznał elkę to teraz może byliby szczęśliwą parką ;x - mogłaś zrobić tą kolację w domu i najlepiej mnie zaprosić - zaczął marudzić. pewnie sam był głodny a smakowało mu wszystko co lena gotowała czy piekła (nie wiem w sumie czy piekła).
    avatar


    sydney
    architektura wnętrz
    friendzoned
    22

    Re: leon's lunch

    Pisanie by lena davenport on Nie Paź 04, 2015 8:09 pm

    lena nie istniała zanim john poznał elkę, ups. ale i tak nie potrafiła wyznawać swoich miłości johnowi, nico czy corny'emu zanim ci nie znaleźli swoich dziewczyn. jak john się wypapla, to już teraz mogę zacząć zapalać znicze dla leny. nie wiem czy gotowała czy piekła, wiem tylko, że robiła na drutach......
    - i vice versa. - zauważyła od razu. pewnie nie mogła się zajmować przyrządzaniem dań, bo miała rękę w gipsie!

    Sponsored content

    Re: leon's lunch

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Wrz 19, 2017 6:08 pm