starbucks

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    starbucks

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:11 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    doncaster
    filozofia
    flamboyant clown
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by louis tomlinson on Wto Sty 20, 2015 7:43 pm

    louis miał wielką bekę teraz z hazzy razem z ochroniarzem, wziął telefon i napisał do chłopaków xd
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 7:50 pm

    dopiero niedawno się obudził, bo miał strasznego kaca i rzygał cały dzień. jutro miał jakiś ważny egzamin, a nic się nie uczył, bo był zbyt załamany swoim życiem. poza tym przecież on wszystko umiał, bo już pracował w korpo, a te głupie pierwszoroczniaki nie. w każdym razie przyszedł po kawę, bo dla niego było rano i trzeba było się obudzić. stał sobie w kolejce.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 7:55 pm

    haha, założę się, że harry nawet się nie pojawi a i tak zaliczy! magnolia już tu siedziała przy kawie i jakimś cieście, na które tylko się patrzyła, bo była na diecie, a uważała, że jak patrzy na jedzenie to się nim najada. nie musi nawet go wsadzać do mordki! zauważyła dextera i gapiła się na niego, kusząc go wzrokiem i powtarzając w głowie "spójrz się tu" bo wierzyła w siłę swojego umysłu.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 8:04 pm

    zapomniałam, że dexter i harry się kumplują xddddd dexter rzeczywiście zauważył magnolię, ale dlatego, że rozglądał się niepewnie po zapełnionym lokalu. wszyscy nagle postanowili wyjść sobie na wieczorną kawkę z pogaduchami, a drugą połowę stolików zajmowali uczący się studenci i jacyś niedoszli pisarze z laptopami. denerwował się na to, że nawet nie będzie miał gdzie usiąść, denerwował się na siostrę na odwyku i na głupią marthę, która porzuciła go dla ferba... gadał coś pod nosem do siebie podczas zamawiania i w efekcie napisali mu na kubku "ten idiota ferb", bo zrozumieli, że tak ma na imię. czekał na odbiór zamówienia i nie wiedział gdzie usiąść.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 8:09 pm

    jak mogłaś xd biedny dexter! jeszcze jego kumpel dixon był wariatem i chciał go zamordować. ten to ma przejebane w życiu. będą musieli się umówić z harrym na dobrą whisky i dziwki. chociaż nie, harry już jest ustatkowanym facetem! przypał, że jest tyle młodszy od dexa a już będzie miał rodzinę, a ten dalej nic. magnolia zauważyła, ze facet szuka miejsca dlatego zamachała do niego i wskazała na miejsce obok siebie, wyraźnie go do siebie zapraszając. jeszcze w międzyczasie przeciągnęła usta błyszczykiem, żeby wyglądały na jeszcze większe.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 8:12 pm

    niech się spotkają, dexter chętnie opowie harry'emu, jak to on też w jego wieku brał ślub, a potem jego ukochana zdradzała go ze wszystkimi naokoło. bardzo lubił tę opowieść. mogą iść na whisky i dziwki. w końcu dziwkom też lubił to opowiadać. zauważył, że jakaś kobitka do niego macha, więc najpierw rozejrzał się naokoło, żeby upewnić się, że nie macha do kogoś, kto stoi za nim i nie zrobić z siebie idioty. zmierzwił niesforne włosy i ruszył w jej kierunku.
    - przepraszam, czy my się znamy? - spytał ostrożnie, kiedy do niej przyczłapał.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 8:18 pm

    o jezu, to może niech lepiej się jednak nie spotykają xd
    - nieee, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się tak właśnie stało - zauważyła i z gracją wyciągnęła w jego stronę rękę. wyglądał pewnie tak samo jak na obrazku z tą kawą xd przypominał jej colina z love actually. takiego troszkę nieogarniętego pisarza, wielkiego myślciela, pierdołę życiową, którą mogłaby przelecieć. trochę na takich leciała. - magnolia northrop - przedstawiła mu się lekko uśmiechając i świdrując go wzrokiem. gdyby wiedziała, jakiego ma małego to by sobie darowała to wszystko.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 8:26 pm

    hahahahaha. i jeszcze nie miał tej kawy, dopiero czekał na zamówienie! szeroko się uśmiechnął, kiedy mu odpowiedziała. była czarująca! przynajmniej jemu tak się wydawało, bo mnie osobiście naya strasznie irytuje. jeśli chodzi o jej wyobrażenie o nim, zgadzało się tylko to, że był pierdołą życiową, ale może to wystarczy...
    - dexter debuchy. - uścisnął jej dłoń. - bardzo miło mi poznać! - dodał zaraz wesoło i już miał się dosiadać, kiedy barista zaczął krzyczeć, że jest macchiato do odebrania dla ferba i aż zacisnął oczy, bo to było jego zamówienie. nie ruszył się nawet, dopiero jak barista go rozpoznał i zawołał, że to dla niego, poszedł odebrać tę nieszczęsną kawę.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 8:38 pm

    - francuz! mmm. - zamruczała, bo miała same dobre wspomnienia z francuzami. wszyscy mieli zwinne języczki i robili nieziemskie minetki. była w podróży poślubnej ze swoim mężem, którego to zabiła, właśnie w paryżu, gdzie zasypiał około ósmej, więc ona mogła lecieć się bawić na miasto z prawdziwymi francuzami, którzy lecieli na amerykańskie tancerki erotyczne. teraz dalej umiała się tak ruszać, więc dexter powinien skorzystać! jak wrócił z kawą zaśmiała się. - ferb jak z tej kreskówki? - zafalowała brewkami, bo nawet ona lubiła sobie czasem to włączyć i pośmiać się z ich przygód.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 8:42 pm

    - to ja! - zaśmiał się od razu. w sumie zrobiłam z niego jakiegoś żałosnego człowieka, a miał być radosnym kwiatuszkiem. życie go dopadło chyba. wrócił z tą kawą i usiadł, bo już mu chyba było bez różnicy. dobrze, że marthy nie bylo w pobliżu, bo by myślała, że on specjalnie podaje się za ferba. chciał nagadać magnolii, jak nienawidzi ferba, ale stwierdził, że nie może tego zrobić, bo tak bardzo wyglądała na uradowaną! - taaak, czasem tak na mnie mówią. - pokiwał głową i upił trochę kawy. - bo mój ojciec stworzył tę kreskówkę. - pochylił się, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę i zaśmiał się. i kto tu teraz udaje ferba... tak naprawdę jego rodzice zginęli dwadzieścia lat temu w wypadku. ups.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 8:49 pm

    hahahahhahahahhahah! magnolia słysząc, że jest synem faceta, który stworzył kreskówkę odchrząknęła. w końcu ruchała ojca ferba i phineasa, a wczoraj nawet poznała młodszego columbo xd no i właśnie. - nie jesteś jego synem. - powiedziała poważnie. - oni nazywają się columbo i są ze stanów. czemu go udajesz? - była nawet zaintrygnowana tym kłamstewkiem, chociaż z drugiej strony było to wszystko zabawne. aż napiła się swojej zbyt słodkiej kawy i gapiła na niego wyczekująco.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 8:53 pm

    prawie spadł z tego krzesełka jak się dowiedział, że ona wie, kto stworzył tę kreskówkę. pewnie była jakąś szaloną fanką! wciąż mógł wykorzystać to na swoją korzyść.
    - ta historia lepiej brzmiała niż to, że zawsze podaję imiona bohaterów z kreskówek i wydaje mi się to takie zabawne. - wymyślił zaraz. kiedyś był prawnikiem, umiał kłamać! zresztą to podawanie imion z kreskówek pasowałoby do niego. od razu stwierdził, że od teraz będzie tak robić. super zabawa.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 9:01 pm

    - wcale nie. to jest lepsze. - zaśmiała się. - oni nie są nawet w połowie tak fajni jak ty - powiedziała do niego teatralnym szeptem. - wiem, co mówię. mieszkam na przeciwko nich - puściła mu nawet oczko i zerknęła na krzywy napis na jego kubku i odrzuciła włosy przez ramię. - nieładnie tak kłamać. tym bardziej na pierwszym spotkaniu. to miało mnie zbajerować? - wyciągnęła szyję i się po niej podrapała, zjeżdżając ręką do swojego cycka jeszcze, żeby ustawić je lepiej w staniku.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 9:07 pm

    na jego twarzy pojawił się jeszcze szerszy uśmiech, kiedy powiedziała, że columbowie nie są tacy fajni jak on! chociaż jedna tak uważała, nie to co szmata martha.
    - też poznałem kiedyś prawdziwego ferba... przelotnie. - pokiwał głową. taaa, przelotnie, jak jego pięść leciała obok jego głowy. - to miało przedstawić mnie jako poważnego człowieka, a nie faceta, który ogląda kreskówki. - zaśmiał się i na chwilę zawiesił wzrok na jej cyckach. nie mógł się powstrzymać! tak dawno nie ruchał!
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 9:12 pm

    - co to za oksymorony! poważny facet? daj spokój, każdy mężczyzna to duże dziecko. ale chyba właśnie to, my kobiety, tak w was lubimy. wy, stworzeni do bycia dziećmi, my do wiecznego wychowywania tych dzieci. - wzruszyła ramionami. wcale jej to nie pasowało, ale nie musiał wiedzieć tego na pierwszej randce. ona była maszyną do seksu, wydawania pieniędzy i wiecznej zabawy. pozwoliła mu chwilę popatrzeć się w jej dekolt, ale zaraz odchrząknęła. - opowiedz coś o sobie.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 9:21 pm

    pokiwał głową.
    - no tak, to by się zgadzało... ja oglądam fineasza i ferba dla rozrywki, ty pewnie oglądasz je ze swoimi dziećmi. - stwierdził, bo od razu sobie ubzdurał, że ona na pewno ma dzieci i gada z nim, bo widzi w nim swojego smarkatego syna. - a co byś chciała wiedzieć? - uśmiechnął się. nie bardzo wiedział od czego zacząć, przecież nie będzie opowiadać, że jego największą pasją jest czytanie spoilerów i oglądanie głupich filmików na youtube.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 9:25 pm

    miała ochotę mu przyłożyć! dziećmi?! wyglądała jakby miała dzieci?! jasne, że trochę mówiła, że kobiety to matki, ale bez jaj. czy ona wyglądała jak typowa maciora? wyprostowała się i pokręciła głową. - nie oglądam ich z dziećmi, bo ich NIE MAM - podkreśliła to, żeby zrozumiał. nawet objęła kubek dłońmi, żeby zerknął na jej paluchy, a na żadnym z nich nie było nawet śladu obrączki! miała całe życie przed sobą a nie myślenie o dzieciach. zwłaszcza, że teraz była bogata i wolna! - mm, czym się zajmujesz na przykład? co robisz w zapyziałym st. albans zamiast w pięknej prowansji albo nawet paryżu? - zapomniała mu już chyba tą maciorę i przypomniała sobie, ze jest francuzem i zrobi jej taką minetę, jakiej nie miała od lat!
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 9:37 pm

    - rozumiem, rozumiem... - pokiwał głową. zresztą cieszył się, że nowa znajoma nie ma dzieci, bo to oznaczało, że wcale nie robi teraz castingu na kolegę z podwórka swojego kilkuletniego synka. - studiuję. wcześniej pracowałem w paryżu, ale postanowiłem się trochę rozwijać. na naukę nigdy za późno! - wyjaśnił jej wesoło. taaa, jasne. gdyby w pracy nie odkryli, że sfałszował dyplom, nigdy by nie skończył prawa. - moja siostra też się tu uczy, więc przyjechałem się nią trochę opiekować. - dodał jeszcze. teraz szczególnie musiał się nią opiekować... - informacja za informację. czym ty się zajmujesz? - spytał od razu.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 9:55 pm

    - co studiujesz? - zapytała licząc, że coś super ekstra studiuje! a nie coś nudnego. liczyła, że jest artystą! pytania o nią zawsze były dziwne, bo musiała się trochę pogimnasytkować, żeby nie wyjść na głupią idiotkę, którą zresztą była. - pracuję nad książką - wypaliła, bo pewnie chciała coś wydać. oczywiście zatrudniła jakiegoś ghostwritera, który zrobi za nią bestseller! - poza tym trochę jestem modelką, prowadzę fundację. - wzruszyła ramionami. pewnie otworzyła fundację po śmierci męża, nazwała ją jego imieniem i zajmuje się geriatrią xd - poza tym jeśli twoje siostra już studiuje to nie potrzebuje chyba opieki brata? jest dorosła. - mrugnęła do niego.
    avatar


    paryż
    prawo
    przeżywa drugą młodość
    33

    Re: starbucks

    Pisanie by dexter debuchy on Nie Sty 25, 2015 10:00 pm

    pogadali jeszcze i nawet ją tak zabajerował, że zdobył jej numer, szalony dexter, hehehe. nie chce mi się nim, daj kogoś innego.
    avatar


    kalifornia
    kura domowa
    wdowa
    28

    Re: starbucks

    Pisanie by magnolia northrop on Nie Sty 25, 2015 10:05 pm

    a ona poszła ruchać ojca ferba!
    avatar


    tokio
    licealistka
    trouble maker
    20

    Re: starbucks

    Pisanie by piper singleton on Sro Mar 04, 2015 6:49 pm

    umówili się na kawę i teraz stali obydwoje w kolejce. - nie wiem którą wybrać - marudziła piper, bo kompletnie nie potrafiła się na cokolwiek zdecydować.
    avatar


    belfast
    college dropout
    mądry, ale leniwy
    23

    Re: starbucks

    Pisanie by matt caplan on Sro Mar 04, 2015 6:57 pm

    widzę, że gardzisz randką, którą dla nich wymyśliłam i wolisz tradycyjne spotkanka na kawę wieczorną!
    - zamknij oczy i wyceluj palcem w górę i powiem ci, którą wskazujesz. - wymyślił, bo on też nie wiedział co wziąć i liczył na to, że piper wybierze wszystko.
    avatar


    tokio
    licealistka
    trouble maker
    20

    Re: starbucks

    Pisanie by piper singleton on Sro Mar 04, 2015 7:00 pm

    nie gardzę tylko sama kazałaś mi zaczynać, to nie marudź.
    - to w sumie jakiś sposób - wzruszyła ramionami. - ale co jak wyceluje jakąś, która będzie niedobra? - spojrzała na niego. w sumie w starbucksie byłam tylko 2 razy i brałam to samo, to nie wiem czy mają tam jakieś niesmaczne kawy. patrzyła chwilę jeszcze na menu, ale zaraz zamknęła oczy i zaczęła machać ręką, żeby zaraz coś tam wskazać.
    avatar


    belfast
    college dropout
    mądry, ale leniwy
    23

    Re: starbucks

    Pisanie by matt caplan on Sro Mar 04, 2015 7:13 pm

    nie marudzę... randka nie ucieknie. xd
    - kawa z reguły jest niedobra. chodzi tylko o bitą śmietanę na wierzchu. - wzruszył ramionami, bo dla niego pewne rzeczy były oczywiste. ja też byłam w starbucksie dwa razy, więc nie bardzo wiem co mają. kojarzę tylko świąteczne pierniczkowe kawy, ale pewnie ta oferta już się skończyła. a szkoda, przynajmniej matt miałby jeszcze pierniczkowego ludzika do bitej śmietany. roześmiał się, jak tak machała ręką. - wiesz co, ja nie wiem co ty wskazujesz. to chyba nie był dobry pomysł. - stwierdził ze śmiechem.

    Sponsored content

    Re: starbucks

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:51 pm