starbucks

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    starbucks

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:11 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 4:39 pm

    nawet jak leżała zalana, to słuchała potem nagranego podkastu, bo taką była fanką. finnowi trafił się pierścionek z kwiatkiem, na pewno będzie go nosić codziennie! w dodatku na małym palcu, bo nawet maksymalnie rozszerzony nie zmieściłby się na innym. chyba że by utknął i rzeczywiście musiałby go nosić do końca życia.
    - tak! - odpowiedział wstając z kolan. - ogłaszam nas mężem i żoną! mogę ucałować pannę młodą! - oświadczył i jak powiedział, tak też zrobił.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 4:43 pm

    taaak, tak rzeczywiście mogło być! elsa uwielbiała słuchać jak finn nawija o różnych sprawach to go słuchała. to było o wiele lepsze od słuchania innych ludzi czy oglądania telewizji. mieli najlepsze obrączki na świecie!
    - aaaaa! - pisnęła zadowolona i ucałowała go, skoro już jako żona mogła. - mężu! - zaśmiała się zarzucając mu ramiona na szyję. - to gdzie teraz idziemy? należy nam się chyba jakaś noc poślubna, co? - wymruczała mu do ucha.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 4:47 pm

    elsa nie musiała się spotykać z finnem, żeby posłuchać jak ten nawija o wszystkim i o niczym. wysyłała mu smski z komentarzami podczas audycji i to było prawie jak prowadzenie dialogu. nikt nie miał takich obrączek jak oni! to była najbardziej romantyczna chwila życia finna.
    - żono! - zawtórował jej i podniósł ją, żeby obrócić. - to moja żona! - zawołał na całą ulicę, ciekawe czy ktoś znajomy akurat tam przechodził. - czytasz mi w myślach. - poruszył sugestywnie brwiami i rzeczywiście tak było, bo miałam właśnie o nocy poślubnej pisać xd poszli się ruchać, a ty coś zaczynasz!
    avatar


    hamilton
    informatyka
    whatever
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by davina way on Pon Wrz 28, 2015 2:47 pm

    no to davina siedziała sobie tutaj na kawie bo to było jedno z niewielu miejsc w st albans, do którego nie brzydziła się iść.
    avatar


    tutejsza
    socjologia
    mystery
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by joy lancaster on Pon Wrz 28, 2015 2:50 pm

    wszystkie starbucksy takie same, dlatego nie brzydziła się tu przyjść. a joy była tutaj razem z nią, ubrany w sweter z kapturem i uszkami misia bo lubiła takie dziwactwa xd zachciało się jej jednak czekoladowe ciastka, które zaraz kupiła przy kasie i wróciła skubiąc je trochę - chcesz? - podstawiła ciasteczko davinie pod nos.
    avatar


    hamilton
    informatyka
    whatever
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by davina way on Pon Wrz 28, 2015 2:53 pm

    pewnie dlatego.... chociaż trochę starbucks kojarzył jej się z dziwakami to i tak był o wiele lepszy niż jakakolwiek inna miejscówa w tym mieście. spojrzała z obrzydzeniem na ciastka i pokręciła głową. - wiesz, że dbam o linię. - mruknęła niezadowolona, że joy takich rzeczy nie ogarnia albo co gorsza o tym zapomniała kompletnie! - muszę w ogóle odnowić karnet na siłowni w londynie. - westchnęła ciężko. oczywiście, że jeździła do londynu poćwiczyć. tutejsza siłownia to dno.
    avatar


    tutejsza
    socjologia
    mystery
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by joy lancaster on Pon Wrz 28, 2015 2:59 pm

    pewnie sami hipsterzy ze swoimi macbookami siedzieli w starbucksie xd joy na szczęście nie musiała dbać o linię. jakimiś cudem jadła ile się chciała i nie tyła! pewnie dlatego że robiła dużo dziwacznych rzeczy, ech. skoro davina jest nieszczęśliwa w tej mieścinie to niech się wyprowadzi do londynu - to nie - wzruszyła ramionami - skoro tak dbasz o linie to może zamiast jeździć do londynu na siłownię to zacznij tam biegać? - zaproponowała martwiąc się o linię daviny, och.
    avatar


    hamilton
    informatyka
    whatever
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by davina way on Pon Wrz 28, 2015 3:03 pm

    nie może bo nie chciałoby jej się codziennie na studia dojeżdżać, a na pewno była pilną uczennicą, yhym. - zwariowałaś. - westchnęła na głupie słowa joy. - zdajesz sobie sprawę z tego, że to jest daleko? - uniosła brew, bo najwyraźniej joy miała problemy z określaniem odległości...
    avatar


    tutejsza
    socjologia
    mystery
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by joy lancaster on Pon Wrz 28, 2015 3:11 pm

    wcale nie miała z tym problemów, po prostu rozbrajało ją to obsesyjne myślenie o sylwetce i wadze. miała specyficzny stosunek do ciała. pewnie miała co do tego jakąś skomplikowaną filozofię, o której mówiła tylko wtedy kiedy się zjarała ;x - twoje chodzenie na siłownie mija sie z celem skoro chcesz tam dojeżdżać, a mały maraton na pewno pomógłby w ukształtowaniu sylwetki - wzruszyła ramionami wpychając resztę ciastka do buzi.
    avatar


    hamilton
    informatyka
    whatever
    22

    Re: starbucks

    Pisanie by davina way on Pon Wrz 28, 2015 3:12 pm

    - twoje przemyślenia są fantastycznie. - mruknęła, dopiła kawę i poszła, no to pograłyśmy, ja idę bo zaraz muszę jechać ;x
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 3:54 pm

    jako, że miał chwilę czasu dla siebie to przyszedł tutaj po kawę. czekał na swoją kolejkę i w międzyczasie pisał z kimś smsy.
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 4:00 pm

    odebrała właśnie kawy dla swoich sióstr, bo oczywiście nie dla siebie. zauważyła gabe'a, ale postanowiła udawać, że wcale go nie widzi. pech chciał, że ktoś ją szturchnął, gdy próbowała szybko i zwinnie wyminąć kolejkę i rozlała obie kawy na świeżo odebrany z pralni płaszcz macochy. przeklęła głośno.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 4:03 pm

    dobrze, że nie wiedziała, że ostatnio zdążył wyruchać jej młodszą siostrę. gabe to był dopiero mistrzem, mógł mieć obie siostry i żadna się nie musiała o sobie dowiadywać. to nic, że jedną traktował jak księżniczkę a drugą jak szmatę na każde zawołanie. trudno się mówi. on od razu ją zauważył, a teraz jak wylała kawę to już na pewno. wyszedł ze swojej kolejki i podszedł do regan - poczekaj, pomogę ci może, co? - odstawił dwa kubki na stolik, a potem spojrzał na ten nieszczęsny płaszcz. - mamusi? - uśmiechnął się do niej.
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 4:07 pm

    wypowiedziałaś to trochę za szybko, bo właśnie wiedziała i dlatego udawała, że go nie widzi. była na niego wściekła! mógł sobie ruchać każdego, ale nie jej okropną siostrę, o której tyle razy mu opowiadała.
    - poradzę sobie sama. - odpowiedziała oschle i jednocześnie wściekle na cały świat. zabrała te kubki ze stolika i przemaszerowała do śmietnika, żeby je wyrzucić.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 4:09 pm

    skąd mogła wiedzieć?! to ona ma jakichś szpiegów czy jak?! chyba, ze vesper była na tyle głupia, że się jej pochwaliła, że spała z jakimś przypadkowym kolesiem, oni nawet swoich imion nie znali. spojrzał na nią a potem na to co robiła. podążył razem z nią do tego śmietnika - a tobie co znowu, co? - zapytał poirytowany. skąd miał wiedzieć, że ona wie xd ja też nie wiem skąd niby wiedziała xd
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 4:13 pm

    nie, widziała na własne oczy. w końcu też kręciła się regularnie w klubach, więc wyobraź sobie jej zdziwienie kiedy zobaczyła scenkę między gabe'm a vesper!
    - jakbyś nie widział, mam dużo na głowie. na szczęście możesz mnie wyręczyć i zanieść vesper jej kawę, więc wracam do pralni. - odburknęła.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 4:21 pm

    okeeeej xd on był widocznie zbyt pochłonięty rozglądaniem się za innymi laskami niż za oglądaniem się za regan. przecież musiał ruchać inne dziewczyny niż nią, nie byli w żadnym związku to miał wolną rękę. vesper była słodka i kochana jak dla niego i spełniała jego wszystkie oczekiwania. podrapał się po policzku zdezorientowany - eeee, owszem mogę zanieść kawę vesper ale dlaczego akurat jej i dlaczego akurat ja, o co ci znowu chodzi? coś ty taka na mnie dzisiaj cięta? - wymruczał gapiąc się na nią.
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 4:25 pm

    ona ich zauważyła, bo musiała się ukryć przed vesper, żeby jej nie zauważyła. miała uciekać z klubu, kiedy dostrzegła, że biedną ofiarą siostry jest gabe. nie obchodziło jej to, że ruchał inne laski, tylko to, że ruchał jej siostrę. tę, o której mu tyle opowiadała. jako jedna z dwóch czy trzech osób, które regan darzyła na tyle dużym zaufaniem, że znały obie jej tożsamości, w jej oczach po prostu ją zdradził.
    - taaak, widziałam, że się ostatnio zaprzyjaźniliście. przy okazji możesz też zaliczyć lolę. oczywiście mam na myśli zanoszenie kawy... - wywróciła oczami.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 4:29 pm

    z lolą się jedynie przyjaźnił, była jego maskotką przy grze w pokera. dzięki niej wygrywał, bo przynosiła mu szczęście. nie wiem czy to vesper była ofiarą jego czy on jej w sumie. oboje tego chcieli, nie liczyli się z uczuciami innych osób, a tym bardziej nie z regan, skoro on nie był jej chłopakiem. uśmiechnął się pod nosem na wspomnienie nocy z jej siostrą a potem spoważniał i udawał, że nic się nie stało. - czekaj, co? - teraz to już w ogóle nie ogarniał o czym ona mówi. - chwileczkę, o czym ty właściwie teraz mówisz? lola to moja przyjaciółka, a co do vesper... - zawiesił głos.
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 4:32 pm

    - taaak, twoje cudowne przyjaciółki i dziewczyny do łóżka. wiesz co, brzydzę się tobą. nawet nie mogę na ciebie teraz patrzeć. po tym wszystkim, co ci opowiadałam o nich... po tych wszystkich sytuacjach, w których pomagałeś mi ich unikać albo latać i spełniać ich zachcianki... - westchnęła ciężko. - może chcesz na ochotnika przejąć moją rolę i stać się ich osobistym niewolnikiem. - spojrzała na niego poważnie.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 4:37 pm

    - chyba coś ci się naprawdę pomieszało w głowie, jeżeli myślisz, że sypiam z lolą. - wywrócił oczami. - dlaczego do cholery jesteś w ogóle o to zazdrosna z kim sypiam? nie jesteśmy razem i nigdy nie będziemy razem, a ty teraz robisz mi jakieś bzdurne sceny o to, że przespałem się z twoją młodszą siostrą. co cię to w ogóle obchodzi? - zauważył. w jego mniemaniu skoro on się nie interesuje jej partnerami to ona też nie powinna. - mogę sobie robić co mi się żywnie podoba i z kim mi się podoba, nawet jeżeli to oznacza sypianie z vesper. wszystko mi jedno - burknął pod nosem.
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 4:49 pm

    - przyjaźnienie się z nią jest jeszcze gorsze. - odparła od razu. - ja pierdole, gabe! nie chodzi mi o to z kim sobie sypiasz, możesz sypiać z całym miastem, proszę bardzo. te dwie są moimi największymi koszmarami i o tym wiesz, a i tak nie przeszkadza ci to się z nimi bratać. wiesz jak ja się przez to czuję? jakby całe to moje niewolnictwo - zatoczyła krąg ramionami - nie robiło na tobie żadnego wrażenia i jakby ci to pasowało. ale nie martw się, już nigdy nie będę cię zadręczać opowieściami o tym, w jaki sposób tym razem moje ukochane siostry postanowiły mnie poniżyć. - wyminęła go.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 4:55 pm

    - skoro jesteś na tyle nienormalna, żeby faktycznie tak myśleć, że tobie robię na złość, to proszę bardzo, idź sobie w cholere. tylko nie przychodź potem do mnie z płaczem, żeby nie było! - warknął na nią. rozwścieczyła go, poza tym miał prawo tak samo jak ona robić jej scenę. - nie jesteś niewolniczką własnych sióstr. jesteś po prostu ubezwłasnowolniona i taka jest prawda. nie potrafisz zrobić niczego przeciwko nim i udajesz sierotkę marysię jakbyś nie miała własnego rozumu. trudno, tkwij dalej w tym marazmie, mnie już nic do tego. - wyminął ją i wyszedł na zewnątrz.
    avatar


    bazylea
    turystyka
    kopciuszek
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by regan van der gale on Pią Paź 16, 2015 5:00 pm

    - nie mogę uwierzyć, że myślałam, że mogę ci ufać i że mnie rozumiesz. - burknęła mu na odchodnym. musiała ustawić się znowu w kolejce po kawy dla sióstr, a potem znowu lecieć do pralni. zaczynaj następne.
    avatar


    rpa, pretoria
    chemia
    hazardzista
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by gabe carpenter on Pią Paź 16, 2015 5:01 pm

    poszedł do domu wkurwiony i bez kawy xd

    Sponsored content

    Re: starbucks

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:48 pm