starbucks

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    starbucks

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:11 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by oscar black on Sro Wrz 02, 2015 8:15 pm

    złapał ją za rękę i odwrócił w swoim kierunku - nie jesteś pieprzoną księżniczką, żebyś blokowała kolejkę - wybrał za nią smak, nie pytając nawet czy na takowy ma ochotę i taki zestaw dla siebie dostała. on sam też szybko wybrał to co chce - nie będzie mi żadna gówniara rozkazywać - warknął jak obok przechodził.
    avatar


    st albans
    -
    ściemniara
    18

    Re: starbucks

    Pisanie by vesper cunningham on Sro Wrz 02, 2015 8:19 pm

    wyrwała mu rękę, bo jak śmiał ją w ogóle dotykać bez jej zgody! w innych okolicznościach by jej to nie przeszkadzało, ale w tym wypadku była zła. - lepiej uważaj na słowa - zaczęła na niego też warczeć. nikt jej nie będzie od gówniar wyzywał! wyminęła go, po czym wcisnęła się mu w kolejkę i zaczęła robić awanturę, że to nie to co chciała i nie szanują klientów.
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by oscar black on Sro Wrz 02, 2015 8:24 pm

    - jesteś walnięta, powinnaś się leczyć dziewczyno - odsunął ją od kolejki, bo ludzie naprawdę się zdenerwowali. ona zachowywała się jak kompletna wariatka, to nawet księżniczki się tak nie zachowują xd oscar już widział ją pod względem kolejnej pacjentki - lepiej już stąd idź - wskazał jej drzwi.
    avatar


    st albans
    -
    ściemniara
    18

    Re: starbucks

    Pisanie by vesper cunningham on Sro Wrz 02, 2015 8:29 pm

    haha, no tak bo on jest psychiatrą. ech, rzeczywiście przydałaby się jej pewnie jakaś terapia bo była nienormalna. - nigdzie się stąd nie ruszam - odpowiedziała już spokojniej. oparła się o blat i czekała aż jej przyniosą to co chciała, bo jednak dopięła swojego. traciła tu codziennie tyle kasy, że woleli znosić jej humory byle tylko zarobić.
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by oscar black on Sro Wrz 02, 2015 8:34 pm

    - dobra, masz już swoje zamówienie a teraz wypierdalaj stąd - dalej jej wskazywał drzwi - czyżbym niewyraźnie mówił? - zapytał ponownie. dobrze, że nie wiedział, że miał rację i że ma tylko 16 lat bo by ją inaczej potraktował - do widzenia powiedziałem - ludzie zaczęli mu kibicować xd
    avatar


    st albans
    -
    ściemniara
    18

    Re: starbucks

    Pisanie by vesper cunningham on Sro Wrz 02, 2015 8:38 pm

    - nie jesteś właścicielem, więc nie możesz mi rozkazywać - skrzyżowała ręce na wysokości cycków, mierząc go wzrokiem jakby chciała go zabić. nie miała zamiaru wychodzić, ale wkurwiła się, że ludzie cieszą się jak głupki, że jej jedzie. - nara - chwyciła swój napój i wylała go na niego, po czym ruszyła w stronę wyjścia.
    avatar


    st. albans
    freakshow
    not quite your kind of guy.
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by oscar black on Sro Wrz 02, 2015 8:45 pm

    zaśmiał się tylko, dostał od ludzi chusteczki i ruszył za nią - idź idź gówniaro, ciesz się tym co masz bo niedługo ci tego zabraknie - krzyknął jeszcze. wyminął ją i poszedł do domu. jak chcesz next to rzuć kimś ;x
    avatar


    st albans
    -
    ściemniara
    18

    Re: starbucks

    Pisanie by vesper cunningham on Sro Wrz 02, 2015 8:45 pm

    pokazała mu jeszcze fakju i wyszła z uniesioną głową. ech okej.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 2:32 pm

    elsa pewnie tak zabalowała w urodziny, że dopiero teraz wracała do domu ;x po pierwsze musiała odreagować jakoś odwyk, po za tym chciała świętować swoje urodziny porządnie! no i jej się to udało ;x ale, że miała mega kaca to przyszła na kawusię, kawunię
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 2:53 pm

    widzę, że odwyk zupełnie nie podziałał na elsę... finn za to przyszedł sobie wypić yerba mate, bo to bardziej w jego stylu. możliwe, że widzieli się od czasu wyjścia elsy. na przykład na tych rzeczonych urodzinach!
    - żyjesz? - zaśmiał się na jej widok, bo nie wyglądała szczególnie świeżo. i tak ubuział ją w sam czubek głowy.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 2:59 pm

    no cóż. może coś tam troszeczkę jej pomógł, ale urodziny trzeba obchodzić hucznie! przynajmniej ona tak uważa ;x
    - jak widać. - mruknęła zachrypniętym głosem, bo od picia jej już trochę siadał pewnie xd oparła się o blat w oczekiwaniu na swoją kawę. - ty za to chyba masz się całkiem dobrze, co? - mruknęła.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 3:04 pm

    no tak, w urodziny nie można sobie odmawiać... ja też mam duże plany na urodziny. wieczorne szkolenie przeciwpożarowe! będą urodziny z ogniem!
    - nie mam wielkiego kaca, więc powiedzmy, że mam się dobrze. - zaśmiał się i potrząsnął swoją czupryną. czytał z niej jak z otwartej księgi.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 3:10 pm

    łaaał, ja też miałam super urodziny, w pracy a potem spałam, a potem znów do pracy xd
    - jak to nie masz wielkiego kaca? to jak ty się bawisz, finn. - pokręciła głową bo dla niej dobra impreza nie jest dobra jak się nie ma rano kaca mordercy! ale najwyraźniej finn nie potrzebował aż takiej ilości alkoholu jak ona. elsa musiała nadrobić za ten odwyk ;x zaraz się do niego przysunęła i przytuliła bo taką miała ochotę.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 3:14 pm

    najgorzej... w ogóle dopiero wczoraj mi się przypomniało, że kiedyś miałyśmy tradycję wysyłania sobie na urodziny modeli z gołymi klatami i tortami ;x ale nawet nie wiem, kto jest teraz twoim ulubionym!
    - po bożemu. - oznajmił z powagą, ale zaraz wybuchnął śmiechem, bo to był najgłupszy tekst, jaki kiedykolwiek wypowiedział. przytulił ją i poklepał po głowie. - co tam, myszko? - spytał i przy okazji złożył zamówienie z taką małpeczką uczepioną do siebie.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 3:22 pm

    powiem ci, że ja sama nawet nie wiem... chwilowo chyba najbardziej mnie barrueco jara. ;x
    zaśmiała się razem z nim, chociaż trochę ją bolała głowa od tych hałasów. ale na taki tekst nie można pozostać obojętnym. - zapomniałam, że z ciebie taki dobry i ułożony człowiek. - pokiwała głową. jak on słodko do niej mówi... na pewno jej się miło zrobiło. tak jak w sumie mi się robi jak moi do mnie jakoś miło mówią ;x - nie mogę się już do ciebie przytulić tak o? - zapytała - lubię cię przytulać. - stwierdziła bo finn był do przytulania najlepsiejszy!
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 3:33 pm

    niestety nie ma urodzinowych zdjęć, więc to spóźniony prezent hehe.
    - wybaczam ci to chwilowe zaćmienie umysłu. - skinął głową, jakby chciał się ukłonić z tej okazji. nawet elsa nie miała serca z kamienia i reagowała na słodkie słówka. mój lekarz zawsze do mnie mówi kotku i to częściej niż mój chłopak. - ja nie pytam dlaczego się przytulasz, bo to akurat oczywista oczywistość. - oznajmił od razu i objął ją jeszcze mocniej. - tylko co tam mi opowiesz. jak idą poszukiwania męża? - zaśmiał się krótko.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 3:45 pm

    <3
    - dziękuję. więcej nie zachowam się tak bezmyślnie. - zapewniła go. oczywiście, że nie miała serca z kamienia, chociaż chwilami to tak mogło wyglądać, ale nawet ona potrzebowała czasem odrobinę czułości, chociaż nie od każdego tak chętnie przyjmowała czułe słówka. haha. - taaak? a dlaczego sądzisz, że to takie oczywiste? - zapytała. była ciekawa jego punktu widzenia. - aa co ci powiem. mogę ci powiedzieć, że jest już dobrze. - pokiwała głową bo od kiedy wyszła to psychicznie czuła się zdecydowanie lepiej. na jego pytanie zaśmiała się. - jednak miałeś rację i byłeś najlepszym kandydatem, więc poszukiwania idą nijak. - wzruszyła ramionami.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 3:51 pm

    - no ja myślę. - pogroził jej palcem, chociaż już sam zaczął zapominać o co chodziło i z czego się śmiali. finn lubił prawić słodkie słówka, a tym bardziej elsie. - bo w tobie i we mnie są magnesy i one się przyciągają, więc zawsze musimy się przytulać, czy tego chcemy czy nie. taki los. - wyjaśnił jej. borze, w pierwszej chwili przyszła mi do głowa metafora, że ona ma magnes, a on jest kaloryferem, do którego ona się przyczepia xddd jakby nie patrzeć to prawda. za dużo klaty marlona się naoglądałam. - i ma się utrzymać dobrze. - powiedział. martwił się o elsę. widział, że wróciła do picia po odwyku, ale przynajmniej nie miała takiego doła jak czasami bywało. - to kiedy ślub? - klasnął w dłonie. hajtnijmy ich spontanicznie xd
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 4:00 pm

    haha ale to by była naprawdę dobra metafora xd finn ma super kaloryfer także wszystko by się zgadzało xd - a to tak działa..... - powiedziała zamyślona i pokiwała głową. - dobrze, że się od siebie nie odpychamy. - dodała bo kojarzyła ze szkoły jeszcze, że niektóre magnesy się odpychają od siebie, ale szczegółów to już nie kojarzyła. no w sumie dopiero nie dawno wyszła to na razie cieszyła się wolnością i tym, że nikt jej niczego nie zabrania i ma kontakt ze światem i z normalnymi w miarę ludźmi a nie kompletnymi ćpunami, które wyglądają jak wraki bo to ją dość mocno dobijało. - oczywiście, że się utrzyma! - zapewniła go bo na razie nie widziała żadnej możliwości, żeby miało jej być gorzej. zaśmiała się na jego pytanie - choćby już. nie ma na co czekać skoro nie znajdę lepszego męża. - poklepała go po klacie. haha wiesz, że ja na każde nawet najdziwniejsze pomysły się zgadzam xd
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 4:05 pm

    nie wiem czy finn był na tyle otwarty i pewny siebie, żeby aż gadać o swoim kaloryferze. taki poziom to już tylko niektórzy osiągają.
    - głuptasek. - przytulił ją znowu, uśmiechając się szeroko. po odwyku właśnie powinna mieć jeszcze chęci utrzymać swoją trzeźwość, a nie od razu wskakiwać z powrotem w imprezowy tryb życia. miała do tego wszystkiego zupełnie inne podejście niż morgan. - to co? idziemy do urzędu? jeszcze otwarty. - zaśmiał się. to wszystko były żarty, ale finn też na dziwne pomysły czasem się zgadzał xd nie są pijani, więc to byłaby całkowicie świadoma decyzja.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 4:10 pm

    elsa za to mogła mu powtarzać, że jest piękny i wspaniały i ma super klatę xd
    - ooo twój magnes zadziałał silniej. - zaśmiała się kiedy ją przytulał znów. morgan miała juda, miała po co być trzeźwa i się trzymać, a elsa nie. lubiła takie życie. - a przeniesiesz mnie przez próg mieszkania? - zapytała - bo inaczej ze ślubu nici. wiesz jak jest. trzeba przenieść pannę młodą przez próg. - pokiwała głową z powagą.
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 4:19 pm

    na pewno chętnie by posłuchał xd odwdzięczyłby jej się tym samym, ale zamiast komplementować klatę, mówiłby o jej cyckach.
    - tak. to nie ja, tylko magnes. - pokiwał poważnie głową. popił swoją yerba mate, bo na pewno już dawno temu dostali kubeczki i mogli usiąść, chociaż tego nie zrobili, bo dalej się przytulali. - jasne. możemy ci nawet załatwić welon albo i całą suknię. coś starego, coś nowego, coś pożyczonego, coś niebieskiego... - wymieniał na palcach. wow, jaki znawca ślubnych zwyczajów.
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 4:23 pm

    każdy komplement na temat cycków był dobry, także by nie pogardziła raczej.
    - wiedziałam. to całkiem nowy rodzaj przyciągania, nie chciałbyś o tym napisać jakiejś pracy? albo zrobić programu? - zapytała rozbawiona. - a obrączki?! boże finn, nie mamy obrączek. - zrobiła smutną minkę. - i nikt nie będzie wiedział, że mam najlepszego męża na świecie bo nie będą wiedzieć w ogóle, że mam męża. nie chcę pożyczonych starych niebieskich rzeczy chcę obrączki. - zarządziła jakby rzeczywiście szykowali się na ten ślub, chociaż z nimi to chyba naprawdę nic nie wiadomo ;x
    avatar


    vancouver
    szuka drogi w życiu
    nie ma nogi
    27

    Re: starbucks

    Pisanie by finn lore on Pią Wrz 18, 2015 4:28 pm

    - świetny pomysł! poświęcę temu tematowi całą następną audycję. - roześmiał się, chociaż jego praca w radiu wisiała na włosku, bo znowu zachciało mu się jakiś podróży czy wolności, a był uwiązany. - zaraz ci załatwię obrączki! jestem najlepszym przyszłym mężem czy nie? - zawiódł się, że w niego zwątpiła, więc złapał ją za rękę i wyprowadził przed starbucksa, gdzie akurat idealnie w tym miejscu stały te takie głupie automaty gdzie można było za funta kupić kulkę z pierścionkiem w środku. tak też uczynił, uklęknął na jedną nogę. - czy ty, elso ayers, bierzesz sobie tego oto finna lore za męża? - oświadczał się i brał ślub i udzielał ślubu w jednym xd
    avatar


    londyn
    muzykologia
    bitch
    25

    Re: starbucks

    Pisanie by elsa ayers on Pią Wrz 18, 2015 4:34 pm

    - najlepiej! - ucieszyła się. elsie będzie smutno jak przestanie tam pracować bo na pewno słuchała każdej jego audycji o ile nie leżała gdzieś zalana. - no tak, no przecież, że jesteś! - zapewniła go, bo wcale nie wątpiła, że załatwi obrączki tylko mu przypomniała, że to jest najważniejsze na świecie. zaśmiała się widząc te automaty. pewnie trafił się jej taki z różowym kotkiem. idealny! - tak! - pewnie nawet jeszcze nie zdążył dokończyć a ona już mu odpowiedziała. sądzę, że dla niego też był pierścionek, ale pewnie trochę za mały to musiała go maksymalnie rozszerzyć xd a skoro finn nie mógł pytać się raczej samego siebie to elsa zaczęła - czy ty finnie lore bierzesz sobie tą oto elsę ayers za żonę? - zapytała trzymając jego rękę.

    Sponsored content

    Re: starbucks

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:52 pm