cafe rouge

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    cafe rouge

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:10 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Sty 03, 2015 3:59 pm

    chyba wolę nie xd całkiem dobrze mi z tą niewiedzą.
    kto jak nie daniel mógłby je ogarnąć... przynajmniej bezpiecznie dotarły do domu! - nie mogłam się ruszyć, a ty mi mówisz o tym, żebym go zapiła.... wyglądałam i czułam się gorzej niż zombie.... śmierdziało ode mnie paskudnie, no i nie miałam siły, żeby coś ze sobą zrobić, więc siedzenie w domu wydawało mi się najlepszym pomysłem. - wzruszyła ramionami. ewentualnie do klubu mogłaby się doczołgać... na pewno poczułaby się lepiej po jednym czy dwóch kieliszkach to może by jakoś przetrwała resztę nocy.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by aggie holtzman on Sob Sty 03, 2015 4:14 pm

    niewiedza czasem jest lepsza niż wiedza, ja wiem co zrobiła ale to na szczęście snu z oczu mi nie spędza ;x
    pewnie pili u aggie i usnęli razem na jednej kanapie żeby było jeszcze bardziej słodko! - słaba jesteś larsen - chciała ją poklepać po ramieniu, ale jak wyciągnęła rękę to zrobiło jej się nie dobrze. nie chciała się jak dylan na przykład porzygać więc zaraz opuściła rękę i westchnęła - a ja dziś czuję się tak jak ty - pomasowała się po skroniach - boooooże nie piję więcej, przynajmniej cosmopolitanów, są dobrze ale zdradzieckie - zaczęła narzekać.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Sty 03, 2015 4:20 pm

    haha, to w sumie byłoby całkiem dobre rozwiązanie, szczególnie, że daniel to chyba nie jest fanem tych wszystkich imprez klubowych, więc pewnie nawet by z nimi nie poszedł ;x także musiało się to skończyć mini imprezą w domu, gdzie pewnie sama mary wypiła dwa razy tyle co roosevelt... - taak, chyba tak. - powiedziała i nawet się cicho zaśmiała bo najwyraźniej straciła swój zapał do picia i imprezowania. albo po prostu wiedziała kiedy sobie odpuścić, niektórzy nie posiadają takiej wiedzy. - nie piję więcej? - uniosła brew i pokręciła głową. jakoś trudno jej było w to uwierzyć. - zobaczysz jeszcze.. przyjdzie następny weekend i nie będziesz się zastanawiać czy to cosmo czy nie tylko będziesz pić. - mruknęła z rozbawieniem.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by aggie holtzman on Sob Sty 03, 2015 4:33 pm

    daniel pewnie je ogarniał, przebrał w piżamki, przykrył kocykiem, a potem sam też poszedł spać. powinni razem stworzyć rodzinę. na pewno i tak byliby mniej psychopatyczni niż hurdowie - no nie piję, jak boga kocham - chociaż cholera wie czy ona boga kochała skoro takie niedorzeczności wyprawiała xd - przyrzekam, że w następny weekend jeśli ktoś podoba mi różowego drinka to go odtrącę - ułożyła dłoń na sercu żeby pokazać powagę tej obietnicy - co innego whisky, albo piwo - zaśmiała się zaraz i znów napiła tego czarnego napoju przywracającego jej wigor - swoją drogą żałuj, ze nie poszłaś z nami wczoraj, męscy striptizerzy są taaaacy apetyczny - zachichotała.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Sty 03, 2015 4:39 pm

    kochany... w sumie to trudno powiedzieć... nie wiem czy znalazłaby się tutaj chociaż jedna normalna, całkowicie normalna rodzina... jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. na pewno ktoś byłby walnięty... - tak, tak.... wyliczyć ci ile razy już tak mówiłaś? bo masz chyba krótką pamięć. - wytknęła jej bo na sto procent po każdej takiej popijawie mówiła "więcej nie piję, więcej nie piję" a przychodził weekend i samo jej się wlewało do gardła. - fuj, fuj... wolałabym już wódkę... - zmarszczyła nosek. nie przepadała ani za whisky ani za piwem. - serio? mi ciągle kojarzą się z tymi przesadnie wyrzeźbionymi policjantami z filmu... a to nie jest ani trochę seksowne. - zmarszczyła nosek. na pewno wolała takie chucherka, które by się za nic w świecie nie obroniły xd
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by aggie holtzman on Sob Sty 03, 2015 4:54 pm

    tutaj wszyscy są walnięci, halo ewka! nie ma chyba ani jednej normalnej postaci na forum, bo kto? pandora? nieee, elsa? na bank nie! dylan? jude? a może aggie? albo morgan? halo halo, nie xd - po prostu puszczam w niepamięć obietnice dotyczące nie picia alkoholu - wyjaśniła dyplomatycznie wypijając duszkiem zawartość kubka. biedaczce skończyła się kawa więc poprosiła o dolewkę bo to dalej nie postawiło jej na nogi, a powinno! - nieee, byli fajni - uśmiechnęła się na wspomnienie wczorajszego wieczoru - nie obleśni i wymuskani, ani zbyt napakowani, tacy w sam raz, jak normalni faceci, jakbyś ich spotkała na ulicy to nie pomyślałabyś że to striptizerzy, serio! - zapewniała ją, w końcu włożyła im wczoraj wiele kasy w majtki więc nawet siebie musiała przekonać że to co zrobiła nie było głupie. jasne, że marylin wolałaby takiego johna, to pewne.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Sty 03, 2015 5:04 pm

    eeee pokusiłabym się o stwierdzenie, że moje postaci jednak są w miarę normalne xddd w sumie jak tak sobie pomyślę, to chyba elsa jest najnormalniejsza... serio... może trochę alkoholiczka i w ogóle, ale nieźle jej idzie xd
    - zauważyłam.- zaśmiała się, ale w sumie nie miała jej tego za złe bo przecież picie to nic złego! czasem trzeba się odstresować. co mi przypomniało, że mam piwo w lodówce i chyba muszę ruszyć po nie tyłek ;x - w takim razie zaczynam cholernie żałować, że mnie tam nie było. - westchnęła. bo jednak skoro wyglądali na takich normalnyc i fajnych to może ona też by się nieźle bawiła!
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by aggie holtzman on Sob Sty 03, 2015 5:08 pm

    chciałabyś ewka żeby były normalne, na pewno w głębi duszy są psychopatami! rób nową postać!!!!!!!!!
    a ja lece biegać, to potem możemy pograć ewentualnie jak będziesz ;x;x;x pogadały jeszcze, aggie pomarudziła, a potem wlazł jakiś fotograf do kawiarni i aggie przeraziła się że ją nie wiem jakim cudem rozpozna i będzie przypał więc szybko zapłaciły i zaciągnęła marylin do kina na jakiś film czy tam herbatę u niej, pa!
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 9:32 pm

    świetnie, alfons postanowił zaprosić rejczel na gorącą czekoladę z dodatkiem chilli żeby jeszcze bardziej się rozgrzali. właśnie zamówił i z gracją mknął ku stolikowi przy którym siedzieli.
    avatar


    londyn
    reżyseria
    kumpelka dla wszystkich
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 08, 2015 9:37 pm

    rejczel miała w końcu niedługo urodziny to wzięła go sobie wylicytowała. od razu wypisała czek na 7000, poszłaby wyżej ale koleżanki jej nie dały szansy na to biedaczki. kiedy już usiadł, ona wgapiła sie w niego jak w jakiś obrazek - wiesz, cieszę się że cię wylicytowałam. w końcu możemy ze sobą spędzić trochę więcej czasu! - klasnęła w dłonie - po czekoladzie idziemy do sklepu, kupujemy winko, zamawiamy pizzę i robimy maraton filmowy, co ty na to? - zapytała się zadowolona. musiała go pomacać po ramieniu, że przy niej siedział tu i teraz.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 9:42 pm

    taka bogata xd alfons wiedział, że jest drogi, ale nawet on nie przewidywał że aż tak! był dumny! w końcu wszystkie pieniądze poszły na cele charytatywne. usiadł na przeciwko i postawił dwie filiżanki czekolady, w których zanurzone były pianki i inne smakołyki pewnie też - och, ja też bardzo się cieszę że na ciebie trafiłem - uśmiechnął się i wyprostował. wiedział jak być miłym i szarmanckim. zaraz oparł się łokciami o stolik - mi pasuje - wyjaśnił - a jakie filmy proponujesz? - uniósł brew - tylko nie te z tandetnymi potworami, błagam - bo pewnie bree go takimi katowała.
    avatar


    londyn
    reżyseria
    kumpelka dla wszystkich
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 08, 2015 9:50 pm

    zaśmiała się, rachel była typową kumpelą. piła ze swoimi facetami piwo, grała na konsoli, jeździła na desce, kibicowała im w różnych sportach. a alfie wydawał się na naprawdę porządku gościa. od razu go polubiła. z resztą, to był jedyny facet którego z chęcią wzięłaby do łóżka, ale nie wykorzystała tylko tak zostawiłaby go tylko dla siebie ;x ale wszyscy wiedzieli, że prowadzał się z jakąś małolatą - ani komedie romantyczne, nie martw się, może jakiś maraton filmów sensacyjnych? albo starych z nutą nostalgii? co tylko lubisz - napiła się czekoladki - o, dobree, już cie lubię - poklepała go po ramieniu. zostaną przyjaciółmi, awww. bez żadnych podtekstów. oczywiście.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 9:54 pm

    mogą zostać i z podtekstem, jak finn i frankie xd u niego w związku nie dzieje się najlepiej skoro bridget wolała wylosować zayna ciapka a nie jego! wszystko się może zdarzyć! szczególnie, że zayn mógł rzucić na nią arabski urok i ją wyruchać! każda nie tylko by go wyruchała, ale i zostawiła dla siebie, halo!!! - możemy zrobić maraton filmów gangsterskich - zaproponował - uwielbiam lata dwudzieste - przyznał zgodnie z prawdą i pokiwał głową - oczywiście, że mnie lubisz - zaśmiał się - inaczej byś mnie nie wylicytowała - powiedział pewnie. chociaż taka majli nie musiała nikogo w sumie lubić, po prostu rzucała kasą na prawo i lewo.
    avatar


    londyn
    reżyseria
    kumpelka dla wszystkich
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 08, 2015 9:58 pm

    jeżeli tak, to mogą zostać przyjaciółmi jak finn i frankie ;o ja na miejscu bree, biłabym się z rachel o alfiego, a ta się bije o zayna tylko dla własnej satysfakcji xd no ale to tylko bree, która kocha 1d xd dobrze, że lułi i niall nie wystartowali, to by się dopiero zdziwiła xd rachel przygryzła wargę, napiła się rozgrzewającego napoju. miała na niego ochotę, ale przecież co powiedzą ci wszyscy inni na to, jakby sie z nim faktycznie przespała - to super, w takim razie zrobimy sobie nocny maraton z piwem, czy tam winem, pizzą i filmami. jarasz coś? - zapytała nachylając się trochę.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 10:03 pm

    alfons był otwarty na wszelkiego typu relacje, pamiętasz jak wyruchał porządnie suzie na balu z okazji halloween? xd bree wolała 1d od alfiego ;c w ogóle nie miała wyczucia gustu! ale co tu się spodziewać po siedemnastolatce! oczywiście, że miała na niego ochotę. kto by nie miał? każdy by miał! tylko spójrz na awek, mówi sam za siebie. powinnam pracować z reklamie ha ha ha - wino, pizza, filmy - wymienił. alfie był dystyngowany, także sorry wolał wino xd - raczej nie - zaśmiał się - ale jeśli to pomoże się tobie wyluzować to nie krępuj się - on nie potrzebował dopalaczy żeby się zrelaksować xd
    avatar


    londyn
    reżyseria
    kumpelka dla wszystkich
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 08, 2015 10:10 pm

    jezu pamiętam, to dopiero była akcja, nikt o tym nie miał pojęcia, ani nikt potem o tym nie wspominał ;x rachel w takim razie wykorzysta okazję jako że miała dzisiaj alfiego na całą jeedną noc, a noc jest długa, to wiadomo, grzeczne dzieci idą spać a niegrzeczne idą do łóżka ;x cofnęła się - dobra, w takim razie wino, pizza i filmy. taki jest nasz dzisiejszy plan. noc dopiero się zaczęła, a ja zamierzam bardzo dobrze wykorzystać to, że ciebie wylicytowałam. ale nie będę też chamówką, co nie, dlatego pytam co chcesz robić - posłała mu przyjazny uśmieszek. po winie wszystko się zmieni ;x
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 10:16 pm

    nikt nie myślał, że z alfonsa taki miszcz seksu! a wtedy to poszli ostro he he he! oczywiście, że wykorzysta choć nie wiadomo czy wykorzysta w sposób seksualny. będę monitorować co u bree i zayna i wtedy sie zdecyduje xd - spokojnie, nie jestem wybredny - zaśmiał się - nawet jakbyś mi zaproponowała granie w bingo to znalazłbym w tym przyjemność - wyjaśnił i pochylił się nad nią - ale nie proponuj mi tego, bo to gra dla starych ludzi, a my nie jesteśmy jeszcze aż tak starzy - śmiał się pięknie i melodyjnie.
    avatar


    londyn
    reżyseria
    kumpelka dla wszystkich
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 08, 2015 10:19 pm

    - dlatego proponuję ci rozrywkowy luźny wieczór przy kilku butelkach wina, dobrej muzyce, filmach i pizzy. nie chcę żebyś czuł się skrępowany czy jakoś tak głupio, bo co by było gdybym cię zaprowadziła faktycznie na to bingo - zaśmiała się - dobrze, że jesteśmy jeszcze młodzi i sporo życia przed nami, mamy dla siebie sporo czasu - dokończyła swój magiczny napój - w ogóle, jak mogę do ciebie mówić? bo chyba alphonse to zbyt oficjalnie - zauważyła oblizując powoli wargi.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 10:25 pm

    - kilku butelkach? - zdziwił się - musisz mieć mocną głowę - popukał ją po czole. bree to po trzech szotach odstawiała mu szopki w klubie he he - możemy się umówić na bingo, albo szachy ale za pięćdziesiąt lat co? - zaproponował. powinni sobie taką przysięgę złożyć, że za pięćdziesiąt lat zagrają w bingo razem! - alfie - wyjaśnił - może być alfie - chociaż wszyscy mówili do niego alfons bo był taki poważny i tak dalej!
    avatar


    londyn
    reżyseria
    kumpelka dla wszystkich
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by rachel wellington on Nie Mar 08, 2015 10:30 pm

    przybiła z nim piąteczkę na znak, że za pięćdziesiąt lat pójdą razem na to bingo, taka obietnica zobowiązywała ;x - oczywiście, że kilku butelkach! nie zamierzam pozostawać tylko przy jednej, jedna to kompletnie za mało. mamy dobrze się bawić a nie siedzieć jak stare dziadki przy kieliszku alkoholu - zachichotała. związała włosy w taki sam koczek jak miała na awku - alfie, w takim razie będę mówiła do ciebie alfie. ty nie masz zbytniego wyboru, bo rachel nie da się skrócić - westchnęła.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: cafe rouge

    Pisanie by alphonse berube on Nie Mar 08, 2015 10:37 pm

    to taka sama obietnica jak mieli ted i robin, że się pobiorą po czterdziestce czy coś jak nie znajdą nikogo. ale ty pewnie nie oglądałaś jak poznałem waszą matkę to nie wiesz xd - mam nadzieję, że nie będę cię musiał eskortować do łóżka o tych kilku butelkach - założył jej kosmyk włosów za ucho bo zasłaniał jej buzię - w porządku, może coś wymyślę po drodze - zaśmiał się. a potem wstąpili do sklepu i poszli do niej i zaczniesz.
    avatar


    mullingar
    kognitywistyka
    nialler
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by niall horan on Sob Mar 14, 2015 7:28 pm

    niall zamówił cały kosz czekoladowych muffinów, którymi teraz wraz z piper się opychali, aż do porzygu he he. pewnie robili konkurs kto pierwsze zje więcej - wygram! - burknął opluwając ją okruszkami babeczek.
    avatar


    tokio
    licealistka
    trouble maker
    20

    Re: cafe rouge

    Pisanie by piper singleton on Sob Mar 14, 2015 7:32 pm

    piper brała takie wyścigi i zakłady bardzo na serio, więc była gotowa się poświęcić i zjeść tyle, żeby ją potem brzuch bolał. - fuj, nie pluj - odsunęła się od stolika, bo niall opluł jej stronę. - nie masz ze mną szans - zmierzyła go wzrokiem i wzięła kolejną babeczkę, którą zaraz wepchnęła do buzi.
    avatar


    mullingar
    kognitywistyka
    nialler
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by niall horan on Sob Mar 14, 2015 7:39 pm

    niall był wiecznie głodny i codziennie musiał robić zakupy bo opróżniał lodówkę w tempie ekspresowym dlatego to piper nie miała z nim szans - pluję bo chcę cię rozproszyć - zachichotał wkładając na chama dwie babeczki do buzi. pewnie wyglądał jak chomik, który napycha sobie policzki jedzeniem, uroczo.
    avatar


    tokio
    licealistka
    trouble maker
    20

    Re: cafe rouge

    Pisanie by piper singleton on Sob Mar 14, 2015 7:42 pm

    piper też miała niezły spust. pewnie jednak nie aż taki jak niall i dlatego z wielkim trudem przełknęła to co miała w buzi. - przez ciebie mi się zrobiło niedobrze i już nie mogę - skrzywiła się i wzięła serwetkę, żeby wytrzeć stolik i rzucić tym w niego.

    Sponsored content

    Re: cafe rouge

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:48 pm