cafe rouge

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    cafe rouge

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:10 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    st.albans
    grafika komputerowa
    łatafak?!
    27

    Re: cafe rouge

    Pisanie by james byron on Pon Mar 16, 2015 8:32 pm

    - no to słucham? co takiego się zmieniło w twoim życiu, że przestałaś chodzić ze mną na sobotnie imprezy, na których tak świetnie się bawiliśmy... i poniedziałkowe i piątkowe... - dodał z rozbawieniem bo pewnie w sumie jak byli w fazie to codziennie imprezowali. - u mnie? po staremu, co się może zmienić, morgan. - wzruszył ramionami i upił łyk kawy.
    avatar


    Londyn
    dziennikarstwo
    reckless
    21

    Re: cafe rouge

    Pisanie by morgan butler on Pon Mar 16, 2015 8:37 pm

    - od jakiegoś czasu jestem w związku i nie imprezuje już tak często. albo przynajmniej nie w takim stylu jak kiedyś - zaśmiała się. chodziło jej oczywiście o seks z innymi facetami, bo tak właśnie kończyły się jej imprezy. pewnie dziwnie mu to było słyszeć, bo morgan nigdy nie była za stałymi związkami i raczej wolała przygody na jedną noc.
    avatar


    st.albans
    grafika komputerowa
    łatafak?!
    27

    Re: cafe rouge

    Pisanie by james byron on Pon Mar 16, 2015 8:46 pm

    - cooooo? - wybałuszył oczy. wszystkiego by się spodziewał, naprawdę wszystkiego ale na pewno nie tego! - boże, dlaczego. - uniósł ręce w górę. - dlaczego to nie mogła być ta paskudna jessica tylko ty? - mruknął niezadowolony bo pewnie na każdej imprezie na której się pojawiali była taka, któa lepiła się do wszystkich i ze wszystkimi sypiała ale nie była a ni trochę urodziwa. james okropnie żałował, że to akurat morgan przeszła na ciemną stronę mocy.
    avatar


    Londyn
    dziennikarstwo
    reckless
    21

    Re: cafe rouge

    Pisanie by morgan butler on Pon Mar 16, 2015 8:59 pm

    - tak wyszło - uśmiechnęła się szeroko. ona cieszyła się z takiego wyboru, bo związek z dżudem dawał jej więcej szczęścia niż ruchanie się z byle kim. nie było perfekcyjnie, ale nigdy przecież nie jest. - rozejrzyj się porządnie, to na pewno znajdziesz kogoś kto mnie godnie zastąpi - zaśmiała się i poklepała go po ramieniu.
    avatar


    st.albans
    grafika komputerowa
    łatafak?!
    27

    Re: cafe rouge

    Pisanie by james byron on Pon Mar 16, 2015 9:05 pm

    - nikt cię nie zastąpi! - powiedział ze smutkiem, dopił kawę i poszedł w cholerę się uchlać ze smutku.
    avatar


    paryż
    reżyseria dźwięku
    romantyk
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by jeremy hurd on Sob Mar 21, 2015 10:46 pm

    dobiegli tutaj w końcu, więc zatrzymał się przed kawiarnią i spojrzał na nich. - ja dalej jestem za grease - powiedział, bo pewnie nie mogli się zgodzić nad tym co zaśpiewać.
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by leonard mayhew on Sob Mar 21, 2015 10:50 pm

    leoś faktycznie podjarał się tym zadaniem, ale nie chciał śpiewać grease tylko deszczową piosenkę, dlatego przez całą drogę kłócił się o to z dżeremim - deszczowa piosenka! - tupnął nóżką i próbował się okręcić wokól wieszaka jak gene kelly wokół latarni w filmie, kocham tą scenę ;x ale u leo nie było to takie efektowne, bo tylko wywalił wieszak....
    avatar


    belfast
    college dropout
    mądry, ale leniwy
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by matt caplan on Sob Mar 21, 2015 10:57 pm

    na pewno wszyscy kłócili się o piosenkę, bo każdy miał na to inny pomysł. jak ostatnio leo śpiewał grease, to uwiódł madeline, więc lepiej to sobie odpuścić. w ogóle nie wiem czemu jeremy i nina się denerwowali na leo i matta, oni tylko chcieli się dobrze bawić!
    - nie ma szans, że zaśpiewam coś innego niż let it go albo can you feel the love tonight! - upierał się, bo tylko te dwie piosenki znał na pamięć, ale nie chciał się przyznawać, że nigdy nie oglądał musicali.
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by nina miller on Sob Mar 21, 2015 11:01 pm

    uśmiechnęła się do każdego z nich, nawet starała się opanować nerwy, które miała nadszarpnięte - słuchajcie, wiecie co, ja mam propozycję dla was kotki wy moje puszyste - poklepała leosia i matta po policzkach - ty, słodziaku, będziesz robił to co ja - skierowała się w kierunku leosia, którego pocałowała prosto w usta żeby się obudził - a ty, mattie, chyba nie oprzesz się urokowi takiej dziewczyny jak ja, prawda? - pocałowała go w policzek - jeremy, ty wiesz co robić - puściła mu oczko. wyszła na środek kawiarni, odsunęła sobie stoliki i zaczęła śpiewać grease!
    avatar


    paryż
    reżyseria dźwięku
    romantyk
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by jeremy hurd on Sob Mar 21, 2015 11:07 pm

    uśmiechnął się pod nosem, bo jednak wygrał i mieli śpiewać grease. dobrze, że była z nimi nina, bo już miał ochotę mówić, że każdy zaśpiewa sobie to co chce, bo nigdy się nie dogadają. był gotów się zgodzić na jakąkolwiek piosenkę ewentualnie, ale leo i matt też nie potrafili między sobą dojść do porozumienia. dołączył do niny i nawet wskoczył na stolik, bo się wczuł.
    avatar


    newcastle
    -
    cukierek anyżowy
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by leonard mayhew on Sob Mar 21, 2015 11:11 pm

    leo nie był zadowolony z doboru piosenki dlatego stanął za nimi mrucząc cicho słowa pod nosem, wcale nie chciał tego śpiewać. nikt nie liczył się w jego zdaniem. do tego dodał jakiś wesoły układ choreograficzny w stylu backstreet boys! nie było tu madeline to nie miał kogo podrywać na śpiewanie grease!
    avatar


    belfast
    college dropout
    mądry, ale leniwy
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by matt caplan on Sob Mar 21, 2015 11:13 pm

    ale matt się obrazi za to, że nina trzymała stronę jakiegoś nieznajomego! no dobra, nie obrazi się, bo jest kochanym stworzonkiem, ale powinien. nina i jeremy przejęli role sandy i zucco, więc matt mógł bezpiecznie pozostać w chórku, wywijając tyłeczkiem i śpiewając tylko jeden wers refrenu, który kojarzył. latał po kawiarni od stolika do stolika, żeby bajerować wszystkich swoimi ruchami.
    avatar


    johannesburg
    prawo
    dziewczyna renesansu
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by nina miller on Sob Mar 21, 2015 11:18 pm

    nina i jeremy świetnie się razem bawili, olali leosia i matta, bo oni i tak praktycznie nic tutaj porządnego nie robili, mieli tylko tańczyć! odstawili świetne przedstawienie, każdy im bił brawo i chcieli zapłacić ale oni powiedzieli że to charytatywnie. znaczy nina powiedziała, bo pewnie matt i leo to chcieli kasę mieć na wódkę albo piwo, ewentualnie na trawkę. nina ukłoniła się, powysyłała kilkadziesiąt buziaczków, było słodko - dziękujemy jeszcze raz, dziękujemy! - przygryzła wargę.
    avatar


    paryż
    reżyseria dźwięku
    romantyk
    24

    Re: cafe rouge

    Pisanie by jeremy hurd on Sob Mar 21, 2015 11:23 pm

    jeremy bawił się znakomicie, więc wywijał na tym stole, z którego zaraz zeskoczył i zaczął wywijać do niny, skoro teraz robiła jako jego partnerka do śpiewania. zrobili super szoł, więc ukłonił się i podszedł do niny i chłopaków, wyciągając kartkę. - to teraz idziemy na podryw - wyszczerzył się i powędrowali do klubu.
    avatar


    texas
    -
    królowa śniegu
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by peggy lee on Sro Mar 25, 2015 4:49 pm

    siedziały więc z endżi w kawiarence, bo lubiły spędzać popołudnia jak damy pijąc przy cappuccino - o boże, jakie piękne, skąd masz? - chwyciła mocno jej nadgarstek i przyjrzała się złotej bransoletce. sama też była obwieszona drogimi bransoletkami, ale wiadomo biżuterii i butów nigdy dość.
    avatar


    st albans
    striptizerka
    -
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by angela barlow on Sro Mar 25, 2015 5:21 pm

    angela wiele z damy raczej nie miała, więc mogła sobie chociaż taką poudawać przy peggy. - przykuła moją uwagę na wystawie, więc ją wzięłam - spojrzała na swój nadgarstek. ona w przeciwieństwie do koleżanki, nie puszczała się na boki za kasę. nie wzięła by też od żadnego gościa w ich klubie żadnego prezentu, bo nikt nigdy nic nie daje za darmo. nawet jeśli tak twierdzi. była kobietą niezależną, więc sama potrafiła o siebie zadbać.
    avatar


    texas
    -
    królowa śniegu
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by peggy lee on Sro Mar 25, 2015 5:30 pm

    peggy za to uważała się za stu procentową damę, co wyrażała w każdym geście, słowie i spojrzeniu. byłaby idealną królową! no nie licząc może tego puszczania się za kasę - fantastycznie, musisz mi pokazać w którym sklepie ją kupiłaś - zachwyciła się. i halo, ona też nie brała od klientów prezentów, tylko kasę za usługę. gdyby brała prezenty to jeszcze nie daj boże byłaby im coś winna - ja kupiłam ostatnio to - pochwaliła się złotym pierścionkiem z kobaltowym oczkiem - znalazłam taki mały, uroczy sklepik w londynie - dalej opowiadała - nie znoszę kupować w sieciówkach - wyjaśniła wzdychając przy tym. nie lubiła wyglądać jak wszyscy.
    avatar


    st albans
    striptizerka
    -
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by angela barlow on Sro Mar 25, 2015 5:37 pm

    puszczanie się za kasę, to było za dużo nawet dla angeli. nie uważała starych kolesi za atrakcyjnych, więc raczej nie potrafiłaby sie tak poświęcić. no ale każdy lubi co innego. przynajmniej nie musiała się przemęczać. - mają tam dużo ładnych rzeczy - upiła łyka kawy, zaraz oblizując z ust piankę. -wszędzie mają to samo - przyznała jej rację.
    avatar


    texas
    -
    królowa śniegu
    23

    Re: cafe rouge

    Pisanie by peggy lee on Sro Mar 25, 2015 5:41 pm

    a peggy jak widać nie miała z tym problemów. poza tym halo, miała już taką renomę w zawodzie, że w zasadzie mogła przebierać w klientach i wybierać z którym się prześpi, a z którym nie. luksusowa prostytutka normalnie, a nie taka pospolita xd - to tym bardziej musisz pokazać mi to miejsce! - że ten endżi wcześniej jej o tym miejscu nie powiedziała. pewnie chciała zgarnąć wszystkie super rzeczy dla siebie - dokładnie - pokiwała głową - wszyscy noszą to samo - wskazała palcem na jakąś laskę w militarno-zielonej parce. w warszawie byl moment, że wszystkie laski takie nosiły, straszne.
    avatar


    st albans
    striptizerka
    -
    25

    Re: cafe rouge

    Pisanie by angela barlow on Sro Mar 25, 2015 6:05 pm

    wypracowała sobie tytuł, to mogła przebierać. ciekawe tylko z iloma oblechami musiała się przespać, żeby mieć takie luksusy. - możemy iść nawet teraz - i pewnie dopiły kawę i poszły na zakupy.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Kwi 04, 2015 11:36 am

    jak na jej ostatnie samopoczucie, to dzisiaj można powiedzieć, że była szalenie zadowolona z życia. wyszła z domu, poszła na kawę i teraz właśnie sobie tutaj przesiadywała zastanawiając się jak tak naprawdę wrócić do normalności, bo dalej nie wychodziło jej to najlepiej. ale spokojnie, opanuje i to z czasem.
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by ralphie davenport on Sob Kwi 04, 2015 11:41 am

    ralfie jak zawsze żył na czas! miał tylko pół godziny żeby coś zjeść bo daniel ciągle go potrzebował. byli nierozłączni jak stare, dobre małżeństwo awww ;x wpadł więc zamawiając słodką kawę i kawałek sernika, a potem zaczął się nerwowo rozglądać tupiąc w miejscu i kiedy dostał kawę to chciał podlecieć do najbliższego stolika, nie udało mu się bo tylko się oblał i teraz skakał wykonując jakiś śmieszny taniec bo ta kawa to gorąca była.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Kwi 04, 2015 11:44 am

    hehe teraz sobie przypomniałam, ze grałyśmy już ralph mary xd szybko łączę fakty, wiem xd pewnie jak się oblał to upuścił talerzyk z sernikiem wszystko się roztrzaskało w drobny mak i mary nie była w stanie nie zauważyć chłopaka, który przywołuje deszcz w środku kawiarenki. roześmiała się widząc, że to ralphie. podeszła do niego z całą masą serwetek. - jaki z ciebie niezdara. - powiedziała na dzień dobry i zaczęła go wycierać, chociaż i tak będzie miał paskudną plamę.
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by ralphie davenport on Sob Kwi 04, 2015 11:58 am

    brawo ewka. ja sie w ogóle zastanawiałam jak zaczęłaś na kogo się zalogowałam, czy na ralfa czy na leo i jak mam zacząć. musiała sprawdzać. taka skleroza... ralf już sam zaczął się wycierać zanim mary podeszła. pewnie jak przyszla to był przekonany, że bedzie sie z niego śmiać tak jak wendy wczoraj ;c jednak wcale się nie śmiała tylko mu pomogła, słodko! - będę musiał się przebrać 0- westchnął zmartwiony.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    22

    Re: cafe rouge

    Pisanie by marylin larsen on Sob Kwi 04, 2015 12:02 pm

    to z tobą jest gorzej niż ze mną. pocieszyło mnie to muszę ci powiedzieć xd mary pewnie w swoim normalnym stanie chętnie by się z niego śmiała i żartowała sobie z tego co się stało, ale że miała ciężkie chwile to postanowiła mu po prostu pomóc. jednak nie mogła się nie uśmiechać widząc takiego niezdarę. - och po co. - machnęła ręką. - wyglądasz zajebiście, powiesz wszystkim, że to taki nowy trend w modzie i po prostu się na tym nie znają, to zawsze działa. - zapewniła go i wygładziła mu koszulę, bo pewnie ją na sobie miał..

    Sponsored content

    Re: cafe rouge

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Wrz 19, 2017 6:07 pm