• Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

internet&tacos

Share
avatar


st. albans
god save the queen
we love our queen
102

internet&tacos

Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:09 pm

First topic message reminder :

avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Sob Lut 21, 2015 11:30 pm

astrid na pewno wyjaśniła jej, że dean jest w ich wieku i że maggie ma spadać na drzewo, a tak właściwie to niech dean spada na drzewo, ale potem jej wybaczyła, jak wyrywały kolesi i dostawały drinki za darmo.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 7:27 pm

astrid pospieszyła się wczoraj z tymi żartami o szefie zboczeńcu, bo ten zazwyczaj tylko gapił się na nią i gadał niedwuznaczne teksty, machając przy tym brwiami i bawiąc się swoim obleśnym wąsikiem. dzisiaj jednak, ledwo przyszła do pracy, ten pod pozorem wręczenia jej czeku z wypłatą, zaczął ją obłapiać. próbowała się wyrywać, ale uratowało ją jedynie to, że inny pracownik wszedł do gabinetu. uciekła jak najszybciej, zamknęła się w spiżarni i zaczęła płakać. nie przejmowała się tym, że powinna właśnie być na sali i zbierać zamówienia. miała już dość tej pracy.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 7:34 pm

dean wczoraj miał wolne, więc odpoczął trochę i miał nawet całkiem niezły humor dopóki jak zwykle nie popsuła mu go astrid. tym razem przegięła, bo zniknęła na tyle czasu. łaził po wkurzony po całym lokaju i jej szukał. w końcu ktoś mu powiedział łaskawie, że widział jak pędziła do spiżarni, więc właśnie tam się udał. - o ile dobrze pamiętam to przerwę masz o innej godzinie - stanął w drzwiach, zakładając ręce na biodra.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 7:38 pm

astrid nienawidziła płakać i nie chciała, żeby ktokolwiek ją w takim stanie widział. tym bardziej dean! nienawidziła go, nienawidziła jego wujka, nienawidziła internet&tacos, nienawidziła swojego życia.
- idź stąd! - zamachała rękoma. skuliła się jeszcze bardziej, żeby nie widział, że ryczy jak głupia. - odchodzę, nie obchodzi mnie kiedy mam przerwę! - zawyła. to nic, że miała beznadziejne warunki umowy i miała trzymiesięczny okres wypowiedzenia, więc nawet jakby chciała teraz odejść, musiałaby jeszcze przemęczyć się trzy miesiące.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 7:54 pm

- chyba zapomniałaś co podpisywałaś - warknął na nią. nawet się z początku nie skapnął, że płacze. a może nie chciał się zorientować, żeby nie było mu niezręcznie. nie był dobry w pocieszaniu, a szczególnie osób, których nie lubił. nie był jednak aż taki wredny, żeby na nią drzeć mordę, kiedy tak ryczała. dlatego trochę złagodniał i rozejrzał się za kimś kto mógłby dowiedzieć się co się dzieje za niego. nikogo takiego jednak nie było, więc odchrząknął tylko i dał kilka kroków w jej kierunku. czuł się odpowiedzialny za swoich pracowników, więc musiał coś z tym zrobić. - co ci jest? - zapytał w końcu.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 8:03 pm

- to mnie zwolnij! szybciej się mnie pozbędziesz. czy nie tego chciałeś? - warknęła. dean powinien się cieszyć, że astrid podjęła taką decyzję i nie będzie mu więcej zawracać głowy. przetarła szybko oczy, kiedy zorientowała się, że chłopak nie zamierza odpuszczać i sobie stąd iść. chciała udawać, że wszystko jest w porządku i wcale nie płacze, ale słychać to było chociażby w jej głosie. - nic, powiedziałam idź sobie! - odwróciła twarz, żeby na nią nie patrzył. wolałaby, żeby na nią krzyczał niż żeby odgrywał zatroskanego.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 8:26 pm

- powinnaś wiedzieć, że sam zwolniłbym cię już dawno temu, gdyby nie szef - burknął. chociaż w sumie może jednak by jej nie zwolnił gdyby mógł skoro tak trudno im było kogokolwiek znaleźć. a tak przynajmniej mieli chociaż astrid, której już praca nie szła tak tragicznie jak na początku. - to ja tu jestem od wydawania rozkazów, więc odpowiedz mi na pytanie - rozkazał jej. - albo się ogarnij i wracaj do pracy - dodał zaraz, żeby nie było, że jest taki dobry i się przejmuje aż tak bardzo.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 8:33 pm

- czekacie aż mnie zgwałci i wtedy mnie zwolnicie? - odpowiedziała od razu, trochę zbyt gwałtownie, ale tak właśnie w tej chwili to wszystko postrzegała. deana też teraz postrzegała przez pryzmat jego wujka. cholerne internet&tacos, wolałaby już nie mieć żadnej pracy i żadnych pieniędzy, niż wylądować tutaj. od razu wiedziała, że to był błąd. - nie wracam do żadnej pracy, przecież i tak nic nie umiem i tylko ładnie wyglądam w fartuszku. - przedrzeźniała deana i szefa.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 8:47 pm

- o co ci chodzi? przecież nikt cię tu nie robi krzywdy, więc nie rozumiem w czym masz problem - wiedział, że jego wujaszek lubił flirtować z młodymi panienkami, a w sumie to ogólnie z kobietami, ale nie spodziewałby się po nim tego, żeby mógł do czegoś takiego się posunąć. myślał, że trzymał łapy przy sobie. ale z drugiej strony to jednak by się nie zdziwił, bo można się po nim wszystkiego spodziewać. - nie masz innego wyjścia - skrzyżował ręce na piersi.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 8:56 pm

- taaaaak? to pogadaj ze swoim cudownym wujkiem! - warknęła na niego. teraz nie była już przybita i nie chciało jej się płakać. była wściekła. na deana. za to, że się przyczepił i nie dawał jej teraz spokoju i za to, że nic nie rozumiał. w sumie co miał rozumieć, skoro nie chciała powiedzieć... ale tak czy inaczej! nie zamierzała wracać do pracy ani być posłuszna komukolwiek z szefostwa internet&tacos.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 9:00 pm

- możesz mi w końcu powiedzieć o co ci chodzi? - teraz tylko zainteresował się tym jeszcze bardziej. mowa była o jego wujku, który też go nie raz wkurzał. chciał wiedzieć jeśli jej coś zrobił, nawet jeśli wcale nie lubił astrid. szanował jednak kobiety i uważał, że mężczyzna nie ma prawa żadnej tknąć jeżeli ona nie wyraża na to zgody. nie był takim oblechem jak wujaszek.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 9:08 pm

- próbował się do mnie dobrać, ale pewnie cię to nie dziwi! pewnie tak to wszystko tutaj załatwiacie... mogłam wytrzymać klientów, którzy szczypali mnie w tyłek i zionęli alkoholem, bo od początku wiedziałam, że to takie miejsce... ale nie pozwolę sobie się wykorzystywać przez szefa! - denerwowała się tak bardzo, że teraz nawet była w stanie opowiedzieć wszystko po kolei deanowi. - pewnie i tak zaraz wylecę, skoro mu się nie dałam i uciekłam. - prychnęła. tak naprawdę starala się ukryć fakt, że bała się wyjść ze spiżarni i natknąć się na szefa, żeby ten nie próbował dokończyć tego, co zaczął.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 9:17 pm

zmarszczył czoło. wcale mu się nie podobało, to co powiedziała astrid, ale pewnie ku jej zdziwieniu uwierzył jej od razu. w końcu zawsze był dla niej niemiły, nie lubił jej i jako, że szef był jego wujkiem powinien stanąć po jego stronie i nie wierzyć jej od razu. zawsze mogła zmyślać. - wiedziałem, że w końcu do tego się posunie - mrugnął sam do siebie, wyraźnie niezadowolony z tego co usłyszał. - wiem, że i tak mi nie uwierzysz, ale postaram się, żeby to się już więcej nie powtórzyło - chociaż w sumie to co on mógł na to poradzić, skoro to jego wuj miał tu kontrolę nad większą ilością, rzeczy.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 9:21 pm

oczywiście, że się zdziwiła, że jej uwierzył. nigdy jej nie lubił i traktował jak laskę, która równie dobrze mogłaby to wszystko wymyślić, żeby tylko pozwać ich obu o molestowanie i wygrać kupę pieniędzy. no dobra, nie kupę, bo nie mieli ich wcale więcej od astrid. ale kto wie do czego jej desperacja by doprowadziła. 
- nie mam podstaw, żeby ci wierzyć. - zauważyła, krzyżując ręce na piersi. on też nie miał podstaw, a i tak jej uwierzył. spojrzała na niego przeciągle. - to możesz mnie już teraz zwolnić i uwolnić? - spytała uspokojonym głosem.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 9:28 pm

- tak samo jak ja nie mam podstaw by wierzyć tobie o takie bezpodstawne oskarżenia. nigdy nie widziałem, żeby mój wujek chociażby powiedział do ciebie coś niewłaściwego - zmierzył ją wzrokiem. - ale ci wierzę, bo dobrze wiem jaki on jest - cofnął się do drzwi i rozejrzał czy nikogo przypadkiem tam nie ma. zaraz je zamknął, bo nie chciał żeby ktoś ich podsłuchiwał. - mógłbym to zrobić, ale oboje dobrze wiemy, że potrzebujesz jakiejkolwiek pracy - przypomniał jej. wiedział o niej więcej niż by chciała. - dlatego mam dla ciebie propozycję, na której skorzystam i ja i ty - podszedł do niej bliżej.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 9:36 pm

- nie udawaj świętego, oczywiście, że wiedziałeś, co się kroi. myślałeś, że wujo zatrzymał mnie w tej pracy, bo jestem taką dobrą kelnerką? - potrząsnęła głową. już wcześniej wiedziała, że szef zatrudnił ją tylko ze względu na jej ładną buzię, ale nie spodziewała się, że posunie się do czegoś takiego. obserwowała jak zamyka drzwi, ale kiedy wyskoczył z tą propozycją, szybko się podniosła i cofnęła o parę kroków. wyciągnęła w jego stronę rękę jako znak "stop", a drugą sięgnęła po telefon. - ani kroku dalej, bo zadzwonię na policję! - zawołała, bo sorry, ale wyglądał tak, jakby teraz on chciał ją tu zgwałcić. już sobie wkręciła przez to wszystko, że wszyscy tu chcą jej zrobić krzywdę.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 9:50 pm

- wiedziałem tylko, że zatrudnił cię dlatego, że uważał cię za atrakcyjną. nie mogłem się spodziewać tego, że posunie się do tego, żeby cię dotykać - mówił prawdę, bo skąd miał wiedzieć, że szef jest aż takim frajerem. zatrzymał się, kiedy wyciągnęła rękę. - uspokój się, wcale nie mam zamiaru robić ci krzywdy, więc policja nie będzie ci do niczego potrzebna - dalej stał w miejscu, bo nie chciał, żeby po tym jak zjawi się tu policja wszyscy myśleli, że jest takim samym psycholem jak wuj i chciał ją zgwałcić. - posłuchaj mnie to zrozumiesz o co ci chodzi - zaczął. - ty pomożesz mi strącić wujka ze stanowiska, a ty na tym skorzystasz bardziej niż na straceniu pracy - kontynuował.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 10:02 pm

- niech będzie. wierzę ci. - udało jej się całkiem lekko wypowiedzieć te słowa, bo naprawdę zaczęła mu wierzyć, co wcale nie oznaczało, że przyszło jej to z łatwością albo że zaczęła mu ufać albo go lubić. do tego jeszcze długa droga, zresztą na razie wciąż się na to nie zapowiadało. opuściła ręce, dając mu możliwość wytłumaczenia swojego dziwnego zachowania, ale w razie czego rozejrzała się po spiżarni w poszukiwaniu ostrych i tępych przedmiotów w najbliższej odległości. - nie wiedziałam, że taki z ciebie pan intrygant. - nawet uśmiechnęła się jednokącikowo. - chyba że to podstęp i chcesz, żebym zrobiła coś przeciw twojemu wujkowi, żebyście to wy mnie mogli pozwać. - wymyśliła zaraz. tak jak mówiłam, jeszcze druga droga do zaufania.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 10:27 pm

no nie!!!!!!!!!! nie wysłał mi się nie wiem dlaczego post, a nie zauważyłam i odświeżyłam i się skasować eghhhh
pokiwał głową. było mu to na rękę, że od mu uwierzyła. nie chciało mu się się jej nie wiadomo jak długo upewniać, że wcale nie ma złych zamiarów i nie chce jej zrobić nic złego. on też jej nie lubił i był przekonany, że nie jest w stanie darzyć sympatią takiej osoby jak astrid. wyczuł jednak okazję, więc miał zamiar ją wykorzystać. - dużo o mnie nie wiesz - powiedział, bo to było oczywiste. - i jaką mielibyśmy mieć korzyść z tego, że cię oszukamy? o co mielibyśmy cię pozwać? - uniósł w górę brwi, bo nie za bardzo ogarniał. ale w sumie czego się mógł po niej spodziewać, skoro była głupia. tak, nie zadawała mu takich pytań dlatego, że miała powody, żeby mu nie ufać, ale dlatego, że jest głupia.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 10:31 pm

najgorzej!
- i niech tak zostanie. - wtrąciła szybko, żeby nie było wątpliwości, że nawet jeśli widział ją płaczącą i będą teraz wspólnie pleść intrygi, to ona wcale nie zamierzała go poznawać bardziej niż było to konieczne. otarła zaschnięte łzy z policzków i spojrzała na deana jak na idiotę, za którego go uważała. ci to są dobrani. - nie wiem, bennett, przedstawiasz mi ten swój genialny plan czy nie? - wywróciła oczami, bo już się niecierpliwiła. nie pisała się na żadne ucinanie pogawędek z deanem.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 10:40 pm

- zapewniam cię, że tak będzie - on też nie miał zamiaru spoufalać się z nią. wystarczyło już to, że będzie musiał ją znosić i być w miarę miły dopóki nie zrealizują planu i to on nie zostanie szefem. potem już będzie mu znów obojętna. planował rozkręcić bardziej ten lokal i zrobić wszystko po swojemu. wtedy ona będzie mogła się nawet zwolnić, bo nie będzie tu do niczego potrzebna. internet & tacos będzie lepszą miejscówką, więc będzie mu łatwiej znaleźć też lepszych pracowników. - doprowadzisz do tego, żeby mój wujek zrobił przy tobie coś niewłaściwego na oczach innych ludzi. wtedy będziesz go mogła spokojnie pozwać, a on straci pracę - zaczął jej przedstawiać swój plan.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 10:44 pm

hahahaa, jaki wredny dean, najpierw ją wykorzysta do wprowadzenia przewrotu i objęcia władzy, a potem ją zwolni! gdyby astrid wiedziała, ze tak to się potoczy, nigdy by się na nic nie zgadzała. chyba że dałby jej jakąś górę kasy za to, że sobie wreszcie pójdzie z tej knajpy. wszyscy byliby szczęśliwi. 
- a co, jeżeli naprawdę mi coś zrobi?! nie chcę przez to przechodzić drugi raz. - skrzyżowała ręce. zmierzyła go wzrokiem. - zresztą... co ty byś z tego miał? chcesz, żeby zamknęli tę budę na cztery spusty? - klasnęła w dłonie, bo na to by mogła się zgodzić.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 10:53 pm

był wredny, bo jej nie lubił. taka jego natura, co zrobić. i nie planował jej tak od razu zwalniać. jeśli poprawiłaby się i zaczęła lepiej pracować, to mogłaby spokojnie zostać. potrzebował sumiennych pracowników, żeby uzyskać jakiś sukces. - nic ci nie zrobi. będą przy tym inni ludzie, będę tam ja i nie dopuszczę, żeby on ci coś zrobił - aw, jaki kochany. będzie jej bronił. - to wszystko będzie moje, zrobię z tego o wiele lepsze miejsce - wkręcił się, bo mu bardzo na tym zależało.
avatar


islandia
matematyka finansowa
bankrutka
23

Re: internet&tacos

Pisanie by astrid bachmann on Nie Lut 22, 2015 10:56 pm

astrid i tak była lepszym pracownikiem niż na początku. nawet uśmiechała się do klientów, bo liczyła na napiwki. czasami tylko olewała wszystko jak na przykład maggie ją wczoraj zagadała czy jak dostała wypłatę i wpadła w szał zakupowy i zapomniała o świecie.
- skąd taka pewność, że dostaniesz to miejsce po nim? - nadal podchodziła do wszystkiego sceptycznie. mierzyła go cały czas wzrokiem, jakby to miało jej pomóc zrozumieć, jak pracuje jego umysł. - przykro mi, że to ja muszę być tą, która ci powie, ale z tego nigdy nie będzie lepsze miejsce. - dodała, opierając się o jakąś półkę. też była wredna, też go nie lubiła, a tym bardziej tego miejsca.
avatar


st albans
prawa ręka
kierownika internet&tacos
28

Re: internet&tacos

Pisanie by dean bennett on Nie Lut 22, 2015 11:03 pm

to, żebyła trochę lepszym pracownikiem mu nie wystarczało. potrzebował kogoś kto wypełnia wszystkie swoje obowiązki i traktuje tą pracę bardziej na serio. bez żadnych wyjątków. jego nie obchodziło to ja długo nie widziała się ze swoimi przyjaciółkami. to nie miejsce na pogaduszki. - jestem pierwszą osobą, która mogłaby po nim dostać do miejsce - był pewny siebie, bo znał wujka i był pewny, że nie dałby temu miejscu upaść. nawet jeśli nie dbał o nie jak powinien, to lubił tu przebywać i szkoda by mu było, żeby dorobek jego życia tak po prostu przestał istnieć. tylko pod warunkiem stracenia internet & tacos oddałby wszystko deanowi. - pod moim okiem tak się stanie - aż się wyprostował bardziej. wiedział, że wiele pracy przed nim, ale był w stanie walczyć o to, żeby lokal był inaczej postrzegany.

Sponsored content

Re: internet&tacos

Pisanie by Sponsored content

  • Napisz nowy temat
  • Odpowiedz do tematu

Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 9:19 pm