internet&tacos

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    internet&tacos

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 7:09 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    tampa
    astronomia
    cheer up, please!
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by quinn anterberry on Czw Lip 30, 2015 6:05 pm

    quinn był jedynakiem, pierwsza chyba moja postać która nie ma w ogóle rodzeństwa i ma tylko rodziców! na dodatek, którzy są jeszcze razem, tyle, że zajmują się karierą. quinn nie może pójść na bal, bo nie jest nikim ważnym a poza tym to jemu się w ogóle nie należy xddd cóż, młodsza siostra zawsze pro.
    - też się cieszę, że się dzisiaj zobaczyliśmy. koniecznie musimy kiedyś iść na kawę czy na piwo, cokolwiek tam będziesz chciała - zaproponował - szkoda, naprawdę, bo jesteś bardzo dobrym pracownikiem - pochwalił ją. zebrał wszystko ze stołu i wywalił.
    avatar


    manchester
    położnictwo
    cieszę się życiem
    20

    Re: internet&tacos

    Pisanie by tracy o'hara on Czw Lip 30, 2015 6:10 pm

    tracy całe życie spędziła w sierocińcu, więc też ma trochę inną sytuację rodzinną. połowie zaproszonych to się w ogóle nie należy, ale elżbieta raczej się tym nie przejmuje xd
    - tak, tak, koniecznie. musimy jakoś porządnie zgrać nasze zabiegane grafiki. - zaśmiała się lekko, bo oboje mieli tyle zajęć, że ciężko było znaleźć czas wolny w tym samym momencie. - no, nie popracowałam tam za długo. - zauważyła, bo ile ona w ogóle była w st. albans? pewnie dopiero od miesiąca!
    avatar


    tampa
    astronomia
    cheer up, please!
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by quinn anterberry on Czw Lip 30, 2015 6:12 pm

    ja na dodatek postanowiłam, że wkręcę jutro księżniczkę. jezu tyle postaci, że nie ogarnę xd
    spojrzał na zegarek, miał dosłownie kilka minut na rozmowę z tracy. potem będzie musiał uciekać bo nie moze się nigdzie spóźnić - powiedzmy, że w weekend się możemy spotkać, co ty na to? - zaproponował znów - trudno, spotkamy się w następnej pracy najwyżej - zauważył.
    avatar


    manchester
    położnictwo
    cieszę się życiem
    20

    Re: internet&tacos

    Pisanie by tracy o'hara on Czw Lip 30, 2015 6:19 pm

    należy jej się, jakby nie patrzeć xd
    tracy nie chciała go zatrzymywać. nigdy nie chciałaby, żeby przez nią miał problemy w pracy! czułaby się bardzo, baaardzo winna.
    - brzmi jak plan. - przytaknęła zadowolona. - może wrócę do sklepu. nie wiem jeszcze jak to wszystko się ułoży. na razie jestem taka zagubiona w tym całym dorosłym życiu. - roześmiała się.
    avatar


    tampa
    astronomia
    cheer up, please!
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by quinn anterberry on Czw Lip 30, 2015 6:24 pm

    oczywiście, więc jutro księżniczka malin się pojawi!
    - dobrze, wiesz co, muszę już uciekać. zdzwonimy się! - ucałował ją w oba policzki i poleciał do pracy. next!
    avatar


    manchester
    położnictwo
    cieszę się życiem
    20

    Re: internet&tacos

    Pisanie by tracy o'hara on Czw Lip 30, 2015 6:29 pm

    ja też szykuję niespodzianki na bal xd
    pożegnała się z nim i w końcu zamówiła coś i zjadła.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 6:56 pm

    była w pracy. obsługiwała meneli i hipsterów, ale nie potrafiła rozróżnić którzy to którzy.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:00 pm

    wśród tych wszystkich meneli i hipsterów był też alojzy, który musiał się zobaczyć z astrid, co było mu wybitnie nie na rękę. chodził przez to wkurwiony. kiedy była w końcu jego kolej odetchnął z ulgą bo miał zamiar to załatwić i uciec. - kolacja, londyn, przyszła sobota - wyrecytował.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:02 pm

    zdziwił ją widok alojzego, bo wcale nie był menelem ani hipsterem, co najwyżej synem prostytutki. tak czy inaczej pozował na ważniackiego księcia, więc astrid nie spodziewała się go w miejscu, co do którego nadal się nie przyznawała, choć wszyscy już od dawna wiedzieli, że tu pracuje.
    - pomyliłeś lokale. tu nie można zamawiać z wyprzedzeniem i dojazdem do londynu. - wywróciła oczami, bo miał jak zawsze za duże wymagania.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:06 pm

    - teraz to akurat zamawiałem do londynu ciebie, nie jedzenie. - skrzywił się bo jemu to nie pasowało, ale inaczej mógł nie zdobyć tego czego chciał! to wolał już wziąć astrid niż zepsuć swój genialny na pewno plan.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:07 pm

    - nie jestem jak twoja matka, nie można mnie zamówić. - też się skrzywiła i nawet nie hamowała się z mówieniem o jego matce. tym bardziej, że klientela tej knajpy na pewno nie ogarniała, że stoi przed nimi książę.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:12 pm

    - nie pozwalaj sobie. - warknął bo nie mogła mówić o jego matce! a przynajmniej jemu się wydawało, że nie mogła. - mam cię błagać, czy co? oszczędź mi tego. wystarczy, że musiałem cię zaprosić bo inaczej pewnie nici z moich planów. - mruknął niezadowolony. ale jakby miał ją błagać to chyba jednak wolałby iść bez niej ;x
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:16 pm

    - nie jesteś zbyt jasny w swoich zaproszeniach i planach, więc na co mam się zgadzać? - rozłożyła ręce bezradnie. wychyliła głowę, żeby spojrzeć na ludzi za nim. - mów zwięźlej i ciekawiej, bo za tobą robi się kolejka. - dodała ziewając. zupełnie nie wiedziała o co mu chodzi, bo przyszedł i zaczął rozdawać jakieś niezrozumiałe rozkazy.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:20 pm

    - nie obchodzi mnie ta kolejka. - prychnął bo dlaczego niby miałaby mu rozkazywać. to bez sensu. - już mówiłem, idziemy w przyszłą sobotę na kolację do londynu. - powtórzył bo może ta praca rzuciła się jej na słuch i rozumienie tego co się mówi.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:25 pm

    na jego słowa roześmiała się szczerze.
    - co sprawiło, że uważasz, że chciałabym iść z tobą na kolację do londynu? - złapała się pod boczki i przyglądała mu się. - znudziły ci się zaczepki i postanowiłeś wyznać mi swoje prawdziwe uczucia? - zmrużyła oczy.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:28 pm

    - taaak... oczywiście. - mruknął wywracając oczami. - zmusiła mnie do tego sytuacja i nieważne jak bardzo tobie się to nie podoba uwierz, że mi bardziej. ale to jest kolacja na szczycie z ludźmi z balu, którzy stwierdzili, nie wiem jakim cudem, że byłaś przeurocza i kazali mi z tobą przyjść. - powiedział niezadowolony.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:30 pm

    - hmmmmm - zaczęła się zastanawiać, a raczej udawać, że się zastanawia. skrzyżowała ręce na piersi, ale jedną dłoń przyłożyła do podbródka, by móc się nadal zastanawiać. - czyli mnie potrzebujesz. - podsumowała. - i jeśli nie przyjdę, twoja przyszłość będzie zrujnowana. - wyolbrzymiła to specjalnie, chociaz nie wiedziała co to za ludzie, ale na pewno jacyś ważni. - a co ja z tego będę miała? - musiała wiedzieć.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:34 pm

    to, ze potrzebuje astrid to była chyba najgorsza wiadomość ostatniego roku! no może zaraz po tym jak dowiedział się, że jego matka była pospolitą dziwką. - już nie przesadzaj. wcale moja przyszłość nie legnie w gruzach. - skrzywił się, ale niestety w głębi duszy obawiał się, że właśnie tak to się skończy! - pokażesz się znów na salonach, do których tak bardzo chcesz wrócić? zyskasz nową sukienkę? nie myśl, że wytargujesz coś więcej. - mruknął niezadowolony bo jeszcze mu będzie warunki stawiać a i tak uważał się za dobrodusznego, że ją zaprasza.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:39 pm

    to, że potrzebował astrid, było gorsze od tożsamości jego matki. chociaż wszystko zaczęło się właśnie od tego, kim była jego matka. to wszystko jej wina!
    - taaak? to może nie przyjdę i zobaczymy. - wymyśliła kąśliwie. - znowu będziesz musiał traktować mnie publicznie jak swoją księżniczkę, a sukienkę wybiorę najdroższą jak się da. nie chciałbyś przecież, żebyśmy ośmieszyli się przed ważnymi osobistościami... - postanowiła postawić warunki, chociaż plusy, które przedstawił, bardzo jej przypadły do gustu.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:42 pm

    wszystko przez nią. namieszała mu w życiu i to nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu
    - jeśli naprawdę sądzisz, że będę cię błagał to się mylisz... - skrzywił się bo najwyraźniej miała na to ochotę, a on się do tego poziomu nie zniży. nie ma możliwości. - niczego innego się nie spodziewałem. - powiedział niezadowolony bo nie da się ukryc, że podejrzewał, że właśnie tak to się skończy.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:46 pm

    astrid na pewno chciałaby zobaczyć jak się przed nią płaszczy i ją o to błaga, ale z drugiej strony była świadoma, że alojzy może odpuścić i odebrać jej szansę pojawienia się na salonach w nowej sukience. a to było dla niej zbyt cenne!
    - w takim razie jesteśmy umówieni, kochanie. - zatrzepotała rzęsami głupio, żeby go zdenerwować. w sumie nie wiem czy tamci ważniacy uważają ich za parę czy nie? hm.
    avatar


    amsterdam
    polityka zagraniczna
    rojals
    24

    Re: internet&tacos

    Pisanie by aloise amsberg on Wto Sie 18, 2015 7:51 pm

    pewnie tak i to dla alojzego jeszcze większy dramat! skoro się zgodziła to poszedł stamtąd napomykając tylko, ze resztę dogadają przez telefon czy cos.
    avatar


    islandia
    matematyka finansowa
    bankrutka
    22

    Re: internet&tacos

    Pisanie by astrid bachmann on Wto Sie 18, 2015 7:55 pm

    nie mogła się skupić na pracy, bo szukała na telefonie nowej sukienki ;x
    avatar


    st. albans
    za głupia na studia
    #girlonline
    20

    Re: internet&tacos

    Pisanie by bridget kay on Nie Paź 11, 2015 8:17 pm

    siedziały tu i przeglądały prospekty uczelni, które dostały na jakiś targach czy czymś takim.
    - nieważne o ilu uczelniach przeczytamy, i tak żadna nie spodoba mi się bardziej niż st. albans. - stwierdziła odkładając wszystkie katalogi. ona już postanowiła, że tu zostaje.
    avatar


    tokio
    licealistka
    trouble maker
    20

    Re: internet&tacos

    Pisanie by piper singleton on Nie Paź 11, 2015 8:25 pm

    - dlaczego ta w st albans podoba ci się najbardziej? - odłożyła ulotkę na stolik. - jeśli ja tu zostanę to tylko ze względu na ludzi - napiła się soku, który jej przed chwilą przynieśli.

    Sponsored content

    Re: internet&tacos

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:56 pm