sala dyskusyjna

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    sala dyskusyjna

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 6:37 pm

    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by alphonse berube on Nie Paź 19, 2014 3:48 pm

    boże siedział w niedzielę na uczelni bo był zawalony jakąś papierkową robotą. DANIEL OCZYWIŚCIE MIAŁ GO W DUPIE I MU NIE POMAGAŁ. dlatego musiał się z tym uporać sam. wypełniał jakieś kolejne idiotyczne sprawozdanie i przeglądał wnioski od natarczywych studentów, biedak.
    avatar


    londyn
    architektura wnętrz
    HA! GAY!
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by enrique machado on Nie Paź 19, 2014 3:53 pm

    a enrigue... jezu xd co on niby miał tu robić? był na spotkaniu jakiegoś śmiesznego koła naukowego, do którego należał jego były, bo musiał oddać jego rzeczy, no i zwrócił uwagę, że drzwi do sali dyskusyjnej są otwarte, więc tam zajrzał. i przyglądał się przez dłuższą chwilę alfonsowi. każdy jego ruch wprawiał go w podniecenie! ale ten facet był seksi. mrmrmrmrmr.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by alphonse berube on Nie Paź 19, 2014 4:03 pm

    przeraża mnie to co piszesz.............
    pewnie poczuł ten pełen podniecenia wzrok enrique na sobie. nie pomyślał jednak ani przez chwilę, że to wzrok pełen podniecenia bo sorry ale nie był aż tak domyślny i nie obchodziło go to kiedy faceci na niego lecieli. westchnął i zerknął w końcu na chłopaka - chcesz złożyć jakieś pismo, podanie? z chęcią je przyjmę i tak nie mam co robić w niedziele - mruknął ironicznie.
    avatar


    londyn
    architektura wnętrz
    HA! GAY!
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by enrique machado on Nie Paź 19, 2014 4:13 pm

    czemu! xd
    - nie? - zdziwił się trochę i nawet pod nosem zaśmiał. no tak! już wiedział, skąd kojarzy tego gościa. to ich przewodniczący! na rozpoczęciu roku nie był taki zmęczony. co te studia robią z ludźmi! współczuł mu i chyba dlatego poszedł usiąść do ławki przed nim. czy gdzieś im.
    - jestem enrique i przyszedłem ci współczuć. - oznajmił dalej rozbawionym tonem. ale co zrobić, jak miał jakiś nadmiernie flirciarski nastrój? xd
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by alphonse berube on Nie Paź 19, 2014 4:18 pm

    bo tak xd
    nie widział nic zabawnego w tym co powiedział, ale to może dlatego że właśnie był zmęczony, nie wyspany, na dodatek nie wypił popołudniowej kawy. krótko mówiąc był marudny jak dziecko - cześć enrique, nie potrzebuje współczucia tylko pomocy - bo jego prawa ręka daniel w ogóle już mu nie pomagała. to aż dziwne, że dagna tego nie komentuje xd
    avatar


    londyn
    architektura wnętrz
    HA! GAY!
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by enrique machado on Nie Paź 19, 2014 4:29 pm

    pewnie nie czyta, bo nie jest takim szpiegiem jak ty! xd
    - z przyjemnością ci pomogę! co mam robić? - rozejrzał się po tych jego dokumentach i zrobiło mu się słabo na samą myśl, ale przecież już powiedział, że mu pomoże to musi to zrobić! ach, czego to się nie robi dla ostrego seksu z blondaskiem.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by alphonse berube on Nie Paź 19, 2014 4:33 pm

    pewnie tak :c
    dla ostrego seksu do którego nigdy nie dojdzie, chyba że enrique go odurzy do nieprzytomności! - hm, myślę że mógłbyś posortować te dokumenty alfabetycznie - wskazał na stertę papierów, a sam zajął się wypełnianiem i podbijaniem pieczątek. w ogóle nie zwracał uwagi na chłopaka, choć cieszył się że ma pomocnika. może mianuje go swoją prawą ręką!
    avatar


    londyn
    architektura wnętrz
    HA! GAY!
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by enrique machado on Nie Paź 19, 2014 4:36 pm

    enrique ma obie ręce w dobrej kondyncji, więc może mu robić i prawą i lewą, jeśli o to mu chodziło, HEHE. no ale dobra, sortował to już jakiś czas i co chwilę zerkał na niego kątem oka.
    - czemu wszystko sam musisz robić? przecież powinieneś tylko rozdzielać zadania i tyle. - odezwał się w końcu latynos i podrapał się po swojej brodzie. potrzebował chyba chwili przerwy, bo inaczej zapomni jak się nazywa.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by alphonse berube on Nie Paź 19, 2014 4:44 pm

    szybko się męczył pracą umysłową, nie nadawał się do tego sorry - bo nikt nie potrafi zrobić tego odpowiednio - wszyscy jego pomocnicy albo mieszali listy, albo gubili dokumenty, albo właśnie nie układali tego alfabetycznie. byli do bani! - dlaczego przestałeś sortować? - zapytał najnormalniej w świecie, bez żadnego wyrzutu. nie przypuszczał że się już zmęczył.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by daniel roosevelt on Nie Paź 19, 2014 4:45 pm

    hehee, spóźniony zapłon, daniel był zajęty trójkącikami z księciem harry'm, nie miał czasu, sorry ;x
    avatar


    londyn
    architektura wnętrz
    HA! GAY!
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by enrique machado on Nie Paź 19, 2014 4:52 pm

    no cóż xd on jest artystą! xd
    - może zbyt wiele od nich wymagasz? - albo uważał, ze oni nie potrafią i ich wyręczał. takie były teorie enrique, ale co on mógł o tym wiedzieć. w ogóle wydawało mu się, że ten facet to ewidentny gej. był ładnie ubrany, nieprzeciętnie dokładny i dawał mu różne znaki. chyba jemu serio było trzeba faceta i kogoś do kochania ;c
    - bo mam pomysł, by nasza praca była bardziej produktywna. powinniśmy zmienić miejsce. - uśmiechnął się do niego słodziutko.
    avatar


    stoke-on-trent
    -
    fifty shades of alfons
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by alphonse berube on Nie Paź 19, 2014 5:02 pm

    zerknął na niego nieco oburzony - wiedzieli na co się piszą jako członkowie samorządu, rozpisałem im dokładnie obowiązki, a oni i tak nie potrafią ich wykonywać - miał wszystkich za debili krótko mówiąc. pewnie enrique też! nie dawał mu żadnych znaków, pewnie tylko nerwowo majtał długopisem w rękach i latynos odczytał to opacznie - no dobra, ale jeśli chcesz iść do jakiegoś baru albo kawiarni to od razu mówię że próbowałem i takie miejsca mnie rozpraszają - powiedział stanowczo.
    avatar


    londyn
    architektura wnętrz
    HA! GAY!
    26

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by enrique machado on Nie Paź 19, 2014 5:44 pm

    - to musisz być bardziej stanowczy i wymagający. bo kto tu rządzi? ty czy oni? - zerknął na zegarek. trochę go wkurzylo to, że koleś nie chce z nim nigdzie iść.
    - wiesz, co? muszę lecieć. naprawdę mi przykro. może innym razem wyskoczymy gdzieś na piwo - wstał i wyszedł. przez tego tweetera zapomniałam w ogóle co chciałam ęrikę to daj kogoś innego xp
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by aggie holtzman on Wto Lis 11, 2014 11:59 am

    a co, aggie była porządną studentką i nawet w weekendy siedziała na uczelni xd pewnie udzielała korepetycji z matmy jakimś przygłupim licealistom, którzy chcieli bardzo się dostać na tutejszy uniwerek. nie było to jakieś trudne, ale uniwersytet sprawiała wrażenie takiego prestiżowego. a że aggie lubiła się udzielać i śmiać się z głupszych dzieciaków to postanowiła pouczyć trochę licealistów. stała teraz przy jednej z blondynek i próbowała jej wytłumaczyć logarytmy.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by daniel roosevelt on Wto Lis 11, 2014 12:02 pm

    oni raczej nie mieli weekendu, bo jest wtorek i święto narodowe w polsce... daniel akurat miał spotkanie swojego klubu dyskusyjnego onz, w którym wcielali się w różne państwa i rozwiązywali konkretne problemy światowe, wiesz o co chodzi. w każdym razie wpadli taką grupą do sali dyskusyjnej, a okazało się, że jest ona zajmowana! a przecież byli zapisani w grafiku co tydzień o tej samej porze. daniel rozpoznał aggie i od razu powiedział, że się tym zajmie, bo był przecież takim bohaterem w swoim domu. podszedł do niej i odchrząknął.
    - heej aggie. niestety ta sala jest teraz zajęta. - wskazał na grupkę kujonów za sobą.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by aggie holtzman on Wto Lis 11, 2014 12:08 pm

    ej umarłam i jebłam bo mam wolne i byłam przekonana, że to niedziela. tak bardzo ogarnięta jestem ;x chyba kawę muszę wypić..................... ale ze mnie patriotka, serio.
    hahaha, jaki kreatywny klub dyskusyjny, aggie pewnie w swoim klubie budowała roboty, teraz jednak zajmowała się właśnie jakimiś licealistami, nawet jeśli nie było weekendu to pewnie ci licealiści był nadgorliwymi kujonami, nołlajfami i koniecznie potrzebowali korepetycji, a ona miała wolne. pani w sekretariacie na pewno ich nie zapisała bo aggie sprawdzała i ta sala była wolna. odeszła zaraz od tej laski, która głowiła się nad jakimś zadaniem i od niechcenia odparła - nie, nie jest zajęta bo sprawdzałam - skrzyżowała ręce na wysokości cycków - zresztą możesz znaleźć inną wolną salę - dodała zaraz.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by daniel roosevelt on Wto Lis 11, 2014 12:12 pm

    hahahahahaha, mistrz! w ogóle wieczorem na imprezie chcę alfonsa dla bridget!
    takie grupy naprawdę istnieją, widziałam w serialach. nie wiem jakim cudem w środku dnia cała ta grupa nie miała zajęć i mogła spotykać się w swoim klubie, ale może właśnie był to jedyny pasujący termin wśród wszystkich innych zajęć, wykładów czy kółek dodatkowych, bo tam wszyscy byli tacy zapracowani jak daniel, tylko niektórym wychodziło to lepiej niż jemu.
    - to niemożliwe. to jest nasza sala, jesteśmy tu co tydzień. - wskazał na wielką flagę onz wiszącą z tyłu sali. - zresztą wiesz. - dodał, bo na pewno dużo marudził aggie o tym klubie.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by aggie holtzman on Wto Lis 11, 2014 12:18 pm

    OKEJ!!!
    seriale to takie odzwierciedlenie rzeczywistości, pewnie taki chórek jak mieli w glee też istniał. ja też nie ogarniam jakim cudem oni mieli czas w środku dnia, u nas jakieś kluby czy gazetki zawsze spotykają się wieczorami bo nikt nie ma nigdy czasu w dzień. odwróciła się i spojrzała na flagę - to dziś będziecie dyskutować i pracować w innej sali - westchnęła przecierając oczy - słuchaj, mam tutaj piętnastu niezbyt zdolnych uczniów, którym muszę tłumaczyć matmę od podstaw, nie wiem jakim cudem nie potrafią takich banałów, ale nie potrafią więc muszę im to wytłumaczyć, nie mam ochoty się kłócić - mówiła cicho żeby jednak nie urazić tych uczniów xd
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by daniel roosevelt on Wto Lis 11, 2014 12:24 pm

    oczywiście, że seriale to odzwierciedlenie rzeczywistości i w paru nawet widziałam taki klub onz, chociaż najlepiej pamiętam z parks and recreation, a im ufam <3 nie czepiaj się tego, że spotykali się w dzień, ty myślałaś, że jest weekend!
    - nie mamy innej sali. - skrzyżował ręce na piersi i zmierzył ją wzrokiem. - skoro masz tu uczniów, to idź ich uczyć w liceum, gdzie jest ich miejsce. - tak wymyślił. też nie zamierzał się kłócić o głupią salę, ale miał całą swoją drużynę i pełno pracy na dziś, bo szykowali się do ogólnokrajowego konkursu młodych onz, więc żadne aggie z ich przygłupawymi uczniami nie mogły im stanąć na drodze.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by aggie holtzman on Wto Lis 11, 2014 12:30 pm

    nie wiem co to za serial, ale spoko załóżmy że ci wierzę. wszystkie seriale o licealistach są takie realistyczne, szczególnie misfits he he he.
    - to idźcie na świeże powietrze, pogoda jest dzisiaj całkiem sympatyczna - nie padało więc mogli spokojnie pracować na dworze - byłam tutaj pierwsza, mam jeszcze godzinę zajęć a tym mi przeszkadzasz w tym wiesz? - wcale nie miała zamiaru odpuścić, stała tak i nawet nie chciała go dopuścić do tablicy - ja się stąd nigdzie nie wybieram, poszukaj czegoś w skrzydle artystycznym, tam i tak wszyscy się obijają - nie to co na wydziale nauk ścisłych gdzie wszyscy pracowali jak mróweczki ;x
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by daniel roosevelt on Wto Lis 11, 2014 12:37 pm

    parks and recreation nie jest serialem o licealistach i obrażasz mnie, że tego nie znasz.......
    to aggie przylazła nie na ten wydział co trzeba, nawet w dobrym skrzydle nie była... nie wiem jak ona tu trafiła! specjalnie sprawdziła, w której sali zawsze ma daniel i jego onz i przebiegle zajęła im tę salę, żeby się z nim pokłócić. albo dlatego, że tęskniła za nim, a ostatnio cały czas się kłócili i oddalali od siebie i nie wiedziała, jak zagadać, to zaaranżowała tę całą sytuację.
    - nie rób z tego niczego osobistego. - mruknął i wsunął ręce do kieszeni. myślał, że aggie specjalnie się upiera przy swoim, bo jest ciągle na niego zła, chociaż już nie pamiętał o co. gubił się w tym wszystkim.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by aggie holtzman on Wto Lis 11, 2014 12:47 pm

    sprawdziłam co to, ale i tak nie znam bo nie oglądam miliona seriali jak ty xd
    hahaha, pewnie tak było bo mogła wszystko przeprowadzić na swoim wydziale, ale nigdy przenigdy się do tego nie przyzna i będzie udawać, że zrobiła to przypadkiem. szkoda tylko że daniel pewnie już dawno się domyślił o co jej chodzi.... chyba nie doceniła jego inteligencji xd - to ty robisz z tego coś osobistego, ja tylko przyczyniam się do edukacji następnego pokolenia studentów - wyjaśniła. pewnie jakiś gość stał przy tablicy i rozwiązywał jakieś równanie, aggie ukradkiem zerknęła na tablicę i przewróciła oczami - nie, to nie tak - ruszyła do tablicy i starła dłonią znak y, który zamieniła na x - rozumiesz dlaczego? - zerknęła na przestraszonego bardzo licealistę ignorując przy tym daniela.
    avatar


    st. albans
    prawo
    pracoholik
    25

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by daniel roosevelt on Wto Lis 11, 2014 12:54 pm

    jakbym z miliona seriali miała wybrać dziesięć, które obejrzałabym w ciągu całego życia, to ten byłby wśród nich. xd poza tym jestem teraz do tyłu ze wszystkimi serialami, więc już nie jestem takim mistrzem jak dawniej.
    aggie intrygantka! nie wyszło jej za bardzo, bo zarówno ja, jak i daniel, dawno ją przejrzeliśmy!
    - a my ratujemy świat. - stwierdził i skrzyżował ręce na piersi. ktoś tu chyba zbyt poważnie brał do siebie swój mały klubik. zważając jednak na fakt, jakie daniel miał ambicje życiowe, rzeczywiście nie można się dziwić, że uznawał to wszystko za istotne. kiedy aggie skupiła się na licealiście, daniel odwrócił się do wciąż czekającej grupki kolegów i rozłożył bezradnie ręce. aggie była uparta i nie sądził, by dał radę z nią wygrać. to smutne, skoro w klubie onz uczył się metod dyplomatycznych i zawierania kompromisów.
    avatar


    berlin
    mechatronika
    grown up now?
    22

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by aggie holtzman on Wto Lis 11, 2014 1:03 pm

    eeee, spadłaś w rankingu teraz skoro już nie jesteś na bieżąco z serialami. ja to jestem na bieżąco z wszystkimi serialami, które oglądałam. mistrz!
    oczywiście, że jej nie wyszło bo żadna z niej intrygantka, była raczej w tym kiepska, nie to co na przykład ta szmata debbie, o którą owszem dalej się wściekała. kiedyś na pewno się pobiją z nią he he he - ratujecie świat? - uniosła brew i spojrzała na jego mały klubik - dyskutujecie o tym co by było gdyby - dopisała coś na tablicy - to ja zmieniam świat, bo buduję super cuda i edukuję licealistów - powiedziała jakże dumnie.

    Sponsored content

    Re: sala dyskusyjna

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:49 pm