korytarz

    Share
    avatar


    st. albans
    god save the queen
    we love our queen
    102

    korytarz

    Pisanie by st. albans on Pią Paź 03, 2014 6:35 pm

    First topic message reminder :

    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    22

    Re: korytarz

    Pisanie by marylin larsen on Czw Maj 28, 2015 5:54 pm

    no tak. nie ma go co porównywać do matta... - no w sumie.. - mruknęła zastanawiając się nad tym głębiej, bo chyba rzeczywiście powinna się go spodziewać wszędzie. najwyraźniej ralphie po tym strzale w głowę co sobie poprzestawiał w mózgu.... możliwe, że właśnie tak zrobił. daniel do wszystkiego jest zdolny. - ralph! krew z nosa sika ci jak z fontanny a ty śmiesz mi mówić, że nic ci nie jest? - podniosła trochę głos, ale to wszystko dla jego dobra, bo był chwilami taką łamagą że aż się serce krajało, trzeba przecież się nim opiekować!
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: korytarz

    Pisanie by ralphie davenport on Czw Maj 28, 2015 6:02 pm

    ralphie najlepszy z wszystkich, lepszy nawet od bliźniaków! tak, na pewno ten strzał z drzwi sprawił że był bardziej żartobliwy i rozrywkowy! to wszystko zasługa mary! nie będzie musiała go upijać żeby był zabawny! albo kto wie, może sie zabujał w kimś i dlatego był taki radosny, bo fruwał na skrzydłach miłości ehehehehe. chociaż ja nie wiem czy on miał czas na zabujanie się w kimś skoro był sługusem daniela - ciszej - zaczął machać jedną łapką żeby ją uciszyć bo co ona tu krzyczała że krew z niego sikała. to niemęskie! - no to prawie nic mi nie jest - jęknął - daj lepiej drugą chusteczkę - poprosił bo ta, którą przytykał do nosa była już cała we krwi.
    avatar


    st albans
    weterynaria
    crazy!
    22

    Re: korytarz

    Pisanie by marylin larsen on Czw Maj 28, 2015 6:05 pm

    ta, może w danielu się zakochał. nigdy nic nie wiadomo...... - co ciszej co ciszej. - mruknęła i podała mu całą paczkę chusteczek bo chyba jedna kolejna nie wystarczy, pewnie jeszcze gdzieś z boczku go podtrzymywała, żeby nie upadł po raz kolejny.... to mogłoby się nie skończyć za dobrze. - powinieneś chociaż jeszcze chwilę posiedzieć a nie od razu wstawać... - powiedziała marszcząc brwi. - to dla twojego dobra. - dodała. liczyła na to, że skoro słucha daniela to jej też posłucha.... albo zagrozi mu, ze powie danielowi. chociaż daniel to pewnie kazał by mu zapierdalać dalej jak mrówce...
    avatar


    sydney
    dyplomacja europejska
    wreck it ralph(ie)
    22

    Re: korytarz

    Pisanie by ralphie davenport on Czw Maj 28, 2015 6:10 pm

    to nie jest jedna z moich postaci krytpogejów sorry ewka xd
    jeszcze chwile zgrywał twardziela, ale kiedy znów zakręciło mu się w głowie i prawie wyjebał się z maryśką to stwierdził, że to nie są żarty - no dobra, to chodźmy - i poszli bo się przestraszył, że może umrzeć i wtedy kto bedzie danielowi pomagał!?!?!??!?! teraz ty zaczynasz!

    Sponsored content

    Re: korytarz

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Wto Wrz 19, 2017 6:06 pm